Zejść z telewizyjnych barykad

06.03.06, 19:42
Bardzo rozsądny artykuł tego pana, zgadzam się z nim jak rzadko kiedy z czymś
co się ukazuje na łamach GW. Bardzo dobrze wypunktował maniuplacyjne metody
częsci mainstreamowych dziennikarzy - szczegolnie z Polityki, Wyborczej.
    • fafik_wielki Re: Zejść z telewizyjnych barykad 06.03.06, 19:59
      Popieram.
      Miło, że GW puszcza taki tekst. Szkoda, że na jeden rozsądny komentarz usłyszymy
      teraz ujadanie grona "dziennikarzy".
      • piglowacki dziennikarze reżimowi - dziennikarze dworscy 07.03.06, 01:06

        …”Mam ten kłopot albo - jak kto woli - komfort, że nie targają mną pro- albo
        antypisowskie bądź pro- albo antyplatformiane emocje. Staram się przykładać
        równą miarę do tego, co robią lub proponują obie strony sporu. Zdarza mi się
        bronić czegoś, co zaproponuje PiS, zdarza mi się krytykować tę partię. Zdarza
        mi się też krytykować media, które obecne władze młotkują bez opamiętania.”...

        ….”Dzięki "Polityce" dowiedziałem się, że tacy jak ja prawdopodobnie zaliczają
        się do kategorii "dziennikarzy reżimowych" bądź, jak się wyraził nieco
        łagodniej w jednej z audycji redaktor naczelny tego tygodnika Jerzy
        Baczyński, "dziennikarzy dworskich"….

        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

        Pan Panie Janke to przynajmniej od czasu do czasu wstydzi się swoich
        protegowanych, próbuje ich tłumaczyć, bagatelizuje wpadki, …. Ale taki Tomcio
        Sakiewicz, Broniuś Wildstein, …, Anitka Gargas, Sylwek Latkowski czy Krzysio
        Skowroński to już chyba RASOWY REŻIM. Jak Pan Panie Janke myśli?

        Poniżej cytaty z blogu oBIEKTYWNEGO „nie targanego pro- albo antypisowskiimi
        bądź pro- albo antyplatformianymi emocjami” Igora Janke (pisownia oryginalna).
        Jest tam wersja Light w porównaniu z tym, co wygaduje w TOK FM czy TVN 24.
        igorjankepost.blog.onet.pl/

        30.12.05: …” Czyli któryś z tych panów kłamał. "Prezydent Tusk?" czy "premier
        z Krakowa?"…

        22.12.05 o KRRiT: …”Teraz Rada będzie mniejsza. Czy będzie lepsza nie wiem, bo
        nie wiem, kto będzie w jej skłądzie. Ale "Gazeta" już wie, że będą to partyjni
        funkcjonariusze. A jeśli nie? Jeśli uda się powołać ludzi, którzy znają sie na
        rzeczy i nie sa partyjni?”…

        15.12.05: …”Reżim Tuska. Platforma szkodzi sobie decyzją o wyrzuceniu z partii
        Andrzeja Sośnierza. Okazuje się, że w partii, która jest „liberalna”
        i „otwarta” nie można głosić poglądów innych niż te, które głosi jej
        kierownictwo.”…

        15.12.05: …”Zbigniew Ziobro - minister sprawiedliwości -wykonał ostatnio dwa
        ważne kroki. Kontrowersyjne, ale – moim zdaniem - dobre. Po pierwsze nie
        przekaże błyskawicznie Kwaśniewskiemu akt Sobotki, po drugie złożył Rywinowi
        ciekawą ofertę: ułaskawienie w zamian z ujawnienie Grupy Trzymającej Władzę.”…

        itd. itp. itd. itp

        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

        PS. A przedni tekst prof. W.Władyki i M.Janickiego „Krótki kurs języka Pis” w
        Polityce warto przeczytać.


        T.Lis o PiSiorkach w TOK FM:

        „Takiej buty władzy przez 16 lat jeszcze nie było”
        „Oni wychodzą przed mikrofon i bez zmrużenia oka łżą, łżą, łżą, łżą”

        • wywoj nareszcie jakaś sensowna publicystyka w GW!!! 07.03.06, 10:28
          • piglowacki dziennikarze reżimowi - dziennikarze dworscy 07.03.06, 14:04

            Janke wzywa do he, he, he ZAWIESZENIA BRONII, a he, he, he FENOMENALNY Jaruś
            niespodzianki dziennikarzom szykuje. SIC!

            RZ dzisiaj: „Partyjne poprawianie wolności”
            www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060307/kraj/kraj_a_16.html

            …”Jarosław Kaczyński zapowiada "pomoc" dla dziennikarzy w korzystaniu z
            wolności słowa. Czy formą tej pomocy będzie przygotowywana przez PiS nowa
            ustawa medialna i nowe prawo prasowe.”…

            …”Politycy PiS podkreślają, że ich chęciom porządkowania rynku medialnego
            przeszkadza jednak niestabilna sytuacja polityczna oraz nieprzychylna atmosfera
            wobec PiS w mediach”…

            …”PiS chciałoby jednak znowelizować także prawo prasowe. Zależy na tym
            Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich, zwłaszcza na definicjach prawnych takich
            pojęć, jak "dziennikarz", "redakcja". …. Opozycja obawia się, że autorzy
            projektu nie poprzestaną na kwestiach technicznych, ale np. zaostrzą przepisy
            dotyczące sprostowań i wprowadzą szybki tryb rozpatrywania spraw o
            zniesławienie"....


