J. Kaczyński znów straszy rozwiązaniem Sejmu

    • stawonog Rzad jest do dupy 08.03.06, 11:37
      zabija nas podatkami i mowi ze to wnaszym interesie. jasne, na pepkowe dla
      meneli musi starczyc.....
    • m_dubel To i tak się stanie ! 08.03.06, 12:18
      Polska po wyborach tych do sejmu i senatu, jak i tych na prezydenta przypomina
      dom, po wybuchu z osmalonymi ścianami, wyrwanymi oknami, a na środku tego
      bałaganu leży ogromna kupa. Co ciekawsze ludzie którzy do takiego stanu
      doprowadzili, zebrali się na tych zgliszczach i stwierdzili że to wszystko
      naprawią. Okna zabije się dyktą i dechami, pod sufitem powiesi się żarówkę i
      osłoni gustowną gazetą by nie raziła w oczy, gruz zmiecie się w kąt by nie
      przeszkadzał, ściany pobieli się wapnem a tą dużą kupę co to jest na środku
      przykryje się jakimś dywanem a do okoła postawi kilka odświeżaczy powietrza. I
      czyż nie będzie cudownie.
    • evaoko "Idźta w PIS .u" niewiadomo, śmiać się czy płakać 08.03.06, 12:19
      z tych strategów i mężów stanu z Bożej łaski
    • tenare Chcemy wyborów! Odsuniemy PIS od władzy ! 08.03.06, 15:06
    • ukos Japis jest utalentowanym treserem 08.03.06, 15:11
      Poprzednio japis ("ja, PiS") przećwiczył Leppera i Giertycha w służeniu na
      dwóch łapkach. Teraz będą to skoki przez płonące obręcze.
    • przyladek.dobrej.nadziei Kaczor masz czego chciales! 08.03.06, 15:48
      Chciales ukladac sie z warcholem to masz swoj pakt destabilizacyjny, geniuszu
      od siedmiu bolesci.
      • kraxxus Re: Kaczor masz czego chciales! 08.03.06, 17:07
        A mozeby taka strategia:
        PiS podpisuje pakt destabilizacyjny, i wszyscy PiSlowie
        zrzekaja sie mandatow razem ze wspol-destabilizatorami.
        PiS oczywisce jako lider pierwszy sie zrzeka...
        Po czym wybory uzupelniajace na te mandaty co sie wlasnie zrzekly.
        LPR i SO sie nie zrzekaja, wiec PiS ma kopaktowcow (stabilizatorow dawniej
        zwanych utrwalaczami) zapewnionych.

        Samorozwiazanie przez samemu-rozwiazanie
    • gogol66 Re: J. Kaczyński znów straszy rozwiązaniem Sejmu 08.03.06, 16:49
      GW do wyborów się nie spieszy
      gdyż boi się CBA, a nie cieczy
      ubecja niejedno ma na sumieniu
      i napewno skończy w więzieniu.
    • maciekzmiasta Re: J. Kaczyński znów straszy rozwiązaniem Sejmu 08.03.06, 18:01
      Stare przysłowie mówi" nie strasz, nie strasz, bo się ...." Może się okazać, że
      Jarosław K. an his brother wdepną przez te szantażyki w niezłe goowno
    • lech.walesa1 antypolska polityka braci Kaczyńskich 08.03.06, 20:40
      Zakaz wjazdu do Polski dla Tatiany Zaleskiej, czyli: miarka sie przebiera,
      totalne przeholowanie.

      Cisza w mediach na nasz temat i burza na temat przekraczania granic przez Borys

      Stefan Kosiewski, Witalia Panasiuk, dyrektor polskiej szkoly
      spolecznej przy ZPB w Grodnie, red. Andrzej Dubikowski

      Dziewiąty tydzień 2006 roku przyniósł nam kolejną „niespodziankę”, o której
      od dawna podejrzewaliśmy – zakaz wjazdu do Polski dla Tatiany Zaleskiej,
      zastępcy redaktora naczelnego Głosu, menedżera KS „Batory”. Represje, bo
      inaczej tego nazwać nie potrafię, zaczęto stosować wobec Polaków, którzy mieli
      i mają nadal odmienne zdanie, wiadomo od kogo, już w maju 2005r.

