zwykly2 25.02.06, 16:31 bułek? Po co Oni wyjeżdżają? Czy wrócą jak ptaki z zimowiska? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kosciol.mlodziezy.psychicznej Nie radzę im wracać do tego burdelu 25.02.06, 16:37 jakim jest tzw. Polska. Odpowiedz Link Zgłoś
great.one nawet nie widza,ze jak zawsze wyjezdzaja 25.02.06, 16:43 najlepsi.W koncu zostana tu tylko starzy,biedni i niezaradni.I obudza sie z reka w pelnym nocniku,ktorego nie bedzie mial kto sprzatnac. Swiat jest wielki,piekny i pruje do przodu.I ma w powazaniu nasz nieustanny lament i pretensje do wszystkich. Zrozumcie ,ze nikt nie uciekalby za chlebem z tego kraju,gdyby byl krajem normalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: nawet nie widza,ze jak zawsze wyjezdzaja 25.02.06, 21:08 great.one napisał: > najlepsi. Tylko jak to się dzieje, że ci "najlepsi" głównie myją gary, kelnerują, sprzątają kible, opiekują się staruszkami i niepełnosprawnymi, bądź są kierowcami komunikacji miejskiej, pracując za stawki minimalne lub niewiele wyższe ?... Odpowiedz Link Zgłoś
kropek_oxford Buhahaha! Czy ty myslisz, ze w brytyjskiej 25.02.06, 21:25 komunikacji miejskiej zatrudni sie kogokolwiek bez ZAWODOWEGO PRAWA JAZDY NA AUTOBUSY MIEJSKIE i przynajmniej 10 letniego stazu pracy? Nb. wiekszosc polskich kierowcow tutaj to panowie kolo czterdziestki. A stawka dla kierowcow jest jedna w ...danym miescie. W Londynie kierowca z nadgodzinami wyciagnie i z 600 funtow tygodniowo (czy Polak czy Bryt); w mniejszym miescie - sporo mniej. Brytyjskie prawo pracy NIE POZWALA ROZNICOWAC ZAROBKOW ZE WZGLEDU NA NACJE, tylko ze wzgledu na kwalifikacje. A ze Polakom ich czasem brak lub nie chce sie im zalatwiac potwierdzenia dyplomu, to i - jak polskie pielegniarki - robia za starsze salowe za 15.000 rocznie, a nie za 25.000 jako wykwalifikowane pielegniarki (registered nurses). Odpowiedz Link Zgłoś
zwykly2 Re: Buhahaha! Czy ty myslisz, ze w brytyjskiej 25.02.06, 21:32 Masz racje kropek, ale i u Was to już pieniądż. Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: Buhahaha! Czy ty myslisz, ze w brytyjskiej 25.02.06, 22:17 Masz rację tylko, że tematem wątku jest emigracja tych niby najlepszych, a ja pod tym pojęciem rozumiem ludzi z wyższym wykształceniem, znajomością języków i najwyższymi kwalifikacjami. Dla takich ludzi praca w charakterze kelnera, pomywacza, zamiatacza, czy opiekuna społecznego nie jest chyba szczytem aspiracji zawodowych nawet biorąc pod uwagę róznice w wynagrodzeniach... A kierowców autobusów w Polsce póki co też nie brakuje... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kropek_oxford A KTO z nich tak pracuje?Uniwersyty daja stypendia 26.02.06, 03:41 doktoranckie w wys. 10.000 funtow rocznie, lapia i czterdziestoletniego doktoranta z Polski, bo...miejscowych chetnych niewielu, a "przerob" trzeba utrzymac. A po takim doktoracie trudno nawet na najgorszym stolku w gminie zarobic mniej niz 35-40.000 funtow (wierchuszka social services - dla humanistow i socjologow)rocznie. O stanowiska kelnera bija sie mlodzi Brytyjczycy - takze z dyplomami, bo praca ciekawa i poplatna. Sprzatanie to ulubione dorabianie sobie "na szminki" czysto angielskich gospodyn domowych - wyskoczy sobie z domu po odwiezieniu dzieciakow do szkoly, a przed obiadem i pare groszy dla siebie zarobi. Ba, mlodzi pisarze i inni artysci zakladaja tu jednoosobowe firmy sprzatania sklepow, bo szybko na zycie zarobia i beda mieli czas na swa tworczosc (jak widzisz, stosunek do tej pracy jest inny nizli w waszej postkomunie). A praca opiekuna spolecznego - w zaleznosci od kwalifikacji i tego co sie potrafi - moze byc bardzo poplatna: zona (tez polski dyplom) miala w jednym z unijnych programow dla trudnej mlodziezy ponad 25.000 rocznie za POL etatu(- podatek, proporcjonalnie spory od takiej placy)- abstrahuje od faktu, ze ten program wspoltworzyla, ale kto tego innym broni? Nb. I brytyjskie magistrantki zaczynaja w knajpach jako kelnerki, by po roku byc managerem klubu czy restauracji - znam Polke z identyczna kariera w tutejszej, wyzszej klasy, gastronomii:))) PS: Spotkalem tylko jednego Polaka pracujacego ponizej kwalifikacji - i to via polskie media: magisterka historii, co zorganizowal strajk w dublinskim Tesco. W tym samym czasie (bo sprawdzilem momentalnie w necie - nawet w dyskusji na forum link do tej oferty podalem) dublinski Trynity College poszukiwal historyka z panstw bylego bloku sowieckiego. Nic dodac, nic ujac - ten polski historyk najwyrazniej tylko do pracy w Tesco sie nadawal:))) Odpowiedz Link Zgłoś
