Nie brał udziału w linczu

24.02.06, 21:11
dobrze zabili że zabili tego ćwoka... napadnięty ma sie prawo bronić i koniec
kropka
    • michalw4 Podejrzani pomawiali? 24.02.06, 22:15
      Skoro dwaj podejrzani o lincz pomawiali niewinnego człowieka, czyli inaczej
      mówiąc mataczyli i utrudniali śledztwo, to co oni robią na wolności? Przecież to
      jest podstawa do tymczasowego aresztowania?
    • tomaszek144 Re: Nie brał udziału w linczu 24.02.06, 23:23
      Czy obrońcą tego podejrzanego był adw. Józef L.???? :))) Pewnie tak !!! ;)
      • ala.ali.ala Re: Nie brał udziału w linczu 25.02.06, 16:00
        Ale to było w czasie jak byli właśnie aresztowani. Po wyjściu odwołali tamte
        zezania.
        Czy to też według Ciebie mataczenie?
        Nie można aresztować kogoś, kto jest już aresztowany. Tak mi się wydaje.;)
        Widocznie teraz nie ma już obaw mataczenia, materiał dowodowy zebrany, to po co
        trzymać ludzi w areszcie?
    • nowicjusz-portal Re: Nie brał udziału w linczu 25.02.06, 15:50
      Nie jestem za zabijaniem ludzi ale napadniety powinien miec prawo bronić siebie
      i innych bez konsekwencji. Kto decyduje sie naruszac prywatność i nietykalność
      drugiej osoby powinien mieć świadomość tego,że konsekwencje tego czynu
      będzie ponosił zawsze on tzn. atakujący a nie napadniety, broniący się.
      To jest chore,że miałbym dopiero się dać pobić,żeby móc się bronić. Paranoja!!!!!!!
      • mn7 Re: Nie brał udziału w linczu 26.02.06, 18:20
        nowicjusz-portal napisał:

        > Nie jestem za zabijaniem ludzi ale napadniety powinien miec prawo bronić
        siebie
        > i innych bez konsekwencji.

        I takie prawo ma. Zob. art. 25 kodeksu karnego.

        > Kto decyduje sie naruszac prywatność i nietykalność
        > drugiej osoby powinien mieć świadomość tego,że konsekwencje tego czynu
        > będzie ponosił zawsze on tzn. atakujący a nie napadniety, broniący się.

        Owszem, tak też konsekwentnie Sąd Najwyższy i doktryna prawa karnego.
        Nie jest natomiast "konsekwencją" o jakiej mówisz bycie z premedytacją zabitym
        po kilku godzinach.

        > To jest chore,że miałbym dopiero się dać pobić,żeby móc się bronić.

        A z czego by to miało wynikać?

        > Paranoja!!!
        > !!!!

        Stanowczo zbyt się obawiasz o swoje zdrowie. Raczej brak wiedzy.


Pełna wersja