ala.ali.ala
14.02.06, 23:31
Taki się wydawał zawsze spokojny mimo, że podszyty emocjami, umiał zapanować
czy udać przynajmniej, że go nie nosi, choć nosi.
Ale jakiś taki nerw się u niego zaczął pojawiać.
Wczoraj na przykład bardzo niegrzecznie się zachowywał u Pospieszalskiego,
kiedy to odwrócił się od mówiącego do niego prof. Legutki.
Panie Profesorze, nieładnie, nie uczyli Pana, że jak się z kimś rozmawia, to
trzeba na niego choć popatrzeć. :)
Jakiś taki też złośliwy bardziej, poddenerwowany. Nerwowe uśmiechy.