Przebił się głos rozsądku w sprawie bankowej ! ! !

14.03.06, 07:38
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33211,3209206.html
Koniecznie należy to przeczytać, a potem krzyczeć na forum że mordują polski
system bankowy.
Z trudem ale w końcu przebił się głos fachowca w sprawie fuzji bankowej.
I jak się okazuje, to więcej racji ma polski rząd niż ci co wczoraj ochoczo
machali na pochodach pierwszomajowych a dzisiaj machają do Brukseli i
kapitalistów.
fragment :

W tym kontekście postawa rządu polskiego musi jawić się jako stosunkowo
umiarkowana. W naszym sporze chodzi bowiem nie tyle o zapobieżenie przejęciu
kontroli nad krajową spółką przez podmiot zagraniczny, ile o zablokowanie
fuzji dwóch podmiotów znajdujących się już od dawna w "obcych" rękach.
Oczywiście tego rodzaju relatywizacja polegająca na wskazaniu, że inni są
jeszcze gorsi, nie może być samodzielnym argumentem prawnym w sporze o polską
fuzję. Dobrze jest jednak widzieć sprawę w szerszym kontekście
międzynarodowym.

Specyfika polskiej sprawy polega na tym, że sporne ograniczenia wynikają z
umowy prywatyzacyjnej. W odróżnieniu od przytoczonych powyżej spraw
dotyczących "złotych akcji", w których oskarżone państwa korzystały ze swego
imperium, jednostronnie narzucając "reguły gry", w relacji do UniCredit rząd
polski występował jako właściciel-zbywca akcji, działał zatem w sferze
dominium. W toku negocjacji strony wyceniają każdą z klauzul umowy w ten
sposób, że niekorzystna dla nabywcy klauzula znajduje swoje odzwierciedlenie
w cenie, jaką jest on gotów zapłacić za oferowane akcje. Stąd też można
założyć, że UniCredit zdyskontował umowną klauzulę ograniczającą możliwości
inwestowania w inne banki w Polsce. Traktatowa swoboda przepływu kapitału
adresowana jest do państw korzystających z władzy publicznej, trudno
rozciągać ją na przypadek, w którym państwo występowało jako strona umowy
cywilnoprawnej.
    • pawka.morozow na forum się nie przebije 14.03.06, 08:46
      ten głos rozsądku jest po prostu zbyt trudny w stosunku np do relacji
      rozporkowej

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33211,3209206.html
      • pink.freud Re: na forum się nie przebije 14.03.06, 08:50
        Tiaa.. napletek Kurskiego przykryje z pewnością hucpę i ignorancję Balcerowicza:)
        • krystian71 Re: na forum się nie przebije 14.03.06, 08:52
          bo przeciez o to chodzi
    • starzec1 pawka.morozow -następny oborowy -bankowiec 14.03.06, 08:56
      .
      • biedronka24 Najlepsza oprawa dla niczego 14.03.06, 15:57
        jest piana. Tak mawia moj szef. Ma w tym duzo racji choc nie jest to Immanuel
        Kant...
        Dotyczy rowniez superhiper znawcobankowcow.
        Kazdy czlowiek dzis wie jak bardzo zalezy od bankow. Jak wazna jest konkurencja
        w dziedzinie stawek procentowych wiedza dzieci ze szkoly podstawowej. Nie trza
        byc do tego profesorem...
        Tylko nie wszystkie dzieci wiedza jak wazne jest prawo ale i to- ze ksztaltowane
        jest pg znacznie starszej zasady zwanej fair play- a ona ma swoje umocowanie
        jeszcze w ewolucji...
    • oleg3 Wszystko się zgadza 14.03.06, 09:03
      Z prawnego punktu widzenia ten wątek sprawy wydaje się najmniej złożony, gdyż
      KNB powinna ograniczyć się do stwierdzenia, czy planowana operacja nie stwarza
      zagrożenia dla ostrożnego i stabilnego zarządzania bankiem. Pozycja i renoma
      obu banków oraz stojącego za nimi inwestora nie powinna budzić tutaj żadnych
      zastrzeżeń
    • pawka.morozow starcze twe obelgi nie przesłonią jednak fachowca 14.03.06, 09:12
      polecam starcze lekturę, choć wiem że uwagę skupić trudno na dłuższym logicznym
      i rozsądnym tekście:
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33211,3209206.html
      głos fachowca w tej sprawie :

