Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :)

25.02.06, 21:22
Jak wiadomo przedwojenni Żydzi z językiem kraju w którym ich goszczono (polskim) mieli spore problemy. Czy powiedzieć "na Nalewkach" czy "na Nalewki" to była trudność nie do przeskoczenia.
Jeżeli nie znali języka, to trudno byłoby wymagać od nich znajomosci historii.
Sytuacje wynikające z tego upośledzenia bywały komiczne.

Łysiak opisuje w "Empireum" jak to Słonimski odwiedził żydowskich antykwariueszy i zobaczył rycinę ksiecia Poniatowskiego skaczącego do Elstery.
Podpis reklamowy żydowskiego geniusza-antykwariusza pod tym był taki:

"Kościuszek okazyjnie skacze do Estery"...
    • p.smerf Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 25.02.06, 21:30
      Proponuję Ci wycieczkę do Hamtramk (przedmieście Chicago zamieszkałe głównie
      przez Polaków) to zobaczysz, jak perfekcyjnie opanowali angielski. Niektórzy
      mieszkają tam już od czasów wojny.
      • bolek-i-lolek Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 25.02.06, 21:51
        p.smerf napisał:

        > Proponuję Ci wycieczkę do Hamtramk (przedmieście Chicago zamieszkałe głównie
        > przez Polaków) to zobaczysz, jak perfekcyjnie opanowali angielski. Niektórzy
        > mieszkają tam już od czasów wojny.


        Ty nie rozumiesz pewnych rzeczy. Polacy, którzy przyjechali jako dorosli do USA w oczywisty sposób mogą nie opanować języka.
        Ale ci Polacy, którzy sie w USA urodzili, albo przyjechali jako dzieci zawsze mówią jak Amerykanie.
        A Żydzi po kilkuset latach pobytu w Polsce nie umieli wyjść z getta nawet w minimalny - językowy sposób.
        • kbaggins Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 25.02.06, 22:55
          > Ty nie rozumiesz pewnych rzeczy. Polacy, którzy przyjechali jako dorosli do
          USA
          > w oczywisty sposób mogą nie opanować języka.

          Na czy opierasz oczywistość tego zjawiska? Mnie osobiście do tej pory się
          wydawało, że jadąc współcześnie do obcego kraju trzeba znać używany w nim
          język. To nie te czasy, gdy emigrowały całe osady i tworzyły się specyficzne
          enklawy.

          > Ale ci Polacy, którzy sie w USA urodzili, albo przyjechali jako dzieci zawsze
          > ówią jak Amerykanie.

          Częściowo się mylisz, kolego. Ci, który się tam urodzili, i których rodzice nie
          próbowali ich uczyć polskiego w domu faktycznie mówią jak Amerykanie. Pozostali
          zawsze mają mniejszy lub większy obcy akcent - no, chyba że zaliczają się do
          nielicznej grupy geniuszy językowych potrafiących mówić z dowolnym akcentem.

          > A Żydzi po kilkuset latach pobytu w Polsce nie umieli wyjść z getta nawet w
          min
          > imalny - językowy sposób.

          Znowu błąd - oni nie tyle nie mogli, ile nie chcieli. Ten naród od kilkuset lat
          miał w zasadzie jeden cel - przetrwać, nawet pozostając w diasporze. Ci
          nieliczni, co chcieli, bez problemu wychodzili z getta, przełamując wszelkie
          bariery do tego stopnia, że dopóki nie powiedzieli, że są Żydami, nikt ich
          nawet o to nie podejrzewał.
          Poza tym, gdyby nawet chcieli wyjść z getta, zawsze znalazłby się ktoś, kto by
          ich tam z powrotem wepchnął.
          • bolek-i-lolek Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 26.02.06, 16:15
            > Na czy opierasz oczywistość tego zjawiska? Mnie osobiście do tej pory się
            > wydawało, że jadąc współcześnie do obcego kraju trzeba znać używany w nim
            > język. To nie te czasy, gdy emigrowały całe osady i tworzyły się specyficzne
            > enklawy.


            Dokładnie te czasy.
            Jak widać nie masz pojecia o tych sprawach.
            Zwłaszcza w USA od początków do terazniejszości jest znane z posiadania enklwa etnicznyc, mówiących własnym jezykiem.
            Od Żydów, Latynosów do Chinczyków.


            > Częściowo się mylisz, kolego. Ci, który się tam urodzili, i których rodzice nie
            >
            > próbowali ich uczyć polskiego w domu faktycznie mówią jak Amerykanie. Pozostali
            >
            > zawsze mają mniejszy lub większy obcy akcent - no, chyba że zaliczają się do
            > nielicznej grupy geniuszy językowych potrafiących mówić z dowolnym akcentem.

            Którzy pozostali?
            Jezeli sie uczyli od wczesnego dziecinstwa, to mają akcent taki, jak okoliczni autochtoni.
            A akcent w USA ma każdy. Jankes ma inny od rednecka.Ty cgyba nie rozumiesz kompletnie tych spraw.
            A inną rzeczą jest akcent obcy w pierwszym pokoleniu, a inną kompletna nieznajomosc języka po setkach lat.

            > > A Żydzi po kilkuset latach pobytu w Polsce nie umieli wyjść z getta nawet
            > > imalny - językowy sposób.
            >
            > Znowu błąd - oni nie tyle nie mogli, ile nie chcieli. Ten naród od kilkuset
            > miał w zasadzie jeden cel - przetrwać, nawet pozostając w diasporze.

