ubekubek
19.02.06, 00:06
Republice Czech
Prezydenci przeciw "euronaiwnym"
"Obydwaj szukamy w Unii Europejskiej rozsądnego układu, który przynosiłby nam
więcej efektów niż kosztów" - oświadczył wczoraj w Pradze czeski przywódca
Vaclav Klaus goszczący polskiego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Dodał
jednocześnie, że obaj nie są eurosceptykami, jedynie walczą z "euronaiwnymi".
Obaj przywódcy krytycznie odnieśli się również do projektu unijnej
konstytucji.
Przywódcy Polski i Czech sprzeciwili się też przyjęciu projektu konstytucji
unijnej w obecnej wersji. Oświadczyli jednocześnie, że praca nad nowym
dokumentem "porządkującym działanie UE" jest konieczna. Vaclav Klaus
zaznaczył, że w nowym projekcie nie powinno już być "wielu zdań zawartych w
obecnym traktacie". - Zdaję sobie sprawę, że w trakcie najbliższych tygodni w
ciągu tych rozmów, które będę prowadził, ta sprawa będzie wracała, i wiem, że
będę przekonywany, ale też będę się starał przekonywać - zadeklarował z kolei
polski prezydent.
- Nie uważamy, że na kontynencie europejskim powinno dojść do totalnej
unifikacji. Boimy się utraty naszej suwerenności - podkreślił Klaus. Z kolei
prezydent Kaczyński zaznaczył, że uważa członkostwo Polski w UE za sukces
i "rzecz bardzo cenną". - Ale to nie oznacza, że suwerenność odzyskana przed
16 laty nie jest wartością
- jest olbrzymią wartością - stwierdził.
Lech Kaczyński poparł też stanowisko Vaclava Klausa w sprawie ustawy
przewidującej legalizację związków homoseksualnych. W czwartek prezydent
Czech zawetował ją. Polski przywódca podkreślił na konferencji prasowej po
rozmowach delegacji obu państw, że w obecnym polskim Sejmie podobna ustawa
nie miałaby szans. Dodał jednak, że gdyby została uchwalona, "oczywiście by
ją zawetował".
Podczas rozmów obaj przywódcy zadeklarowali chęć współpracy na forum Unii,
NATO i w ramach Grupy Wyszehradzkiej łączącej Polskę, Czechy, Węgry i
Słowację.
Członkowie polskiej delegacji podkreślają, że podczas wizyty zostały
nawiązane bardzo serdeczne relacje między obu prezydentami. Vaclav Klaus
powiedział na konferencji prasowej, że Polska jest krajem "o twardym
kręgosłupie, krajem, który się nie kłania" i to mogłoby być wzorem dla
Czechów. Lech Kaczyński odwzajemnił się, mówiąc, że Polska mogłaby się
wzorować na czeskim spokoju i porządku.
BM, PAP