            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

            PS. A przedni tekst prof. W.Władyki i M.Janickiego „Krótki kurs języka Pis” w
            Polityce warto przeczytać.


            T.Lis o PiSiorkach w TOK FM:

            „Takiej buty władzy przez 16 lat jeszcze nie było”
            „Oni wychodzą przed mikrofon i bez zmrużenia oka łżą, łżą, łżą, łżą”

            • slayer_fan "Straszne" 07.03.06, 14:34
              Dziennikarze nie będą mogli bezpodstawnie pomawiać. Będą musieli sprostowywać swoje wpadki (uważam ża nie powinni na ostatnich stronach drobnym drukiem, lecz na pierwszej - taką samą czcionką jak pomawiający artykuł).
              Media dostały ostatnio białej gorączki w związku z objęciem władzy przez PiS i straszą odebraniem wolności słowa co jest po prostu jedną wielką BZDURĄ.
              Uważam że media naprawdę powinny być wolne: znieść należy koncesje i KRRiTV(niestety jest ona zapisana w konstytucji). Media nie powinny być domeną kilku oligarchów sączących nam swoją "prawdę" przez dziennikarzy pokroju Lisa ale każdy kto ma pomysł i chęci powinien móc założyć niezależne medium.
              • mirmat1 Zawsze POstKomuna moze liczyc na mafie sedziowska 07.03.06, 19:41
                slayer_fan napisał:

                > Dziennikarze nie będą mogli bezpodstawnie pomawiać. Będą musieli sprostowywać
                swoje wpadki (uważam ża nie powinni na ostatnich stronach drobnym drukiem, lecz
                > na pierwszej - taką samą czcionką jak pomawiający artykuł).
                > Media dostały ostatnio białej gorączki w związku z objęciem władzy przez PiS
                i straszą odebraniem wolności słowa co jest po prostu jedną wielką BZDURĄ.
                > Uważam że media naprawdę powinny być wolne: znieść należy koncesje i KRRiTV
                > (niestety jest ona zapisana w konstytucji). Media nie powinny być domeną
                > kilku oligarchów sączących nam swoją "prawdę" przez dziennikarzy pokroju Lisa
                > ale każdy kto ma pomysł i chęci powinien móc założyć niezależne medium.
                Mirmat: w erze internetu wydaje sie, ze konkurencja w swiecie mediow jest
                mozliwa. Ale jak pokazal absurdalny wyrok przeciw TV Trwam w monopol lze-mediow
                zawsze moze liczyc na mafie sedziowska by poskromic informacyjna alternatywe.
                Ponadto wkrotce dla zamordystow z pomoca moze przyjsc Eurokolchoz ze swoim
                konstytucyjnym nakazem "walki z ksenofobia" Wtedy wyroki nie zakoncza sie
                grzywna i nakazem "przeprosin" za podawanie faktow. Wtedy otworzy sie nowy
                Eurostalinowski Gulag.
    • tzetze1 Ale bzdury 06.03.06, 20:02
      Glupi ten artykul, sam nie wnosi nic nowego - postulat symetrycznego traktowania
      PiS i PO to chyba lekkie zacmienie redaktora - PiS rzadzi(raczej żondzi) a PO
      jest w opozycji. Wspolpraca Leppera i PiS to m.in.vicemarszalek w zamian za
      poparcie w wyborach prezydenckich, wspolna koordynacja projektow ustaw (np. ta
      bardzo fajna o NBP) etc jesli redaktorzyna porownuje ta hipokryzje z tym, ze LPR
      i PO raz zaglosowaly razem, to ma chyba guza na mozgu.

      Ten tekst to taka proba ulagodzenia slodkim pierdzeniem burdelu ktory czynia
      kaczorki i ich zalosna swita - nie z nami te numery!!!!
    • e-cons Re: Zejść z telewizyjnych barykad 06.03.06, 20:06
      Pan Janke pisze że wina leży po obu stronach konfliktu a dostaje się tylko
      dziennikarzom.... :-)
      • bantus Re: Zejść z telewizyjnych barykad 07.03.06, 23:49
        no ale to nie woja pis i platformy, ale rydzyka wojna z mediami za pomocą
        swoich pisowych przedstawicieli. przecież teza że media kłamią to wymysł
        przewielebnego rydzolka
        • joanna0001000 Re: Zejść z telewizyjnych barykad 08.03.06, 14:08
          bantus napisał:

          > no ale to nie woja pis i platformy, ale rydzyka wojna z mediami za pomocą
          > swoich pisowych przedstawicieli. przecież teza że media kłamią to wymysł
          > przewielebnego rydzolka
          "sen wariata śniony nieprzytomnie" K.I Gałczyński. Nieprzytomnie z nienawiści.
          • bantus Re: Zejść z rydzykowych barykad 08.03.06, 22:10
            to beznamiętny fakt. czytałem jak rydzek twierdzi, że pozostałe media (nie
            jego) fałszują i podają nieprawdziwe informacje, oczywiście świadomie.
      • bantus Re: Zejść z telewizyjnych barykad 07.03.06, 23:50
        po prostu świnki dbają o swój rydzykowy elektorat, który jest przekonany, że
        istnieje tylko jedna prawda, którą przekazuje tylko jedna firma...
    • zbychuk Re: Zejść z telewizyjnych barykad 06.03.06, 20:50
      No niezupelnie, bo poza faktem ze powinno sie dostrzegac bledy po obu stronach
      (PiS i PO), co oczywiscie jest sluszne - trzeba jeszcze zachowac proporcje.
      Jesli jedna strona (moim zdaniem to PiS, ale rozwazmy to teoretycznie) popelni
      30 bledow a druga strona powiedzmy 5, to proporcje w krytyce powinny byc jak 6
      do jednego.
      Poza tym decyzje jednej strony maja wplyw na losy kraju (bo rzadzi) a drugiej
      strony nie. Jesli PO by stwierdzila, ze chca powolac cenzure, to byloby to
      glupie, ale .. niegrozne (przynajmniej na razie :) ), jesli to samo
      powiedzialby PiS to jest to nie tylko glupie, ale i grozne (bo moga to
      zrealizowac).
      A na dodatek w calym cywilizowanych swiecie, wlasnie partia rzadzaca jest pod
      uwazna obserwacja i krytyka. W Anglii atakowana jest Labour Party i ich
      decyzje, w Stanach Republikanie itd.
      Prasa na ogol jest przeciw partii rzadzacej, a nie pelni roli obiektywnego
      mediatora, no bo w sumie kogo tak bardzo obchodzi co teraz mowi lub glosi na
      przyklad Henryka Bochniarz?
    • gogol66 Re: Zejść z telewizyjnych barykad 06.03.06, 20:57
      Jak bowiem powszechnie wiadomo, media są niezależne, ale podobnie jak wolnym
      rynkiem - ktoś przecież musi nimi kierować! Jednolitego kierownictwa potrzebuje
      zwłaszcza "salon", skupiający głównie ambitnych durniów. Ponieważ głównym
      problemem ambitnego durnia jest ukrycie głupoty, szuka on towarzystwa podobnych
      durniów, ponieważ z jednej strony ta masa gwarantuje mu anonimowość, a z drugiej
      - daje poczucie siły. Ponieważ jednak nie istnieje nic takiego jak zbiorowa
      mądrość, to wiadomo, że nawet legion durniów niczego mądrego nie wymyśli. Na tym
      też ufundowana jest pozycja red. Adama Michnika i proroków mniejszych, którzy
      objawiają "salonowi", co akurat się myśli. Zdarzają się niekiedy momenty, gdy
      red. Michnikowi albo zwichnie się aureola, albo zepsuje telefon i w takich
      chwilach "salon" nie wie, co myśli, dopóki telefon się nie odblokuje.
      • woodya czy PiS nie chce ukryć własnej głupoty? 07.03.06, 09:42
        1. Zanim sie PiS zabierze za krytykę "salonu" to niech się sam zastanowi czy ich "głównym problemem [nie] jest ukrycie [własnej] głupoty".
        2. Jesli "salon" chce czytac GW czy red Mihcnika to jego sprawa, nie ma obowiązku kupowania co rano GW jak i czytania ich portalu www. GW nie postuluje tworzenia rzadowych organizacji wychowania czy kontroli prasy.
        • alterra Re: czy PiS nie chce ukryć własnej głupoty? 07.03.06, 10:20
          woodya, nie karm trolla ;-)
          zbiorowym wysiłkiem prawicowej kanapy powstała jakiś czas temu Prawicowa
          Poprawność Polityczna (PPP), która różni się od "lewicowej" tym że nazywa rzeczy
          po imieniu, np. geja tak jak należy "pedałem" albo "zbokiem", faszystę
          "patriotą" a półtorametrowego chomika w dwóch osobach -"mężem stanu". Do kanonu
          PPP należy też ciągłe obnażanie michnikowszczyzny, jako zagrożenia narodowego
          przynajmniej od 966 roku. Wydawałoby się że ta michnikowszczyzna została
          obnażona już doszczętnie, ale nigdy dość obnażania, bo jeszcze ciągle ktoś
          naiwny ma wątpliwości co do szatańskiej roli Adama Michnika. Kwestionowanie PPP
          jest bezsensowne, bo dowodzi tylko tępoty kwestionującego, jako że PPP jest
          prawdą objawioną i potwierdzoną przez Autorytety w rodzaju O. Rydzyka czy