      Cios ten uderzył we mnie osobiście 7 lipca 2005r., gdy jechałem do rodziny
      na przejściu granicznym Bruzgi-Kuźnica. Otrzymałem decyzję o zakazie wjazdu do
      Ojczyzny na 3 lata, przeproszono mnie i odstawiono na stronę białoruską. Nie
      było to dla mnie uderzenie pioruna z jasnego nieba, bo Poczobut tym mnie
      otwarcie straszył, a Borys, owijając w bawełnę, dawała do zrozumienia. Gdy w
      decyzji przeczytałem, że nazwisko moje jest na liście cudzoziemców
      niepożądanych na terytorium RP ze względu na możliwość stworzenia zagrożenia
      dla porządku publicznego, poczułem się poniżony do granic ludzkich możliwości.
      Pomyślałem tylko – dobrze jest, że moja matka tego nie dożyła.

      Wyobraźcie sobie, Szanowni Czytelnicy, jakie emocje buszują w duszy w takiej
      sytuacji, ile pytań przetacza się przez mózg, na które nie ma od nikogo
      odpowiedzi. Jedyna siostra, która mieszka w Polsce, rodzina, koledzy,
      przyjaciele są w szoku. O co tu gra? Droga do rodziny do Polski odcięta, na
      Wschodzie rodziny nie mam. Przeżyłem koszmarne dni i noce. Dobrze mieć
      przyjaciół, którzy nie zawiedli, rzucili wszystko i przyszli z otuchą,
      przyjechali i zadzwonili z Polski. Siedząc w zamkniętym mieszkaniu, odurzony
      tym ciosem życiowym, zrozumiałem strach i przerażenie mego dziadka, babci, ojca
      i jego braci podczas wywózki przez sowietów na Syberię w 1941r., mojej śp.
      mamy, która za donos omal nie trafiła do więzienia na początku lat 80. Ludzki
      los bywa szalenie okrutny. Najważniejsze - nie załamać się. Wszystko jest
      ulotne i przemijające. Wróciłem do pracy, nie mam w sercu żalu, nie czuję
      rozgoryczenia czy nienawiści – tylko wielki znak zapytania, na który otrzymam
      odpowiedź, w to nie wątpię.

      Jak zaznaczała Borys prawie rok temu, będziemy poza polityką. Stało się
      inaczej. Nadal jesteśmy w centrum polityki, gdzie nasz głos nic nie znaczy.
      Wszystko zostało odgórnie ustalone. „Bohaterów” mamy od groma, wybieraj do
      koloru - jedni uciskani, drudzy zakazani „łukaszenkowcy”. Trzeba było przejść
      przez lawinę insynuacji, brudu, żeby zrozumieć, że podłość ludzka nie zna
      granic.

      Nie mam zamiaru przed kimkolwiek się tłumaczyć, bo żadnej winy za sobą nie
      mam. Nasi „bohaterowie” usilnie to robią w mediach. Swoich praw będę dochodzić
      zgodnie z prawem w odpowiednich instytucjach. Człowiek nie jest sam i ma prawo
      do własnej opinii. Z perspektywy czasu, nawet wiedząc o
      konsekwencjach „określenia się” po stronie Borys, nigdy bym na nią nie oddał
      swego głosu. Jeśliby wybory 12 marca 2005r. w Grodnie odbyły się bez fałszerstw
      i skandali, musiałbym zrezygnować z pracy w ZPB. „Dobrane towarzystwo”, które z
      taką chęcią wjechało do gabinetów Siedziby Głównej ZPB w Grodnie nie potrafiło
      nawet prawidłowo zwolnić mnie z pracy, jakby Kodeks Pracy RB go nie
      obowiązywało. Zachowywali się arogancko, niektórzy wręcz chamsko, wobec
      pracowników, którzy nie skakali na ich zawołanie. Któż może o tym wiedzieć w
      świecie? Czy presja psychiczna z ich strony nie była, tak ostatnio modnym
      wyrazem – uciskaniem!? A te kłamstwa, które leciały w świat: donosy, milion
      rubli, kradzieże – istny zamęt, który, trzeba przyznać, udało się im stworzyć.
      Jednak nie to boli, przecież od dawna się znaliśmy, byliśmy w koleżeńskich,
      czasami przyjacielskich stosunkach. Niemniej jednak niezdrowe ambicje i zawiść
      czarna biorą górę. I mamy to co mamy.

      Jedna z zakazanych osób powiedziała mi w rozmowie telefonicznej, że zawiedli
      ją i jedni, i drudzy. Po trosze ma rację. Lecz ja zawodzić się nie mam zamiaru.
      Większość osób z indeksu woli milczeć i na ten temat nie wypowiadać się, mają
      do tego prawo.

      Z Tatianą Zaleską pracujemy w redakcji Głosu od siedmiu lat. Różnie bywało z
      tą pracą w redakcji, ale jakoś zawsze potrafiliśmy dojść do konsensu.
      Pomagaliśmy sobie w trudnych chwilach, razem się cieszyliśmy. Wszyscy stanowimy
      jedną rodzinę, której nikt tak nie potraktował, jak Borys i jej doradcy.

      Byliśmy i jesteśmy otwarci na krytykę czytelników. Mamy dobrych wspaniałych
      czytelników, dalekich od jakichkolwiek układów i polityki. Dzięki im, że nadal
      są z nami. Zaleska od kilku lat społecznie się udziela w ruchu odrodzenia
      sportu polskiego na Białorusi. Razem z Dymitrem Korolem potrafili wskrzesić
      działalność Klubu Sportowego „Batory” przy ZPB. O ich osiągnięciach wiedzą tak
      na Białorusi, jak i w Polsce. Potrafią na wysokim poziomie organizować
      przedsięwzięcia sportowe w Grodnie i sukcesywnie uczestniczyć w zawodach w
      Polsce. Zresztą o tym zawsze pisaliśmy na łamach Głosu.

      Korol również otrzymał zakaz wjazdu do Polski na 3 lata, bo w telewizji
      wypowiedział swoje zdanie o zaistniałej wówczas sytuacji w ZPB, wystąpił w
      mojej obronie razem ze sportowcami po zwolnieniu mnie z pracy w redakcji.
      Co mamy na dzień dzisiejszy? Ciszę w mediach polskich na nasz temat i burzę na
      temat przekraczania granic przez Borys i jej popleczników. Niemniej jednak
      zakazy nadal są wystawiane. Kto następny???

      Tatiana Zaleska:

      - Jeżeli z powodu mojej niemożliwości wyjazdu do Polski komuś ulżyło (a wiem na
      pewno) – to na zdrówko! W odróżnieniu od wielu nie boję się o tym mówić. Uważam
      dzisiejszą odmowę wydania wizy polskiej wielkim nieporozumieniem, które mnie
      zdziwiło i zarazem zasmuciło. Polska dla mnie ma wielkie znaczenie. Nie jest
      mi wstyd za owocne lata pracy w redakcji Głosu oraz Klubie Sportowym „Batory”.
      Wielkie grono przyjaciół wśród czytelników oraz sportowców w każdej sytuacji
      mnie podtrzymuje oraz podnosi na duchu. W zespole naszej redakcji jesteśmy
      pewni – robimy jedną sprawę, mamy swoje zdanie,

      potrafimy być odpowiedzialni i twardzi. Z czasem za wszystkie te zakazy wjazdu
      do Macierzy dla dość wielkiego grona Polaków z Białorusi, którzy dużo
      poświęcili zdrowia i wysiłków na rzecz pomocy swoim rodakom na naszej ziemi,
      przyjdzie się przepraszać prawdopodobnie polskim dyplomatom, ale chyba już nie
      tej kadencji… Kto życzy komuś źle – przede wszystkim rujnuje siebie i swoją
      osobowość, a prawda z czasem wychodzi na jaw. Możliwie w swoich pamiętnikach w
      przyszłości przypominając obecną sytuację będę opisywać wszystko z większą
      ironią, a na razie jak zawsze powtarzam: i to przeminie

      sowa.beeplog.de/17379_84155.htm
    • uosia Małpy z brzytwą 08.03.06, 22:06
      Boszz, jak mogliśmy oddać Polskę we władzę tych małp z brzytwą!!??
    • vidi12 Re:Nie strasz bo się zesrasz 08.03.06, 22:43
      Na rozwiązanie tego sejmu wiekszość Polaków czeka z utęsnieniem. Zaznaczam -
      NORMALNYCH POLAKÓW a nie pisPolaków.
    • bogoos1 Re: J. Kaczyński znów straszy rozwiązaniem Sejmu 09.03.06, 00:01
      brawo jarek, tu kogoś postraszyć, tam ustabilizować, obyś sie nie przeliczył
Inne wątki na temat:
Pełna wersja