Gość: robas
IP: *.asapsoftware.com
25.11.02, 16:36
Cos tu jest nie tak.
Dziennikarze kupuja 450 gram trotylu od policjantow, oglaszaja
to wszem i wobec i sa "oskarżeni o nielegalne posiadanie
materiałów wybuchowych i wprowadzenie powszechnego zagrożenia
dla zdrowia i życia ludzkiego"?
Czyz nie stwarza zagrozenia sprzedaz srodkow wybuchowych przez
policje? Czy dziennikarze kupili je z zamiarem uzycia?
Czy policjant dokonujacy "zakupu kontrolowanego" od innego
policjanta takze bylby oskarzony o to samo?
Wiem, ze juz to walkowano kilkakrotnie, ale drazni to wybiorcze
traktowanie ludzi przez nasze organy, ktorych zadaniem jest
obrona prawa.