          pomniejszych proroków w rodzaju W. Łysiaka. To samo dotyczy dyskutowania -z
          prawdami objawionymi się nie dyskutuje.
          Stosunkowo nowym elementem PPP jest usprawiedliwiona pogarda dla "łżeelit"
          histerycznie podchodzących do rzekomego zagrożenia demokracji w Polsce. W ten
          nurt wpisuje się też komentowany artykuł. A przecież wiadomo od czasu pamiętnej
          wypowiedzi p. Przewodniczącego, że partie w Polsce dzielą się na dobre (PiS) i
          złe (cała reszta, chwilowo z wyjątkiem Samoobrony i LPR). I media dzielą się na
          wolne (toruńskie i parę pomniejszych) i zniewolone przez Układ. Z czym tu
          dyskutować i czego się bać? Prawdy, Dobra i Sprawiedliwości? Więc wyluzuj, i
          pozwól koledze g. napawać się swoją wyższością moralną (o intelektualnej na
          wszelki wypadek lepiej nie wspominać)...
          • gogol66 Re: czy PiS nie chce ukryć własnej głupoty? 07.03.06, 16:33
            niech ścierwo ubeckie
            pokaże swoją teczkę
    • gogol66 [...] 06.03.06, 20:59
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • b.krakus wojenno-plemienna retoryka… 06.03.06, 21:14
      nie jest przyczyną, tylko s k u t k i e m pewnych zjawisk, o których autor
      zdaje się zapominać
    • oakpark Re: Zejść z telewizyjnych barykad 06.03.06, 21:27
      Eskalacja sama sie napedza bo strony angazuja do obrony pozycji wciaz wieksze
      srodki.... to normalne. Sytuacja natomiast rozni sie od krytyki np. Millera bo
      PiS i Kaczynski zapowiedzieli ocene "etyczna" dziennikarzy czyli prolog
      do "berufsverbot", cenzure etc. PiS ewidentnie atakuje sama mozliwosc
      wykonywania mniej wiecej rzetelnie zawodu dziennikarza stad ostrosc uderzenia
      odwetowego. Kaczynski traktuje media jak wroga, one odpowiadaja tym samym wiec
      Kaczynski sie utwierdza w swym pogladzie, zapowiada cenzure.... i tak to sie
      kreci.... Jeden paranoik czy polparanoik z kompleksem nieufnosci drogo polska
      demokracje kosztuje i poki sie go nie wyrzuci ze sceny politycznej to
      hobbesowska wojna wszystkich ze wszystkimi potrwa poki sie cala polska polityka
      nie rozleci.... teraz juz ludzie Leppera postrzegaja jako normalniejszego
      psychicznie niz Kaczynski - z ewidentna krzywda tego ostatniego. Jak komus
      wladza bije do glowy to ma za slaby lebek by rzadzic.... ot, co!
    • dr.szwajcner A coz innego Igorku moglobys napisac o swoim 06.03.06, 21:32
      artykule?
    • banfield W Polsce media jednomyślne jak na Białorusi. 06.03.06, 22:39
      Czy to jest już polit-poprawny "komuno-faszyzm"?
    • altspringe Re: Zejść z telewizyjnych barykad 06.03.06, 23:54
      "Wiem, po drugiej stronie mamy koncern ojca Rydzyka, w którym nikt nie odważy
      się wejść w słowo żadnemu rządzącemu dziś politykowi. Takie zachowania są
      oczywiście dworskie"... To akurat bzdura i nie kwestia odwagi a kultury raczej.
      Dziennikarstwo dworskie - jeśli już stosowac takie określenie - to np. pani
      Paradowska wobec dworu Millera albo T. Lis wobec PO.
      • alterra Re: Zejść z telewizyjnych barykad 07.03.06, 09:59
        Paradowska "dworska" wobec Millera? Chyba nigdy Paradowskiej nie czytałeś ;-)
        Prawda, że Paradowska unika wyrażeń typu "komuch", "stalinowiec" czy
        "żydokomuna", co w niektórych wielbicielach stylistyki RM moze wywołać wrażenie
        służalczości czy braku obiektywizmu, ale zapewniam, że to tylko taki
        staroświecki sposób wyrażania się. Oczywiście, żeby dotrzeć z przekazem do
        statystycznego wyborcy PISu, trzeba większej wyrazistości... no, ale w końcu
        czego się można spodziewać po "łże elitach"....
        • altspringe Re: Zejść z telewizyjnych barykad 07.03.06, 18:57
          Spokojnie... czytalem i slyszalem panią Paradowską. Kliniczny przypadek
          dworskości - nie tylko wobec Millera, ale całej tej formacji. Przy pozorach - a
          jakże - "obiektywizmu". "Dworskość" zresztą to chyba mało w jej przypadku,
          bowiem jej postawa ociera się o coś co zwiemy "dyspozycyjnością". Łże elity -
          mówisz? I masz rację, to istotnie sztandarowy przykład ich medialnej agendy.
    • a.adas Może przeanalizujmy stosunek PiS do mediów? 07.03.06, 00:34
      Bo jest on cokolwiek wieloznaczny. I składa się niemal z samych przeciwieństw.

