joannabarska
08.03.06, 20:40
Według red.Urbana, wyrok skazujący go za felieton świadczy
o "sklerykalizowaniu wymiaru sprawiedliwości". W sierpniu 2002 roku w
felietonie pt. "Obwoźne sado-maso" Urban, na krótko przed pielgrzymką Jana
Pawła II do Polski, napisał m.in.: "Kochany staruszku! Połóż się do łóżka.
Przykryj kołderką. (...) Wyrzuć te starcze środki dopingowe, którymi Cię
szpikują jak byczków hodowanych na olimpiadę, żebyś mógł przez godzinę ruszać
nogą i mniej trząść ręką. (...) Choruj z godnością, gasnący starcze, albo
kończ waść, wstydu oszczędź". Nazwał też papieża "Breżniewem Watykanu"
i "sędziwym bożkiem".
Urban powiedział po wyroku, że zamierza odwołać się bezpośrednio do
trybunału w Strasburgu i nie składać kasacji do SN. Jego obrońca mec.
Eugeniusz Baworowski dodał, że zwróci uwagę swemu klientowi na ryzyko
niezakończenia drogi prawnej w Polsce przed wystąpieniem do Strasburga.
Urban dodał, że był zdziwiony tym, iż sędzia używał zwrotu "Ojciec Święty".
Dodał, że po tym wyroku, który nazwał "cudnym precedensem", będą możliwe
procesy dziennikarzy krytykujących w Polsce głowy obcych państw, np. USA lub
Białorusi. CUDNY PRECEDENS... Ale kraj!
"ŚMIEJMY SIĘ Z GŁUPICH, CHOĆ I PRZEWIELEBNYCH" - Ignacy Krasicki