            No widzisz. To jednak ich wina. Ten plemienny szowinizm trzymał ich w upośledzeniu.
            Nikt ich nie zmuszał. A ręcz przeciwnie. Każdy chciał i wpływał na nich, żeby sie asymilowali.


            > nieliczni, co chcieli, bez problemu wychodzili z getta, przełamując wszelkie
            > bariery do tego stopnia, że dopóki nie powiedzieli, że są Żydami, nikt ich
            > nawet o to nie podejrzewał.

            Dlaczego byli ciągle Żydami, skoro sie zasymilowali? Jeżeli juz nie byli nawet wyznawcami judaizmu?
            Czyżby sugerujesz, że łatwiej wyciągnąć Żyda z getta, niż getto z Żyda?


            > Poza tym, gdyby nawet chcieli wyjść z getta, zawsze znalazłby się ktoś, kto by
            > ich tam z powrotem wepchnął.

            I zwykle był to miejscowy rabin i reszta żydowskiego piekiełka, która za nogi wciągała z powrotem do kotła Żyda, który chiał sie wydostać.
      • axx61 Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 26.02.06, 19:57
        A ja proponuje Ci nie wypisywanie niesprawdzonych faktow. Hamtramck nie jest
        przedmiesciem Chicago. Znajduje sie w centrum Detroit jako niezalezna
        enklawa. Polakow jest tam bardzo malo. Dominuja nacje arabskie. Glowna
        synagoga w centrum zostala zaadaptowana na...bank a po kosciolach polskich w
        Detroit zostaly tylko mury z wyjatkiem ladnie utrzymanego kosciola sw.Floriana
        w Hamtramck.
      • i-love-2-ski Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 27.02.06, 02:59
        p.smerf napisał:

        > Proponuję Ci wycieczkę do Hamtramk (przedmieście Chicago zamieszkałe głównie
        > przez Polaków) to zobaczysz, jak perfekcyjnie opanowali angielski. Niektórzy
        > mieszkają tam już od czasów wojny.

        znam wielu takich ,ktorzy znaja ten jezyk perfekt,w koncu musza sa
        businesmanami,managerami,naukowcami,lekarzami czy innymi specjalistami. w koncu
        nie kazdy jak ty przyjechal tu do wujka zenka i pracuje na czarno w porcie.
    • kropek_oxford Koszmarne! Taki Tuwim, Slonimski, Korczak...Zgroza 25.02.06, 21:33
      ta ich polszczyzna, nieprawdaz? Buhahahaha!!! Jak prosty czlowiek cos powie, to
      juz powie;)
      • bolek-i-lolek Znowu analfabeta 25.02.06, 21:46
        Ty nie rozumiesz co czytasz. Za każdym razem.
        Ile razy ci trzeba to tłuć do kapuscianego łba?

        A Tuwim miał dobry język. On i inni wyrwali sie z getta i stali sie zasymilowanymi Polakami.

        Na dobry polki Tuwima daje ci wiersz znaleziony na internecie

        ŻYDZI - Julian Tuwim

        Czarni, chytrzy, brodaci,
        Z obłąkanymi oczyma,
        W których jest wieczny lęk,
        W których jest wieków spuścizna,
        Ludzie,
        Którzy nie wiedzą, co znaczy ojczyzna,
        Bo żyją wszędy,
        Tragiczni, nerwowi ludzie,
        Przybłędy.

        Szwargocą, wiecznie szwargocą
        Wymachując długimi rękoma,
        Opowiadają sobie jakieś trwożne rzeczy
        I uśmiechają się chytrze,
        Tajnie posiedli najskrytsze
        Z miliarda czarnych, pokracznych literek
        Ci chorzy obłąkańcy,
        Wybrany Ród człowieczy!
        Pomazańcy!

        Pogładzą mokre brody
        I znowu radzą, radzą...
        - Tego na bok odprowadzą,
        Tego wołają na stronę,
        Trzęsą się... oczy strwożone
        Rzucą szybko przed siebie,
        Czy ktoś nie słyszy...

        Wieki wyryły im na twarzach
        Bolesny grymas cierpienia,
        Bo noszą w duszy wspomnienia
        O murach Jerozolimy,
        O jakimś czarnym pogrzebie,
        O rykach na cmentarzach...

        ...Jakaś szatańska Msza,
        Jakieś ukryte zbrodnie
        (...pod oknami... w piątki... przechodnie...
        Goje... zajrzą do okien... Sza! Sza-a-a!)
        • kropek_oxford A ja ci dam przyklad "polszczyzny" owczesnego 25.02.06, 22:00
          polskiego i katolickiego wiesniaka - bez wzgledu na narodowosc warstwy
          najnizsze wladaly jednako koszmarna polszczyzna:
          "Rekie nogie ja nie mogie..";)
          • felinecaline Re: A ja ci dam przyklad "polszczyzny" owczesnego 26.02.06, 10:47
            Tuwim nie tylko nie wypieral sie swoich zydowskich korzeni, ale pomimo tychze
            stac go bylo po prostu na krytyczny stosunek do swojego narodu, czego niestety
            nie mozna powiedziec o wieluPolakach uwazanych lub uwazajacych sie za ielkich
            patriotow.
        • kbaggins Re: Znowu analfabeta 25.02.06, 23:03
          > A Tuwim miał dobry język. On i inni wyrwali sie z getta i stali sie
          zasymilowan
          > ymi Polakami.

