kwakwa11
14.03.06, 04:27
Gospodarka PAP, tm /13.03.2006 21:49
Trichet o sporze polskich władz z UniCredito
Prezes Europejskiego Banku Centralnego (EBC) Jean-Claude Trichet oświadczył w
poniedziałek, w kontekście sporu władz polskich z UniCredito,
że "niezależność polskiego banku centralnego jest niezwykle ważna".
Trichet dodał, że mówi o tym "z wielką, wielką powagą" i podkreślił: "Ta
zasada powinna być respektowana i głęboko wierzę, że ta niezależność będzie
respektowana, bo jest to istotna część prawidłowego funkcjonowania Unii
Europejskiej". Szef EBC powiedział to dziennikarzom po spotkaniu szefów
banków centralnych w Bazylei.
Reuter odnotował wypowiedź Tricheta w obszernym materiale, poświęconym
sprawie UniCredito. Agencja pisze m.in. o zawoalowanych groźbach" PiS wobec
prezesa NBP Leszka Balcerowicza, sprzeciwiającego się próbom zablokowania
połączenia banków Pekao SA i BPH, których udziałowcem jest włoski UniCredito.
Reuter pisze, że polscy politycy "w dalszym ciągu straszą obcą dominacją oraz
atakują bank centralny i jego prezesa". Agencja cytuje też prezesa
Amerykańskiej Izby Handlu w Warszawie Romana Rewalda, który mówi o
prawdopodobieństwie "wysłania bardzo złego sygnału do inwestorów
zagranicznych".
"Spędziłem właśnie tydzień na promowaniu Polski jako miejsca dla inwestycji,
a teraz (czuję się) jakby wbito mi nóż w plecy" - powiedział Reuterowi Rewald.
Agencja przedstawia stanowiska stron w sporze z UniCredito - polskiego rządu,
PiS, Balcerowicza - a jednocześnie przypomina, że reguły Unii Europejskiej
zabraniają państwom członkowskim odmiennego traktowania krajowych i
zagranicznych inwestorów.
Odnotowuje też wypowiedź włoskiego ministra gospodarki Giulio Tremontiego,
który uważa, że w sporze z Polską "technicznie rzecz biorąc racja jest po
stronie UniCredito".
Według Reutera, "coraz bardziej protekcjonistyczny i nacjonalistyczny ton
rządu pasuje do retoryki, jaką posługują się jego parlamentarni sojusznicy".
Agencja ilustruje to wypowiedzią szefa PO Donalda Tuska, że "konserwatyści są
zakładnikami prostackiej, populistycznej ideologii, proponowanej przez ich
skrajnych sojuszników".