buraque
10.03.06, 10:50
Jacek Kurski (PiS) opowiadał dziennikarzom, czym komisja miałaby się zająć.
Wyliczał: werbowanie dziennikarzy przez służby specjalne, inspirowanie mediów
przez służby w sprawie "inwigilacji prawicy" w 1993 r., rozbijanie legalnych
stronnictw politycznych, odwołanie rządów Olszewskiego, Pawlaka i Oleksego
oraz sprawa Jaruckiej i wyeliminowanie z kampanii prezydenckiej Cimoszewicza.
A także zwalnianie dziennikarzy za poglądy polityczne, związki "wielkiego
biznesu", grup lobbingowych, "aferzystów" i przestępców ze źródłami
finansowania mediów, wydatki spółek skarbu państwa na reklamę, PR, konsulting.
"Komisja ma służyć ochronie etosu zawodu i niezależności polskich
dziennikarzy w służbie dla polskiego społeczeństwa" - czytamy w uzasadnieniu
powołania tej komisji
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3204091.html
Jesteście "ciemnym ludem" i wierzycie Jackowi? Co za ordynarna granda!