          Oj, chłopie, chłopie. A czy kiedykolwiek Tuwim wyparł się zwego pochodzenia?
          Czy uważał, że pisząc po polsku, przestał być Żydem?
          Nie wiem, czy cytowany wiersz jest autorstwa Tuwima. Załóżmy, że tak - czy
          świadczy to o tym, że Tuwim nienawidził swoich rodaków? Znam kilka wierszy
          autorstwa Polaków z dziada pradziada, które w równie nieoględny sposób
          krytykują polskie przywary - i co, mamy przez to rozumieć, że autorzy mieli w
          pogardzie własną nację?

          Sięgnij po lepsze argumenty. Zarzucasz innym, że nie rozumieją co czytają - jak
          na razie, to ja widzę, że ty nie bardzo rozumiesz, co sam napisałeś.
          • bolek-i-lolek Re: Znowu analfabeta 26.02.06, 16:18
            > na razie, to ja widzę, że ty nie bardzo rozumiesz, co sam napisałeś.

            Na razie, to ja widzę, że ty nie rozumiesz po polsku. A o tym jest tenwątek.

            > Oj, chłopie, chłopie. A czy kiedykolwiek Tuwim wyparł się zwego pochodzenia?
            > Czy uważał, że pisząc po polsku, przestał być Żydem?

            A kto ci to napisał, babo?


            > Nie wiem, czy cytowany wiersz jest autorstwa Tuwima. Załóżmy, że tak - czy
            > świadczy to o tym, że Tuwim nienawidził swoich rodaków?

            A kto ci to napisał?


            > Sięgnij po lepsze argumenty.

            Argumenty w czym?

            Ty najwyraźniej czytasz co innego niż jest napisane.
            Własnie o upośledzeniu piszę.
      • ariadna-enta Re: Koszmarne! Taki Tuwim, Slonimski, Korczak...Z 26.02.06, 02:02
        kropek_oxford napisał:

        > ta ich polszczyzna, nieprawdaz? Buhahahaha!!! Jak prosty czlowiek cos powie,
        to
        >
        > juz powie;)


        I tu się z Tobą zgadzam dodałabym jeszcze Hemara. Gdyby tzw prawdziwi Polacy
        umieli posługiwać się tak piękną polszczyzną .
        • citisus I taki Brzechwa .... Koszmarne ! :-))))) 26.02.06, 07:48
          ariadna-enta napisała:

          > I tu się z Tobą zgadzam dodałabym jeszcze Hemara. Gdyby tzw prawdziwi Polacy
          > umieli posługiwać się tak piękną polszczyzną .

          Gwara, prości ludzie zawsze posługiwali się językiem gwarowym.
          Wystarczy pojechać na Śląsk, Kaszuby, Polesie, do Zakopanego.
          W wielu krajach mówienie gwarą nie jest żadnym powodem do wstydu.
          Wystarczy podać przykład choćby języka niemieckiego.

          PS.
          Bosze, na co mi przyszło, z kropkiem się zgadzać.

          • ariadna-enta Re: I taki Brzechwa .... Koszmarne ! :-))))) 27.02.06, 00:23
            citisus napisał:

            > ariadna-enta napisała:
            >
            > > I tu się z Tobą zgadzam dodałabym jeszcze Hemara. Gdyby tzw prawdziwi Pol
            > acy
            > > umieli posługiwać się tak piękną polszczyzną .
            >
            > Gwara, prości ludzie zawsze posługiwali się językiem gwarowym.
            > Wystarczy pojechać na Śląsk, Kaszuby, Polesie, do Zakopanego.
            > W wielu krajach mówienie gwarą nie jest żadnym powodem do wstydu.
            > Wystarczy podać przykład choćby języka niemieckiego.
            >
            > PS.
            > Bosze, na co mi przyszło, z kropkiem się zgadzać.
            >


            Gwara to zupełnie co innego należy ją kultywować bo to część naszej kultury,ale
            każdy powinien umieć posługiwać czystą,piękną polszczyzną.
    • freemason Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 25.02.06, 21:39
      bolek-i-lolek napisał:

      > Jak wiadomo przedwojenni Żydzi z językiem kraju w którym ich goszczono
      (polski
      > m) mieli spore problemy.

      Żydzi nie byli w Polsce gośćmi. Chyba, że piszesz o Litwakach.

      > Łysiak opisuje w "Empireum" jak to Słonimski odwiedził żydowskich
      antykwariues
      > zy i zobaczył rycinę ksiecia Poniatowskiego skaczącego do Elstery.
      > Podpis reklamowy żydowskiego geniusza-antykwariusza pod tym był taki:
      >
      > "Kościuszek okazyjnie skacze do Estery"...

      ... widocznie Łysiak (też mi inteligent!) nie załapał dowicpu...
      • bolek-i-lolek Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 25.02.06, 21:47
        > Żydzi nie byli w Polsce gośćmi.

        Ano byli. Tylko byli tym gatunkiem gości, którzy po zadomowieniu sie rozwalą ci sie bezczelnie w domu nie mając szacunku dla gospodarza i jego zwyczajów.
        Wtedy trudno ich wyprocić, żyć sie z nimi nie da.
        Tacy dzicy lokatorzy.
        • freemason Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 25.02.06, 21:53
          bolek-i-lolek napisał:

          > > Żydzi nie byli w Polsce gośćmi.
          >
          > Ano byli. Tylko byli tym gatunkiem gości, którzy po zadomowieniu sie rozwalą
          ci
          > sie bezczelnie w domu nie mając szacunku dla gospodarza i jego zwyczajów.
          > Wtedy trudno ich wyprocić, żyć sie z nimi nie da.
          > Tacy dzicy lokatorzy.

