GW manipuluje sondażem CBOSU o aborcji

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.02, 17:07
entrum Badania Opinii Społecznej przeprowadziło w październiku ankiety wśród
1231 Polaków. Wynika z nich, że wzrasta liczba osób, które są przeciwne
zabijaniu dzieci nienarodzonych. O ile w 1991 r. ok. 33 proc. badanych
opowiadało się za zakazem zabijania, w 1996 r. liczba ta wzrosła do ok. 44
proc. i do dziś oscyluje na tym poziomie. Jednocześnie maleje liczba tych,
którzy nie mają szacunku dla ludzkiego życia. Liczba osób deklarujących
możliwość zabójstwa poczętego dziecka skurczyła się do 10 proc. Takie wnioski
można wyciągnąć, interpretując badania CBOS-u.
Do diametralnie odmiennych ustaleń doszła jednak dziennikarka "Gazety
Wyborczej". I tak czytelnicy gazety mogli dowiedzieć się, że aż 83 proc.
Polaków uważa, że "przerywanie ciąży powinno być dozwolone". Kilka linijek
dalej można jednak wyczytać, że zaledwie 13 proc. ankietowanych dopuszcza
tzw. aborcję na życzenie. Jak to się stało? Autorka zsumowała po prostu
wyniki kilku różnych odpowiedzi na różne pytania i zakwalifikowała je jako
jedną kategorię. Statystycy wiedzą, że jest to ordynarna manipulacja.
Badania ankietowe mają to do siebie, że odpowiedź w dużej mierze zależy od
sposobu postawienia pytania. W sondażu CBOS-u zapytano ankietowanych: "Czy
kobieta, jeśli tak zdecyduje, powinna mieć prawo do aborcji w pierwszych
tygodniach ciąży?". Czy wyniki byłyby takie same, gdyby nieco zmodyfikowano
to zdanie i zapytano: "Czy kobieta, jeśli tak zdecyduje, powinna mieć prawo
do zabicia swojego dziecka?".
- Wynik badania CBOS-u potwierdza słuszność i poparcie społeczne
obowiązującej dzisiaj ustawy - uważa dr inż. Antoni Zięba, wiceprezes
Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.
- Te sondaże pokazują, że rośnie w społeczeństwie poparcie dla prawa do
życia, około 13 proc. ankietowanych dopuszcza zabójstwo dziecka poczętego bez
ograniczeń, ale to zdecydowana mniejszość - komentuje. Zwraca również uwagę
na to, że w skali świata bardzo często dokonuje się manipulacji wszelkiego
rodzaju sondażami czy wynikami badania opinii publicznej. - Zazwyczaj badania
te zawyżają liczbę zwolenników aborcji i zmniejszają liczbę osób, które
przeciwne są prawu do zabijania - mówi Zięba. Mechanizmy te doskonale
odsłonił dr Bernard Nathanson, znany obrońca życia, który w latach 60.
uczestniczył w procederze legalizacji zabijania poczętych dzieci w USA. Ponad
10 lat temu, przemawiając do Irlandczyków, opowiadał, jak wyglądało
fałszowanie sondaży dokonywane przez niego i jego współpracowników. "W 1968
r. wiedzieliśmy, że uczciwie przeprowadzone wśród Amerykanów ankiety na temat
przerywania ciąży oznaczały dla nas druzgocącą klęskę. Zdecydowaliśmy się
działać inaczej. Posługując się środkami masowego przekazu,
rozpowszechnialiśmy wyniki przeprowadzonych przez nas rzekomo ankiet,
twierdząc, że 50 lub 60 proc. Amerykanów chce legalizacji przerywania ciąży.
To była niezwykle skuteczna taktyka samospełniających się proroctw" - mówił
Nathanson.
Widać od tamtych czasów niewiele się zmieniło.
    • iznota33 Re: GW manipuluje sondażem CBOSU o aborcji 21.11.02, 17:12
      Oszolku,inny palant już to przepisal.nie musisz sie trudzic.twoje objawienia
      przepisane ze szmatlawca i tak wszyscy maja w dupie.
      • Gość: Oszołom z RM Re: GW manipuluje sondażem CBOSU o aborcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.02, 17:28
        A kto konkretnie i w którym miejscu się to znajduje? (ten tekst o tym sondażu
        rzecz jasna!)
        • iznota33 Re: GW manipuluje sondażem CBOSU o aborcji 21.11.02, 17:40
          nie badz taki leniwy - [poszukaj.nie bede za ciebie odwalal roboty.mnie za to
          nie placa.
          czy bez forsy tez jestes taki aktywny?
    • jaceq Kłapouchy, chociaż Ty nie manipuluj... 21.11.02, 20:35
      ...bo sobie przytniesz zipem.
Pełna wersja