Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ...

12.03.06, 09:42
...drugi potraktował swych wyborców jak ostatnich idiotów twierdząc ,ze
wszyscy wkoło wiedzieli o dziadku a on nie wiedział . Ale cóz zwolennikom
platfusów chyba to nie przeszkadza ... .
    • abstrakt2003 Kurski jest sku..elem na którego przyzwoity człow 12.03.06, 09:44
      iek może tylko splunąć!
      • remekk Twój "styl" świadczy o tobie ... 12.03.06, 09:45
        • abstrakt2003 O tobie natomiast świadczą 12.03.06, 09:50
          treści twoich postów!
          ============================
          Jesteś kłamcą, manipulatorem oraz antysemitą!
          • remekk Podaj pzrykąłd na potwierdzenie swych "zarzutów" 12.03.06, 09:52
            abstrakt2003 napisał:

            > treści twoich postów!
            > ============================
            > Jesteś kłamcą, manipulatorem oraz antysemitą!
            Kiedy to w/g ciebie skłamałem ?
            • abstrakt2003 Re: Podaj pzrykąłd na potwierdzenie swych "zarzut 12.03.06, 09:54
              remekk napisał:

              > abstrakt2003 napisał:
              >
              > > treści twoich postów!
              > > ============================
              > > Jesteś kłamcą, manipulatorem oraz antysemitą!
              > Kiedy to w/g ciebie skłamałem ?
              =====================================
              Wypierasz sie tylko kłamstwa! Mogę ci to odpuścic ANTYSEMITO I MANIPULATORZE!
              • remekk Kłamstwo typowe dla polskojęzycznych ... 12.03.06, 10:02
                ...jako ,ze "antysemityzmem" jast dla was kazda postawa odmienna od klęczenia
                przed wami to podaj przykład "manipulacji" ... .
                • remekk Cosik długo trwa to poszukiwanie przykładziku .... 12.03.06, 10:25
        • ra_v2 Re: Twój "styl" świadczy o tobie ... 12.03.06, 22:35
          Przyłaczam się do opinii o Ku..kim. Ktoś kto go broni jest wart dokłądnie tego
          samego.
          • remekk Re: Twój "styl" świadczy o tobie ... 13.03.06, 07:14
            ra_v2 napisała:

            > Przyłaczam się do opinii o Ku..kim. Ktoś kto go broni jest wart dokłądnie
            tego
            > samego.
            "Styl" krytyki PiS jest poniżej wszelkiego poziomu - tak jak newrowe ruchy
            sfrustrowanych platfusów ... .
            • ra_v2 Re: Twój "styl" świadczy o tobie ... 13.03.06, 17:36
              Kurski, naczelnym jamnikiem IV PRL.
              • remekk Re: Twój "styl" świadczy o tobie ... 14.03.06, 14:25
                ra_v2 napisała:

                > Kurski, naczelnym jamnikiem IV PRL.
                Ależ to "głębokie" ... .
    • jaa_ga Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 09:45
      Tak z samego rana atak nerwicy natręctw???
      A może to swoista forma porannej modlitwy?
      • remekk Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 09:47
        jaa_ga napisała:

        > Tak z samego rana atak nerwicy natręctw???
        > A może to swoista forma porannej modlitwy?
        Złosliwa "diagnoza" połączona z nasmiewaniem sie z praktyk religijnych - to
        niestety dosyć typowe dla wielu zwolenników sfrustrowanych platfusów ... .
        • jaa_ga Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 09:55
          A może by tak szanowny wyszedł wreszcie z lasu?
          Już dawno po wyborach, gdyby szanowny wielebny nie wiedział
        • pink.freud Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 10:01
          Zwolennicy PO tak rozpaczliwie chcieliby być inteligentni i tolerancyjni:)))))))))
          • remekk Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 10:09
            pink.freud napisał:

            > Zwolennicy PO tak rozpaczliwie chcieliby być inteligentni i
            tolerancyjni:))))))
            > )))
            Taaa - szczególnie wyraziście widac to na przykładzie "poziomu" ich postów w
            tym wątku ... .
            • krystian71 Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 10:46
              rzeczywiscie remek, nie wiadomo smiac sie czy plakac z tego poziomu.
              A moze zwyczajnie trzeba sie cieszyc,ze juz nikt, potrafiacy myslec i
              inteligentnie ripostowac nie staje w obronie Tuska.
              Watek jest nie o tobie, a tymczasem jeden nazwal cie antysemita (sic), drugiej
              cos sie w katolicyzmie nie podoba, he,he
              ubaw po pachy.
              • remekk Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 10:58
                To jeszcze nie koniec ich "pomysłowosci" - jeden z nich nazwał mnie "Arabem"-
                - z małej litery .
                Rzeczywiście ubaw po pachy ... .
                • krystian71 Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 11:10
                  widze,czytam, he,he :)
                  milo to obserwowac,jak sie wija jak glizdy,bo ich klamstwa swiatlo dzienne
                  ujrzaly.I chyba czuja wechem,ze ich koniec, tzn koniec takiej klamliwej
                  propagandy jestjuz bliski.
                  Sam bylem kiedys wsciekly na Kurskiego, uwazalem,ze podajac niesprawdzona
                  wiadomosc zaszkodzil kampanii Kaczora.
                  Tamtym bylo wolno kazdych argumentow uzyc,bo staly za nimi media a innych
                  mediow , ktore dotarlyby do szerszego wyborcy nie bylo.
                  A tu taka niespodzianka,Kurski jednak powiedzial prawde, to Tusk sklamal i mogl
                  sie tylko tlumaczyc, malo wiarygodnie ,ze nie wiedzial.
                  Wiec co robia teraz obroncy tego, ktory zlapany zostal na klamstwie.
                  Gdyby byli normalni,spusciliby jak najszybciej zaslone milczenia.
                  Ale niestety, dla nich samych, to przeciez tylko cwiercinteligentny elektorat
                  PO ,ktoremu nie wystarczy 117 lat, a co dopiero 17 ,by zauwazyc w jak ciezkiej
                  opresji znalazla sie Polska przez te aferalne rzady i pomysly...
                  Wiec najlatwiej, cala swoja nienawisc zwracaja przeciw temu, ktory pokazal,ze
                  ich krol jest nagi.
                  • remekk Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 11:20
                    Niestety nie tylko platfusy swoja złość często koncentruja nie na winnym tylko
                    na tym , który obwieszcza zła nowinę . Aczkolwiek "inteligenci" a la platforma
                    nie potrafią zrozumieć ,ze tym razem lepiej "zbastować" ... .
                    A jeszcze apropos złych nowin - często ci , którzy z początku psy wieszaja na
                    głosicielach parwdy potem sami przyjmuja prawde do wiadomości - jednak nie
                    wyciągaja wniosków na przyszłość ... .
          • 1normalnyczlowiek Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 21:56
            pink.freud napisał:
            > Zwolennicy PO tak rozpaczliwie chcieliby być inteligentni i tolerancyjni:))))))

            ----> Oni w ostatnim geście rozpaczy (zaraz po wyborach) ogłosili się jedynymi
            inteligentnymi i nieomylnymi...
            • remekk Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 22:08
              1normalnyczlowiek napisał:

              > pink.freud napisał:
              > > Zwolennicy PO tak rozpaczliwie chcieliby być inteligentni i tolerancyjni:
              > ))))))
              >
              > ----> Oni w ostatnim geście rozpaczy (zaraz po wyborach) ogłosili się jedyn
              > ymi
              > inteligentnymi i nieomylnymi...
              I chyba dalej tkwia po uszy w tym przekonaniu ... .
          • ra_v2 Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 22:36
            Nie ma tolerancji dla takich ludzi jak Kurski.
            • remekk Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 13.03.06, 07:28
              ra_v2 napisała:

              > Nie ma tolerancji dla takich ludzi jak Kurski.
              Jest tolerancja - ale jest równeiż jednoznaczna ocena przeciwników PiSu
              uzywających tak "przebogatej" - "argumentacji" ... .
      • www.nasznocnik.pl Re: swoista forma porannej modlitwy? 15.03.06, 09:28
        Ten typ tak ma - np. blada się "modli" Koniuchami ;-)
    • maaac Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 09:51
      Nie tylko zwolennikom platfusów - mnie też nie przeszkadza to, że Kurski
      potraktował swych wyborców jak ostatnich idiotów twierdząc, że wszyscy wokoło
      wiedzieli o dziadku Tuska. Zresztą samemu Kurskiemu to też nie przeszkadza -
      sam się przyznał.
      • remekk Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 09:55
        maaac napisał:

        > Nie tylko zwolennikom platfusów - mnie też nie przeszkadza to, że Kurski
        > potraktował swych wyborców jak ostatnich idiotów twierdząc, że wszyscy wokoło
        > wiedzieli o dziadku Tuska. Zresztą samemu Kurskiemu to też nie przeszkadza -
        > sam się przyznał.
        Tak się skałda , ze nie tylko Kurski twierdził iz wszyscy wkoło wiedzieli o
        dziadku Tuska - podobnie tuskowa kuzynka , która chciała to oswiadzcyc na
        antenie , któreś z polskojęzyzcnych telewizji ... .
        • maaac Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 09:57
          O jeden kłamczuch broni drugiego kłamczucha wyciągając trzecią kłamczuszkę.
          • remekk Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 10:08
            maaac napisał:

            > O jeden kłamczuch broni drugiego kłamczucha wyciągając trzecią kłamczuszkę.
            Kurski powiedział prawdę - jeszcze to do ciebie nie dotarło ?
            Dziadek Tuska BYŁ w Wehrmachcie o czy wiedziału wielu Gdańszczan - naprawde
            wierzysz w to iz otoczenie Tuska i przede wszytskim on sam - nie wiedział ?
            Doprawdy poziom naiwności czasem zadziwia ... .
            • maaac Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 10:28
              O a teraz na świadków powołujesz jakiś mitycznych "wielu Gdańszczan". ;P

              Cóż do kłamstwa o "ochotniczym wstąpieniu dziadka Tuska" Kurski sam się
              przyznał. Ale "doprawdy poziom naiwności czasem zadziwia" u zwolenników PiS.
              • remekk Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 10:38
                Owi Gdańszczanie nie są "mityczni" a lepsze do swiadków okazały sie materiały
                potwierdzające służbę tuskowego dziadka w armii niemieckiej .
                Co do tego czy był to udział ochotniczy czy tez nie - Kurski nie miał na ten
                temat równie niezbitych dowodów jak na sam fakt słuzby w Wehrmachcie - ale tak
                naprawde nie zostało to ponad wszelka watpliwość rozstrzygnięte .
                Tusk po dzis dzień nie przeprosił i nie pzryzanł się do okłamamnia swoich
                zwolenników - ale cóz oni chyba lubia kiedy ich ktoś tak traktuje (przynajmniej
                ci , którzy zamiescili swoje "dzieła" w tym watku... )
                • maaac Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 11:17
                  > Owi Gdańszczanie nie są "mityczni" a lepsze do swiadków okazały sie materiały
                  > potwierdzające służbę tuskowego dziadka w armii niemieckiej .
                  Są mityczni - bo już zamiast nich wyciągasz dowody potwierdzające fakt bycia
                  dziadka Tuska w wojsku niemieckim. Zresztą dokumenty te nie wypowiadają się na
                  temat wiedzy lub jej braku u Tuska a tylko o wcieleniu jego dziadka. Czyli nic
                  nie dowodzisz poza tym że kłamiesz.
                  > Co do tego czy był to udział ochotniczy czy tez nie - Kurski nie miał na ten
                  > temat równie niezbitych dowodów jak na sam fakt słuzby w Wehrmachcie - ale
                  tak
                  > naprawde nie zostało to ponad wszelka watpliwość rozstrzygnięte .
                  Kurski mówił o ochotniczym wstąpieniu - kłamał - nie miał na to najmniejszych
                  dowodów i przyznał się przy świadkach że kłamał.
                  Ty teraz kłamiesz, że nie zostało to uwodnione że było to lub nie było
                  ochotnicze wstąpienie.
                  > Tusk po dzis dzień nie przeprosił i nie pzryzanł się do okłamamnia swoich
                  > zwolenników - ale cóz oni chyba lubia kiedy ich ktoś tak traktuje
                  (przynajmniej
                  >
                  > ci , którzy zamiescili swoje "dzieła" w tym watku... )
                  Kaczyńscy po dziś dzień nie przeprosili swoich zwolenników, że tolerują w swej
                  partii notorycznego kłamcę i oszczercę. No ale cóż jak widać po twoich wpisach
                  należysz do tych co lubią jak się kłamcę toleruję w szeregach swojej partii.
                  • remekk Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 11:42
                    maaac napisał:

                    > > Owi Gdańszczanie nie są "mityczni" a lepsze do swiadków okazały sie mater
                    > iały
                    > > potwierdzające służbę tuskowego dziadka w armii niemieckiej .
                    > Są mityczni - bo już zamiast nich wyciągasz dowody potwierdzające fakt bycia
                    > dziadka Tuska w wojsku niemieckim. Zresztą dokumenty te nie wypowiadają się
                    na
                    Nie "zamiast" tylko w uzupełnieniu - naprawde tego nie zrozmiałes ?
                    > temat wiedzy lub jej braku u Tuska a tylko o wcieleniu jego dziadka. Czyli
                    nic
                    > nie dowodzisz poza tym że kłamiesz.
                    Nigdy nie twierdziełm , ze dokumenty z czasów wojny potwierzdają to iz Tusk
                    wiedział o tym iz jego dziadek był w Wehrmachcie - dorabianie mi tak kosmicznej
                    "argumentacji" to marny chwyt erystyczny - dobry moze dla naiwniaków wierzacych
                    świecie , ze Tusk nie wiedział o tym iz jego własny dizadek był w Wehrmachcie ,
                    natomaist zarzucanie mi "kłamstwa" na tej "podstawie" to zwykłe draństwo .
                    > > Co do tego czy był to udział ochotniczy czy tez nie - Kurski nie miał na
                    > ten
                    > > temat równie niezbitych dowodów jak na sam fakt słuzby w Wehrmachcie - al
                    > e
                    > tak
                    > > naprawde nie zostało to ponad wszelka watpliwość rozstrzygnięte .
                    > Kurski mówił o ochotniczym wstąpieniu - kłamał - nie miał na to najmniejszych
                    > dowodów i przyznał się przy świadkach że kłamał.
                    > Ty teraz kłamiesz, że nie zostało to uwodnione że było to lub nie było
                    > ochotnicze wstąpienie.
                    W/g ciebie "dowodem" na to iz nie było to ochotnicze wstapienie ma byc
                    zaprzeczenie Kurskiego ?
                    Czyli to co jest wygodne w wykonaniu Kurskiego to nie tylko prawda ale
                    wręcz "dowód" a to co niewygodne to kłamstwo - ciekawe .
                    A nie przyszło ci do głowy , ze Kurski nie mając niezbitych dowodów na
                    ochotnicze wstąpienie swego dziadak po prostu wolał wycofac niz ciągnąc ta
                    sprawe dalej ?
                    Tak naprawde ponad wszelka watpliwośc nie zostało to wyjasnione - ja jednak nie
                    upierałem się przy wstapieniu ochotniczym - podaj link do dokumentów
                    potwierdzających przymusowe wcielenie a przyznam ci rację .
                    Kwestia wstapienia ochotniczego lub przymusowego to kwestia poboczna -
                    - uchwycenie sie kwestii pobocznej to znowu tani chwyt erystyczny .
                    Pzrypominam ,ze tematem tego wątku jest to iz Tusk zamiast pzryznać sie do tego
                    iż dziadek owszem był w Wehrmachcie - rżnął głupa a raczej rżnął swoich
                    wyborców ... .
                    Oskarżanie jego kuzynki o kłamstwo , negowanie tego iż wielu Gdańszczan od
                    dawna juz wiedziało o tym to żałosne próby obrony krańcowo naiwnej tezy , ze
                    Tusk "nie wiedział" ... .

                    • maaac Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 11:54
                      remekk napisał:

                      > Nie "zamiast" tylko w uzupełnieniu - naprawde tego nie zrozmiałes ?
                      Zamiast - bo nic poza twym głebokim przekonaniem o istnieniu tych "mitycznych
                      Gdańszczan" nie świadczy. Żeby ten fakt zamazać wyciągnąłeś "dokomenty", które
                      nie mają nic do sprawy.

                      > Nigdy nie twierdziełm , ze dokumenty z czasów wojny potwierzdają to iz Tusk
                      > wiedział o tym iz jego dziadek był w Wehrmachcie - dorabianie mi tak
                      kosmicznej
                      > "argumentacji" to marny chwyt erystyczny - dobry moze dla naiwniaków
                      wierzacych
                      >
                      > świecie , ze Tusk nie wiedział o tym iz jego własny dizadek był w
                      Wehrmachcie ,
                      > natomaist zarzucanie mi "kłamstwa" na tej "podstawie" to zwykłe draństwo .

                      No i znów kłamiesz - a czymż jest wyciąganie sprawy tych dokumentów? Zdaje się,
                      że omawiamy kłamstwo Kurskiego o tym że stary Tusk był ochotniczo w niemieckiej
                      armii, a potem kłamstwo że Tusk wnuk o tym wiedział. Ani jednego ani drugiego
                      nie potrafił nikt udowodnić.

                      > W/g ciebie "dowodem" na to iz nie było to ochotnicze wstapienie ma byc
                      > zaprzeczenie Kurskiego ?
                      > Czyli to co jest wygodne w wykonaniu Kurskiego to nie tylko prawda ale
                      > wręcz "dowód" a to co niewygodne to kłamstwo - ciekawe .
                      > A nie przyszło ci do głowy , ze Kurski nie mając niezbitych dowodów na
                      > ochotnicze wstąpienie swego dziadak po prostu wolał wycofac niz ciągnąc ta
                      > sprawe dalej ?
                      > Tak naprawde ponad wszelka watpliwośc nie zostało to wyjasnione - ja jednak
                      nie
                      >
                      > upierałem się przy wstapieniu ochotniczym - podaj link do dokumentów
                      > potwierdzających przymusowe wcielenie a przyznam ci rację .
                      > Kwestia wstapienia ochotniczego lub przymusowego to kwestia poboczna -
                      > - uchwycenie sie kwestii pobocznej to znowu tani chwyt erystyczny .
                      > Pzrypominam ,ze tematem tego wątku jest to iz Tusk zamiast pzryznać sie do
                      tego
                      >
                      > iż dziadek owszem był w Wehrmachcie - rżnął głupa a raczej rżnął swoich
                      > wyborców ... .
                      > Oskarżanie jego kuzynki o kłamstwo , negowanie tego iż wielu Gdańszczan od
                      > dawna juz wiedziało o tym to żałosne próby obrony krańcowo naiwnej tezy , ze
                      > Tusk "nie wiedział" ... .
                      >
                      Dalej brniesz w swych kłamstwach - to że wcielano przymusowo Ślązaków,
                      Poznaniaków i Gdańszczan powszechnie wiadomo - nie trzeba udawadniać, że ten
                      czy tamten był wcielony. Tak samo jak nie muszę udowadniać że będąc obywatelem
                      RP podlegsz jej prawodawstwu. Tak samo nie ma żadnego dowodu na to że Tusk
                      wiedział. Opowiadanie jakiejś "kuzynki" - pewnie siostry tej osoby co podała
                      się za wnuka starego Tuska by wyłudzić materiały z niemieckich archiwów lub
                      jakiś "Gdańszczan" - to pewnie koło sympatyków PiS - jest równie wiarygodne jak
                      zapewnienie Kurskiego, że nie mówił o "ciemnym ludzie".
                      • remekk Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 12:21
                        maaac napisał:

                        > remekk napisał:
                        >
                        > > Nie "zamiast" tylko w uzupełnieniu - naprawde tego nie zrozmiałes ?
                        > Zamiast - bo nic poza twym głebokim przekonaniem o istnieniu tych "mitycznych
                        > Gdańszczan" nie świadczy. Żeby ten fakt zamazać wyciągnąłeś "dokomenty",
                        które
                        > nie mają nic do sprawy.
                        Dokumenty potwierzdające to iz dziadek Tuska był w Wehrmachcie neimaja nic do
                        sprawy ?
                        Dobre . Przecież gdyby nie one - wszyscy - nie tylko platfusy przekonani byliby
                        o tym iz Kurski skłamał ujawniając PRAWDĘ o przynaleznosci tuskowego dziadka do
                        Wehrmachtu . Zanim ujawniono te dokumnety nwet większośc zwolenników PiS u była
                        pzrekonana ,ze to "kłamswto" ... .
                        Jesli znajdą sie dokumenty potwierzdające przymusowe wcielenie - wtedy na pewno
                        zwolennicy PiS u nie będą bronić tezy o wstapieniu ochotniczym .Ja sie przy tym
                        nie upieram - twierzdę jedynie iz kwestia nie została ponad wszelka wątpliwość
                        wyjasniona - to chyba nie tak trudno zrozumieć ... .
                        A Gdańszczanie doskonale wiedzący o słuzbie dziadka w niemieckeij armii
                        to najlepsze potwierzdenie o tym iz Tusk wiedział o tym fakcie tylko rżnął
                        głupa . Gdyby ktokolwiek - a juz szczególnmie kandydat na polityka a tym
                        bardziej poseł a tym bardziej kandydat na prezia zetknął się z takimi poltkami
                        na pewno sam by je - chocby dla własnej wiedzy wyjasnił .
                        Noi chyba , ze Tusk od razu zakładał iz jego wyborcom nie przeszkodzi zarówno
                        słuzba dziadka w niemieckiej armii jak i również bajeczka dla naiwnych iz "nie
                        wiedział" ... .
                        > > Nigdy nie twierdziełm , ze dokumenty z czasów wojny potwierzdają to iz Tu
                        > sk
                        > > wiedział o tym iz jego dziadek był w Wehrmachcie - dorabianie mi tak
                        > kosmicznej
                        > > "argumentacji" to marny chwyt erystyczny - dobry moze dla naiwniaków
                        > wierzacych
                        > >
                        > > świecie , ze Tusk nie wiedział o tym iz jego własny dizadek był w
                        > Wehrmachcie ,
                        > > natomaist zarzucanie mi "kłamstwa" na tej "podstawie" to zwykłe draństwo
                        > .
                        >
                        > No i znów kłamiesz - a czymż jest wyciąganie sprawy tych dokumentów? Zdaje
                        się,
                        >
                        > że omawiamy kłamstwo Kurskiego o tym że stary Tusk był ochotniczo w
                        niemieckiej
                        >
                        > armii, a potem kłamstwo że Tusk wnuk o tym wiedział. Ani jednego ani drugiego
                        > nie potrafił nikt udowodnić.
                        Znowu zarzucasz "kłamswto" nie mając ku temu żadnych podstaw - ale cóż w
                        dyskusji ze zwolennikiem Tuska to własciwie nie powinno dziwić ... .
                        Nie ma dowodów na to iż dziadek Tuska słuzył ochotniczo - nigdy tak nie
                        twierdziłem . Twierdziłem i twierdze dalej , ze nie zostało to ponad wszelką
                        watplwość wyjasnione .
                        Podobnie twierdze iż naiwnościa jest wierzyć iz Tusk nie wiedział o słuzbie
                        dziadka w armii niemieckiej - POSZLAKI typu relacja kuzynki czy opinia
                        Gdańszczan nie są dowodem - potwierdzaja tylko w pewnym stopniu tezę o
                        kłamstwie Tuska , która opieram na przesłanakach logicznych .
                        A kwestie dokumentów wyjasniłem juz wcześniej ... .
                        > > W/g ciebie "dowodem" na to iz nie było to ochotnicze wstapienie ma byc
                        > > zaprzeczenie Kurskiego ?
                        > > Czyli to co jest wygodne w wykonaniu Kurskiego to nie tylko prawda ale
                        > > wręcz "dowód" a to co niewygodne to kłamstwo - ciekawe .
                        > > A nie przyszło ci do głowy , ze Kurski nie mając niezbitych dowodów na
                        > > ochotnicze wstąpienie swego dziadak po prostu wolał wycofac niz ciągnąc t
                        > a
                        > > sprawe dalej ?
                        > > Tak naprawde ponad wszelka watpliwośc nie zostało to wyjasnione - ja jedn
                        > ak
                        > nie
                        > >
                        > > upierałem się przy wstapieniu ochotniczym - podaj link do dokumentów
                        > > potwierdzających przymusowe wcielenie a przyznam ci rację .
                        > > Kwestia wstapienia ochotniczego lub przymusowego to kwestia poboczna -
                        > > - uchwycenie sie kwestii pobocznej to znowu tani chwyt erystyczny .
                        > > Pzrypominam ,ze tematem tego wątku jest to iz Tusk zamiast pzryznać sie d
                        > o
                        > tego
                        > >
                        > > iż dziadek owszem był w Wehrmachcie - rżnął głupa a raczej rżnął swoich
                        > > wyborców ... .
                        > > Oskarżanie jego kuzynki o kłamstwo , negowanie tego iż wielu Gdańszczan o
                        > d
                        > > dawna juz wiedziało o tym to żałosne próby obrony krańcowo naiwnej tezy ,
                        > ze
                        > > Tusk "nie wiedział" ... .
                        > >
                        > Dalej brniesz w swych kłamstwach - to że wcielano przymusowo Ślązaków,
                        > Poznaniaków i Gdańszczan powszechnie wiadomo - nie trzeba udawadniać, że ten
                        > czy tamten był wcielony. Tak samo jak nie muszę udowadniać że będąc
                        obywatelem
                        > RP podlegsz jej prawodawstwu. Tak samo nie ma żadnego dowodu na to że Tusk
                        > wiedział. Opowiadanie jakiejś "kuzynki" - pewnie siostry tej osoby co podała
                        > się za wnuka starego Tuska by wyłudzić materiały z niemieckich archiwów lub
                        > jakiś "Gdańszczan" - to pewnie koło sympatyków PiS - jest równie wiarygodne
                        jak
                        >
                        > zapewnienie Kurskiego, że nie mówił o "ciemnym ludzie".
                        Dalej brniesz w swych kłamliwych "oskarżeniach".
                        To , ze wcielano przymusowo Polaków z terenów przyłączonych do Rzeszy wcale nie
                        wyklucza faktu iz zdarzali sie pojedynczy renegaci wstepujący ochotniczo .
                        Ciekawe czy ktokolwiek ze zwolenników PiSu z podobna determinacją broniłby
                        powyzszego stwierzdenia Kurskiego czy Lecha Kaczyńskiego "spieprzaj ..."
                        Myślę iz zwolennicy PiSu cechują sie noeco większym rozsądkiem ... .
                        • maaac EOT 12.03.06, 12:26
                          Dobra - z mojej strony koniec - widać że jak inni polskojęzyczni i zwolennicy
                          PiS jesteś odporny na argumenty. Kłamstwo zawsze będziesz nazywał prawdą, a
                          prawdę kłamstwem. Smutne to...
                          • remekk Re: EOT 12.03.06, 12:36
                            maaac napisał:

                            > Dobra - z mojej strony koniec - widać że jak inni polskojęzyczni i
                            zwolennicy
                            > PiS jesteś odporny na argumenty. Kłamstwo zawsze będziesz nazywał prawdą, a
                            > prawdę kłamstwem. Smutne to...
                            >
                            Kłamstwo zawsze nazywałem i będę nazywał kłamstwem .
                            Fakty zawsze będę nazywał faktami .
                            Poszlaki - poszlakami .
                            Moje twierdzenia oparte na logicznych przesłankach - moimi twierdzeniami .
                            Argumenty zawsze będę przyjmował - zwykle będę przedstawiał kontrargumenty ,
                            czasem będe sie zgadzał .
                            Pomówienia o kłamstwo nie mające żadnych podstaw także nazwyać będę po
                            imieniu ... .
                            • maaac Re: EOT 12.03.06, 12:38
                              :)
                              buhahahahahahahaha
                              • remekk Re: EOT 12.03.06, 12:40
                                maaac napisał:

                                > :)
                                > buhahahahahahahaha
                                "Argument" godny Twoich poprzednio użytych ... .
                                • maaac Re: EOT 12.03.06, 12:55
                                  buhahahahahahahahahaha

                                  :)
                                  • remekk Re: EOT 12.03.06, 12:57
                                    Powtarzasz się - pewnie to także uznasz za "kłamstwo" ... .
                                    • maaac Re: EOT 12.03.06, 12:58
                                      :)
                                      buhahahahahahahahahahahaha
                                      • remekk Re: EOT 12.03.06, 14:04
                                        Dzięki za "podbicie" wątku ... .
                                        • maaac Re: EOT 12.03.06, 14:57
                                          buhahahahahahahahahahahahahaha
                                          :))))))))))))))))))))
                                          • remekk Re: EOT 12.03.06, 15:06
                                            Jeszcze raz dzieki - wartośc "merytoryczna" taka sama jak porzednich "dzieł"
                                            a podbija to watek tak samo ... .
                                            • maaac Re: EOT 12.03.06, 15:10
                                              Będe tak robił ciągle - niech więcej osób przeczyta twoje "prawdy".

                                              :)
                                              buhahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha
                                              • remekk Re: EOT 12.03.06, 15:19
                                                Trzymam za słowo - niech jak najwięcej osób pozna "argumentację" zwolenników
                                                Tuska - wtedy zrozumieja dlaczego Tusk robił w konia swoich zwolenników -
                                                - po prostu wiedział z kim ma do czynienia ... .
                                                • maaac Re: EOT 12.03.06, 15:38
                                                  :))))))))))))))))))))))

                                                  Proszę bardzo - drodzy foumowicze - o to jak według remkka Tusk "robił w konia"
                                                  swoich zwolenników ustami Kurskiego opowiadającego o "ochotniczym wstąpieniu".
                                                  Poczytajcie też o "kuzynce" i "Gdańszczanach". Wnioski proszę wysnuwać przy
                                                  najbliższych głosowaniach. Aha proszę używać wyłącznie słów kulturalnych w
                                                  odniesieniu do tego co robi PiS i jego "bulteriery".
                                                  • remekk Jeszcze do Ciebie nie dotarło ? Niwiarygodne ... . 12.03.06, 15:58
                                                    Tusk robił w konia - takich jak ty wypierając się tego iż jego dziadek wogóle
                                                    był w Wehrmachcie a nie jego tam ochotniczego czy na przymus - wstapienia .
                                                    No Ty to chyba wniosku żadnego nie wyciągniesz i to nie tylko przy głosowaniu .
                                                    Kurski przeprosił za swoja PRADWOPODOBNĄ (sprawa nie został wyjasniona ponad
                                                    wszelka watpliowość) pomyłkę , Tusk za swoje robienioe w konia nie przeprosił
                                                    chocby swoich wyborców - ale cóz widocznie wiedział z kim ma do czynienia ...
                                                  • maaac Re: Jeszcze do Ciebie nie dotarło ? Niwiarygodne 12.03.06, 16:44
                                                    No i co myślisz że kłamstwo powtórzone 1000razy stanie się prawdą?

                                                    No to jeszcze raz - myślę ostatni wolno i wyraźnie:

                                                    Tusk opowiadał o swoim dziadku jakim był patriotą. Kurski w celach
                                                    dyskredytacji oponenta opowiadał że dziadek Tuska sam ochotniczo zgłosił się do
                                                    Wehrmachtu. Tusk temu zaprzeczył twierdząc, że dziadek w wojsku niemieckim
                                                    nigdy nie był. Tak też twierdziły łatwo dostępne dokumenty.

                                                    Dalsze grzebanie pozwoliło dojść do dokumentów potwierdzających fakt pobytu
                                                    starego Tuska w niemieckim wojsku. Nie było żadnych dokumentów potwierdzających
                                                    wiedzę Tuska wnuka o tym fakcie. Dalej okazało się, że Tusk dziadek zachował
                                                    się tak jak każdy przyzwoity Polak zaciągnięty do wrogiej armii - zwiał po 6
                                                    tyg służby i przeszedł do wojska polskiego w służbie alianckiej.

                                                    Zarówno udział w armii niemieckiej jak i w armii polskiej na zachodzie po
                                                    wojnie nie był sprawą, którą rozsądny człowiek by się chwalił - nawet przed
                                                    własną rodziną. Wie o tym każdy kto pochodzi z terenów gdzie Niemcy brali do
                                                    wojska "tubylców".

                                                    Także Tusk nawet będąc historykiem miał pełne prawo o tym nie wiedzieć.
                                                    Przeciwnego zdania są tylko jacyś mityczni "Gdańszczanie" i "kuzynka" - jeśli
                                                    nawet prawdziwa to wiadomo, że z niektórymi krewnymi najlepiej wychodzi się
                                                    wyłącznie na zdjęciu.

                                                    Jednym słowem - Tusk wyszedł jedynie na całej sprawie na głupka - bo wiedząc z
                                                    jakimi "kur**skimi" będzie miał doczynienia (i jaką bronią załatwili jego
                                                    koledzy Cimoszkę) powinien się przygotować i prześwietlić swoją rodzinę do 5
                                                    pokolenia wstecz. Jednak wyszedł również na człowieka uczciwszego niż
                                                    Kaczyńscy. Mimo wszystko prócz forumowych działaczy żaden człowiek z PO nie
                                                    grał oficjalnie rodzicami Kaczyńskich czy też miejscem ich wakacji (ciekaw
                                                    jestem ile w tych sprawach prawdy :).

                                                    Czyli podsumowując jeszcze raz:
                                                    Dziadek Tuska wstąpił ochotniczo do Wehrmachtu(w domyśle bo był zdrajcą)
                                                    - kłamstwo, nie ma na to dowodów
                                                    Dziadek Tuska był w niemieckim wojsku
                                                    - prawda
                                                    Pobyt w niemieckim wojsku źle świadczy o dziadku Tuska
                                                    - kłamstwo
                                                    Tusk wiedział że jego dziadek był w niemieckim wojsku
                                                    - kłamstwo, nie ma na to dowodów
                                                    Kurski opowiadał historię o ochotniku Tuska w celu okłamania wyborców
                                                    - prawda, sam się przyznał i są na to świadkowie

                                                    Stąd prosty wniosek, że osoby wyciągające Tuskowi kłamstwo - to albo głupcy,
                                                    albo tacy sami kłamcy jak Kurski. QED
                                                  • remekk Re: Jeszcze do Ciebie nie dotarło ? Niwiarygodne 12.03.06, 17:44
                                                    Tobie gdyby powtorzyc oczywisyta parwde 1001 razy i tak by do ciebie nie
                                                    dotarło - Tusk dobrze iwedział jakich ma wyborócw dlatego rżnął was na stojaka
                                                    i bez mydła ... .
                                                    Spróbujmy jeszcze raz - jesli znowu nie dotrze to może uruchomi jakiś pocżatki
                                                    procesów myslowych .
                                                    Nie mażadnych dowodów na to ,ze Tusk wiedział o tym iz jego dziadek był w
                                                    Wehrmachcie .
                                                    Każdy myślący człowiek zestawia po prostu kilka faktów - Tusk znający historie
                                                    Gdańska bardzo dobrze pomimo "ohydnych plotek" strasznych , nienawistnych ,
                                                    mitycznych Gdańszczan twierdzących juz od dawna iż jego dziadek służył w
                                                    niemieckiej armii
                                                    nie zdał sobie trudu sprawdzenia (biorąc za dobrą monete iż nie wyniósł tego z
                                                    domu) tej kwestii . Naiwnośc jest tutaj najdelikatniejszym sformułowaniem na
                                                    okreslenie kwalifikacji "intelektualnych" obrońców donaldzika - kłamczuszka ...
                                                    Gdyby od razu przeyznał , ze to fakt i zaatakował Kurskiego - zdobył by w ten
                                                    sposób sporo punkcików , które pewnie zadecydowały by o zwycięstwie .
                                                    Ale i tak znalazło sie sporo naiwniaków , którzy głosowali na niego pomimo
                                                    oczywistego drwienia z nich ... .
                                                    Nie ma żdnych dodowódw na to ,z ę dziadek Tuska wstąpił do Wehrmachtu
                                                    ochotniczo - jesli znajdą się dowodoy na to , ze go tam siłą wcielono - czego
                                                    nie wykluczam - wtedy ja róeniż to przyznam- nie jestem taktepy i zapiekły jak
                                                    zwolennicy sfrustrowanego donaldzika .
                                                    Oosby wierzące w ten monstrualny kit , ze jakoby Tusk nie wiedział o sowim
                                                    dziadku to najdelikatniej rzecz ujmujac - naiwniacy niczym dzieciatko we
                                                    mgle , zapiekle i rozpaczliwie trzymający sie tezy ,ze napewno nie wiedział
                                                    to niereformowalni fanatycy .
                                                    Byc może iz Tusk nie przyznając się do tak oczywistej kwestii popełnił błąd
                                                    wobec niezdecydoawnych - wobec swoich fanów zachowął się tka jka na owi fani
                                                    zasłuzyli ... .
                                                  • maaac Re: Jeszcze do Ciebie nie dotarło ? Niwiarygodne 12.03.06, 21:29
                                                    No własnie i powtórzyłeś po raz 1001 kłamstwa - i jaki ma sens dyskutowanie o
                                                    czymkolwiek z tobą?