          Przepraszam, ale ten post nadaje się do wykasownaia. Nie będę komentował tego
          co napisałeś - i chyba wiesz dlaczego.
          • bolek-i-lolek [...] 25.02.06, 22:02
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • p.smerf Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 25.02.06, 21:55
          Ano byli. Tylko byli tym gatunkiem gości, którzy po zadomowieniu sie rozwalą ci
          > sie bezczelnie w domu nie mając szacunku dla gospodarza i jego zwyczajów.
          > Wtedy trudno ich wyprocić, żyć sie z nimi nie da.

          Poczekaj trochę. Jak Arabowie przesuną się z Francji i Niemiec trochę na wschód
          to będziesz miał porównanie.
        • kbaggins Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 25.02.06, 23:10
          > Ano byli. Tylko byli tym gatunkiem gości, którzy po zadomowieniu sie rozwalą
          ci
          > sie bezczelnie w domu nie mając szacunku dla gospodarza i jego zwyczajów.
          > Wtedy trudno ich wyprocić, żyć sie z nimi nie da.
          > Tacy dzicy lokatorzy.

          Byli obywatelami RP. Jak zresztą kilka jeszcze narodowości w owych czasach.
          Poza tym, dobry gospodarz potrafi zadbać o szacunek dla swoich zwyczajów i
          siebie w taki sposób, by gość (kim by nie był) tenze szacunek mu okazał. Mało
          tego, dobry gospodarz ZAWSZE okazuje szacunek dla gościa i jego obyczajów.
          I nam Polakom przez długie lata to całkiem nieźle wychodziło. Aż nastał pan
          Dmowski i jak widać na Tobie, jego myśl jest wiecznie żywa.

          • bolek-i-lolek Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 26.02.06, 16:21
            > > Tacy dzicy lokatorzy.
            >
            > Byli obywatelami RP.


            Oczywiscie, że po zasiedzeniu sie stali.
            Jak dziki lokator w końcu jest lokatorem.


            > Poza tym, dobry gospodarz potrafi zadbać o szacunek dla swoich zwyczajów i
            > siebie w taki sposób, by gość (kim by nie był) tenze szacunek mu okazał. Mało
            > tego, dobry gospodarz ZAWSZE okazuje szacunek dla gościa i jego obyczajów.

            Polacy byli za dobrym gospodarzem.
            Niemcy, Francuzi, Hiszpanie, Anglicy byli mniej wyrozumiali i niesfornego gościa po prostu wyprosili.
            Tylko my bylismy bardzo "gościnni".


            > I nam Polakom przez długie lata to całkiem nieźle wychodziło.

            "Nam Polakom" :)))
            Nie wypowiadaj sie za nas, skoro sam jestes Żydem i w twojej sprawie rozmawiamy.
            • kbaggins Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 26.02.06, 23:41
              > "Nam Polakom" :)))
              > Nie wypowiadaj sie za nas, skoro sam jestes Żydem i w twojej sprawie
              rozmawiamy
              Przeczytałem sobie wszystkie Twoje odpowiedzi. Nawet miałem przez chwilę ochotę
              z nimi polemizować.
              Ale po powyższej mam już pewność, z kim mam do czynienia - nie z Polakiem, ale
              z tzw. wszechpolakiem. Z takimi dyskutować się nie da - wcześniej czy później
              sprowadzą dyskutanta do swego poziomu, a następnie pokonają doświadczeniem.
              Takim jak ty Polakiem na pewno nie chcę być i nigdy nie będę.
              Żegnam ozięble.
      • bolek-i-lolek Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 25.02.06, 21:49

        > > "Kościuszek okazyjnie skacze do Estery"...
        >
        > ... widocznie Łysiak (też mi inteligent!) nie załapał dowicpu...


        Ano złapał.
        Tylko ty nie łapiesz, kto tu jest śmieszny choć wcale nie zamierzał.

    • zhureck Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 25.02.06, 21:59
      Niestety, procent przedwojennych Żydów nie znających języka ani obyczajów był
      zastraszająco wysoki. Niestety głownie dla nich samych, bo ciężko było później
      Polakom ukrywać takich nieprzystosowanych do polskiej rzeczywistośći przed
      Niemcami.
      • ziobro.adama głupi post 25.02.06, 23:02

        zhureck napisał:

        > Niestety, procent przedwojennych Żydów nie znających języka ani obyczajów był
        > zastraszająco wysoki. Niestety głownie dla nich samych, bo ciężko było później
        > Polakom ukrywać takich nieprzystosowanych do polskiej rzeczywistośći przed
        > Niemcami.

        Szmalcownicy za to znali język i obyczaje żydowskie denucjując ich okupantom.

        • zhureck Re: głupi post 25.02.06, 23:06
          Szmalcownicy żydowscy na pewno lepiej niż ci polscy. BTW, na czym polega
          głupota faktu, iż odsetek zasymilowanych Żydów był marny?