      Bo z jednej strony PiS się mediów boi, chce je jak najgłębiej kontrolować (nie
      uważam np. COMM za pomysł niegroźny - na podstawie "niezależnych" raportów tej
      instytucji podejmować wymierne decyzje finansowe będą biurasy umieszczone, z
      PiSowskiego nadania, w różnych spółkach zależnych, agencjach itd) Z drugiej, jak
      bodaj nikt po 89 roku PiS wierzy w sprawczą rolę mediów. Tylu konferencji,
      transmisji, realacji z prac partii wiodącej to Polacy jeszcze w III RP nie
      widzieli.

      PiS masochistycznie prowokuje ataki na siebie - to taktyka czy zwykły brak
      obycia? Czemu maja służyć kolejne organy kontrolne? Tak, wiem - przy TVP
      majstrowali wszyscy, ale dopiero PiS bierze się za "porządkowanie" całego rynku.

      PiS wygrał wybory dzięki genialnej (nie tylko w polskich realiach) kampanii
      wyborczej w mediach. Teraz czołówka PiS przed kamerami wypada niemal w komplecie
      fatalnie. Kolejny paradoks - premier ma byc "najbardziej medialnym politykiem w
      polskiej historii", a jego koledzy w tym czasie te same media atakują.

      Bez transmisji z obrad komisji sledczych nie byłoby sukcesu PiS. Teraz media,
      które topiły SLD są "zdrajcami"... PiS. Piękna karta walki z cenzurą w PRL i
      rojenia o jej ponownym (co prawda częściowym) wprowadzeniu w IV RP.

      Najbardziej szokujace jest przekonanie, ze rządzącym wolno więcej niz innym - po
      raz pierwszy wyrażane tak otwarcie. A jak napisano powyzej - media są głównie po
      to, by kontrolować aktualnie sprawujacych władzę. Na każdym szczeblu.

      Nie wierzę by Kaczyński i spółka o tym nie wiedzieli. Czyli to tylko (i aż)
      cyniczna gra, jedna z wielu aktualnie prowadzonych. Moze czas na wprowadzenie
      prawa Kali-czynskiego?
    • ksiundz Wojna z mediami jest konieczna Panie Igorze, 07.03.06, 07:05
      bowiem elektorat nie zniesie kapitulanctwa wobec "salonu".
      • ave_duce Re: Wojna z mediami jest konieczna Panie Igorze, 07.03.06, 14:35
        ksiundz napisał:

        > bowiem elektorat nie zniesie kapitulanctwa wobec "salonu".
        >

        I o to chodzi.

        ;)
        • ksiundz Taktyka: zagłaskać kaczystę na śmierć :)))) 08.03.06, 14:42
          > I o to chodzi.
          >
          > ;)
    • o.porfirion Rzetlność i barykady 07.03.06, 09:04
      Znakomity tekst. Może jeszcze autor mógłby zwrócić uwagę na jeden aspekt całej
      zabawy: rzetelność dziennikarzy. Mało kiedy znamy jakieś sprawy o których piszą
      gazety dobrze, powiedzmy "od podszewki" - ale czasem jak się zdarzy - to okazuje
      się że opis dziennikarski i "prawda" to niekoniecznie to samo.

      I jeszcze jeden przykład. Nie tak dawno, szanowany publicysta ekonomiczny jednej
      z czołowych gazet (konkurencyjnej do GW) komentując przemówienie Kaczyńskiego
      podał oszacowanie rocznego wzrostu PKB tak jakby nie skończył szkoły i nie
      wiedział co to procenty składane...

      I powstaje pytanie co to znaczy? Czy jest dyletantem? (bo nie wie jak się to
      liczy) Czy jest demagogiem? (bo wie ale wybiera wynik bardziej pasujący do tezy
      licząc - słusznie - że 99% czytelników nie zauważy ???)

      Media jednak powinny być wiarygodne: ale do tego konieczna jest rzetelność.
      • malpa-z-paryza panie Igorze 07.03.06, 09:55
        jako dzienikarz wiem Pan dobrze, ze wszytko mozna kota odwrocic podac odpowiednie cytaty i juz
        mamy racje. Moze lepiej zastanowic sie dlaczego jest taka agresja dzienikarska wobec PiS, kto ja
        wywoluje? Co sie dzieje faktycznie i realnie na naszej scenie politycznej. W jednym z blogu, pan sie
        dziwil ze jest tyle szumu w mediach o zagrozeniu naszej demokracji. jesli pan nie rozumie, nie potrafi
        odszyfrowac pierszych sygnalow, ktore swiadcza o zniewalaniu parw demokratycznych. prosze
        wybaczyc ale dla mnie pan jest z tej drugiej strony barykady. Nie jestem zwolenikiem PO, fakt ze media
        sa lagodniejsze z nimi( nie sa u wladzy, trudniej jest im wytykac bledy, chociaz przydaloby sie troche
        ich podkrecic, )ale na pewno jestem wielkim przeciwnikiem kaczyzmu. Ciekawe, bo pan nigdy nie mowi
        o lewicy o innych partiach, przepraszam ostnio pan powiedzial, ze dziwi sie, ze Onyszkiewicz chcesz
        skrzesci trupa UD.
    • mich1309 Re: Zejść z telewizyjnych barykad 07.03.06, 10:08
      Kiedy prezydentem był "Kwachu" i rządziło SLD dziennikarze nie zostawiali na
      nich suchej nitki (może prezydenta dotyczyło to trochę mniej - ale internauci
      dowalali wszystkim po równo). Również politycy PiS-u upajali się oskarżaniem
      ekipy rządzącej o wszelkie możliwe bezeceństwa.
      Dzisiaj role się odwróciły: przy władzy jest wczorajsza opozycja, której jednak
      teraz bardzo przeszkadza krytyka mediów pod ich adresem. Ale media muszą być
      anty - antySLD-owskie, antyPiS-owskie, antyPO-wskie. W zależności od tego, kto
      jest przy władzy - antyrządowe. Przymilanie się do władzy i brutalne atakowanie
      tych, którzy władzę krytykują jest właśnie "dziennikarstwem reżimowym".
    • aisug Re: Zejść z telewizyjnych barykad 07.03.06, 10:31
      bardzo dobry i bardzo słuszny artykuł.
      Ciekawy jestem tylko niezwykle jakie to w "demokratycznej" Polsce mamy
      niezależne media skoro powszechnie wiadomo, że środowisko dziennikarskie
      należało do najbardziej spenetrowanych przez służby specjalne. Wg IPN-u, mniej
      więcej co 3-ci dziennikarz był informatorem służb. Co sie stało z
      tymi "niezależnymi" redaktorami ??
      Pomór jakiś był i wymarli ??? Wyemigrowali ??? Nagle zerwali ze swoimi
      mocodawcami ????
      • dr.szfajcner Re: Zejść z telewizyjnych barykad 07.03.06, 10:37
        aisug napisał:

        Wg IPN-u, mniej
        > więcej co 3-ci dziennikarz był informatorem służb. Co sie stało z
        > tymi "niezależnymi" redaktorami ??