                                                    Ręce dosłownie opadają - nie ma dowodów na wcielenie siła.... no tak prócz
                                                    tego że wcielano tak tysiące innych mieszkańców terenów włączonych do III
                                                    Rzeszy...

                                                    Wiesz - pogadaj sobie np ze smokiem - może i on PO nienawidzi ale jednak coś o
                                                    tym terenie wie. Myśle że będzie na tyle ucziwy żeby ci powiedzieć jak to z
                                                    Ślązakami i Wermachtem było. Ilu było wcielonych na siłę, a ilu poszło
                                                    ochotniczo i z czego "ochotniczość" ta najczęściej wynikała. Po za tym jaką
                                                    sznsę na ochotnicze wstąpienie miał ktoś kto działał w Powstania Śl. tak jak
                                                    stary Tusk w organizacji Polaków Gdańskich. Zapytaj się ilu po wojnie się
                                                    chwaliło swoim pobytem w wojsku niemieckim i w wojsku na zachodzie. No i jak
                                                    przyjemnie było u Morela tym, których za to w obozie zamknięto.

                                                    Myślę, że prócz totalnej niechęci do Tuska - większość twojego stanowiska
                                                    wynika z tego, że za przeproszeniem g*** wiesz o tych terenach i o tym jak byli
                                                    traktowani ludzie o takich życiorysach jak stary Tusk. Pewnie nigdy się nie
                                                    spodziewali że zarówno po wojnie w Polsce jak i po wygnaniu Ruskich tak będzie
                                                    się ich traktować.
                                                  • remekk Re: Jeszcze do Ciebie nie dotarło ? Niwiarygodne 12.03.06, 21:52
                                                    Tępy jesteś kolezko - nie rozumiesz nic a nic najprostszego chocby przekazu .
                                                    Stwierdziłem ,ze nie ma dowodów na to , ze dziadka Tuska wcielono siła - bo
                                                    takowych rzeczywiscie nie ma . Nie dotarło to do ciebie - ale powtórze jeszcze
                                                    raz - wcale nie upieram się iż tuskowy dziadek poszed do armii niemieckiej
                                                    ochotniczo tak jak to się (bardzo rzadko) ale zdarzało .
                                                    A co do losów Polaków na terenach wcielonych do Rzeszy to w owym czasie na
                                                    Slasku funkcjonowało takie oto powiedzonko " Jak nie podpiszesz volkslisty toś
                                                    sam sobie winien - skończysz w Oswięcimiu jak podpiszesz stary ośle to cie
                                                    Adolf na front wschodni posle "
                                                    W Polsce kazdy kto przyzna się do takich czy innych zakretów zyciorysu może
                                                    liczyć na zrozumienie . Ten kto rabie swoich sympatyków na stojaka - może
                                                    liczyc na "zrozumienie" tylko i wyłącznie u swych zapiekłych w swej głupocie i
                                                    naiwnosci - fanów .
                                                    To iz dziadek Tuska mógł trzymac fakt swojej słuzby w Wehrmachcie za czasów
                                                    komuny przed własnym wnukiem wydaje się mało prawdopodobne - ale możliwe .
                                                    To ,ze ten wnuk zanjąc doskonale historię Gdańska tego nie wiedział -
                                                    szczególnie szykując się do piastowania wysokich stanowisk - to bajeczka dla
                                                    takich drobnych oszczerców jak ty ... .
                                                  • maaac Re: Jeszcze do Ciebie nie dotarło ? Niwiarygodne 12.03.06, 22:10
                                                    Aha - miałem nadzieję że jesteś tylko głupcem teraz wpadłeś do kategorii drani.

                                                    > A co do losów Polaków na terenach wcielonych do Rzeszy to w owym czasie na
                                                    > Slasku funkcjonowało takie oto powiedzonko " Jak nie podpiszesz volkslisty
                                                    toś
                                                    > sam sobie winien - skończysz w Oswięcimiu jak podpiszesz stary ośle to cie
                                                    > Adolf na front wschodni posle "

                                                    Fajne "przysłowie" Śląskie tyle, że nie prawdziwe... nikt niczego nie musiał
                                                    podpisywać - volkslistę miało się z urzędu, podpisywać to sobie mogli ci z GG.

                                                    > W Polsce kazdy kto przyzna się do takich czy innych zakretów zyciorysu może
                                                    > liczyć na zrozumienie .

                                                    Tak na zrozumienie w Świętochłowicach - tam bardzo dobrze takich co
                                                    mieli "zakręty" rozumieli. Sytuacji w Gdańsku tak dobrze nie znam, ale pewnie
                                                    też mieli swojego Samuela od "zakrętów".

                                                    No i 1002 raz te same bzdury powiedziałeś i myślisz że mnie przekonasz do
                                                    czegoś innego prócz ugruntowania opinii jakim osobnikiem jesteś?
                                                  • remekk Re: Jeszcze do Ciebie nie dotarło ? Niwiarygodne 12.03.06, 22:19
                                                    maaac napisał:

                                                    > Aha - miałem nadzieję że jesteś tylko głupcem teraz wpadłeś do kategorii
                                                    drani.
                                                    tyle to twoje "oskarżenie warte co twoje rojenia o moich
                                                    rzekomych "kłamstwach" ... .
                                                    > > A co do losów Polaków na terenach wcielonych do Rzeszy to w owym czasie n
                                                    > a
                                                    > > Slasku funkcjonowało takie oto powiedzonko " Jak nie podpiszesz volkslist
                                                    > y
                                                    > toś
                                                    > > sam sobie winien - skończysz w Oswięcimiu jak podpiszesz stary ośle to ci
                                                    > e
                                                    > > Adolf na front wschodni posle "
                                                    >
                                                    > Fajne "przysłowie" Śląskie tyle, że nie prawdziwe... nikt niczego nie musiał
                                                    > podpisywać - volkslistę miało się z urzędu, podpisywać to sobie mogli ci z GG.
                                                    Wszyscy mieli "z urzędu" - nawet ci wykończeni przez hitlerowców zaraz po
                                                    wkroczeniu na ziemie poslkie ?
                                                    > > W Polsce kazdy kto przyzna się do takich czy innych zakretów zyciorysu mo
                                                    > że
                                                    > > liczyć na zrozumienie .
                                                    >
                                                    > Tak na zrozumienie w Świętochłowicach - tam bardzo dobrze takich co
                                                    > mieli "zakręty" rozumieli. Sytuacji w Gdańsku tak dobrze nie znam, ale pewnie
                                                    > też mieli swojego Samuela od "zakrętów".
                                                    Nie dotarło do Ciebie ,ze chodzi i dzisiejsze czasy ?
                                                    To oczywiste - niestety nie dla zwolenników twierdzenia ,ze Tusk nie
                                                    wiedział ... .
                                                    > No i 1002 raz te same bzdury powiedziałeś i myślisz że mnie przekonasz do
                                                    > czegoś innego prócz ugruntowania opinii jakim osobnikiem jesteś?
                                                    Pzrekonywac ciebie ?
                                                    Do ciemnego interlokutora nie trafia najprostszy chocny pzrekaz - to co tu
                                                    mówic o pzrekonywaniu .
                                                    A feruj sobie swoje absurdalne wyroki - tyle one warte co pzrekonanie iż Tusk
                                                    nie wiedział o swoim dziadku ... .
                                                  • maaac Re: Jeszcze do Ciebie nie dotarło ? Niwiarygodne 12.03.06, 22:26
                                                    OK dzięki za liczne ciepłe słowa...
                                                  • remekk Re: Jeszcze do Ciebie nie dotarło ? Niwiarygodne 12.03.06, 22:27
                                                    maaac napisał:

                                                    > OK dzięki za liczne ciepłe słowa...
                                                    "Pięknym" za "nadobne" ... .
                                                  • maaac Re: Jeszcze do Ciebie nie dotarło ? Niwiarygodne 12.03.06, 22:29
                                                    Jeszcze raz dzięki.

                                                    W prezencie masz też podbity wątek.
                                                  • remekk Re: Jeszcze do Ciebie nie dotarło ? Niwiarygodne 12.03.06, 22:33
                                                    maaac napisał:

                                                    > Jeszcze raz dzięki.
                                                    >
                                                    > W prezencie masz też podbity wątek.
                                                    Dzięki za "prezent" jak i również za całe "bogactwo" - "argumentacji" oraz
                                                    poziom "zrozumienia" jakże typowy dla "swiatłych" zwolenników Platformy ... .
                                                  • maaac Re: Jeszcze do Ciebie nie dotarło ? Niwiarygodne 13.03.06, 04:03
                                                    Ależ proszę bardzo.
                                                  • ra_v2 Re: Jeszcze do Ciebie nie dotarło ? Niwiarygodne 12.03.06, 22:43
                                                    Jakie to ma znaczenie czy dziadka wcielili siła czy nie?! Jesteś pewien, że
                                                    wiesz z kim .. się Twoja Babka i czy w Twojej krwi nie ma niemieckiej, albo (o
                                                    mój Boże;-), żydowskiej krwi?
                                                  • remekk Re: Jeszcze do Ciebie nie dotarło ? Niwiarygodne 13.03.06, 06:47
                                                    Cosik Ci sie pomyliło - to nie ta cywilizacja .To bynajmnije nie w cywilizacji
                                                    łacińskiej obsesyjnie sprawdza sie kilka pokoleń wstecz czy iby na pewno matka
                                                    była "własciwego" pochodzenia i nastepnie na tej podstawie ocenia się człowieka
                                                    Moja babka "prowadzała się" z dziadkiem natomiast to , ze np Traugutt miał
                                                    pochodzenie niemieckie ani troche mi nie pzreszkadza ... .
                                                    W tym wypadku rozpatrujemy robienie przez tuska w konia - swoich wyborców oraz
                                                    naiwność części jego elelktoratu (na tym forum zaobserwowalismy równiez
                                                    zapiekłą obronę pzregranej tezy przez fanów sfrustrowanego donaldzika) ... .
                                                  • ra_v2 Re: EOT 12.03.06, 22:40
                                                    Facet jakie bulteliery. W bulterierach jest szlachetnosć i dusze wojowników.
                                                    Nazywanie ich psami to uwłaczanie tym z reguły sympatycznym zwierzętom.
                                                    Karaluchy PiS-Orków, to jest wg mnie adekwatne określenie.
                                                  • remekk Re: EOT 13.03.06, 07:34
                                                    ra_v2 napisała:

                                                    > Facet jakie bulteliery. W bulterierach jest szlachetnosć i dusze wojowników.
                                                    > Nazywanie ich psami to uwłaczanie tym z reguły sympatycznym zwierzętom.
                                                    > Karaluchy PiS-Orków, to jest wg mnie adekwatne określenie.
                                                    "Argumentacja" przeciwników PiS śiwadczy o ich "szlaechtności" ... .
            • sierzant_nowak łżesz jak twoj idol Jacuś... 14.03.06, 14:51
              > Kurski powiedział prawdę - jeszcze to do ciebie nie dotarło ?
              > Dziadek Tuska BYŁ w Wehrmachcie

              Kurski powiedział "dziadek Tuska NA OCHOTNIKA wstapil do wehrmachtu" - i a propos tej wypowiedzi zaprzeczyl - zgodnie z prawda - Tusk. jezeli nie rozumiesz roznicy, to podam Ci przyklad:

              Gdyby twoja siostra zostala zgwalcona, a ja bym powiedzial "Twoja siostra chetnie oddala sie temu facetowi", to mialbys wszelkie prawo zaprzeczyc i nazwac mnie klamca. Widzisz roznice, geniuszu rustykalny?
              • remekk Nie zauważyłeś geniuszu , ze Tusk zaprzeczał ... 14.03.06, 14:57
                ...jakoby dziadek wogóle był w Wehrmachcie ?
                Kurski nie mając dowodów na ochotnicza służbę - przeprosił pomimo tego iż ta
                kawestia nie została ponad wszelka wątpliwość wyjasniona - po prostu Kurski
                szanuje swoich wyborców i nie tylko .
                Twój idol wyładował cię twierdząc iz dziadek nie był w Wehrmachcie a potem kiedy
                pzredstawiono niezbite dowody - dalej się ze swoich kłamstewek nie wytłumaczył
                ani tym bardziej nie przeprosił - widocznie wiedział jakimi "geniuszami" są jego
                wyborcy ... .
                • sierzant_nowak nie, to ty nie pamietasz wypowiedzi 14.03.06, 15:00
                  Tusk zaprzeczyl calosci wypowiedzi Kurskiego. Nie powiedzial nigdy "Moj ojciec nigdy nie byl w wehrmachcie". Ponadto widac bylo, ze wypuscili Kurskiego :D i sztab platformy byl przygotowany na ten atak, bo mieli odpowiednie dokumenty pare dni po wystapieniu sKurrrskiego
                  • remekk Tusk stwierdził iz dziadek nie był w Wehrmachcie 14.03.06, 15:03
                    ...jako dowód na to pokazywał dokumenty swiadczące o tym iz dziadek był w obozie
                    Wiele osób - nie tylko typowych wyborcó Tuska stwierdziło wtedy iz rzeczywiście
                    nie mógł byc w Wehrmachcie bo pzrzeciez Niemcy nie byli tak głupi żeby brać do
                    armii tych , których najpier męczyli ... .
                    • sierzant_nowak pokazywal dokumenty wskazujace na to 14.03.06, 15:10
                      ze nie bylo mozliwosci, zeby byl w wehrmahcie NA OCHOTNIKA. Gdzie i kiedy (jaki wywiad/konferencja prasowa), w jakiej formie (cytat) Tusk zaprzeczyl, zeby jego ojciec W OGOLE byl w wehrmachcie? Mowil tylko "Jacek Kurski lze (czyli nieprawda jest ze ojciec Tuska zaciagnal sie na ochotnika) i na dowod pokazuje te dokumenty". Tusk zaprzeczal CALOSCI wypowiedzi Kurskiego, ktora jako calosc byla falszywa (tak samo jak w przykladzie, ktory podalem ci wczesniej).
                      • remekk Re: pokazywal dokumenty wskazujace na to 15.03.06, 07:41
                        ,że ojciec będąc w obozie nie mógł być wogóle w niemieckiej armii w co wielu
                        uwierzyło . Potem wciskał kit , ze o tym "nie wiedział" w co wielu do dzis
                        wierzy i broni tej tezy łąpiąc się podrzuconego przez sztabowców Tuska
                        tandetnego chwytu erystycznego plegajacego na pokrętnym chwytaniu sie
                        fragmenciku tezy i na podstawie owego fragmenciku próbowaniu podważania całej
                        tezy oraz konsekwencji jakie głoszenie tej tezy za soba pociagało ... .
                        • sierzant_nowak Re: pokazywal dokumenty wskazujace na to 15.03.06, 09:51
                          to ze ludzie tak pomysleli (ze nie mogl w ogole byc w wojsku) to nie wina Tuska :D - ja nie przypominam sobie, zeby kiedykolwiek wprost powiedzial cos w stylu "moj ojciec nigdy nie byl w wehrmahcie". Jezeli sie myle, to podaj cytat i miejsce wystapienia.

                          A co do erystyki. Jezeli czesc tezy jest klamstwem, to cala teza jest klamstwem, mimo, ze jakies jej fragmenty moga byc prawdziwe. Mam Ci powtorzyc przyklad?
                          • remekk Re: pokazywal dokumenty wskazujace na to 15.03.06, 15:21
                            Nie przypominam sobie żeby mówił cokolwiek o ojcu - w kontekście dziadak
                            twierdził iż dziadek nie był w Wehrmachcie bo był w obozie - z oczywistych
                            powodów nie pamiętami daty ani godziny wypowiedzenia tych "mądrości"
                            Twierzdenie dot służby tsukowego dziadka w Wehrmachcie jest prawda - kwestia
                            wstapienia ochotniczego czy tez z naboru na siłę pozostaje nierozstrzygnieta .
                            Ale postepując podobnie jak ty powtórze jeszce raz - jesli ktoś przytoczy na
                            forum linki do dokumentów potwierzdajacych pobór na siłę - ja wtedy na pewno
                            nie będe bronił zapiekle tezy iż był ochotnikiem ... .
    • idiotyzmy-kacze Działalność Kurskiego finansuje gmina żydowska 12.03.06, 10:24
      z Gdańska. Tak przynajmniej twierdzi pani Gertruda Szumska z LPR, ma zresztą dowody na poparcie swojej tezy. Może więc Kurski zająłby się swoimi dziadkami ?
      • remekk Gdyby tak było - zostałby mianowany Wiesenthala .. 12.03.06, 10:31
        ...godnym nastepcą w jego zboznym dziele demaskowania zamieszanych w dzieło
        wspierania reżimu hitlerowskiego .
        Ale ciekawe jest porównanie zaanagażowania Wiesenthala w kłamliwa nagonke na
        Walusia w wyniku , której nieszczęsnik został okaleczony , starcił pieniądze ,
        zdrowie i dobre imię ze sparwa Tuska ... .
        • idiotyzmy-kacze Re: Gdyby tak było - zostałby mianowany Wiesentha 12.03.06, 10:48
          O ile się orientuję to Wiesenthal zajmował się ściganiem zbrodniarzy hitlerowskich a nie wcielonych na siłę żołnierzy Werhmachtu, arabie.
          • remekk Re: Gdyby tak było - zostałby mianowany Wiesentha 12.03.06, 10:49
            idiotyzmy-kacze napisał:

            > O ile się orientuję to Wiesenthal zajmował się ściganiem zbrodniarzy
            hitlerowsk
            > ich a nie wcielonych na siłę żołnierzy Werhmachtu, arabie.
            >
            Taaa - szczególnie w przypadku Walusia to był dopiero "zbrodniarz" ... .
            • idiotyzmy-kacze Re: Gdyby tak było - zostałby mianowany Wiesentha 12.03.06, 11:05
              chodzi ci o tego Walusia co zastrzelił komunistę Chrisa Hani ? Nie bardzo rozumiem co ma z nim wspólnego Wiesenthal
              • remekk Re: Gdyby tak było - zostałby mianowany Wiesentha 12.03.06, 11:11
                idiotyzmy-kacze napisał:

                > chodzi ci o tego Walusia co zastrzelił komunistę Chrisa Hani ? Nie bardzo
                rozum
                > iem co ma z nim wspólnego Wiesenthal
                >
                Mało wiesz ... .
                Franciszek Waluś (przypadkowa zbieżnośc nazwisk z wymienionym przez Ciebie)
                został oskarżony o to iz podczas wojny był starznikiem w getcie częstochowskim
                Wiesenthal "wystarał się" o kilkunastu "świadków" , którzy w bardzo łzawy
                sposób , epatując sąd dokładnymi opisami cierpień jakich rzekomo zazanli od
                Walusia potwierzdili to absurdalne oskarżenie .
                Kiedy okazało się iz Walus ajko nastolatek był w tym czasie "na robotach" w
                Niemczech- został uniewiniony ale opisane wyżej skutki tego "procesu" pozostały
                Gdyby nie dokumenty z Niemiec - pewnei nawet problemy byłyby z uniewinieniem...
              • krystian71 to tylko znaczy,ze nic nie wiesz,bo ze cos 12.03.06, 11:12
                zrozumiesz,to by bylo duze zaskoczenie
                • remekk Re: to tylko znaczy,ze nic nie wiesz,bo ze cos 12.03.06, 14:56
                  Dowiadują sie co nieco na tym forum - ciekawe czy wyciągna jakies wnioski ... .
    • a.adas Prawdy Kur...skiego 12.03.06, 11:37
      1 Dziadek Tuska NA OCHOTNIKA zgłosił się do Werhmachtu (+ retoryka: "przychodzi
      do mnie wielu ludzi i się mnie pyta czy to prawda i kiedy to wyciągnięcie")
      2 TVN cenzuruje materiały! Istnieje materiał w którym "najbliższa kuzynka Tuska"
      poświadcza, że Tusk WIEDZIAŁ. (O dziwo nie słyszałem Kur...skiego komentującego
      wyemitowany materiał, w którym "najbliższa kuzynka Tuska" jak coś potwierdza, to
      WERSJĘ TUSKA)

      Moim zdaniem Tusk nie ma w tej sprawie czystego sumienia. Co jednak nie oznacza,
      że wiedział. Mógł NIE CHCIEĆ wiedzieć. W kaszubskich i śląskich rodzinach nie
      byłby wyjątkiem. W końcu polski etos dziadka w Werhmachcie nie przewiduje, prawda?
      • remekk Re: Prawdy Kurskiego 12.03.06, 11:51
        a.adas napisał:

        > 1 Dziadek Tuska NA OCHOTNIKA zgłosił się do Werhmachtu (+
        retoryka: "przychodzi
        > do mnie wielu ludzi i się mnie pyta czy to prawda i kiedy to wyciągnięcie")
        To nie zostało wyjasnione . Podaj link do materiałów potwierzdających iż
        dziadek Tuska został wcielony siłą a przyznam Ci rację .
        > 2 TVN cenzuruje materiały! Istnieje materiał w którym "najbliższa kuzynka
        Tuska
        > "
        > poświadcza, że Tusk WIEDZIAŁ. (O dziwo nie słyszałem Kur...skiego
        komentującego
        > wyemitowany materiał, w którym "najbliższa kuzynka Tuska" jak coś potwierdza,
        t
        > o
        > WERSJĘ TUSKA)
        O tym materiale słyszałem nie tylko do Kurskiego i to dużo wczesniej .
        > Moim zdaniem Tusk nie ma w tej sprawie czystego sumienia. Co jednak nie
        oznacza
        > ,
        > że wiedział. Mógł NIE CHCIEĆ wiedzieć. W kaszubskich i śląskich rodzinach nie
        > byłby wyjątkiem. W końcu polski etos dziadka w Werhmachcie nie przewiduje,
        praw
        > da?
        Gdyby Tusk tylko nie chiał wiedzieć to chyba raczej nie powinien był z tka
        napstliwością negowac samej tezy o służbie swojego dziadka w Wehrmachcie -
        - no chyba, ze ma jakies problemy emocjonalne ... .
        • a.adas Re: Prawdy Kur...skiego 12.03.06, 12:01
          1 To ja bym chciał ten materiał zobaczyć. Jak rozumiem PiS go ma w swoich
          szafach, bo tyle o nim opowiada? Albo przynajmniej usłyszeć Kur...skiego
          komentującego emisję w TVN.

          2 Obstawiam że wiedział, w stosunku 70:30. Dowodów na to nie ma. Jeśli wiedział,
          to zrobił błąd nie ujawniając tego od razu. Można to bardzo ładnie sprzedać:
          "dziadek siedział za Polske w obozie, cudem go wyciągnięto, pod koniec wojny
          hitlerowcy porwali go do niemieckiego wojska, ale on do razu zdezerterował do
          Andersa".

          3 Skąd się wzieła napastliwość? Może z tego, ze PO i PiS miały wspólnie rządzić
          i wydawałoby się, ze panuje tu pakt o nieagresji? Ba, a może nawet Pan Donald
          Tusk umówił się z Panem Lechem Kaczyńskim (w końcu są przyjaciółmi od lat), ze
          nie bedzie żadnych dzikich ataków i wyciagania haków???
          • remekk Re: Prawdy Kurskiego 12.03.06, 12:30
            a.adas napisał:

            > 1 To ja bym chciał ten materiał zobaczyć. Jak rozumiem PiS go ma w swoich
            > szafach, bo tyle o nim opowiada? Albo przynajmniej usłyszeć Kur...skiego
            > komentującego emisję w TVN.
            Ja także chciałbym - a moze kiedy wreszcie ta stajnioa Augiasza jaką sa
            polskojęzyczne media zostanie oczyszczcona - tego typu materiały - poodbnie
            jak "Nocna Zmiana" ujrza swiatło dzienne na forum telewizji publicznej ... .

            > 2 Obstawiam że wiedział, w stosunku 70:30. Dowodów na to nie ma. Jeśli
            wiedział
            > ,
            > to zrobił błąd nie ujawniając tego od razu. Można to bardzo ładnie sprzedać:
            > "dziadek siedział za Polske w obozie, cudem go wyciągnięto, pod koniec wojny
            > hitlerowcy porwali go do niemieckiego wojska, ale on do razu zdezerterował do
            > Andersa".
            Ja bym raczej obstawiał jak 90 do 10 .
            A sprzedac można było nawet ochotniczą służbę .
            "Dziadek służył a wnuk chce zmazać winy dziadka" ... .
            > 3 Skąd się wzieła napastliwość? Może z tego, ze PO i PiS miały wspólnie
            rządzić
            > i wydawałoby się, ze panuje tu pakt o nieagresji? Ba, a może nawet Pan Donald
            > Tusk umówił się z Panem Lechem Kaczyńskim (w końcu są przyjaciółmi od lat), ze
            > nie bedzie żadnych dzikich ataków i wyciagania haków???
            A to ciekawe - czy Kurski nie uzgodnił tego z Kaczyńskim ... .
            • a.adas Re: Prawdy Kur...skiego 12.03.06, 12:41
              1 To niech ten materiał ujrzy światło dzienne! Jedna, mała konferencja prasowa
              PiS, i sprawa jasna... nawet za cenę złamania prawa autorskiego, czy czegoś
              innego, tutaj przecie idzie o PRAWO i SPRAWIEDLIWOSĆ oraz MORALNOŚĆ. Bo na razie
              Kur...ski kolportuje jedynie kłamliwe plotki... a potem czerwieni sie jak
              panienka i "nia miałem tego na myśli"

              2 Ochotnicza służba w 44, człowieka który siedział w kacecie, a po miesiącu był
              u Andersa... to by było możliwe chyba tylko na rozkaz... AK:)))

              Wie ktoś jaki numer listy miała rodzina dziadka Tuska? Bo jak wojaków Niemcom
              zabrakło, to masowo zmieniali IV na III i brali wszystko co się jeszcze ruszało.

              3 Ewentualne uzgodnienie by było ciekawsze dla Kur...skiego czy Kaczynskiego?
              • remekk Re: Prawdy Kurskiego 12.03.06, 12:48
                a.adas napisał:

                > 1 To niech ten materiał ujrzy światło dzienne! Jedna, mała konferencja prasowa
                > PiS, i sprawa jasna... nawet za cenę złamania prawa autorskiego, czy czegoś
                > innego, tutaj przecie idzie o PRAWO i SPRAWIEDLIWOSĆ oraz MORALNOŚĆ. Bo na
                razi
                > e
                > Kur...ski kolportuje jedynie kłamliwe plotki... a potem czerwieni sie jak
                > panienka i "nia miałem tego na myśli"
                Jesli rezczywiscie maja ten materiał - powinni go upowszechic - choćby przy
                okazji konferencji prasowej - prawda jest wazniejsza od partyjniackiej
                startegii oraz porad speców od PR ... .
                > 2 Ochotnicza służba w 44, człowieka który siedział w kacecie, a po miesiącu
                był
                > u Andersa... to by było możliwe chyba tylko na rozkaz... AK:)))
                Może "zmotywowali" go w opdoweidni sposób .
                A rozkaz AK wbrew pozorom wcale nie jest taki niedorzecny - bywały takie
                przypadki ... .
                > Wie ktoś jaki numer listy miała rodzina dziadka Tuska? Bo jak wojaków Niemcom
                > zabrakło, to masowo zmieniali IV na III i brali wszystko co się jeszcze
                ruszało
                > .
                Gdyby tak było - potwierzdało by to tezę o przymusowym wcieleniu .
                > 3 Ewentualne uzgodnienie by było ciekawsze dla Kur...skiego czy Kaczynskiego?
                Chyba dla obydwu ... .
    • asienka32 Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 12:28
      Jacy wyborcy - taki kandydat.
      Skoro wyborcom Tuska nie przeszkadzało i uwierzyli, że historyk-badacz historii
      Gdańska nie zna losów własnego dziadka... Tak samo zresztą jak większosci
      Polakom nie przeszkadzaly i nei przeszkadzają kłamstwa Kwaśniewskiego na temat
      magistra, jgo pijaństwo w Charkowie czy miłość do ziemi kaliskiej.
      Widocznie kłamstwa mieszcza się w standardach i kodeksie etyki polityka.
      • remekk Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 12:54
        Mam nadziej iz będzie się to zmieniać choc trochę w miarę rugowania z naszej
        rzeczywistości "spadku" okrągłego stołu i grubej krechy ... .
    • tadeuszx Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 13:17
      W polityce "aniołów" nie ma. Pewnie i po stronie PiSu znalazłoby się sporo
      "grzeszków".
      Ale jeśli chodzi o PO, zgoda. Całą resztę "klasy" (poza nielicznymi wyjątkami,
      żadnej klasy tam nie widzę - u tych ludzi - polityków) politycznej bije na
      głowe! "Konkurenta" z czerwonych liberałów wykończyli w przedbiegach (ciekawe,
      jaka w tym była rola Kwaśniewskiego), aby przejąć liberalny elektorat
      czerwonych. I nic, przegrali! Tyyyle pracy...na marne.
      • remekk Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 13:55
        Sporo tam gorszych niz "grzesznicy" - ale w porównaniu z polatfusami to istne
        aniołki .
        Nie wuem jak Kaczory zachowaja się kiedy wypłynie sprawa roszczeń zydowskich .
        Jak na razie robia rzeczy wielkie i ważne ... .
      • piaf.e Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 13.03.06, 17:11
        tadeuszx napisał:

        > W polityce "aniołów" nie ma. Pewnie i po stronie PiSu znalazłoby się sporo
        > "grzeszków".
        > Ale jeśli chodzi o PO, zgoda. Całą resztę "klasy" (poza nielicznymi wyjątkami,
        > żadnej klasy tam nie widzę - u tych ludzi - polityków) politycznej bije na
        > głowe! "Konkurenta" z czerwonych liberałów wykończyli w przedbiegach (ciekawe,
        > jaka w tym była rola Kwaśniewskiego), aby przejąć liberalny elektorat
        > czerwonych. I nic, przegrali! Tyyyle pracy...na marne.

        jestes zwyklym platnym klamca i mącicielem.Wy wasz Kurski i cała wasza "odnowa
        moralna" to dno.Nie szkaluj uczciwych ludzi .cAŁY PIS TO PPEWNIWE SZUBRAWCY
        TOBIEPODOBNI , AL;E ODPIE...L SIE OD PO. (NIE DORASTASZ IM DO PIET TUSKOWI TEŻ)
    • humbak Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 15:23
      Czarno-biały świat remekka:) Ech... nabierzże trochę dystansu do polityki bo zapadniesz na jką chorobę ukł. krążenia.
      • remekk Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 15:37
        Ojej - co za "troska" ... .
        Dystans to mam i owszem wobec zrobionych w konia zwolenników Tuska .
        A nazywanie pewnych spraw po imieniu to po prostu prawda .
        Świat nie jest czarno-biały - ale niektóre sprawy i owszem - jak najbardziej...
        • humbak Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 15:54
          Owszem troska. Nie wierz politykom. W tej sprawie nie wiadomo kto mówi prawdę. Tusk twierdzi że nie wiedział, Kurski wiedział że wstąpił na ochotnika... po co tracić nerwy?
          • remekk Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 16:02
            Spoko - nerwów nie tracę - udział w tym forum jest raczej rozrywką .
            Po prostu twierzdenie Tuska iż nie wiedział wydaje mi się permanentnym
            robieniem w konia sowich wyborców .
            To co robią Kaczyńscy jest szarawe z dominacją białości , to co moga zrobić w
            przyszłosci może być duzo ciemniejsze , to co robi juz dziś frustrat - Tusk
            jest juz dzis całkiem ciemne a jego zwolennicy uparcie twierdzący iż donaldzik
            naprawde nie wiedział są ciemni niczym kwit na węgiel ... .
            • maaac Czarna dziura PiS 12.03.06, 16:50
              To co robił Tusk i PO było szarawe to co już teraz robią Kaczyńscy i PiS to
              się o czarną dziurę ociera (SLD w tej skali to tylko czerń).
              Ile razy w końcu dzwonił Marcinkiewicz do Balecerowicza? Trzeba będzie
              billingi znów wyciągać? Ładnie by premier RP mijał się z prawdą? Jakoś
              Balcerowicz po tylu latach polityki nie mógł się zrobić pospolitym kłamcą
              (nigdy mu tego nie zarzucano). PiS (rząd, posłowie) nie pierwszy raz jest
              oskarżany o to że fakty i ich twierdzenia nie całkiem są z sobą zgodne
              • remekk Re: Czarna dziura 12.03.06, 18:03
                Jeśli okaże się , ze Marcinkiwicz kłamie - zwolennicy PiSu nie będa go tak
                rozpaczliwie i zpiekle bronić jak fani sfrustrowanego donaldzika bronią swego
                idola pomimo tego iż ten potraktował ich jak ostatnich idiotów ... .
                • maaac Re: Czarna dziura 12.03.06, 21:36
                  Taaak nie będą - okazało się Kurski kłamał - to już dowodzisz, że kłamstwo nie
                  było kłamstem bo mówił co innego niż mówił. Jak byli świadkowie przy których
                  się przyznał do kłamstwa, to świadkowie okazali się nie świadkami mimo, że
                  przynajmniej jeden z nich kiedyś był wiarygodny.
                  No i tak w kółko.
                  A jak prawda bedzie już będzie nie do zamazania to się dowiemy że PO też
                  obrzuciło Cimoszkę kłamliwymi oskarżeniami, a Prezio Kwachu to był pijany i
                  kłamał co do swojego wykształcenia... :( cóż moralność IVRP
                  • remekk Re: Czarna dziura u ciebie w głoweczce ... . 12.03.06, 21:57
                    Kurski nie kłamał twierdząc , ze tuskowy dziadek był w Wehrmachcie - nie miał
                    żadnych dowodów na ochotnicza służbe w/w - dlatego szanując nie tylko swych
                    wyborców - wycofał się z tego twierdzenia .
                    Tusk twierdził ,ze nie wiedział wogóle o słuzbie swojego dziadka w Wehrmachcie
                    ponieważ zdawał sobie sprawe ,ze ma takich fanów jak ty - na szczęście ci
                    potencjalni wyborcy Tuska - potrafiący myslec w pzreciwieństwie do ciebie -
                    odwdzięczyli mu się w ten sposób iż pomimo tego iz miał prawie cąły czas
                    pzrewage - koniec końcó - przegrał ... .
                    • maaac Re: Czarna dziura u ciebie w głoweczce ... . 12.03.06, 22:14
                      O właśnie!!! O takie przeinaczanie faktów mi chodziło - Brawo. Fajnie że je
                      ponownie przytoczyłeś. :)

                      Powiedział ale nie powiedział. Niby się wycofał ale nie wycofał. Itd... byle
                      zagmatwać. :)
                      • remekk Re: Czarna dziura u ciebie w głoweczce ... . 12.03.06, 22:23
                        maaac napisał:

                        > O właśnie!!! O takie przeinaczanie faktów mi chodziło - Brawo. Fajnie że je
                        > ponownie przytoczyłeś. :)
                        >
                        > Powiedział ale nie powiedział. Niby się wycofał ale nie wycofał. Itd... byle
                        > zagmatwać. :)
                        Wycofał się z twierdzenia o ochotniczym wstąpieniu do Wehrmachtu - nie
                        wycofywał sie z oczywistej prawdy iż dziadek Tuska w owym Wehrmachcie był -
                        - to az tak zagmatwane ?
                        No cóż dla zwolennika twierdzienia o "prawdomównosci" Tuska - pewnie tak ... .
                        • maaac Re: Czarna dziura u ciebie w głoweczce ... . 12.03.06, 22:28
                          Gmatwaj, gmatwaj - o premierze też pewnie powiesz że dzwonił ale na inny numer,
                          że mówił, że sektetarka ma zadwonić ale nie zadzwoniła itp.
                          • remekk Re: Czarna dziura u ciebie w głoweczce ... . 12.03.06, 22:30
                            maaac napisał:

                            > Gmatwaj, gmatwaj - o premierze też pewnie powiesz że dzwonił ale na inny
                            numer,
                            >
                            > że mówił, że sektetarka ma zadwonić ale nie zadzwoniła itp.
                            Ani premiera ani prezia nie będe z tak zapiekła głupota bronił kiedy okaże się
                            że mówili nieprawdę - tak samo jak za "spieprzaj dziadu" - ja w przeciwieństwie
                            do ciebie posiadam odrobine dystansu i zapiekły fanatyzm nie przeszkadza mi w
                            racjonalnej ocenie faktów ... .
                            • maaac Re: Czarna dziura u ciebie w głoweczce ... . 13.03.06, 04:02
                              > Ani premiera ani prezia nie będe z tak zapiekła głupota bronił kiedy okaże
                              się
                              > że mówili nieprawdę - tak samo jak za "spieprzaj dziadu" - ja w
                              przeciwieństwie
                              >
                              > do ciebie posiadam odrobine dystansu i zapiekły fanatyzm nie przeszkadza mi w
                              > racjonalnej ocenie faktów ... .

                              Nie masz dystansu i bronisz wbrew faktom.
                              • remekk Re: Czarna dziura u ciebie w głoweczce ... . 13.03.06, 07:03
                                maaac napisał:

                                > > Ani premiera ani prezia nie będe z tak zapiekła głupota bronił kiedy okaż
                                > e
                                > się
                                > > że mówili nieprawdę - tak samo jak za "spieprzaj dziadu" - ja w
                                > przeciwieństwie
                                > >
                                > > do ciebie posiadam odrobine dystansu i zapiekły fanatyzm nie przeszkadza
                                > mi w
                                > > racjonalnej ocenie faktów ... .
                                >
                                > Nie masz dystansu i bronisz wbrew faktom.
                                To twoja "ocena" - fana tuskowego wierzącego swięcie iż ten nie wiedział , ze
                                jego dziadek byłw Wehrmachcie . Tyle ta "ocena" warta co "oskarżenia" o ...
                                "kłamstwo" ... .
                                • maaac Re: Czarna dziura u ciebie w głoweczce ... . 13.03.06, 07:39
                                  > To twoja "ocena" - fana tuskowego wierzącego swięcie iż ten nie wiedział , ze
                                  > jego dziadek byłw Wehrmachcie . Tyle ta "ocena" warta co "oskarżenia" o ...
                                  > "kłamstwo" ... .

                                  :) Właśnie - tyle samo. Są równie wiarygodne w przeciwieństwie do twych tez.
                                  • remekk Re: Czarna dziura u ciebie w głoweczce ... . 13.03.06, 08:01
                                    maaac napisał:

                                    > > To twoja "ocena" - fana tuskowego wierzącego swięcie iż ten nie wiedział
                                    > , ze
                                    > > jego dziadek byłw Wehrmachcie . Tyle ta "ocena" warta co "oskarżenia" o .
                                    > ..
                                    > > "kłamstwo" ... .
                                    >
                                    > :) Właśnie - tyle samo. Są równie wiarygodne w
                                    Do tego miejsca - pełna zgoda ... .

                                    przeciwieństwie do twych tez.
                                    • maaac Re: Czarna dziura u ciebie w głoweczce ... . 13.03.06, 09:22
                                      > > :) Właśnie - tyle samo. Są równie wiarygodne w
                                      > Do tego miejsca - pełna zgoda ... .
                                      >
                                      > przeciwieństwie do twych tez.

                                      Własnie tak napisałem "w przeciwieństwie do Twych tez" Remkku :). Widzę że
                                      nareszcie się zgadzamy. A jednak po jakimś czasie może do ciebie dotrzeć jak
                                      bardzo się myliłeś. :)
                                      • remekk Re: Czarna dziura u ciebie w głoweczce ... . 13.03.06, 16:55
                                        maaac napisał:

                                        > > > :) Właśnie - tyle samo. Są równie wiarygodne w
                                        > > Do tego miejsca - pełna zgoda ... .
                                        > >
                                        > > przeciwieństwie do twych tez.
                                        >
                                        > Własnie tak napisałem "w przeciwieństwie do Twych tez" Remkku :). Widzę że
                                        > nareszcie się zgadzamy. A jednak po jakimś czasie może do ciebie dotrzeć jak
                                        > bardzo się myliłeś. :)
                                        Jak zwykle - "zrozumiałeś" jak przystało na typowego - "imteligentnego' inaczej
                                        zwolennika tuskowego - napisałem "do tego miejsca" - rozumiem , zę poprzedni
                                        przekaz do ciebie nie dotarł - ale tym razem to dziwne nawet jak na tuskowego
                                        fana ... .
                                        • maaac Re: Czarna dziura u ciebie w głoweczce ... . 13.03.06, 16:58
                                          Nie remkku - zrozumiałem, że przez przypadek udało ci się prawdę napisać. Nie
                                          chciałeś tego, ale cóż tak ci wyszło. Widać podświadomość Cię zaczyna
                                          zdradzać. :)
                                          • remekk Re: Czarna dziura u ciebie w głoweczce ... . 13.03.06, 17:02
                                            maaac napisał:

                                            > Nie remkku - zrozumiałem, że przez przypadek udało ci się prawdę napisać. Nie
                                            > chciałeś tego, ale cóż tak ci wyszło. Widać podświadomość Cię zaczyna
                                            > zdradzać. :)
                                            Sądząc po twoich postach w tej dyskusji - ty nawet nie jesteś w stanie ocenić co
                                            jest prawdą a co fałszem ... .
                                            • maaac Re: Czarna dziura u ciebie w głoweczce ... . 13.03.06, 17:04
                                              Tak nie potrafię. Cóż dla mnie róznica pomiędzy "prawdą" PiSową, a fałszem jest
                                              nie do rozpoznania.
                                              • remekk Re: Czarna dziura u ciebie w głoweczce ... . 13.03.06, 17:07
                                                maaac napisał:

                                                > Tak nie potrafię. Cóż dla mnie róznica pomiędzy "prawdą" PiSową, a fałszem jest
                                                >
                                                > nie do rozpoznania.
                                                Nie do rozpoznania to dla ciebie są piramidalne tuskowe kłamstwo - jego wersja
                                                dla debili za których uważa swoich wyborców ,a w którą ty święcie wierzysz czym
                                                potwierdzasz tezę iż fani tuskowi sami zasłuzyli na takie a nie inne traktowanie
                                                przez swego idola ... .
    • zhureck Otóż to. Niestety merdia splatfusiały do reszty 12.03.06, 16:14
      i tylko dzięki temu Tusk mógł dostać aż 46%. Śmieszą mnie te platformerskie
      cnotki oburzone na prześwietlanie rodziny kandydata. Przecież w takich Stanach
      to normalka, a każdy sztab, zarówno Dems jak i Reps, ma po całym pułku takich
      bulterierów. I nikt z tego problemu nie robi :)
      • remekk Re: Otóż to. Niestety merdia splatfusiały do resz 12.03.06, 18:22
        zhureck napisał:

        > i tylko dzięki temu Tusk mógł dostać aż 46%. Śmieszą mnie te platformerskie
        > cnotki oburzone na prześwietlanie rodziny kandydata. Przecież w takich
        Stanach
        > to normalka, a każdy sztab, zarówno Dems jak i Reps, ma po całym pułku takich
        > bulterierów. I nikt z tego problemu nie robi :)
        Na szczęście trochę zaczynają wietrzyć ten zatęchły pokoik - jakim stały się
        media polskojęzyczne ... .
    • kwaczka11 [...] 12.03.06, 16:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • remekk Apeluje o nie kasowanie postów kwaczki i rodaków ! 12.03.06, 18:53
        Wartosci poznawcze tej grupy to największa zaleta tego forum ... .
    • kwaczka11 Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 12.03.06, 16:15
      • remekk Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 13.03.06, 17:50
        No tym razem to się kwaczka nie wysiliła nadzwyczajnie ... .
    • remekk Re: Prawdomówny Tusk ... 12.03.06, 22:26
      Gdyby ów zegar mierzył naiwnośc fanów Tuska oarz ich zapiekły fanatyzm musiał
      by chyba obracac się z prędkością samolotowego smigła ... .
      • remekk Pojawiam sie i znikam ... 12.03.06, 22:36
        remekk napisał:

        > Gdyby ów zegar mierzył naiwnośc fanów Tuska oarz ich zapiekły fanatyzm musiał
        > by chyba obracac się z prędkością samolotowego smigła ... .
        Post palnicka , do którego odnosiła się moja odpowiedź jakby zniknął bez
        śladu ... .
        • kwaczka11 Re: Pojawiam sie i znikam ... 13.03.06, 04:32
          twoj antysemityzm i tepota powoduje ze nie moge sie oprzec mysli czytajac twoje
          plwociny ze Polak jak ty brzmi durnie.
          • remekk Re: Pojawiam sie i znikam ... 13.03.06, 07:05
            kwaczka11 napisała:

            > twoj antysemityzm i tepota powoduje ze nie moge sie oprzec mysli czytajac
            twoje
            >
            > plwociny ze Polak jak ty brzmi durnie.
            Twoje "dzieła" - zarówno ich treść "merytoryczna" jak i ohydny "styl" są
            iestety typowe dla ciebie i twoich rodaków .
            To jest właśnie główna zaleta tego forum - poznajemy was co nieco ... .

            • zirby My??? 13.03.06, 17:26
              remciu, to ilu was tam jest? Twojego niewidzialnego kolegi Zygmunta nie licz,
              bo on pojawia sie tylko jak przedawkujesz psychotrop... :)
              • remekk Re: My??? 13.03.06, 17:30
                zirby napisał:

                > remciu, to ilu was tam jest? Twojego niewidzialnego kolegi Zygmunta nie licz,
                > bo on pojawia sie tylko jak przedawkujesz psychotrop... :)
                Wydruki z tego forum upowszechniam wśród innych . Bywalcy tego forum takze co
                nieco zaobserwowali - moze dotrze to do ciebie kiedy łykniesz codzienną dawke
                psychotropów ... .
                >
                • zirby Re: My??? 13.03.06, 17:35
                  remekk napisał:


                  > Wydruki z tego forum upowszechniam wśród innych. Bywalcy tego forum takze co
                  > nieco zaobserwowali - moze dotrze to do ciebie kiedy łykniesz codzienną dawke
                  > psychotropów ... .