          > zhureck napisał:
          >
          > Szmalcownicy za to znali język i obyczaje żydowskie denucjując ich okupantom.
          >
          • mlot.na.lewactwo Re: głupi post 26.02.06, 09:45
            jest zdecydowanie niepoprawny politycznie i antysemicki! Nie wiedziales?? :)))
    • zielona.budka a ty skąd pacanie? 25.02.06, 22:00
      ile masz lat, ze tak dobrze "przedwojennych" Zydow znasz... co to znaczy "jak wiadomo"?? komu wiadomo?
    • szczypiorkowski Polecam felietony Wiecha 25.02.06, 22:26
      Polecam przedwojenne felietony Wiecheckiego (kilka lat temu ukazały się w 3-4
      tomach), oparte na kronikach sądowych. To kopalnia śmiesznego żargonu i
      zwyczajów Zydów warszawskich.
      • kropek_oxford Ale zargon z Pelcowizny - ten polski i katolicki - 26.02.06, 07:51
        to nawet jeszcze od tego zydowskiego smieszniejszy:)))
        • mlot.na.lewactwo Temat jest o żydowskim 26.02.06, 09:46
          rozumiem ze zydowski uraza twoją duszę wiec musisz wcisnac swoje nedzne trzy
          grosze o podlych Polakach katolikach.
    • camille_pissarro reminiscencja 25.02.06, 23:01
      Będąc w USA na przełomie 1986/87 spotkałem architekta , Żyda urodzonego w
      Polsce. Po ukończonej maturze w Łodzi w 1935 opuścił nasz kraj.Rozmawiałem z
      nim moim średnim angielskim , gdy zaproponował kontynuowanie dyskusji po polsku.
      Jego polsczyzna była nienaganna, niech się schowa ta z łomżyńskiego , które to
      w stanie Connectcut mieni się "stołecznym - sic ! Gdy pojawiłem się w USA na
      spotkaniu u znajomych , gdy powiedzałem skąd przybywam ( rejon Polski ) to
      oznajmiono mi , ze tu stolica jest Łomża a nie Warszawa, co przyjąłem z pokorą
      ale równiez z nutą ironii w duchu , bo gdy porównałem tą polszczyznę Żyda (
      który od ponad 50 lat nie miał kontaktu z Polską ) z tą prezentowaną
      przez "stołeczne elity" z łomżyńskiego to mozna było dojść do bardziej
      dosadnych konkluzji.....
      • frau_blada Re: reminiscencja Hmmmm... 26.02.06, 00:20
        Znam Zyda z Tel-Avivu, architekta w Polsce, ktory w Polsce zyl jakies 20, bo go
        zawiecrucha powojenna tu przyniosla, w 68 wyemigrowal. Polskiego nauczyl sie
        srednio. Lepiej mowi po rosyjsku i w jidish. Corka ma zameldowanie w malopolskim
        miasteczku i udzial w kamienicy + polskie obywatelstwo. Nie mowi po polsku w ogole.
        :)
        • camille_pissarro Re: reminiscencja Hmmmm... 26.02.06, 16:33
          dobre ;-))), mam nadzieję, że płaci chociaż podatki.
          • frau_blada Dostala obywatelstwo polskie i wyjechala do UK 26.02.06, 20:56
            Polacy sobie nawet sprawy nie zdaja jak duza grupa ludzi z Izraela wjezdza do UE
            na polskich papierach.
            • camille_pissarro Re: Dostala obywatelstwo polskie i wyjechala do U 26.02.06, 21:01
              NIe wiem jak inni ale ja doskonale sie orientuje , bodajże dwa tygodnie temu w
              FORUMN był artykuł o tym jak ie są masowe reimigracje do Rosji , rosyjskich
              zydów.Po prostu , koniunktura na robienie biznesu w Rosji jest zdecydowanie
              lepsza niz w niestabilnym Izraelu.Dziwny jest natomiast przypływ
              zasobnych,amerykańskich żydów , który rekompensuje cała imigracje do Izraela.
    • ziobro.adama Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 25.02.06, 23:10

      bolek-i-lolek napisał:

      > Jak wiadomo przedwojenni Żydzi z językiem kraju w którym ich goszczono (polski
      > m) mieli spore problemy. Czy powiedzieć "na Nalewkach" czy "na Nalewki" to była
      > trudność nie do przeskoczenia.