        No wlasnie.
        PiS narzeka ze na 3 dziennikarzy 2 popiera Platforme.
        Moze tu jest odpowiedz na nurtujace Cie pytanie.
    • indris Pomyłka czy zaślepienie ? 07.03.06, 10:37
      JAnke napisał o poniedziałkowych opiniach dziennikarzy: " Wszystkie w podobnym,
      bardzo niechętnym Kaczyńskim, tonie". Otóż jeden z tych komentarzy
      (Żakowskiego) był na całkowicie odmienny od innych temat i popierał (co zresztą
      mnie zaskoczyło) pomysł zakazu handlu w niedziele, czyli pomysł, z którym PiS
      raczej sympatyzuje. Mam dziwne podejrzenie, że Janke tego tekstu nie czytał, a
      jedynie po nazwisku autora osądził, że będzie tam coś antykaczorowego.
      • simplex Re: Pomyłka czy zaślepienie ? 07.03.06, 11:19
        > JAnke napisał o poniedziałkowych opiniach dziennikarzy: " Wszystkie w
        podobnym,
        >
        > bardzo niechętnym Kaczyńskim, tonie". Otóż jeden z tych komentarzy
        > (Żakowskiego) był na całkowicie odmienny od innych temat i popierał (co
        zresztą
        >
        > mnie zaskoczyło) pomysł zakazu handlu w niedziele, czyli pomysł, z którym PiS
        > raczej sympatyzuje. Mam dziwne podejrzenie, że Janke tego tekstu nie czytał,
        a
        > jedynie po nazwisku autora osądził, że będzie tam coś antykaczorowego.
        >
        Tez zwrocilem na to uwage. Swoja droga rozsmieszylo mnie że żakowski popiera
        propozycje pisu - jak widać swój pozna swego :D
        • mich1309 Re: Pomyłka czy zaślepienie ? 07.03.06, 11:33
          Widzisz, bo są jeszcze ludzie, którzy podchodzą do problemów rzeczowo, a nie
          oceniają pomysły w zależności od tego kto je wysunął: SLD, PiS czy PO.
      • szczupy Re: Pomyłka czy zaślepienie ? 07.03.06, 13:48
        Wystarczy czytać z uwagą. W "zeszły" poniedziałek Żakowski nic nie mówił o
        zakazie handlu w niedzielę, tylko komentował "brak wolnych mediów w Polsce".
    • opty2005 Nareszcie coś sensownego 07.03.06, 11:11
      GW usiłuje poprzez tę publikację zatrzeć wrażenie czytelnika, który odbiera jej
      treść jako publikacje które łączy wprost jakaś niezwykła nienawiść do PiS, o
      wiele większa niż niechęć do SLD i do ekipy Millera. Więc drodzy Państwo z GW
      przyjmijcie do wiadomości, że skutek tej wściekłej nagonki jest odwrotny.
      Zostaniecie wszyscy poddani lustracji i tajnicy wspópracownicy SB, zostaną
      zdemaskowani. I dobrze.
      • dr.szfajcner Re: Nareszcie coś sensownego 07.03.06, 11:27
        opty2005 napisał:

        > Zostaniecie wszyscy poddani lustracji i tajnicy wspópracownicy SB, zostaną
        > zdemaskowani. I dobrze.

        Mam z tego rozumiec ze SB-ecy nie uczestniczacy w krtytyce PiS-u
        nie beda zlustrowani, a co wiecej moga liczyc na stanowiska
        w administracji i panstwowum biznesie!
    • gateway2012 Madry artykul, ale... 07.03.06, 11:45
      To dlaczego dziennikarze nie przepadaja za PiS a lubia PO latwo wytlumaczyc
      chocby przekrojem wg. wieku/wyksztalcenia wsrod wyborcow.

      PO popieralo wyraznie wiecej mlodych lub wyksztalconych ludzi. Stopniowe
      zaognianie konfliktu PO - PiS stalo sie jednoczesnie zaognianiem konfliktu
      'inteligencji', a wiec i dziennikarzy z ta partia.

      Mysle, ze podobnie mozna tlumaczych niechec srodowisk naukowych braci K.

      Do tego dochodzi razacy jezyk manipulacji i klamstw ze strony wladzy (slynne 100
      dniowe wystapienie J.Kaczynskiego) i naprawde, myslacemu czlowiekowi otwiera sie
      noz w kieszeni. Oczywiscie lampka ostrzegawcza zapalala sie tez w przypadku
      tandetnych prowokacji PO (Komorowski), ale ci ostatnio umilkli i monopol na
      manipulacje przejal PiS, kompromitujacy sie niemal kazdego dnia (co znowu bardzo
      chetnie wylawiaja dziennikarze)

      Tak wiec, zamiast lze-elity mamy po prostu ludzi, ktorzy z nie popieraja pisu
      raczej z powodow swiatopogladowych niz uwiklanie w jakies 'uklady'.

      Oczywiscie, 'po stronie' sympatykow PiS tez jest wielu zdolnych, wyksztalconych
      ludzi i eliminowanie ich za pomoca ciosow ponizej pasa nie jest w porzadku.

