pawka.morozow
14.03.06, 14:48
Jeśli prawdą jest co pisze Ryszard Bugaj, że zachodni właściciele banków w
Polsce transferują zyski za granicę i odsuwają na dalszy plan polskich
pracowników oraz że nie działają na rzecz przedsiąbiorstw polskich to czy
walka o obronę pozostałości w tym sektorze jest słuszna ?
oto co pisze Bugaj
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060314/publicystyka/publicystyka_a_1.html
POMYŁKA TO NIE ZDRADA
Więcej racji byłbym skłonny przyznać tym, którzy podnoszą kwestię inwazji
zagranicznych banków. Istotnie, polski sektor bankowy w ponad 80 proc.
znajduje się pod kontrolą wielkich banków zagranicznych (to stan właściwie
bezprecedensowy). Polski budżet uzyskał z prywatyzacji banków (podobnie jak z
prywatyzacji innych przedsiębiorstw) marne pieniądze. Banki zagraniczne nie
dokonały przełomu efektywnościowego, transferują dużą część dywidendy
(szczególnie PKO SA). Polscy menedżerowie są na dużą skalę - formalnie lub de
facto - odsuwani od zarządzania. A co najważniejsze, coraz częstsze są
sygnały, że w polityce kredytowej kierują się globalnymi wytycznymi,
ignorując interesy lokalnych przedsiębiorstw. Balcerowicz nie podjął żadnych
działań zmierzających do ochrony krajowego sektora bankowego, a niektóre
decyzje NBP (np. operacja - skądinąd celowa - redukcji rezerw obowiązkowych)
sprzyjały interesom zagranicznych banków.