"Grosik": jak tanio być związkowcem

11.03.06, 07:05
Wreszcie zwiazki zaczynaja robic cos pozytywneog. Po roszczeniach, krzykach i
burdach pod parlamentem to naprawde mila odmiana, tak trzymac!
    • piekielnica1 Re: "Grosik": jak tanio być związkowcem 11.03.06, 07:46
      czyli równi i równiejsi?
    • kiks8 Nie to oznacza 11.03.06, 07:57
      że jak za komuny,chcesz mieć przywileje to musisz przynależeć do jakieś bandy.
      • langwer2 Re: Nie to oznacza 11.03.06, 08:14
        Gdyby nie ta "banda" dziś zamiast internetu czerpałbyś wiadomości z Trybuny Ludu.
        • dziadek544 Re: Nie to oznacza 11.03.06, 08:21
          langwer2 napisał:

          > Gdyby nie ta "banda" dziś zamiast internetu czerpałbyś wiadomości z Trybuny Lud
          > u.

          Co nie zmienia faktu,że mechanizm jest ten sam. Chcesz mieć lepiej (troszkę),
          musisz być "nasz".

          "Solidarność" z 80 roku też chciała zlikwidować sklepy dla "swoich"(partyjnych z
          PZPR).
        • piekielnica1 Re: Nie to oznacza 11.03.06, 10:12
          Odpowiadasz na :
          langwer2 napisał:

          > Gdyby nie ta "banda" dziś zamiast internetu czerpałbyś wiadomości z Trybuny
          Lud

          Ja jakoś nie mam pewności, że to TA SAMA SOLIDARNOŚĆ, która wywalczyła wolne
          media, teraz korzysta ze specjalnych profitów
          To są zupełnie inni ludzie.
          Takie praktyki uważan za naganne moralnie
          • maruda.r Re: Nie to oznacza 11.03.06, 17:18
            piekielnica1 napisała:


            > Ja jakoś nie mam pewności, że to TA SAMA SOLIDARNOŚĆ, która wywalczyła wolne
            > media, teraz korzysta ze specjalnych profitów
            > To są zupełnie inni ludzie.
            > Takie praktyki uważan za naganne moralnie

            *********************************

            Zgadzam się.

        • dox1 Re: Wole Trybune Ludu od radia maryja!!!!!!!!!!!!! 12.03.06, 20:06
          langwer2 napisał:

          > Gdyby nie ta "banda" dziś zamiast internetu czerpałbyś wiadomości z Trybuny Lud
          > u.

          Dzisiaj macie radio M !
      • anarcho-emeryt Re: Nie to oznacza 11.03.06, 08:19
        Czlowieku! Co to ma wspolnego z komuna?! To typowy kapitalistyczny "chwyt'....chcesz to masz, nie to
        nie...Lepsze to niz deklarowanie przynaleznosci do bandy katolickiej, placenie skladek co wizyta w
        kosciele + inne platne poslugi (lista dluga i ceny wysokie) co z kolei daje "przywilej" bycia rownym i
        traktowanym sprawiedliwie i wg prawa....
        • maruda.r Re: Nie to oznacza 11.03.06, 17:21
          anarcho-emeryt napisał:

          > Czlowieku! Co to ma wspolnego z komuna?! To typowy kapitalistyczny "chwyt'....c
          > hcesz to masz, nie to
          > nie...

          **************************************

          Czyżby? Wszak ilość bonów, kartek i udogodnień dla związkowców była za komuny
          przerażająca.