      Dlatego szacunek dla pana Janke, za to ze stara sie stac obok tego calego
      zamieszania.
      Milo sie czyta jego artykuly, bo wprowadzaja swierza atmosfere niezaleznych
      pogladow.
    • jacek2235 Co to jest "Marginalny koncern"??? 07.03.06, 11:50
      Tekst jest rozsądny, choć słowa o "koncernie Rydzyka" który jest marginesem
      dziennikarstwa jest nielogiczne. Koncern ( dobrze ze chociaż nie imperium ) z
      definicji powinien byc potężny a nie marginalny. Dlaczego nik nie pisze o
      Imperium Michnika czy Agory????
      • indris Co to jest koncern ? 07.03.06, 12:07
        Wikipedia podaje: "Koncern to ekonomiczna forma organizacji skupiającej
        przedsiębiorstwa o odrębnej osobowości prawnej należące do jednego właściciela".
        NIC w tej definicji nie ma o potędze.
        Nota bene nazwa "koncern" jest tu też użyta w sensie nieco przenośnym, bo
        formalnie RM, Nasz Dziennik i TV Trwam nie mają jednego właściciela, chociaż
        wszyscy wiedzą, że decyduje w nich wszystkich jeden człowiek i wszyscy wiedzą
        jaki. Ale na taki organizm nie znaleziono jeszcze neutralnego określenia. Sam
        o. Rydzyk nazywa je "dziełami Radia Maryja", a nieżyczliwi "pajęczyną"
        • jacek2235 Re: Co to jest koncern ? 07.03.06, 12:30
          Dobrze, niech będzie, ale w takim razie dlaczego nikt nie pisze o koncernie
          Michnika czy Agory????? Neutralne byłoby określenie "media o. Rydzyka".
    • willie1950 Niestety, panie Janke 07.03.06, 12:01
      Cokolwiek byś pan nie wypisywał to to jest prawda: "Polemika jest trudna, bo
      obowiązuje zasada: kto krytykuje metody PiS, ten krytykuje nasze cele. Nie da
      się uderzyć w sejmowe manipulacje PiS czy handle stanowiskami, nie narażając
      się na zarzut, że sprzyja się korupcji, przestępczości, agenturze PRL,
      wielkiemu spiskowi". Słyszymy takie teksty co i raz w telewizorni z ust jak nie
      jednego to drugiego Kaczora lub tego kłamcy Gosiewszczaka. Słyszeliśmy to zanim
      jeszcze doszło do jakiegokolwiek konfliktu pisuarów z prasą.
      Jednak ta dworskość z pan wyłazi, panie Janke. No cóż: dobrze od czasu do czasu
      podlizać się władzy, nawet jak się niby coś tam lekko skrytykuje, zawsze jednak
      z tym małym "ale"...
    • mieszko27 Re: Zejść z telewizyjnych barykad 07.03.06, 12:02
      Prawie w całości zgadzam sie z poglądami i opinią panma rekatora Igora Janke. Z
      wyjątkiem akapitu: '"Dobrze byłoby, gdyby obie strony....zeszły z
      barykad. ...Bo wojenna retorykai wojenne emocje uniemożliwiają normalną debatę."
      Z tym się nie zgadzam. Bo uważam, że każda ze stron powinna (MUSI!!!???) robić
      swoje, tzn. rząd rządzić (czyli pilnie i sumiennie realizować program
      przyżeczony wyborcom w kampanii wyborczej) natomiast dziennikarze -
      skrupulatnie i na bieżąco patrzeć rządowi na ręce (czyli na to, co mówi a
      ZWŁASZCZA ROBI!). DOBRY, WIARYGODNY I FACHOWY RZĄD POWINIEN SCHOWAĆ SWOJE
      ANIMOZJE, EMOCJE I OBRAŻAĆ SIĘ NA DZIENNIKARZY ALE ZAJĄC SIĘ TYM, CO NALEZY DO
      JEGO OBOWIĄŻKÓW. CZAS PŁYNIE I JEST, JAK DOTĄD, TRWONIONY PRZEZ RZĄD NA
      PODEJMOWANIE JAŁOWYCH DYSKUSJI I BEZPRODUKTYWNYCH DEBAT Z DZIENNIKARZAMI NA
      TEMAT ICH ATAKÓW I KRYTYKI ('"PRAWDZIWA CNOTA KRYTYK SIĘ NIE BOI"). A WRAZ Z
      UPŁYWEM CZASU PRZYJDZIE ZA CHWILĘ(CZYLI SZYBKO) MOMENT, KIEDY WYBORCY BĘDĄ
      MIELI PRAWO ZAPYTAĆ RZĄDZĄCYCH: COŚCIE DO TEJ PORY ZROBILI??? A ta cała
      polemika '"uniemożliwiająca normalną debatę" PROWADZI PO PROSTU DONIKĄD.
      Wojciech Młynarski wzywał:'"...róbmy swoje..." i to wezwanie powinnio suie
      wreszcie stać MOTTEM DZIAŁĄNIA RZĄDU! Dzinnikarzy też, ale oni, zdaje się,
      robią swoje, a rząd, niestety nie!
    • jamci44 Re: Zejść z telewizyjnych barykad 07.03.06, 12:52
      Wszystko fajnie. Teraz z obu stron jest wiele zacietrzewienia, bo
      takie "wojenki" mają skłonność do rozkręcania się i coraz trudniej
      jest "stronom" wzajemnie się przekonać. Zwłaszcza jeśli sprawy zabrną tak
      daleko, że te "strony" wcale nie chcą się przekonywać. Ale ta retoryka
      typu "media niechętne PiSowi" czy "media niechętne Kaczyńskiemu (-kim)" jest
      mistyfikująca, bo sugeruje, że ta "niechęć" jest irracjonalna i wywołana na
      przykład tym, że Kaczyński jest pucołowaty, co "nie przystoi" politykowi.
      Ta "niechęć" ma jednak jakieś swoje realne przyczyny. Na pewno Kaczyński jeden
      i drugi byliby wręcz pupilkami mediów, gdyby nie reprezentowali zbyt wielu
      rzeczy, zachowań i haseł mediom całkowicie obcych - gdyby nie reprezentowali
      formacji mediom zagrażającej (przez ciągotki etatystyczne, moralizatorskie i
      cenzorskie, kryptonacjonalistyczne), a zagrażając mediom jako systemowi,
      psującej demokrację (rzecz jasna pod hasłami jej naprawiania). Gdyby nie
      fundowali tego festiwalu machinacji politycznych, propagandy, stwarzania
      kryzysów w dążeniu do jakiś dość nieokreślonych, a przynajmniej nie do końca
      przeniknionych dla innych, ale na pewno z założenia "słusznych" celów, i
      rozwiązywania tych kryzysów przez stwarzanie nowych. Gdyby nie konstruowali
      cały czas atmosfery oblężonej twierdzy, aż ta twierdza rzeczywiście okazuje się
      oblężona (przez znaczną część mediów m.in.), przez demonstrowanie cały czas
      jakiejś wojowniczości , wrogości niesprecyzowanej, wyższości posiadaczy jedynie
      słusznej prawdy, misji i celu, przez nieustanne poszerzanie coraz bardziej
      złowrogiego konotacyjnie pojęcia "układu". Aż dziś rzeczywiście powstaje
      podejrzenie, że tak naprawdę tym wrogim "układem" (z mediami na czele, choć
      dołączonymi nieco później) są mechanizmy demokratyczne, które zawadzają w
      szybkiej budowie "czystej" Polski. Najniebezpieczniejsi są - jak wielekroć
      wykazała historia - politycy, którzy mają poczucie wielkiej misji, zadań tak
      ogromnych, że dla ich realizacji władzy ciągle za mało. I w dążeniu do niej na
      coraz więcej sobie pozwalają, coraz bardziej więc ich twierdza staje się
      oblężona imaginacyjnie i realnie, coraz bardziej tracą poczucie rzeczywistości
      i usiłują ją naginać do siebie, niestety, czasem z powodzeniem, choć na krótko,
      ale za to z wielkimi szkodami.
      Takie rozluźnianie kryteriów w misternych posunięciach politycznych dobrze
      ilustruje wejście PiSu w koalicję z Samoobroną. A generalnie straszne jest
      jakieś wielkie zaniedbanie i zapoznawanie w tych przepychankach i przebojach
      gospodarki, która się oczywiście toczy (zwłaszcza dzięki wejściu Polski do
      Unii, de facto wbrew "eurosceptykom" PiSowskim, którzy teraz z tej szansy
      korzystają, a jednocześnie ją marnują przez swoje idiosynkrazje i blokady
      ideologiczne), ale żadnych porządnych reform nie przeprowadza się, przeciwnie,
      brnie się w propagandowe obciążenia budżetowe.
      Po rządach Lecha Kaczyńskiego w Warszawie miasto jest w całkowitej stagnacji
      (bo wykonywano i wykonuje się tylko ruchy pozorowane, "bezpieczne", przynoszące
      korzyść propagandową i unikające ryzyka wiążącego się np. z inwestycjami,
      skupiano się także na "budowaniu" i rozszerzaniu bazy partyjnej, a z nią władzy
      samej w sobie). Strach, że takie też będzie wkrótce państwo.
      • mieszko27 Re: Zejść z telewizyjnych barykad 07.03.06, 13:10
        Nic ująć. A dodać mozna tylko to, że '"w dążeniu do niej (władzy) na coraz
        więcej sobie pozwalają...., tracą poczucie rzeczywistości i usiłuja ją NAGINAĆ
        do siebie....". Zamiast robić swoje, nie rozglądając sie na boki i na to, co
        kto i jak o nich mówi! Prawda w oczy kole??? A może skrzydeł im dodaje dech
        Opatrzności w plecy, przykład płynący z Biblii (Stary, a szczególnie Nowy
        Testament?).
    • estr Jedyny sprawiedliwy 07.03.06, 13:31
      Jasne panie Janke, jedyny sprawiedliwy to pan. No i może wiecznie naburmuszony
      Wilsztajn (nazwisko celowo zniekształcone). Reszta to oszołomy potępiające w
      czambuł wszystko wokół żeby chronić układ. Beznadziejny tekst. A tak na
      marginesie, czemu wylali pana z papu? I czemu nikt nie chce pana zatrudnić?
      Jaki układ pan reprezentuje? Na czyje zamówienie napisał pan ten tekst? Z kim
      pan się spotkał w piątek, 13 lutego o 19.14 na przystanku tramwajowym linii nr
      5 w kierunku Ochoty? Można panu zadawać niewygodne pytania, nie obrazi się pan?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja