tadeuszx
22.02.06, 12:30
Oczywiście, tytuł to swego rodzaju prowokacja, ale temat jest ważny. Umieć
manipulowanie innymi tak aby spełniali moje zamysły. Pokusa niewąpliwie duża.
Pewnie każdy z nas chciałby postępować tak, aby otoczenie wykonywało to, co ja
chcę. Pomarzyć, dobra rzecz. Posłuszna żona. Na przykład. Miły szef,
przyjmujący bez oporów moje propozycje i rozwiązania, czy choćby ta cizia w
pracy, która zrobi wszystko, co jej powiem... Zaraz, spokojnie...Ale dobrze by
było! Taki np. psycholog, potrafi nieźle człowiekiem „zakręcić”. A te różne
„guru” z sekt? Też nieźle umieją poplątać ludziom w głowach. Ale też niektórzy
nasi politycy są w tym dobrzy. Nawet mistrzowie się trafiają. A w sieci? Mało
jest oszołomów, którzy tak potrafią manipulować informacjami, że trzeba czasu,
zanim człowiek się połapie, że „coś tu nie gra”. O mediach nie wspomnę, bo
właśnie w jednym jestem. Nie chcę się narażać. Ale może ktoś odważniejszy,
przypnie im jakąś „łatkę”?