                  Biedactwa. Macie tylko jeden komputer na kilka osób?? :))) I musicie sobie
                  udostępniać wydruki... Gdzie jest taka bieda i zacofanie cywilizacyjne?
                  Najbliżej chyba byłoby na Białoruś, ale Burkina Faso albo interior Czadu tez by
                  chyba pasował :) Remciu, po co ty sie tak meczysz - wroć do kraju, tu sa
                  kafejki internetowa, 3 zlote za godzine surfowania po sieci i nie edziecie
                  musieli sie przepychac przy jednym kompie
                  I doucz sie o skutkach działania psychtropów - zwłaszcza o ich wpływie na
                  percepcję rzeczywistości i procesy kojarzenia. Albo w ostatecznosci popros zeby
                  ktos ci to wytłumaczył, bo z ta kwestia jest zwiazena dużo trudnych słow,
                  których nawet twoj niewidzialny kolega Zygmunt ci nie wytłumaczy :)
                  > >
                  • remekk Re: My??? 13.03.06, 17:40
                    Cieszę się iż tak dobrze znasz działanie psychotropów - zapewne z autospji .
                    Szkoda tylko iz rzeczywiście nie wpływaja na twoje mozliwości percepcji .
                    Nie wszyscy mają ochote ślęczec przed kompem - czytając piramidalne bzudry o
                    ohydach nie wpsomnę . Analizowanie tego materiału badawczego tym bardziej nie
                    wszystkich pasjonuje - takim ludziom -szcególnie będacym pod wpływem gazetki
                    szechterkowej warto zaserwować owe wydruki - zapewniam cię iż efekt jest
                    piorunujący ... .
    • piaf.e Kurski to totalne dno- symbol "odnowy moralnej".. 13.03.06, 17:07
      IV rzeczpospolitej.
      • remekk Tusk i jego zwolennicy symbol totalnej ciemnoty .. 13.03.06, 17:21
        Coponiektórzy dalej wierzą w tej monstrualny bajer iz rzekomo on "nie wiedział"
        o swoim dziadku ... .
        • piaf.e Re: Tusk i jego zwolennicy symbol totalnej ciemno 14.03.06, 14:29
          remekk napisał:

          > Coponiektórzy dalej wierzą w tej monstrualny bajer iz rzekomo on "nie
          wiedział"
          > o swoim dziadku ... .


          Mam TO GDZIES CZY WIEDZIAL CZY NIE WIEDZIAL.Rozumiesz , a pisanie i mówienie o
          tym w kółko swiadczy o waszej głupocie .To by bylo na tyle.
          • remekk Re: Tusk i jego zwolennicy symbol totalnej ciemno 14.03.06, 14:45
            piaf.e napisała:

            > remekk napisał:
            >
            > > Coponiektórzy dalej wierzą w tej monstrualny bajer iz rzekomo on "nie
            > wiedział"
            > > o swoim dziadku ... .
            >
            >
            > Mam TO GDZIES CZY WIEDZIAL CZY NIE WIEDZIAL.Rozumiesz , a pisanie i mówienie o
            > tym w kółko swiadczy o waszej głupocie .To by bylo na tyle.

            A to ,ze wciskał kit sowim wyborcom , ze "nie wie" - też masz gdzieś ?
            Bo tego włąśnie dotyczy ten wątek - jesli nie zauważyłaś ... .
            • cimoszenka A Ty widziałeś jakiego ma Kurski 15.03.06, 07:55
              czy czekasz na nowy seans?
              • remekk Komuszki i lumpenliberałowie - jeden froncik ... 15.03.06, 08:32
                ...walki o okrągłostołowe "dokonania" ... .
            • monikaannaj Re: Tusk i jego zwolennicy symbol totalnej ciemno 15.03.06, 10:21
              Słuchaj - tym sie własnie różnia wyborcy kaczora i tuska. Ci drudzy maja w
              dupie kim byli dziadkowie kandydata i co kandydat wie o swojej rodzinie oraz
              jak bardzo go wyprowadza z równowagi kwestia dziadka. maja w dupie kwestię czy
              ma on napletek, itp itd.

              Gospodarka głupcze!

              • remekk Re: Tusk i jego zwolennicy symbol totalnej ciemno 15.03.06, 13:29
                Słuchaj - w tym wątku (jesli jeszcze nie zauważyełeś) chodzi o to jak Tusk
                potraktował swoich wyborców wciskając im kit otym jakoby nie wiedział iż jego
                włąśny dziadek był w Wehrmachcie .
                Wyborcy PiS u (do których ja się ie zaliczam- nie głosowałem na PiS) jakos
                nadzywczajnie nie czepiają sie o "o dziadka" - Wassermana , Dorna itp
                A co do gospodarki to widac gołym okiem jakich to wspaniałych "cudów"
                gospodarczych dopracowali się lumpenliberałowie pod róznymi szyldami ... .
    • inquisition Kurski skłamał ale PISuary tego nie widzę 15.03.06, 08:43
      W myśl zasady: nieważne czy zarzuty są prawdziwe - smród zostanie! Szkoda, że
      nie zarzucił Tuskowi, że pochodzi od małpy - wszyscy wiedzieli a Tusk nie...

      pozdrawiam

      ***
      wasza znienawidzona POkraka
      • remekk Re: Kurski skłamał ale PISuary tego nie widzę 15.03.06, 09:19
        To była typowa zagrywka - ale ciekawsza jest reakcja fanów tuskowych , którzy
        dalej są przekonani iz Tusk "nie wiedział" i gotowi sa tego zapiekle bronić ...
        • misio1980 Re: Kurski skłamał ale PISuary tego nie widzę 15.03.06, 14:12
          Próba wmawiania komukolwiek, że o czymś wiedział lub nie jest jałowe i do
          niczego nie prowadzi. Pięknie dziękujemy za troskę o naszą inteligencję
          psychikę i rozsądek, ale nie potrzebujemy Twojej sofistycznej kanonady, tym
          bardziej, że jest ona obraźliwa i nieprzekonująca. Ta obrona Kurskiego, który
          raczył powiedzieć "ciemna masa, wszystko kupi" przypomina dowcip, w którego
          konkluzji tkwi: "a u was biją murzynów".

          Tusk nie musi udowadniać, że jego dziadek nie był wcielony siłą. To ludzie,
          którzy rzucają w twarz słowa, że nie był, muszą znaleźć na to dowód, inaczej
          dojdziemy do paranoi by udowadniać przykładowo, że czarne nie jest białe. A to,
          czy wiedział, czy nie wiedział, nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia, bo
          główną siłą sprawczą, która popchnęła mnie do głosowania na Tuska był program
          jego ugrupowania i polityczne umiarkowanie, a nie to, czy jego dziadek był
          cyklistą lub bikiniarzem.
          • misio1980 Re: Kurski skłamał ale PISuary tego nie widzę 15.03.06, 14:14
            Oczywiście miało być: Tusk nie musi udowadniać, że jego dziadek BYŁ wcielony
            siłą.
          • remekk Re: Kurski skłamał ale PISuary tego nie widzę 15.03.06, 15:08
            Nie tyle bronię Kurskiego co porównuję postawe obydwu panów .
            Gdyby np Kaczyńskie stwierdził iz mówiąc "spieprzaj dziadu" nie wiedział co
            czyni i uległ pomrocznosci jasnej - nawet najciemniejszy wyborca z Koziej Wólki
            wiedział by co o tym mysleć .
            Dlatego własnie na zasadzie porównań nie tyle troszczę się o "inteligencję"
            wyborców Tuska co raczej daje wyraz swemu bezgranicznemu zdziwieniu jak to
            ludzi pozornie wykształconych i oczytanych , potrafiących wyrażac sie jakby
            nieco sprawniej niż wspomniany wyżej hipotetyczny wyborca z Koziej Wólki
            - jak łatwo jest mało , ze oszukiwac w żywe oczy ale wręcz zmotywować ich do
            zapiekłej obrony tak śmiesznej tezy iz Tusk nie wiedział o służbie swego
            dziadka w niemieckiej armii ... .
            A polityczne "umiarkowanie" PO to kolejny bajer , który wam wcisneli -ich
            zachowanie się w Sejmie przypomina atak histerii frustratów - PiS im nie
            ustepuje - ale ci przynajmniej nie wciskali swoim wyborcom kitu o
            politycznym "umiarkowaniu" ... .
    • trevik Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 15.03.06, 16:15
      Czy zdanie "Dziadek Tuska wstapil na ochotnika do Wehrmachtu" jest w swietle
      dzisiejszych danych prawdziwe?

      Ja wiem, ze niektorzy maja spore problemy z logika nawet w przypadku
      najprostrzych zdan i niestety musimy sie z takimi "inteligentami" borykac na
      codzien, ale do stwierdzenia po tych wszystkich dyskusjach na forum, ze to
      zdanie bylo prawdziwe trzeba albo cepa, albo Goebbelsa,

      T.
      • remekk Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 15.03.06, 17:22
        Prawdą jest iż dziadek Tuska BYŁ w Wehrmachcie , prawda jest iz Tusk rąbał
        swoich wyborców twierdząc iż nie był .
        Co niewiarudgodne - teza o dobrej woli Tuska znajduje swoich zwolenników wsród
        tuskowych fanów co świadzcy o tym iz Tusk zachowując sie tak a nie inaczej -
        doskonale wiedział na jakim "poziomie" są jego fani ... .
        Kwestia wstąpienia - ochotniczego czy tez z naboru nie została ponad wszelką
        wątpliwośc wyjaśniona . Kiedy tak się stanie na korzyśc dziadka Tuska - na
        pewno nie będe sie tak rozpaczliwie upierał jak tuskowi fani - przekonani
        o "prawdomówności" sfrustrowanego donaldzika ... .
        • trevik Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 17.03.06, 13:46
          Ja nie pisalem o Tusku a o Kurskim. Opinie o Tusku zostawie dyplomatycznie dla
          siebie - takie moje prawo. Moj dziadek byl w Wehrmachcie i ja o tym dobrze wiem
          i nie zaprzeczam, choc nie daje rekojmii, ze gdybym kandydowal w demokratycznych
          wyborach w Polsce to nie chwalilbym sie tym, choc gdyby ktos zapytal to
          odpowiedzialbym na ten temat prawde.

          Sednem sprawy jest to, ze Kurski sklamal i to sklamal wyjatkowo parszywie:
          wystarczy odrobina znajomosci historii, aby miec swiadomosc, ze tak naprawde
          zbrodnia Gdanszczanina nie byla sluzba w Wehrmachcie (w Wehrmachcie nie pytali,
          kogo biora a jesli upierasz sie dalej to zapytaj sam siebie, czy masz o to
          pretensje do Ratzingera, bo obecny Papiez tez sluzyl i to jako nieletni w
          Wehrmachcie), podobnie jak nie bylo to zbrodnia Slazaka. W Wehrmachcie sluzyli i
          synowie powstancow slaskich (i zapewne i niektorzy powstancy) i jak to
          wytlumaczysz? Zwlaszcza, ze Jozef Tusk konczyl sluzbe w armii alianckiej, wiec
          to juz wogole czyni cala kwestie jego winy bardzo sliska.

          Moze bedziesz mial pretensje do D.Tuska o to, ze zyje? Gdyby jego dziadek
          odmowil rodzina trafilaby do obozu koncentracyjnego, bo z "polniemcami" Rzesza
          sie nie patyczkowala (Slazacy i Gdanszczanie nie mieli automatem 1 grupy
          narodowosciowej, ktora byla minimalnym, bo minimalnym ale parasolem przeciwko
          wladzy).

          Tak naprawde sednem sprawy jest pojscie na ochotnika do tej formacji - to mozna
          tylko rozpatrywac w kategoriach moralnych a wlasnie w tym jedynym czulym punkcie
          Kurski naklamal (juz pomijam kwestie odpowiedzialnosci wnuka za dziadka, czy tez
          motywy dziadka takiej sluzby, bo te tez jeszcze moga odpowiedzialnosc mocno
          rozmyc). Zreszta samo uzycie takiego argumentu i to klamliwie kwalifikuje
          Kurskiego a posrednio i Kaczynskiego jako prawdziwe kanalie,

          T.
          • remekk Re: Kurski a Tusk - jeden powiedział prawdę ... 20.03.06, 18:55
            Głownym tematem tego watku nie jest sama słuzba w Wehrmachcie tylko zachowanie
            Tuska , który swoich wyborcó potraktował jak ostatnich iditów wciskając im kit
            o tym jakoby "nie wiedział" .
            Pzry okazji dyskusji "wyszło" , ze tuskowi fani skłonni sa bronić tej
            absurdalnej tezy z zapiekłą głupotą budzącą zdziwienie nawet wśród przeciwników
    • dziewica.konsystorska Re: Kurski nie klamie! 15.03.06, 18:46

      • remekk Re: Kurski nie klamie! 15.03.06, 18:50
        Byc moze , ze kłamią obydwaj .
        Ale to nie jest meritum tego watku . chodziło o to jak Tusk potraktował swoich
        wyborców . W trakcie dyskusji "wyszło" jak dalece posunieta jest - dleikatnie
        rzecz ujmujac naiwnosc owych wyborców ... .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja