Jak niewiele potrzeba do szczęścia

27.02.06, 12:29
No to pokazał prezydent Polski jakiemuś francuskiemu dziennikarzowi i odrodził
w Polakach dumę narodową. Przynajmniej na forum...
Tak niewiele, a cieszy.
Chyba bardziej niż zachowanie samego prezia, który ma przecież szansę, żeby
się jeszcze wyrobić, może martwić to, w jaką euforię popadł elektorat na
forum. Bo jeśli tego typu zagrywki mogą być odbierane z taką fascynacją, to
Kaczor ma łatwiejsze zadanie niż mogło się komukolwiek wydawać.
Polska to ma jednak szczęście. Mieliśmy na tym stanowisku fircyka, którego nic
nie ruszało i któremu można było napluć w twarz, a teraz mamy innego, w
obliczu którego, nie daj Boże, ktoś zachowa się nietaktownie.
Człowiek z klasą powinien umieć wychodzić z klasą z tego typu sytuacji.
    • goniacy.pielegniarz Dodam może jeszcze 27.02.06, 12:54
      Zanim przyjmiemy za pewnik to, że Kaczor, postępując tak a nie inaczej, miał na
      względzie tylko i wyłącznie honor Polski i majestatu prezydenta, zaznaczę, że
      wcale tak nie musi być. Kaczyński, podobnie jak kilka osób z PiSu, ma dosyć
      dziwny stosunek do własnej osoby, co widać w innych tego typu zachowaniach.


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=37561544&a=37571336

      Myślę jednak, że prezydent, podobnie jak ludzie na wysokich stanowiskach
      państwowych, powinni umieć trzymać własne wyolbrzymione ego na wodzy, bo ich
      zachowanie nie jest w takich wypadkach wyłącznie ich interesem.
      • bryt.bryt wycinki 27.02.06, 13:07
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Zanim przyjmiemy za pewnik to, że Kaczor, postępując tak a nie inaczej, miał na
        > względzie tylko i wyłącznie honor Polski i majestatu prezydenta, zaznaczę, że
        > wcale tak nie musi być. Kaczyński, podobnie jak kilka osób z PiSu, ma dosyć
        > dziwny stosunek do własnej osoby, co widać w innych tego typu zachowaniach.
        (...)

        Czekac tylko, az ktoremus z przywodcow PRezio pokaze wycinki, ktore zebral na
        jego temat. Zenujacy sa ci nasi wodzowie.
        • michal00 Re: wycinki 27.02.06, 13:11
          Nie histeryzuj. Kaczynski splawil niegrzecznie zachowujacego sie dziennikarza i
          to wszystko. Z Chiracem rozmawial rzeczowo i kulturalnie. Niestety niektorzy
          zbyt sa przyzwyczajeni do czolobitnosci Kwacha i uwazaja, ze dowodzi to jego
          talentow dyplomatycznych, tymczasem takie zachowanie budzi jedynie pogarde.
          • bryt.bryt Re: wycinki 27.02.06, 14:36
            michal00 napisał:

            > Nie histeryzuj. (...)

            Nie histeryzuje. Kpie i sie martwie, bo mamy chodnikowego prezydenta, na meza
            stanu jeszcze dlugo poczekamy.
      • owsienko Dodaj coś jeszcze 27.02.06, 15:33
        bo trudno zrozumieć co chciałeś wyartykułować, poza tym ze wolałbyś Tuska.
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Zanim przyjmiemy za pewnik to, że Kaczor, postępując tak a nie inaczej, miał
        na
        > względzie tylko i wyłącznie honor Polski i majestatu prezydenta, zaznaczę, że
        > wcale tak nie musi być. Kaczyński, podobnie jak kilka osób z PiSu, ma dosyć
        > dziwny stosunek do własnej osoby, co widać w innych tego typu zachowaniach.
        >
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=37561544&a=37571336
        >
        > Myślę jednak, że prezydent, podobnie jak ludzie na wysokich stanowiskach
        > państwowych, powinni umieć trzymać własne wyolbrzymione ego na wodzy, bo ich
        > zachowanie nie jest w takich wypadkach wyłącznie ich interesem.
    • bryt.bryt Re: Jak niewiele potrzeba do szczęścia 27.02.06, 13:05
      goniacy.pielegniarz napisał:

      > No to pokazał prezydent Polski jakiemuś francuskiemu dziennikarzowi i odrodził
      > w Polakach dumę narodową. Przynajmniej na forum...
      (...)