      Ci spośród komentatorów, którzy swoją krytykę postawy polskiego rządu opierają
      przede wszystkim na eksponowaniu negatywnego PR wobec zagranicznych inwestorów
      oraz podkreślaniu sprzeniewierzenia się przez Polskę wspólnotowym zasadom
      swobody przepływu kapitału, muszą przyjąć do wiadomości, że na tle postawy
      wielu innych rządów państw europejskich polityka Warszawy może być uznana za
      dość stonowaną. Obecny rok zapowiada się na rekordowy pod względem wolumenu
      fuzji i przejęć, jednak w sytuacjach transgranicznych, zwłaszcza jeśli celem
      przejęcia jest krajowa instytucja z sektora strategicznego, do gry nierzadko
      wkraczają rządy państw członkowskich, podejmując mniej lub bardziej jawne
      działania mające udaremnić próbę przejęcia. I tak Paryż wspiera kontrowersyjną
      krajową fuzję Gaz de France z Suezem, aby zapobiec przejęciu tego ostatniego
      przez włoski Enel; Madryt sprzeciwia się zamiarowi przejęcia hiszpańskiej grupy
      energetycznej Endesa przez niemiecki E.ON; włoski bank centralny Banca D'Italia
      blokował przejęcie krajowego Banca Antonveneta przez holenderski ABN Amro, a
      teraz niechętnie spogląda na ofertę przejęcia swojego Banca Nazionale Del
      Lavoro (BNL) przez hiszpański Banco Bilbao Vizcaya Argentaria (BBVA). To tylko
      przykłady wewnątrzwspólnotowe, a są przecież czynione przymiarki do fuzji
      globalnych, jak choćby próba przejęcia Arceloru przez hinduski Mittal Steel,
      której sprzeciwia się Paryż. Oprócz tych zabiegów podejmowanych w związku z
      konkretnymi operacjami istnieją w Europie rozwiązania zakorzenione w prawie
      krajowym, jak choćby niemiecki Volkswagen-Gesetz utrudniający przejęcie spółki
      oraz dający krajowi związkowemu Dolnej Saksonii oraz rządowi federalnemu prawo
      powoływania po jednym przedstawicielu rady nadzorczej niezależnie od liczby
      posiadanych akcji VW. Sprawa ta trafiła zresztą na wokandę Europejskiego
      Trybunału Sprawiedliwości (sprawa C-112/05) i czeka na rozstrzygnięcie.
    • pawka.morozow na forum sie nie przebija prawda i realizm 14.03.06, 14:22
      zapanowała histeria, która uniemożliwia zapoznanie sie z tekstem rozsądku i
      rzeczowości - ważniejsze stają się wyssane z palca pseudofakty i pseudoopinie

