Gość: Oszołom z RM
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.11.02, 17:05
Dziennikarze! Zamiast "prostytutka" piszmy: "pracownica sektora usług
seksualnych". Tak radzi Międzynarodowy Czerwony Krzyż
W przededniu Światowego Dnia Walki z AIDS Międzynarodowy Czerwony Krzyż i
Czerwony Półksiężyc przygotowały zalecenia dla dziennikarzy: jak powinno się
mówić o chorobie. Do Polski dotarły one poprzez UNDP (Przedstawicielstwo
Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju).
Być może więc w niedługim czasie w artykułach nt. AIDS pojawi się tajemniczy
termin: PLWHA. Powinni go używać wszyscy poprawni politycznie dziennikarze.
PLWHA to skrót angielskiego określenia: people living with HIV/AIDS. Po
polsku: osoby żyjące z HIV/AIDS. Polskie określenie też jest zalecane, ale ze
znacznie mniejszym zapałem niż PLWHA.
Inne określenie, które powinno zniknąć z naszego słownika,
to "prostytutka". "Używajcie określeń: pracownica (k) sektora usług
seksualnych" - apelują do dziennikarzy organizacje międzynarodowe. Dlaczego?
Dlatego, że wiele kobiet, mężczyzn i dzieci sprzedaje usługi erotyczne
podejmując taką działalność ze względu na nierówności płci i nierówności
społeczno-ekonomiczne. Dlatego obraźliwe słowo "prostytutka" należy
wyeliminować z języka prasy. "Takie slangowe określenia są poniżające i
określają styl życia, a nie formę zatrudnienia" - pouczają eksperci.
Mimo międzynarodowych wysiłków, wszystko wskazuje na to, że osoby pracujące w
sektorze usług medialnych nie podchwycą pomysłu używania w artykułach
określeń typu PLWHA. Z kuluarowych, przeprowadzonych przez nas rozmów wynika
jednak, że niektóre zalecenia UNDP są sensowniejsze niż proponowane skróty.
Czerwony Krzyż radzi na przykład, by nie używać określenia wirus HIV: w samej
angielskiej nazwie HIV już zawarte jest słowo wirus. Więcej szkody niż
pożytku robią też opowieści, że zakażeniem HIV są zagrożone osoby uzależnione
od narkotyków. W rzeczywistości zagrożeni są ci, którzy używają narkotyków
dożylnie: a to zdarza się także osobom, które jeszcze nie zdążyły się
uzależnić
- MCK powinien się zająć tym co czyni od lat czyli pomocą humanitarną dla
potrzebuących a nie ukladać słownik politycznej poprawności..która jest nową
formą cenzury!!