      Nie da sie ukryc, ze PRezio zarobil u pisowcow punkty. Strategia Kaczorow to
      walka i konfrontacja na kazdym polu i ze wszystkimi, co pokazuja niemal
      codziennie. A elektorat to lyka, chyba nie zdajac sobie sprawy, ze nie tedy
      droga. Obudzimy sie z reka w nocniku.
    • michal00 Re: Jak niewiele potrzeba do szczęścia 27.02.06, 13:07
      Kaczynski zachowal sie normalnie. Dziennikarz robiacy awanture w ambasadzie w
      obecnosci prezydenta bylby wyrzucony za drzwi przez kazdego szanujacego sie
      prezydenta. Musial zachowywac sie naprawde skandalicznie. Dziennikarze
      np. "Figaro" (a pewnie inni rowniez) zrobili wywiad z Kaczynskim i obeszlo sie
      bez takich ekscesow.
    • ayran Re: Jak niewiele potrzeba do szczęścia 27.02.06, 13:08
      Jeśli chodzi o całość "elektoratu paktu stabilizacyjnego" to prezydent zrobił
      za mało dla odbudowania naszej dumy narodowej. Taki na przykład Andrew
      najpewniej podszedłby do siedzącego pismaka i walnął go z grzywy.
      • michal00 Re: Jak niewiele potrzeba do szczęścia 27.02.06, 13:13
        Kaczynski nie dzialal w celu "budowania dumy", ale zareagowal wlasciwie na
        chamskie zachowanie francuskiego dziennikarza. To wszystko.
        • ayran Re: Jak niewiele potrzeba do szczęścia 27.02.06, 13:20
          Ale przebijająca tu na forum (nawet powstają na tę okoliczność nowe wątki)
          duma wydaje się być ważnym skutkiem ubocznym.
          • michal00 Re: Jak niewiele potrzeba do szczęścia 27.02.06, 13:48
            Ale przebijająca tu na forum (nawet powstają na tę okoliczność nowe wątki)
            > duma wydaje się być ważnym skutkiem ubocznym.

            Co w tym zlego? Jezeli tak blahy powod wzbudza "dume narodowa", to jest to
            tylko dowod marnej kondycji spoleczenstwa pod przewodnictwem Kwacha i innych,
            ktory sprowadzil Polske do roli wasala i przedmiotu troski Europy. Ta przesadna
            niekiedy duma jest w sumie zdrowa reakcja ludzi, ktorzy do tej pory slyszeli -
            "sluchaj co powie "Europa", bo to dobre dla ciebie, sam sie zamknij, bo jesli
            sie nie zgadzasz z "Europa" tos duren" itp.
            • haen1950 Re: Jak niewiele potrzeba do szczęścia 27.02.06, 14:06
              Z czego tu być dumnym? Pojechał do Francji nawiązać pierwsze znajomości i
              kontakty i wdał się w nikomu niepotrzebną awanturę z jakimś dziennikarzyną,
              który teraz łazi po przyjęciach i opowiada jak to dołożył polskiemu
              prezydentowi. Kiedy indziej pieluchę zwolnił z pracy bo mu nie dość
              nadskakiwała. Nadęta purchawka jest ten nasz rezydent.
              Zauważ, że nie potrafi, albo nie umie realizować planu dnia. Tak było z tym
              idiotycznym orędziem, tak było we Francji. Mieliśmy już g.wno w garniturze od
              Armaniego, teraz mamy nadętego niechluja. Pecha mamy i tyle.
              Najlepiej dla kraju będzie, jak się poświęci oglądaniu filmów w tym swoim
              pałacu na Krakowskim.
              • michal00 Re: Jak niewiele potrzeba do szczęścia 27.02.06, 14:15
                Awanture rozpoczal dziennikarz, ktory od poczatku zachowywal sie niegrzecznie
                (nie wstal na powitanie), a na koncu skandalicznie (zaczal sie wydzierac na
                szefa protokolu dyplomatycznego w obecnosci prezydenta). Wywiad z prezydentem
                obcego panstwa to nie jest jakis zwykly wywiad, obowiazuja pewne konwenanse, o
                ktorych dziennikarz zajmujacy sie problematyka miedzynarodowa powinien
                wiedziec. Zachowanie Kaczynskiego bylo racjonalne. Dziennikarzyna moze sobie
                gadac co chce, ale ewentualni nasladowcy wiedza juz, ze na pewne zachowania w
                obecnosci polskiego prezydenta pozwalac sobie nie mozna, bo sie za to za drzwi
                wylatuje. Mysle, ze przekaz dla pismakow byl dosc czytelny i takie zachowania w
                przyszlosci sie nie powtorza.
                • bush_w_wodzie totalna klapa 27.02.06, 14:24
                  jesli wierzyc tej relacji:


                  fakty.interia.pl/news?inf=722095

                  to ta wizyta jest totalna porazka. mialo byc nowe otwarcie i budowa dobrych
                  stosunkow. a co jest?

                  polecam fragmenty:


                  >>
                  Kaczyński skomentował porażkę Chiraca w walce o przyjęcie konstytucji UE z
                  "nieskrywaną satysfakcją". Szef polskiego państwa zaznaczył, że konstytucja nie
                  ma szans na ratyfikację w Polsce i opowiedział się za opracowaniem nowego
                  tekstu, by "wprowadzić porządek".

