onm
07.03.06, 09:22
Od kilku tygodni w kazdym medium szaleje ptasia grypa a ludzkosc stoi na
skraju przepasci. Moze to juz koniec naszego gatunku. Katastrofa!
No nic wiec dziwnego, ze premier ze swita odwiedza granice z Niemcami i
Torun, ze dziennikarze wedruja tabunami i pokazuja maty nasaczne srodkami
dezynfekcyjnymi, wnetrza kurnikow, przelatujace klucze dzikich ptakow itp.
Podobnie jest w calej Europie. Bo przeciez wktotce wszyscu umrzemy. Ale zanim
umrzemy, to pousypiamy koty domowe, zmienimy diete z kurzej na swinska, ale
takze: rzady europejskie kupia nieprzytomne zapasy drogich lekow nie
leczacych ptasiej grypy, lecz lagadzacych lekko jej objawy (fabryki Roche
pracuja pelna kara, zwiekszyly produkcje o 400%!!!!); inne fabryki
wyprodukuja mase papierowych maseczek i kombenezonikow; wielkie fermy kurze
zamiast sie meczyc ze sprzedaza kur, dostana sowite odszkodowanie za
wygazowanie ptakow; itd. i itp.
A tymczasem na zwykla grype w tym tylko sezonie (a to poczatek sezonu
grypowego) umarly juz tysiace ludzi i umrze jeszcze kilkadziesiat tysiecy. Na
ptasia grype umarlo kilkadziesiat osob w ciagu bodajze 6 czy 7 lat. I to
tylko tych, ktorzy albo bawili sie padlymi ptakami, albo ci, ktorzy np. w
Azji mieszkali w jednym pomieszczeniu z kurami.
Kazdego dnia na drogach w Polsce ginie wiecej ludzi, niz na ptasia grype w
ciagu kilku lat na calym swiecie. A nie widzialem premiera, ktory by stal na
przejsciu dla pieszych i mowil: kochani, tu jezdza samochody, a wiec zanim
przejdziecie, popatrzcie w lewo, potem w prawo, potem znowu w lewo... Za to
widze premiera, ktory z pompa zwiedza miejsce zgonu biednego labadka.
Ta kampania medialna, te podroze premiera zwiekszaja tylko panike, a jak
panika sie zwieksza, to media i premier czynia kolejne podroze, a jak czynia
podroze, to panika sie zwieksza, a jak...
W przeciwienstwie do niektorych kolegow z Forum nie widze wszedzie
zlowrogiego palca spisku, ale nie wierze, ze ta panika i przekonanie o
bliskim koncu swiata wziela sie z nikad. Zbyt duzo na niej zarabiaja koncerny
farmaceutyczne, firmy produkujace odziez ochronna oraz, paradoksalnie, te
olbrzymie fermy kurze. Ktos wiec te panike podsyca, ktos miesza tym biednym
dziennikarzom i premierowi w glowach, a ktos innym niezle na tym zarabia.
Tymczasem wieksze zagrozenie dla Europejczyka stanowia powiklania po zwyklym
katarze, niz ptasia grypa.
Spokojnie wiec.