a.adas Ja to widzę tak 25.02.06, 22:21 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=36800684&a=36802862 Odpowiedz Link Zgłoś
kwaczka11 Re: Czy młoda emigracja to szukanie chleba czy 25.02.06, 16:43 emigranci zwykle nie wracaja do kraju swego urodzeniua. wiekszosc nie odwiedza po smierci rodzicow. wiezi sie oslabiaja, kontakty slabna, lojalnosc do nowej ojczyzny rosnie razem z dziecmi. Odpowiedz Link Zgłoś
haen1950 Re: Czy młoda emigracja to szukanie chleba czy 25.02.06, 16:46 Nasz Rezydent bardzo promuje emigrację. Dośpiewajcie sobie resztę. Odpowiedz Link Zgłoś
great.one poniewaz: 25.02.06, 17:11 1.Nie moga tu znalezc dla siebie pracy,jakiej szukaja. 2.Lub moga,ale placa jest za niska 3.Nie widza,zeby w najblizszej przyszlosci sytuacja mogla sie poprawic. Poza tym,emigracja jest zjawiskiem normalnym.W swoim czasie Irlandia wyludnila sie,bo wszyscy wyjechali do Stanow.Podobnie bylo we Wloszech. Trudno miec pretensje do mlodych,ze sa niecierpliwi.Nigdy nie bylo takich mozliwosci zarabiania,jak dzis i tak blisko.A zycie ma sie tylko jedno.Wiec szkoda czasu Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin Sadze, ze te wszystkie zale na temat emigracji 25.02.06, 20:57 mlodych nie maja zbyt wielkiego sensu. Czym to uzasadniam ? Otoz mimo, ze jestem przeciwnikiem eurokolchozu jedynym jego plusem jest to, ze mozna w paru krajach tzw. starej UE podjac legalnie prace i wjechac tam bez zadnych formalnosci nawet na dowod osobisty. Zapewne w dluzszej perspektywie czasowej bedzie to mozliwe we wszystkich krajach starej UE. Otoz mniemam, ze lwia czesc z wyjezdzajacych mlodych ludzi i tak by wyjechala na jakis czas z Polski z czystej ciekawosci swiata nawet jakby Polska byla krajem mlekiem i miodem plynacym. Oczywiscie czynnik ekonomiczny ma znaczenie nie przecze, ale sadze w przypadku duzej czesci mlodych nie az decydujace. Jakbym mial inne lata i nie byl uwiazany wieloma sprawami w Polsce sam bym pewnie gdzies z czystej ciekawosci na jakis czas wyjechal. Odpowiedz Link Zgłoś
owsienko Towarzysz prezio już nienajmłodszy, a dał dyla 25.02.06, 21:17 do Szwajcarii. Woli tam kible szorować, niż dostać się w łapy Giertycha i Ziobry. Odpowiedz Link Zgłoś
axx61 Re: Towarzysz prezio już nienajmłodszy, a dał dyl 25.02.06, 23:49 Przestancie panstwo ubolewa. Jest robota to wyjezdzaja. Jak by byla w Polsce to niektorzy by sie zastanowili i wyjechali...pozniej. Jest praca dla kazdego i w zawodzie. Szkoda czasu i osobiscie zachecam wszystkich chcacych a w szczegolnosci wyksztalconych. Jechac i olac. Odpowiedz Link Zgłoś
bak_on Re: Sadze, ze te wszystkie zale na temat emigracj 26.02.06, 04:11 Niestety emigracja najbardziej aktywnej ludnosci w Polsce zaczyna stanowic glowny towar eksportoway. Oczywiscie znaczna czesc i wroci z powrotem po jakims epizodzie zyciowym. Niemniej znaczna czesc juz pozostanie, przynajmniej do wieku emerytalnego, w lepszej dla siebie rzeczywistosci. Tych ludzi juz dla Polski zabraknie. Wyjechac, poznac i wrocic to jedna rzecz, wyjechac i nie widziec potem sensu do czego ma sie wracac to niestety realia wspolczesnej Polski. Ponad emocjami jednak dominuje zwykly egzystencjalizm. Odpowiedz Link Zgłoś
great.one dalej lustrujcie,obsadzajcie swoimi co sie da, 26.02.06, 07:07 grzebcie w cmentarzach i historii zamiast pruc do przodu.Obudzicie sie juz wkrotce w 30 milionowym,zacofanym kraju.Tylko kto wam da emerytury.Bo napewno nie mlodzi,nie specjalisci i nie elita.Moherki tez nie.Wiec powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
p.smerf Re: dalej lustrujcie,obsadzajcie swoimi co sie da 26.02.06, 07:29 Niestety nasi wodzowie udają, że nie wiedzą, iż instytutami indokrynacji młodzież, badaniami pochodznie dziennikarzy, ani komisjami supernadzwyczajnymi, rynku pracy się nie stworzy. Niedawno czytałem w DF rozmowy z młodymi Polakami mieszkającymi na Green Poincie. Charakterystyczne zdanie: "tutaj jak stracisz jedną pracę to znajdziesz druga, a jak i tą stracisz, to trzecią. A u nas w Polsce w naszym mieście, jak stracisz pracę to latami nie dostaniesz innej. Odpowiedz Link Zgłoś
great.one TAK.Bylem teraz w Jeleniej Gorze.Wladze nawet sie 26.02.06, 07:32 staraja.Zdobyli pieniadze od Unii,organizuja rozne kursy i szkolenia,ale nawet wtedy pracy NIE MA.I nie bedzie,bo nikt tu nie zainwestuje nawet grosza,gdy ze wszystkich stron slyszy o rozliczaniu prywatyzacji i przedsiebiorcow,o renacjonalizacji,zrywaniu umow miedzynarodowych i nieustannym podsycaniu antysemityzmu i homofobii w szeroko rozumianym sensie. Odpowiedz Link Zgłoś