                  Jak twierdzi "FAZ", z powodu wywiadu Pałac Elizejski zrezygnował ze wspólnej
                  konferencji prasowej obu prezydentów. Kaczyński spotkał się z polskimi
                  dziennikarzami. Chirac wysłał na konferencję swego rzecznika. Rozmowa przebiegła
                  w sposób bardzo konstruktywny - oceniono po spotkaniu.
                  <<


                  >>
                  Zdaniem gazety, w wywiadzie dla "Le Figaro" Kaczyński "dotarł do granicy
                  uprzejmości", mówiąc - "Ponieważ prezydent Chirac zaprosił mnie do Francji, a
                  jeszcze nie znamy się, muszę naturalnie spotkać się z nim".
                  <<


                  >>
                  "Sueddeutsche Zeitung" przypomniał, że dzień wcześniej w wywiadzie dla AFP
                  polski prezydent zakwestionował rolę Trójkąta Weimarskiego. Jego zdaniem,
                  pytanie o korzyści płynące z Trójkąta jest całkowicie otwarte.
                  <<


                  awantura z dziennikarzem (strona polska zachowywala sie jakby tego wywiadu nie
                  chciala udzielic) tylko wpisuje sie w ten `dyplomatyczny styl' kaczynskiego.
                  totalna klapa niestety.
                  • bryt.bryt szabelkowatosc 27.02.06, 14:31
                    bush_w_wodzie napisał:

                    (...)
                    > awantura z dziennikarzem (strona polska zachowywala sie jakby tego wywiadu nie
                    > chciala udzielic) tylko wpisuje sie w ten `dyplomatyczny styl' kaczynskiego.
                    > totalna klapa niestety.

                    Tusk to ladnie nazwal. Szabelkowatosc dzialan PiS to ten styl. Szkopul w tym, ze
                    szabelkowatosc zastepuje odwage polaczona ze zdrowym rozsadkiem i znajomoscia
                    dyplomacji. Teraz im wiecej Kaczor (jeden lub drugi) komus nawsadza, tym lepiej.
                    • michal00 Paradne. 27.02.06, 14:46
                      Tusk to ladnie nazwal. Szabelkowatosc dzialan PiS to ten styl. Szkopul w tym, z
                      > e
                      > szabelkowatosc zastepuje odwage polaczona ze zdrowym rozsadkiem i znajomoscia
                      > dyplomacji. Teraz im wiecej Kaczor (jeden lub drugi) komus nawsadza, tym
                      lepiej

                      Tusk znowu sie wyglupia. Pewnie zapomnial juz o hasle "Nicea albo smierc",
                      podobnie jak zwolennicy PO. O ilez racjonalniej i rozsadnej zachowal sie
                      Kaczynski mowiac, ze nalezy przygotowac nowe rozwiazania.
                      • ayran Re: Paradne. 27.02.06, 14:57
                        Po pierwsze, okreslenie "szabelkowatość" (a dokładnie "ja nie jestem taki
                        szabelkowaty") dotyczyło zupełnie innego zdarzenia (i innego Kaczyńskiego). Po
                        drugie, autor hasła "Nicea albo smierć" był zapraszany dopiero co przez PiS do
                        objęcia stanowiska ministra spraw zagranicznych.
                        • michal00 Re: Paradne. 27.02.06, 15:19
                          autor hasła "Nicea albo smierć" był zapraszany dopiero co przez PiS do
                          > objęcia stanowiska ministra spraw zagranicznych.

                          Nie wynika z tego jednak, ze bylo to dobre haslo. Przypominam sobie, ze wielu
                          zwolennikow PO pialo wtedy z zachwytu, choc haslo bylo spora dyplomatyczna gafa
                          (wina Rokity, ktory to rozpowszechnil), a teraz wypominaja K. "nieeuropejskie"
                          zachowanie, bo wyrzucil jakiegos francuskiego chama za drzwi.
                          • ayran Re: Paradne. 27.02.06, 15:34
                            michal00 napisał:


                            > Nie wynika z tego jednak, ze bylo to dobre haslo. Przypominam sobie, ze wielu
                            > zwolennikow PO pialo wtedy z zachwytu, choc haslo bylo spora dyplomatyczna
                            gafa

                            A w czym konkretnie nam zaszkodziła ta gafa? Utrudniła Millerowi negocjacje?

                            > (wina Rokity, ktory to rozpowszechnil), a teraz wypominaja
                            K. "nieeuropejskie"
                            > zachowanie, bo wyrzucil jakiegos francuskiego chama za drzwi.

                            Nie zauważyłem zarzutów o nieeuropejskość. Bo cóż by to miało znaczyć - że
                            zachował się po amerykańsku? Po rosyjsku?



                            • michal00 Re: Paradne. 27.02.06, 16:03
                              gafa
                              >
                              > A w czym konkretnie nam zaszkodziła ta gafa? Utrudniła Millerowi negocjacje?
                              >

                              W tym, ze decydenci z zachodu zaczeli postrzegac Polske jako kraj przeciwny
                              zmianom co spowodowalo, ze wszystkie istotne ustalenia odbywaly sie z
                              pominieciem Polski. Pomoc Millerowi w negocjacjach mozna bylo na 100 innych
                              sposobow.

