d3b3
03.03.06, 00:49
Czy coś takiego wogóle istnieje?
W mojej rodzinie doliczyłam się:
ormian, tatarów, żydów;
metodystów, prawosławnych, katolików, ateistów;
działacza ludowego, znacjonalizowanego burżuja, 3 żołnierzy AK, szefa
przemytników, dyrektora departamentu, rzeźnika, sekretarza POP, wysokiego
funkcjonariusza Kedywu, fizyków jądrowych (doktoraty robili w Dubnej) etc...