      Klauzula o kapitalnym znaczeniu

      W pismach skierowanych do polskiego rządu komisarz McCreevy domaga się
      zaprzestania przez Warszawę blokowania fuzji z uwagi na sprzeczność tych
      działań ze wspólnotową zasadą swobody przepływu kapitału (art. 56 i nast. TWE).
      8 marca Komisja formalnie wszczęła procedurę w sprawie o naruszenie przez
      Polskę przepisów rynku wewnętrznego. Na przestrzeni paru ostatnich lat Komisja
      kilkakrotnie z powodzeniem interweniowała w sprawach, w których państwa
      członkowskie ograniczały przepływ kapitału. Z inicjatywy Komisji w latach 1998-
      2001 do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu (ETS) trafiły
      sprawy przeciwko Belgii, Francji, Hiszpanii, Portugalii i Wielkiej Brytanii
      (sprawy C-503/99, C-483/99, C-463/00, C-367/98 i C-98/01). W każdym z tych
      państw ustawodawca wprowadził "złotą akcję", tj. specjalne uprawnienia skarbu
      państwa do kontroli strategicznych przedsiębiorstw bądź też określone
      ograniczenia w nabywaniu akcji tych przedsiębiorstw. Akcje są tymczasem jednym
      z najpowszechniejszych obiektów inwestycyjnych, również dla inwestorów
      zagranicznych. Z tych powodów ETS podważył restrykcyjne regulacje we wszystkich
      wymienionych krajach z wyjątkiem Belgii, gdzie ingerencja państwa była
      najskromniejsza.
      • biedronka24 socjalizm europejski 14.03.06, 16:07
        w swojej wersji demokratycznej... Chcieliscie Europy to ja macie...
        Ja tam uwazam ze dawno bylismy w Europie - a przed wejsciem do niej szczegolnie...
        Biurokracja socjalistyczno- komunistyczna to ta europejskosc ktora przeciez
        mielismy od dawna????
        Teraz im przeszkadza ze chcemy w Polsce ratowac wolny rynek i bronic konkurencji????
        A to dobre...
        Ciekawe ktory Niemiec dumny ze swojego banku narodowego i jego twardych poczynan
        i bardzo narzekajacy na swoja biurokracje wie iz w Polsce 80% jest w rekach tych
        ´kryminalistycznych auslanderow´ jak tu wolno nazywac imigrantow....
        Swoja droga to gdyby nie ta biurokracja na szczeblu ponadpanstwowym to czym
        bylaby dzis w Europie Belgia? Moze dlatego moga sobie pozwolic na mniejsza
        wewnatrz - jesli to prawda..
        Jakies slynne produkty? Chocby cos a la oscypki? Jakies koncerny?
        Hi, hi, znam Belgow ktorzy wyniesli sie do Francji...
    • no-surprises Re: Przebił się głos rozsądku w sprawie bankowej 14.03.06, 15:43
      Czy Ty chcesz, żeby ktoś przeczytał tak długi tekst i jeszcze merytorycznie się
      do niego odniósł?
      W wątkach ludzie dopisują się, nie czytając nawet poprzednich siedmiu wpisów, a
      Ty jeszcze tytuł za długi rzucasz! I to ortograficznie, porażka ;)
    • biedronka24 Re: Przebił się głos rozsądku w sprawie bankowej 14.03.06, 15:54
      Nie do kapitalistow machaja tylko do materialistow.
      Do tych co im zaszumialo. Ludzi lepiej dzielic na tych co mysla o przyszlosci
      dluzszej niz wlasna i jedno pokolenie a takze o tym jak znosnie wytrzymywac z
      innymi oraz swiatem i tych po ktorych z daleka widac ze pozyja krotko ale
      wczesniej sporo zniszcza.
      Ja osobiscie wole tych co mowia otwarcie ze pozyja krotko (kapitalistow) od tych
      co lza ze mysla o czyms innym i potrafia nawet uczyc ludzi jak ograniczac
      wolnosc innych (nibyniekapitalisci - oraz wszelkiej masci lewacy).
      Wole nawet te male ludziki, ktore mozna kupic za wypozyczenie autka w ksztalcie
      kapsla od tych, ktorzy donosza na innych i zdradzaja przyjaciol dobrowolnie ´dla
      idei´.
      Ale wielu z nas to male ludziki od kapsli- ztymze na to jest jedna metoda.
      Wejdziesz w moje- dostaniesz kijem po glowie.
      `Moje´ to jest to co sie nazywa prawo do wolnego rynku- czyli uczciwej
      konkurencji, a wszelkie megahiperkorporacje i monopole (co latwo zgadnac
      zwlaszcza bankowe) to zamach wlasnie na to.
Pełna wersja