                              >
                              > Nie zauważyłem zarzutów o nieeuropejskość. Bo cóż by to miało znaczyć - że
                              > zachował się po amerykańsku? Po rosyjsku?
                              >

                              "Nieeuropejskosc" - w sensie - zasciankowosc - takie sa mniej wiecej zarzuty
                              ktytykow. Gdyby Rokita zachowal sie w ten sposob (co jest dosc prawdopodobne
                              znajac jego poczucie godnosci), to, sadzac po entuzjazmie jakie wywolalo jego
                              haslo, jestem przekonany, ze zwolennicy PO broniliby go ze wszystkich sil.
                              • ayran Re: Paradne. 27.02.06, 16:09
                                michal00 napisał:

                                > W tym, ze decydenci z zachodu zaczeli postrzegac Polske jako kraj przeciwny
                                > zmianom co spowodowalo, ze wszystkie istotne ustalenia odbywaly sie z
                                > pominieciem Polski. Pomoc Millerowi w negocjacjach mozna bylo na 100 innych
                                > sposobow.

                                Czyli z powodu sejmowego wystąpienia przewodniczącego klubu parlamentarnego
                                opozycyjnej partii liczącej 55 mandatów Schröder, Chirac i Blair i inni
                                postanowili prowadzić rozmowy pomijając premiera rządu?

                                > "Nieeuropejskosc" - w sensie - zasciankowosc - takie sa mniej wiecej zarzuty
                                > ktytykow. Gdyby Rokita zachowal sie w ten sposob (co jest dosc prawdopodobne
                                > znajac jego poczucie godnosci), to, sadzac po entuzjazmie jakie wywolalo jego
                                > haslo, jestem przekonany, ze zwolennicy PO broniliby go ze wszystkich sil.

                                A co zrobiliby wtedy zwolennicy PiS?
                                • michal00 Re: Paradne. 27.02.06, 16:17
                                  >
                                  > Czyli z powodu sejmowego wystąpienia przewodniczącego klubu parlamentarnego
                                  > opozycyjnej partii liczącej 55 mandatów Schröder, Chirac i Blair i inni
                                  > postanowili prowadzić rozmowy pomijając premiera rządu?
                                  >

                                  Wystapienie Rokity bylo doskonalym pretekstem do omijania Polski w istotnych
                                  decyzjach - "no widzicie przeciez, ze z Polakow nie mozna traktowac powaznie,
                                  bo zarowno wladza jak i opozycja stawia niepowazne warunki".

                                  > A co zrobiliby wtedy zwolennicy PiS?

                                  Powiedzialbym, ze zrobil bardzo dobrze.
                                  • ayran Re: Paradne. 27.02.06, 16:29
                                    michal00 napisał:

                                    > Wystapienie Rokity bylo doskonalym pretekstem do omijania Polski w istotnych
                                    > decyzjach - "no widzicie przeciez, ze z Polakow nie mozna traktowac powaznie,
                                    > bo zarowno wladza jak i opozycja stawia niepowazne warunki".

                                    Potrafiłbyś przytoczyć jakąkolwiek wypowiedź któregoś ze znaczących polityków,
                                    która dawałaby podstawy do stwierdzenia takiego związku przyczynowo-skutkowego?

                                    > > A co zrobiliby wtedy zwolennicy PiS?
                                    >
                                    > Powiedzialbym, ze zrobil bardzo dobrze.

                                    A gdyby to Kwach wyrzucił dziannikarza? No - tu przesadziłem. Gdyby Belka?
                                    Oczywiście zdaję sobie sprawę, że sytuacja wymusza odpowiedź i nie traktuję
                                    poważnie ani tego pytania, ani poprzedniego.
                                    • michal00 Re: Paradne. 27.02.06, 16:41
                                      Potrafiłbyś przytoczyć jakąkolwiek wypowiedź któregoś ze znaczących polityków,
                                      > która dawałaby podstawy do stwierdzenia takiego związku przyczynowo-
                                      skutkowego?
                                      >

                                      Takich wypowiedzi wprost oczywiscie nie bylo bo byc nie moglo, ale pamietam ton
                                      zagranicznych prasowych komentarzy po hasle Rokity - byl jednoznacznie
                                      krytyczny. Nie sadze, by reakcja politykow roznila sie zasadniczo od tonu
                                      komentarzy prasowych w tym wypadku. Wyprzedzajac kolejne pytanie dodam, ze gafa
                                      Rokity nie byla jedynym ani nawet najwazniejszym czynnikiem
                                      powodujacym "olanie" Polski przy istotnych negocjacjach.


                                      > A gdyby to Kwach wyrzucił dziannikarza? No - tu przesadziłem. Gdyby Belka?
                                      > Oczywiście zdaję sobie sprawę, że sytuacja wymusza odpowiedź i nie traktuję
                                      > poważnie ani tego pytania, ani poprzedniego.

                                      Nie potrafie sobie wyobrazic Kwacha wyrzucajacego zagranicznego dziennikarza.
                                      Gdyby tak zrobil Belka, to pewnie nie komentowalbym sprawy, bo go nie lubie,
                                      ale na pewno nie byloby krytyki z mojej strony. Mylisz tez sie sadzac, ze w
                                      przypadku Rokity krytykowalbym takie zachowanie - jest dokladnie odwrotnie -
                                      mialby moje poparcie.
                                      • ayran Re: Paradne. 27.02.06, 16:45
                                        Zrobiłem sobie kiedyś - przy okazji dyskusji na niniejszym forum - przegląd
                                        publikacji prasy niemieckiej (akurat miałem wtedy dostęp do płatnego archiwum
                                        dwóch tytułów, tzn. FAZ i SZ). Tak się złozyło, że jeden z forumowiczów
                                        opowiadał tu o ogromnym oburzeniu prasy niemieckiej wypowiedzią Rokity . No i
                                        nie znalazłem nic to potwierdzałoby taką ocenę. Dostęp do FAZ-a ciągle zresztą
                                        mam - mogę nawet w wolnej chwili wydobyć to zestawienie.
                                        • michal00 Re: Paradne. 27.02.06, 16:56
                                          Znalazlem cos takiego:

                                          "Minister Cimoszewicz zastrzegł, że hasło "Nicea albo śmierć" wypowiedziano w
                                          polskim parlamencie i nie jest stanowiskiem polskiego rządu. "To nie jest nasz
                                          język" - zapewnił szef polskiej dyplomacji. W niemieckich mediach hasło "Nicea
                                          albo śmierć" stało się symbolem nieprzejednanej postawy władz polskich."

                                          euro.pap.net.pl/cgi-bin/raporty.pl?rap=66&dep=50392&lista=0
                                          • ayran Re: Paradne. 27.02.06, 19:46
                                            Wpisz w google "nizza oder tod". Zobaczysz, że najbardziej gardłowały różne
                                            lewackie organizacje typu "die grünen". Swoją drogą - powoływać się na WC - kto
                                            by pomyślał....
                  • michal00 czyzby? 27.02.06, 14:40
                    > jesli wierzyc tej relacji:

                    A jesli wierzyc tej relacji, to nie bylo wcale tak zle:
                    serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3183546.html
                    W nieprzychylnym tonie pisza niemieckie gazety, co jest calkiem zrozumiale
                    zwazywszy, ze wizyta w Paryzu jest przed wizyta w Berlinie i ze Polska rozmawia
                    z Francja z pominieciem Niemiec. We Francji krytyka jest ze strony LCI, ale
                    jest calkiem oczywiste, ze nie mozna brac ich na powaznie uwzgledniwszy
                    historie z chamskim dziennikarzem.

                    awantura z dziennikarzem (strona polska zachowywala sie jakby tego wywiadu nie
                    > chciala udzielic) tylko wpisuje sie w ten `dyplomatyczny styl' kaczynskiego.

                    Tak twierdza Francuzi. Strona francuska zachowala sie karygodnie uwazajac byc
                    moze, ze Kaczynski to czlowiek pokroju Kwacha albo jakis kacyk z bananowej
                    republiki, wobec ktorego mozna sobie na wszystko pozwolic.
                    • bush_w_wodzie Re: czyzby? 27.02.06, 14:54
                      michal00 napisał:


                      > W nieprzychylnym tonie pisza niemieckie gazety, co jest calkiem zrozumiale
                      > zwazywszy, ze wizyta w Paryzu jest przed wizyta w Berlinie i ze Polska
                      > rozmawia z Francja z pominieciem Niemiec.


                      to prawda dlatego skupilem sie na cytatach i faktach. a brak wspolnej
                      konferencji prasowej jest znamiennym faktem. zalaczone cytaty to przyklad
                      indolencji dyplomatycznej


                      > We Francji krytyka jest ze strony LCI, ale
                      > jest calkiem oczywiste, ze nie mozna brac ich na powaznie uwzgledniwszy
                      > historie z chamskim dziennikarzem.


                      tylko ze wlasnie ta stacja bedzie teraz ksztaltowac obraz polskiego prezydenta
                      we francji. niestety - nawet nie musi go koloryzowac


                      >
                      > awantura z dziennikarzem (strona polska zachowywala sie jakby tego wywiadu nie
                      > > chciala udzielic) tylko wpisuje sie w ten `dyplomatyczny styl' kaczynskie
                      > go.
                      >


                      > Tak twierdza Francuzi. Strona francuska zachowala sie karygodnie uwazajac byc
                      > moze, ze Kaczynski to czlowiek pokroju Kwacha albo jakis kacyk z bananowej
                      > republiki, wobec ktorego mozna sobie na wszystko pozwolic.


                      moze warto bys zaoznal sie z postami polonusa na temat zwyczajow francuskich
                      mediow. jesli on ma racje to ekipa kaczysnkiego wykazala brak profesjonalizmu w
                      organizacji i obsludze spotkania.
                      • michal00 Re: czyzby? 27.02.06, 15:12
                        > to prawda dlatego skupilem sie na cytatach i faktach. a brak wspolnej
                        > konferencji prasowej jest znamiennym faktem. zalaczone cytaty to przyklad
                        > indolencji dyplomatycznej

                        To nie sa fakty! Skad sie wziela FAZ-owi "nieskrywana satysfakcja" i
                        przypuszczenie, ze z powodu wywiadu nie bylo wspolnej konferencji prasowej? To
                        sa tylko metne domysly. Nie wiem tez co zlego widzisz w przytoczonych cytatach,
                        zreszta najwyrazniej wyrwanych z kontekstu.


                        > tylko ze wlasnie ta stacja bedzie teraz ksztaltowac obraz polskiego prezydenta
                        > we francji. niestety - nawet nie musi go koloryzowac
                        >

                        Co nas to obchodzi? Istotne jest to, co mysli rzad. Liberalnym mediom we
                        Francji K. chocby nie wiadomo co robil i jak nie byl uprzejmy i tak sie nie
                        spodoba jako pedalozerca, nacjonalista itp. Zmanipuluja wypowiedzi, zmontuja
                        odpowiednio i wyjdzie na jedno.

                        >niestety - nawet nie musi go koloryzowac

                        to juz wylacznie twoja niechec do K. daje znac o siebie. Gdyby Jasio "Nicea
                        albo smierc" zachowal sie w ten sposob, to reakcja bylaby calkiem inna jak
                        sadze. Podobalo ci sie to haselko? Bylo to dobre posuniecie dyplomatyczne?

                        > moze warto bys zaoznal sie z postami polonusa na temat zwyczajow francuskich
                        > mediow. jesli on ma racje to ekipa kaczysnkiego wykazala brak profesjonalizmu
                        w
                        > organizacji i obsludze spotkania.

                        Nie wiem o jakie posty chodzi. Nie wydaje mi sie jednak, by w zwyczajach
                        francuskich mediow lezalo siedzenie na fotelu gdy wchodzi prezydent i
                        pokrzykiwanie na szefa protokolu dyplomatycznego na terenie ambasady obcego
                        panstwa.
                        • bush_w_wodzie Re: czyzby? 27.02.06, 15:26
                          michal00 napisał:

                          > > to prawda dlatego skupilem sie na cytatach i faktach. a brak wspolnej
                          > > konferencji prasowej jest znamiennym faktem. zalaczone cytaty to przyklad
                          > > indolencji dyplomatycznej
                          >
                          > To nie sa fakty!


                          zatem odbyla sie wspolna konferencja prasowa prezydentow?


                          > Skad sie wziela FAZ-owi "nieskrywana satysfakcja" i
                          > przypuszczenie, ze z powodu wywiadu nie bylo wspolnej konferencji prasowej?


                          wiec dlaczego nie bylo?

                          >
                          > To sa tylko metne domysly. Nie wiem tez co zlego widzisz w
                          > przytoczonych cytatach, zreszta najwyrazniej wyrwanych z kontekstu.
                          >

                          brzmia dosyc kuriozalnie w ustach polityka ktory chce (jkaoby) budowac sojusze.
                          sa to wypowiedzi mentorskie i lekcewazace

                          >
                          > > tylko ze wlasnie ta stacja bedzie teraz ksztaltowac obraz polskiego
                          > > prezydenta we francji. niestety - nawet nie musi go koloryzowac
                          > >
                          >
                          > Co nas to obchodzi? Istotne jest to, co mysli rzad. Liberalnym mediom we
                          > Francji K. chocby nie wiadomo co robil i jak nie byl uprzejmy i tak sie nie
                          > spodoba jako pedalozerca, nacjonalista itp. Zmanipuluja wypowiedzi, zmontuja
                          > odpowiednio i wyjdzie na jedno.


                          powstaje pytanie dlaczego sie kaczynski w ogole zgdzoil na wywiad jak wie ze
                          wszyscy dziennikarze (z wyjatkiem tych z rm) sa jego wrogami


                          >
                          > >niestety - nawet nie musi go koloryzowac
                          >
                          > to juz wylacznie twoja niechec do K. daje znac o siebie.
                          >

                          niestety nie tylko. z perspektywy francuskiej kacznski jest conajwyzej zabawny


                          > Gdyby Jasio "Nicea
                          > albo smierc" zachowal sie w ten sposob, to reakcja bylaby calkiem inna jak
                          > sadze. Podobalo ci sie to haselko? Bylo to dobre posuniecie dyplomatyczne?


                          to nie byla niczemu nie sluzaca osobista wycieczka czy wyslowienie swoich urazow
                          tylko zajecie ostrego stanowiska w waznym sporze. w dodatku byla to wypowiedz
                          waznego posla opozycji a nie prezydenta


                          >
                          > > moze warto bys zaoznal sie z postami polonusa na temat zwyczajow francusk
                          > ich
                          > > mediow. jesli on ma racje to ekipa kaczysnkiego wykazala brak profesjonal
                          > izmu
                          > w
                          > > organizacji i obsludze spotkania.
                          >
                          > Nie wiem o jakie posty chodzi.

                          o te w watku rekontry albo ksiundza na ten sam temat

                          > Nie wydaje mi sie jednak, by w zwyczajach
                          > francuskich mediow lezalo siedzenie na fotelu gdy wchodzi prezydent

                          polonus twierdzi wlasnie co innnego


                          > i pokrzykiwanie na szefa protokolu dyplomatycznego na terenie ambasady obcego
                          > panstwa.


                          sadze ze ten dziennikarz nie robil pierwszego wywiadu w zyciu. nie wykluczam ze
                          zachowal sie zle ale to co poprzedalo incydent swiadczy zle o profesjonalizmie
                          ekipy kaczynskiego

                          a naszego drogiego lecha i jego zwyczaje juz zdazylismy troche poznac przy
                          okazji slynnego oredzia...
                          • michal00 Re: czyzby? 27.02.06, 15:54
                            zatem odbyla sie wspolna konferencja prasowa prezydentow?
                            > wiec dlaczego nie bylo?

                            Nie odbyla sie, ale podany przez FAZ powod jest rownie sensowny jak kazdy inny.
                            Nie wiem dlaczego, bo nie znam zwyczajow panujacych we Francji - nie wiem w
                            szczegolnosci, czy wspolne konferencje sa tam normalnym zwyczajem jak sie
                            twierdzi.


                            >
                            > brzmia dosyc kuriozalnie w ustach polityka ktory chce (jkaoby) budowac
                            sojusze.
                            > sa to wypowiedzi mentorskie i lekcewazace

                            Nie widze w tych zdaniach mentorstwa i lekcewazenia. . Proponuje bys przeczytal
                            komentarz Pawlickiego(?) w GW, a takze komentarz "Liberation" (dalem link) -
                            jest optymistyczny w tonie. Podobne komentarze widzialem w "Rz". Narzeka
                            szwabska prasa i chlebodawca francuskiego chama.

                            >
                            > powstaje pytanie dlaczego sie kaczynski w ogole zgdzoil na wywiad jak wie ze
                            > wszyscy dziennikarze (z wyjatkiem tych z rm) sa jego wrogami

                            Zgodzil sie na wywiad, bo z mediami nalezy sie komunikowac, ale to nie oznacza,
                            ze nalezy tolerowac wszystkie wybryki pismakow.

                            nie byla niczemu nie sluzaca osobista wycieczka czy wyslowienie swoich urazo
                            > w

                            Kaczynski nie wyslawial zadnych urazow, jak z maniakalnym uporem probujesz
                            dowiesc, lecz odpowiednio potraktowal skandalicznie zachowujacego sie
                            dziennikarza. Mam nadzieje, ze inni dziennikarze zapamietaja, jak nie nalezy
                            sie zachowywac w obecnosci prezydenta Polski.

                            > tylko zajecie ostrego stanowiska w waznym sporze. w dodatku byla to wypowiedz
                            > waznego posla opozycji a nie prezydenta

                            Tyle ze byla to wypowiedz bardzo glupia ze strony lidera opozycji, bo stwarzala
                            wrazenie, ze Polska sprzeciwia sie wszelkim zmianom. Obca prasa sporo i
                            krytycznie o tym pisala. W porownaniu z Rokita Kaczynski mowiac o koniecznosci
                            szukania nowych rozwiazan zachowal sie jak prawdziwy dyplomata.

                            > o te w watku rekontry albo ksiundza na ten sam temat
                            >
                            > > Nie wydaje mi sie jednak, by w zwyczajach
                            > > francuskich mediow lezalo siedzenie na fotelu gdy wchodzi prezydent
                            >
                            > polonus twierdzi wlasnie co innnego

                            Nie widze. Poprosze link.


                            sadze ze ten dziennikarz nie robil pierwszego wywiadu w zyciu. nie wykluczam ze
                            > zachowal sie zle ale to co poprzedalo incydent swiadczy zle o profesjonalizmie
                            > ekipy kaczynskiego

                            Dziennikarz zachowal sie skandalicznie. Nic nie usprawiedliwia dziennikarza
                            robiacego awanture na terenie ambasady obcego panstwa w obecnosci prezydenta.
                            Jak miala sie zachowac polska ekipa wobec aroganckiego, rozhisteryzowanego
                            pisamaka? Dac mu sole uspokajajace? Inaczej bys spiewal, gdyby "bohaterem"
                            takiego zdarzenia byl np. Jasio Rokita.

                            >
                            > a naszego drogiego lecha i jego zwyczaje juz zdazylismy troche poznac przy
                            > okazji slynnego oredzia...

                            Sprobuj czasem byc mniej stronniczy.
                  • maksimum Re: totalna klapa w lizaniu poopy lewakom 27.02.06, 14:47
                    bush_w_wodzie napisał:

                    > jesli wierzyc tej relacji:
                    >
                    >
                    > fakty.interia.pl/news?inf=722095
                    >
                    > to ta wizyta jest totalna porazka. mialo byc nowe otwarcie i budowa dobrych
                    > stosunkow. a co jest?

                    W tej relacji nie ma nic o zadnej porazce.Masz problemy z czytaniem ze
                    zrozumieniem.
                    Jest natomiast o innym podejsciu Francji,Niemiec i Rosji niz Polski do obalenia
                    rezimu Saddama.
                    Kazdy rozsadnie myslacy czlowiek wie,ze ten rezim powinien byc obalony,ale jak
                    sie robilo nielegalne interesiki z morderca i ciemiezycielem wlasnego narodu,to
                    mozna miec inne zdanie.
                    Kaczynski zachowal sie wzorowo i nikt nie pozwolilby jakiemus dziennikarzynie
                    szarogesic sie w polskiej ambasadzie.
                    Nie umiesz sie zachowac,to spieprzaj dziadu.
                    • bush_w_wodzie Re: totalna klapa w lizaniu poopy lewakom 27.02.06, 15:00
                      maksimum napisał:


                      > W tej relacji nie ma nic o zadnej porazce.Masz problemy z czytaniem ze
                      > zrozumieniem.


                      no wlasnie przeciwnie. wiesz - nie wystarczy rozumiec pojedyncze zdania zeby
                      zrozumiec troche bardziej zlozony tekst.



                      > Nie umiesz sie zachowac,to spieprzaj dziadu.


                      mysle ze te slowa wroca do kaczynskiego
                • ayran Re: Jak niewiele potrzeba do szczęścia 27.02.06, 14:32
                  Niewiele od tego zależy. Putinowi zdarzało się rugać dziennikarzy zagranicznych
                  na konferencjach, czym budził uznanie wśród wielu Rosjan i niesmak wśród widzów
                  w innych krajach. Kaczyński jest na początku drogi zdobywania pozycji
                  międzynarodowej a to, czy osiągnie sukces czy klęskę nie zależy od tego czy
                  postawi na baczność francuskiego dziennikarza ani nawet od tego w jaki sposób
                  to zrobi. Zobaczymy jaki przekaz pójdzie w świat.


                  Vos remarques, vos questions à Vincent Hervouët: vhervouet@lci.fr
                  • bush_w_wodzie Re: Jak niewiele potrzeba do szczęścia 27.02.06, 14:38
                    ayran napisał:

                    > Niewiele od tego zależy. Putinowi zdarzało się rugać dziennikarzy
                    > zagranicznych na konferencjach, czym budził uznanie wśród wielu Rosjan
                    > i niesmak wśród widzów w innych krajac


                    putin rugal dziennikarzy ale z przywodcami na ktorych mu zalezalo utrzymywal
                    wprost kordialne relacje. i pozalatwial to co chcial. jedynym ktory sprawil mu
                    przykra niespodzianke byl jego serdeczny przyjaciel bush. ale ta niespodzianka
                    niezupelnie polegala na slownym ruganiu
                • diabelek_x Re: Jak niewiele potrzeba do szczęścia 27.02.06, 15:38
                  Nie ma tutaj nawet o czym dyskutowac. Kazdy normalny czlowiek w tej sytuacji
                  zachowalby sie tak jak prezydent Kaczynski. Oczywiscie za wyjatkiem
                  wazeliniarzy i ludzi o mentalnosci kelnera.
              • bryt.bryt Re: Jak niewiele potrzeba do szczęścia 27.02.06, 14:33
                haen1950 napisał:

                (...) teraz mamy nadętego niechluja. Pecha mamy i tyle. (...)

                Ten pech to taki los, karma czy zwykla glupota ludzi?
          • nurni Re: Jak niewiele potrzeba do szczęścia 27.02.06, 20:00
            ayran napisał:

            > Ale przebijająca tu na forum (nawet powstają na tę okoliczność nowe wątki)
            > duma wydaje się być ważnym skutkiem ubocznym.


            Owszem. Powinnismy sie pewnie martwic a tu nie - cieszymy sie z prostego i
            oczywistego zachowania Kaczynskiego.
            Duma razi?
            Proponuje omijac "dumne" watki na rzecz watkow znacznie bardziej zajmujacych.
            Np "Lesniczowka Kurskiego czesc 14-sta".
            • ayran Re: Jak niewiele potrzeba do szczęścia 27.02.06, 20:08
              Nic na to nie poradzę - czytam forum w celach głownie rozrywkowych, a tak się
              składa, że to te "dumne" wątki są szczególnie zabawne.
    • elfhelm Jurgiel też miał swoją godność 27.02.06, 14:36
      nie pozwoliła mu pojechać na negocjacje cukrowe, pozwoliła wysłać brykę po Rydzyka.

      Tym razem może i fochy Lecha K. były uzasadnione. Następnym razem palnie coś jak
      Dorn do Rymanowskiego czy Jarosław K. do dziennikarza z Zetki. I będzie obciach.
    • ave_duce Re: Nie jestem Polką... Wstyd mi, że Prezydent RP 27.02.06, 15:23
      zachował się jak nabzdyczony kaczor.

      img513.imageshack.us/img513/8156/kaczka36ta.jpg
      ;)
    • lika78 wielkie komleksy małego Polaka 27.02.06, 16:17
Pełna wersja