jaroslawmadry
15.03.06, 11:48
Wszyscy wiedzą, ze Polska jest krajem z silną, rozwiniętą gospodarką. Polskie
towary są konkurencyjne i cieszą się powodzeniem w Europie.
Wszyscy wiedzą, że w Polsce jest niski poziom bezrobocia. Każdy absolwent
wyższej uczelni może znaleźć dla siebie dobrą pracę z dobrymi zarobkami.
Wszyscy wiedzą, że w Polsce jest niski poziom przestępstw. Polacy nie się
boją chodzić po ulicach nawet późno wieczorem, nie się boją puszczać swoich
dzieci dniem do szkoły, i nie ma po co przychodzić po nie po zakończeniu
lekcji. W kraju prawie nie ma złodziei i kieszonkowców.
Wszyscy wiedzą, że polscy politycy są najbardziej uczciwymi politykami w
Europie, i dbają tylko o dobro narodu, a nie o własną kieszeń. A korupcja w
kraju od dawno została pokonana.
To wszyscy wiedzą. Dlatego biednym polskim dziennikarzom pozostało pisać
tylko o tym, jak dobrze jest żyć w Polsce. A kiedy trzeba napisać o czymś
złym – muszą szukać przykładów w państwach sąsiednich, na przykład w Rosji.
Polskim politykom już nie ma co ulepszać we własnym kraju. Dlatego oni
dążą do rozpowszechnienia ich dobra na inne państwa, na przykład na Rosję. Bo
polskim politykom udało się zrobić z Polski kwitnące i miodem opływające
państwo, więc oni mogą podzielić się doświadczeniem z innymi.
Drogi czytelniku! Zgadzasz się z tym, co napisałem?
A może przyczyna kryje się w tym, że polscy politycy po prostu nie mogą
albo nie chcą nic robić we własnym kraju? Aby odciągnąć uwagę społeczeństwa
od myśli o tym, opowiadają straszne historie o horrorze w Rosji?
Kiedy byłem mały, i dostawałem dwóje w szkole, wracając do domu najpierw
opowiadałem rodzicom o tym ile dwój dostali moi koledzy. Myślałem, że na tle
innych moja dwójka będzie zbytnio zauważona, i rodzice nie będą na mnie
krzyczeć.
Ale ojciec zaczynał mnie pytać o to, kto w klasie dostał piątki. A potem
pytał – dlaczego ja nie odrobiłem lekcji. I musiałem przyznać się, że zamiast
tego, by odrabiać zadania domowe, grałem w piłkę nożną.
Być może nastał czas przestać żyć pod hasłem „to nic, że u nas jest tak
źłe, są państwa, w których jest gorzej”, i rozpocząć równać do państw, w
których żyje się lepiej?
Może dosyć już słuchać opowiadań polityków o tym, jak źle jest w Rosji, a
zapytać – kiedy w Polsce będzie lepiej?
Kto wie, kto wie...