joannabarska
08.03.06, 11:32
Słucham obrad Sejmu: licytacja, kto da kobietom więcej. Dodrukują pieniędzy?
Kampania wyborcza do Sejmu może tuż, tuż, więc "poloneza czas zacząć". W
starych dokumentach znalazłam, ile to urlopu macierzyńskiego w szkole miała
moja matka, kiedy mnie w 1929 roku rodziła. Oczy mi zbielały! To było kilka
tygodni! Dzis obiecuje się kobietom złote góry. Jaki kapitalista będzie
przyjmowac je ponownie do pracy, skoro w czasie ich długich urlopow po
urodzenia dziecka zatrudni meżczyznę, który w ciążę nie zajdzie? Myślcie,
posłowie, naprawde o kobietach, a nie o przedwyborczej propagandzie.