      To ty jesteś upośledzony i to ty masz też trudności z historią Polski ponieważ
      powinieneś wiedzieć,że Zydzi nie byli gośćmi tylko pełnoprawnymi obywatelami
      Polski
      • bolek-i-lolek Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 26.02.06, 16:25
        Ty najpierw poczytaj, zanim napiszesz.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=37505945&a=37507256
    • frau_blada Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 26.02.06, 00:11
      Marek Wierzbicki
      www.wysylkowo.pl/product_info.php?cPath=&products_id=36370&PHPSESSID=76ec1becea8bffd18f13954a17d1865a
      Marian Kaluski
      www.gandalf.com.pl/b/wypelniali-przykazanie-milosierdzia/
      Krzysztof Jasiewicz.
      www.poczytaj.pl/?sesja=&akcja=czytaj_wiecej&ksiazka=181
      :)
    • kwaczka11 Ilu Polakow na emigracji zna tylko polski? 26.02.06, 00:29
    • adalberto3 Rodzice mojego znajomego wywodzili się ... 26.02.06, 00:42
      .. z małomiasteczkowego środowiska żydowskiego gdzieś w okolicach Rzeszowa.
      Tam nie znano języka polskiego. Gdy po wojnie wrócili z Rosji Sowieckiej do
      Polski zaczęli uczyć się polskiego. Nie był to jakiś wyjątek. Nieznajomość
      polskiego w takich środowskach z dużymi problemami społecznymi (przeludnienie,
      bezrobocie) była dość powszechna.
      • frau_blada Re: Rodzice mojego znajomego wywodzili się ... 26.02.06, 01:10
        Przeczytaj jeszcez raz to, co napisales, a potem powiedz to glosno i prosto w
        twarz rzeszowianom.
        • kwaczka11 Re: Rodzice mojego znajomego wywodzili się ... 26.02.06, 02:48
          kto dba o rzeszowian? nie ja. hehe
          • frau_blada Re: Rodzice mojego znajomego wywodzili się ... 26.02.06, 02:51
            Popatrz na mapke z za...m swiata.
            ucaluj sobie miejsce z ta sciana...
            • kwaczka11 Re: Rodzice mojego znajomego wywodzili się ... 26.02.06, 03:08
              ja przyjezdzam czasem do tego zadupia, zeby nie zapomniec tych geb, ktore
              tak sa pelne zawisci do zamoznych Zydow obwoachujacych ich nedzne katy i
              smewijacych sie serdecznie - wynajete mercedesy czekajace w plenerze. Ja moge
              jechac wszedzie gdzie mam fantazje. nawet do czarych czelusci mojej mlodosci.
              Ta sama nedza ktora widzialam wtedy przed wsta[pieniem do samolotu.
              • remekk Ciekawe czy ohydna kwaczka w realu rozmawia tak 26.02.06, 07:26
                kwaczka11 napisała:

                > ja przyjezdzam czasem do tego zadupia, zeby nie zapomniec tych geb, ktore
                > tak sa pelne zawisci do zamoznych Zydow obwoachujacych ich nedzne katy i
                > smewijacych sie serdecznie - wynajete mercedesy czekajace w plenerze. Ja
                moge
                > jechac wszedzie gdzie mam fantazje. nawet do czarych czelusci mojej
                mlodosci.
                > Ta sama nedza ktora widzialam wtedy przed wsta[pieniem do samolotu.
                ...samo z Polakami czy tez podobnie jak inni jej rodacy udaje "zatroskaną"
                losami Polski "przyajciółkę" ... .
                • kwaczka11 Re: Ciekawe czy ohydna kwaczka w realu rozmawia t 27.02.06, 03:47
                  Tak, bo niby czego mam sie bac?
                  • remekk Re: Ciekawe czy ohydna kwaczka w realu rozmawia t 29.05.06, 20:00
                    kwaczka11 napisała:

                    > Tak, bo niby czego mam sie bac?
                    Gdyby tak było - nie musiała bys wietrzyc swojego chamstwa na tym forum ... .
            • kwaczka11 Re: Rodzice mojego znajomego wywodzili się ... 26.02.06, 03:11
              ja moge wjechac do twego kraju kiedy mi sie zywnie podoba i o twoja zgode NIGDY
              nie musze dbac.
              • mlot.na.lewactwo Re: Rodzice mojego znajomego wywodzili się ... 26.02.06, 09:53
                My do waszego tez, nie przeraza cie to?
        • adalberto3 Re: Rodzice mojego znajomego - do frau.... 26.02.06, 16:43
          Mieszkańcy Rzeszowa, ani ci przedwojenni, ani obecni nie są winni tego stanu
          rzeczy. Taka była rzeczywistość.
    • remekk [...] 26.02.06, 07:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • dredger Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 26.02.06, 09:29
      nie tylko zydzi.
      Jonny Carson, slynny amerykanski komediant, w latach 70 wystapil w telewizji z
      obrazem oszczepu (javelin), oznajmiajac wszem i wobec ze to jest polska artyleria.

      • bolek-i-lolek Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 26.02.06, 16:28
        > Jonny Carson, slynny amerykanski komediant,

        Ten dork jest słynny? :)
        Chyba w gettach.
        Ale jak zwykle Żydów inni muszą bronić. Czemu wy zawsze innymi sie zasłaniacie?
        Albo Ruskimi, albo Jankesami (choć ten Carson -nie interesuja mnie bliżej dorki- może być takim Jankesem, jak ty Polakiem).
        Broń żydowska to tylko kamienie do kamienowania i jest skuteczna tylko w kupie przeciw jednemu ..., nie?
        • po_godzinach Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 26.02.06, 16:54
          ale tak właściwie - to o co ci chodzi? Masz jakis problem?
          • piotr7777 Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 26.02.06, 19:28
            No proszę - na użytek tego wątku zoologiczni ntysemici zapomnieli, że znakomita
            część przedwojennej inteligencji polskiej była pochodzenia żydowskiego. I że
            znakomicie posługiwali się oni językiem polskim ale wręcz go kreowali.
            • frau_blada NIe znakomita czesc 26.02.06, 20:53
              Przed wojna zaledwie kilka procent semitow zyjacych w Polsce mowilo poprawnie po
              polsku. Charakterystyczny akcent i gramatyka kaleczaca jezyk Polski przeszla do
              klasyki kabaretu. Na Kresach Wschodnich byly cale miasteczka, w ktorych po
              polsku mowila mniejszosc (czyli Polacy), reszta mowila tylko po rosyjsku albo w
              jidish.
            • po_godzinach Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 26.02.06, 21:44
              nie tyle zapomnieli, co nie chcą przyjąć tego do wiadomości
        • dredger Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 26.02.06, 21:41
          bardzo dziekuje za komplement.
          jako odpowiedz, czesc poloni w chickago rozwazala oficjalny protest i budowe
          nowej kaplczki przed stacja telewizyjna.
    • pyckal wcześniej też bywało 27.02.06, 01:22
      bolek-i-lolek napisał:
      > "Kościuszek okazyjnie skacze do Estery"...

      No, nie trzeba być przedwojennym Żydem, żeby takie rzeczy pisać.
      Już znacznie wcześniejsi dziennikarze francuscy, oglądając Rejtana na obrazie
      Matejki, komentowali:
      "Dzielni Polacy wyrzucają za drzwi tureckiego posła"
      • bolek-i-lolek Re: wcześniej też bywało 29.05.06, 19:56
        > No, nie trzeba być przedwojennym Żydem, żeby takie rzeczy pisać.
        > Już znacznie wcześniejsi dziennikarze francuscy, oglądając Rejtana na obrazie
        > Matejki, komentowali:
        > "Dzielni Polacy wyrzucają za drzwi tureckiego posła"

        Tylko ze posłowie francuscy to nie obywatele Polski i historii i języka znac nie muszą.
    • sauternes Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 27.02.06, 04:46


      za to dzisiaj powojenni Zydzi wladaja polskim jezykiem bez zarzutu.

      A smieszne powiedzonka zydowskie sa juz tylkow kabarecie. Nie sposob spotkac
      dzis takiego zyda jak przed wojna.

      Faktem jest ,ze mamy w Polsce wielu polskich zydow. Sa wszedzie a juz zwlaszcza
      w polityce. Srodowiska arytystyczne sa wrecz przepelnione polskimi zydami.

      Jest taki stary film "Lekarstwo na milosc", to bardzo ciekawe zjawisko,bo
      wszyscy aktorzy takze ci z drugiego i trzeciego planu ,statysci,to sa zydzi.!

      Przeciez Jedrusik,Lapicki,Fedorowicz,Sienkiewicz,Pietruski,Czechowicz,czy
      Glinski to sa polscy zydzi,z tych najbardziej znanych z ekranow.
      A ilu ich mamy obecnie; Katarzyna Skrzynecka, Katarzyna Figura,Olbrychski,Marek
      Kondrat,Zborowski,Wawrzecki,Dymna ,Sobieska, Joanna Pacula (teraz
      Amerykanka),krzysztof
      Chamiec,Pszoniak,Seweryn,Umer,Szapolowska,Polony,Krolikowski a nawet sam
      Wajda ,To jest nieprzebrany tlum arytstow polskich zydow. Przeciez oni skads
      sie biora. Nie przychodza z powietrza.
      A rozsiewa sie plotki,ze w Polsce nei ma zydow. Alez sa. Tylko ukrywa sie przed
      polskim spolecznstwem ilu ich naprawde jest. Pewnie zebysmy sie nie
      przestrszyli.
      To ze wielu obywateli Izraela porusza sie po Eurpie z polskim paszportem to
      zasluga takiej anie innej polityki wobec Izraela.Polskd najdaje obywatelstwo
      zydom z Izraela bez zadnych warunkow. I to sie musi skonczyc. To nalezy poddac
      kontroli parlamentu.
      • iv.liceum.ogolnoksztalcace Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 27.02.06, 05:01
        sauternes napisała:

        >> To ze wielu obywateli Izraela porusza sie po Eurpie z polskim paszportem to
        > zasluga takiej anie innej polityki wobec Izraela.Polskd najdaje obywatelstwo
        > zydom z Izraela bez zadnych warunkow. I to sie musi skonczyc. To nalezy
        poddac
        > kontroli parlamentu.

        U nas w liceum uczą poprawnej polskiej mowy...Więc Sau-cośtam ruchy z tego
        eleganckiego forum i najw-czas ćwiczyć kóltórę...Plus inne elementy s-v'u
      • dredger Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 27.02.06, 05:51
        a najsmutniejsze jest to ze pod presja srodowiska sami zydzi zostaja nawiekszymi
        antysemitami
    • nonno1 Re: Byli i tacy, ale byli też inni 29.05.06, 20:26
      Ortodoksyjni Żydzi żyli praktycznie tylko w swoim srodowisku i rzeczywiście
      mówili słabo po polsku. Ale była inteligencja żydowsko-polska, która władała
      polskim lepiej niż wielu Polaków. Taki Mortkiewicz - wydawca niezwykle
      zasłużony dla polskiej literatury, także jego rodzina i wielu wielu innych. Mam
      znajomą Izraelkę (córkę znanego przedwojennego chirurga w Warszawie). Ona w
      ogóle nie znała żydowskiego, po wyjeździe do Izraela (w 1939 roku) do końca
      życia rodziców rozmawiała z nimi tylko po polsku.
      Co ciekawe, dooki Żydzi izolowali się od Polaków i słabo znali polski, byli
      tolerowani z obojętnością, a antysemityzm zrodził się głównie w stosunku do
      Żydów zasymilowanych, bo oni tworzyli konkurencję dla polskiej inteligencji -
      lekarze, adwokaci...
      • bolek-i-lolek Re: Byli i tacy, ale byli też inni 29.05.06, 21:11

        > Ortodoksyjni Żydzi żyli praktycznie tylko w swoim srodowisku i rzeczywiście
        > mówili słabo po polsku. Ale była inteligencja żydowsko-polska, która władała
        > polskim lepiej niż wielu Polaków.

        No zawsze znajdziesz analfabetę wsród Polaków, który będzie słabiej mówił po polsku.
        Ale co z tego?




        > Co ciekawe, dooki Żydzi izolowali się od Polaków i słabo znali polski, byli
        > tolerowani z obojętnością, a antysemityzm zrodził się głównie w stosunku do
        > Żydów zasymilowanych, bo oni tworzyli konkurencję dla polskiej inteligencji -
        > lekarze, adwokaci...


        Co kompletna bzdura. Skad ty to wziałes?
        Nie słyszałes o zamieszkach etnicznych przed wojną?
        Nie słyszałes o zamieszkach wsród ortodoksów ostatnio w Nowym Jorku?

        Jak mozna wymyslac takie bzdury? Przecież to wy opowiadacie o przedwojennym ucisku Żydów pogromach itp..
        W zaleznosci od rozmowy wersja rzeczywistosci zmienia sie u Żydów.
    • krupab Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 29.05.06, 20:35
      wiesz, na niektórych terenach to polaków goszczono, bo żydzi byli w zdecydowanej
      większosci, zresztą nie wymagaj znajomości języka mniejszości polskiej na
      terenie imperium rosyjskiego, czy cesarstwa niemieckiego... To bło po pierwsze,
      po drugie, to z nowego pokolenia jakie się rodziło w wolnej polsce, zdecydowana
      większość umiała po polku i cąłkiem nieźle, po trzecie to wtedy istniał różne
      dialekty - posłuchaj jak przemawiał Piłsudski i porównaj to z Beckiem... A na
      koniec - wszyscy najwięski poeci XX-lecia miali korzenie bądź byli żydami - i
      jak operowali ta polszczyzna, tak doskonale, że żaden z przedstawicieli endecji
      nie mógł sie z nimi równać, czy to znaczy że nie byli polakami? nie - polacy
      wyznania mojżeszowego albo polak i zyd w jednym, róznie sie nazywali... bo
      prawda jest taka, że największa kuiltura powstaje na stuku kilku innych.
      • bolek-i-lolek Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 29.05.06, 21:05
        > wiesz, na niektórych terenach to polaków goszczono, bo żydzi byli w zdecydowane
        > j
        > większosci,

        Jezeli liczba gosci w domu przekracza liczbe domowników, to bynajmniej nie zmienia to satusu domownika/gościa.
        No chyba że w jakichs plemiennych społecznosciach jak Mongołowie.


        > większosci, zresztą nie wymagaj znajomości języka mniejszości polskiej na
        > terenie imperium rosyjskiego, czy cesarstwa niemieckiego...

        Ale ja wymagam znajomosci w Polsce.
        Przed rozbiorami i po było tak samo.
        • remekk Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 29.05.06, 21:10
          Czasem zdaża się iż , którys się "sypnie" z tym iz uważa Polaków za
          niechcianych "gości" (no może oprócz pozytecznych idotów - ale ci są
          niebezpieczni bo czasem zorientuja się w sparwie )
        • wartburg4 Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 29.05.06, 23:14
          Dyskusja z tobą jest stratą czasu. Powiem tylko, że jesteś bęcwałem nie mającym
          pojęcia o historii kraju, w ktorym mieszka.

          bolek-i-lolek napisał:

          > > wiesz, na niektórych terenach to polaków goszczono, bo żydzi byli w zdecy
          > dowane
          > > j
          > > większosci,
          >
          > Jezeli liczba gosci w domu przekracza liczbe domowników, to bynajmniej nie
          zmie
          > nia to satusu domownika/gościa.
          > No chyba że w jakichs plemiennych społecznosciach jak Mongołowie.
      • adalberto3 do krupab - powyżej opisywałem historię .. 29.05.06, 22:55
        .. rodziców mojego znajomego. Ich młodość przypadła właśnie na lata
        międzywojenne. Mieszkali w małym miasteczku gdzieś pod Rzeszowem, mieli na
        miejscu żydowską szkołę i polskiego nie znali. Uczyli sią dopiero po wojnie, po
        powrocie z Rosji Sowieckiej.
        Znany mi jest przypadek starszej pani, która dostaje dodatek do emerytury bo
        swoją koleżankę uczyła polskiego. Dzięki temu ta koleżanka mogła przeżyć
        okupację.
    • aron2004 Re: Przedwojenni Żydzi i ich znajomość języka :) 29.05.06, 21:51
      bez obrazy, ale niektórzy Ślązacy nawet dziś nie odmieniają niektórych
      rzeczowników. Moja córka ( 2 lata) odmienia, a oni nie.
    • pan.scan W jakim celu miał się uczyć? 29.05.06, 23:02
      Kurier Warszawski 23 IV 1925

      "O zmianę szyldu
      Pinkus Pracowity, posiadający sklep pod nazwą "magazyn bławatny", zapragnął do
      firmy swej dodać słowo "polski". Zwrócił się w tej sprawie do sędziego
      rejestrowego i do podania dołączył dowód osobisty, jaki otrzymał z komisarjatu,
      w którym oczywiście powiedziano, że jest on obywatelem Rzeczypospolitej
      Polskiej. Sędzią temu dodatkowi się sprzeciwił.
      Decyzję Sędziego P. Pracowity zaskarżył do sadu apelacyjnego. Sąd drugiej
      instancji ze względu na konieczność przestrzegania prawdziwości firmy, zakazał
      dołączenia słowa "polski"."
Inne wątki na temat:
Pełna wersja