    • srebrnarybka Re: "Grosik": jak tanio być związkowcem 11.03.06, 10:42
      Za komuny to się nazywało żółte firanki. Cóż, nowe wraca w ramach rewolucji
      moralnej
      • marwwa Co Was napadło z tymi żółtymi firankami?! 11.03.06, 20:35
        Ludzie! Zjawisko wypominane tysiąc razy jako "sklepy z żółtymi firankami" top
        historia z lat, najszerzej licząc 1945-1956. I chodziło nie tyle o sklepy, co o
        tak zwane "konsumy".
        Otóż, po wojnie , braki w zaopatrzeniu były tak potworne, że wystąpiłą
        konieczność zapewnienia przynajmniej służbom "mundurowym" możliwości
        zaopatrzenia się w mudurowe ciuchy, bieliznę (też przecież mundurową) ,
        odznaki, dystynkcje itp., żeby te służby nie wyglądały, jak Rosjanie
        wkraczający w 1939 roku, albo bandy oberwańców. Oczywiście cywile też chętnie
        nosili rzeczy mundurowe, byle tylko w ogóle były. Dlatego trzeba było
        ograniczyć dostęp do tych konsumów. I poszczególne resorty przy okazji robiły,
        co mogły, żey w takim konsumie było coś możliwie porządnego. Dotyczyło to też
        zaopatrznia np w bardzo deficytowe mięso. A był to okres wykręcania
        największych geszeftów na "szabrze" i spekulacji produktami żywnościowymi
        pochodzącymi z pomocy amerykańskiej w ramach Organizacji Narodów Zjednoczonych
        (UNRRA) . Dlatego ci frajerzy, którzy stanęli do pracy w przedsiębiorstwach
        państwowych za g..nym wynagrodzeniem, zresztą w warunkach potwornej inflacji,
        musieli być jakoś ratowani przed nędzą. Powstawały konsumy najróżniejszych
        branż. Moja matka, oczywiście wdowa wojenna, pracowała w zakłądach
        kounikacyjnych ("tramwajach"), i pamiętam niektóre profity otrzymywane (na
        kartki) w konsumie tramwajarskim, Była to przede wszystkim tak
        zwana "pospółka" , czyli po warszawsku rąbanka. Pamiętam tez ekstra zdobycze:
        raz za darmo dostałem łeb barani (taki z oczami i rogami), a raz - parę butów
        (lewy ze skóry gładkiej, prawy - z groszkowanej) . W tym czasie chodzily słuchy
        o konsumach służb nazywanych teraz przez nas siłowymi, gdzie zakres towarów był
        przyzwoitszy. Konsumy zaczęły upadać już około 1950, pełniąć już w zasadzie
        rolę czysto mundurową, ale w międzyczasie rozwinęła się plaga "sklepów
        góniczych", w których na "talony" górnicze można było zakupić towary uznawane
        przez nas za luksusowe, za śmieszne pieniądze. To samo dotyczyło sklepów dla
        rolników, gdzie trzeba byłoo mieć talony z kontraktacji.
        I te sklepy utrzymały się długo - aż do stanu wojennego - i nie pomogło to
        wysuwaniu żądań, ze strony tzw. rolników jeszcze większych przywilejów, zaplłty
        w dolarach itd.

        I q..wa nikt nie wypomina tych q..rewskich podlizywań się władz najgorszym
        chamom PRL-u, tylko zieje nienawiścią do władz, które starały się zapewnić
        warunki egzystencji rodzinom ludzi, którzy ratowali tyłki władzy. Tearz tez na
        wiele sobie może pozwolić "swój", byle tylko obiecał coś rządzącym.
        • maruda.r Re: Co Was napadło z tymi żółtymi firankami?! 12.03.06, 18:03
          marwwa napisał:

          I q..wa nikt nie wypomina tych q..rewskich podlizywań się władz najgorszym
          chamom PRL-u, tylko zieje nienawiścią do władz, które starały się zapewnić
          warunki egzystencji rodzinom ludzi, którzy ratowali tyłki władzy.

          *************************************

          Tu nie chodzi o podlizywanie się, o zwykły mechanizm kupowania sobie
          zwolenników. W tym kontekście wychodzi słabość polityki związków, partii czy
          organizacji, które maja do zaoferowania jedynie trochę kiełbaski wyborczej. W
          sytuacji ogólnego dobrobytu ten mechanizm przestaje funkcjonować, podobnie jak
          mechanizmy trzymania za mordę poprzez ograniczenie dystrybucji i wydzielanie co
          lepszych kąsków swoim.

    • patriota21wieku Wreszcie cos normalnego w ZZ!!!! 11.03.06, 15:01
      Nie mam nic przeciwko temu programowi, a wrecz przeciwnie, pochwalam! W
      normalych krajach jest to powszechne, np. w USA, gdzie czlonkowie roznych grop
      maja znizki w wielu miejscach. Jako przyklad: czlonkowie ZZ Przewoznikow (tzw.
      Teamsters) maja znizki na ubezpieczenia motoryzaczyjne jakich nie maja inne
      grupy!
      • mariner4 Za komuny też było normalnie, bo 11.03.06, 17:44
        ZZ dawały cebulę, ziemniaki itd. A nie przyszlo Ci do głowy, że działacze
        związkowi dostają kasę za napędzanie klientów?
        Oj, naiwniaku!
        M>
    • druid1 To przeciez zwykly program lojalnosciowy 12.03.06, 03:23
      jakich wiele na rynku

      nalezysz gdzies --> zbierasz punkty --> dostajesz nagrody

      nikt nikogo do niczego nie zmusza, kazdy bierze udzial w takim programie ktory
      mu odpowiada.

      akurat za takie dzialania zwiazkowcow nie ma co sie czepiac
Inne wątki na temat:
Pełna wersja