Gość: Kraken
IP: *.proxy.aol.com
05.12.02, 17:43
Seks i narkotyki, czyli... archidiecezja w Bostonie
Skandale związane z występkami księży archidiecezji bostońskiej zataczają
coraz szersze kręgi. Z dokumentów kościelnych wynika, że hierarchia kościelna
dokładała wszelkich starań, by zatuszować przypadki molestowania seksualnego
i zażywania narkotyków. Jeden z księży powiedział gazecie "Boston Globe", że
miał stosunki z nastolatkami - przyszłymi zakonnicami. W archidiecezji
wiedziano też o księżach wąchających kokainę.
Boston, MA
Sąd nakazał ujawnienie akt personalnych księży na żądanie prawników ofiar
molestowania. Wynika z nich, że w archidiecezji byli księża, którzy
prowadzili podwójne życie. Ponad 400 księży jest oskarżonych o molestowanie.
Na razie ujawniono akta ośmiu z nich. Obejmują one 3 tysiące stron. Prawnicy
chcą wykazać, że arcybiskup Law wiedział o takim postępowaniu księży i
ograniczał się jedynie do przesuwania ich z parafii do parafii.
- W żadnej innej archidiecezji nie ukazano jeszcze problemu z taką siłą jak w
Bostonie - powiedział David Clohessy ze Stowarzyszenia Pokrzywdzonych przez
Księży.
Wszyscy wiedzieli
Jednym z ośmiu oskarżonych księży jest Robert Burns. Przyjechał do Bostonu z
Ohio w 1982 i miał już złą opinię we władzach Kościoła. Przeszedł roczną
terapię po aferze związanej z molestowanie dziecka na terenie kościoła.
Ówczesny kardynał Humberto Medeiros i niewykluczone, że biskup Alfred Hughes
i biskup Thomas V. Daily wiedzieli o tym. Mimo to pozwolono mu pracować z
dziećmi.
Z akt wynika też, że kardynał Bernard Law pozwolił mu na wykonywanie
obowiązków duszpasterskich.
- Z akt można wyczytać wiele okropności - powiedziała rzeczniczka
archidiecezji, ale nie chciała komentować poszczególnych przypadków.
To dobre na rozwój
W latach 60. ksiądz Robert Meffan prowadził rekrutację dziewcząt do zakonów.
Nie ograniczał się do tego i wykorzystywał je seksualnie. Tak przynajmniej
twierdziła siostra Katarzyna Mulkerrin w liście do księdza Johna McCormacka,
ówczesnego przełożonego Meffana. Podobno radził im częsty seks jako środek
przyspieszenia rozwoju duchowego. Jedna z dziewcząt opowiedziała siostrze
Katarzynie, że miała stosunek z księdzem Meffanem podczas wypadu na Cape Cod.
Jak twierdzi, nie była jedyna.
Teraz sam ksiądz Meffan powiedział w "Boston Globe", że to prawda i jego
relacje z aspirantkami na zakonnice "były piękne" i "duchowe".
- Chciałem im przez to pokazać, że Chrystus także był człowiekiem i kocha je
jako istoty ludzkie. Do tego potrzeba było intymności - powiedział Meffen.
Kokaina dla dzieci
Ksiądz Thomas Forry zbudował na Cape Cod dom dla kobiety, z którą żył przez
11 lat. Przyszła do niego po poradę, bo źle się układało w jej małżeństwie.
Siostra Katarzyna opisała w liście do księdza McCormacka także i tę sprawę.
Siedem lat później kardynał Law przesunął Thomasa Forry do innych obowiązków.
Adwokaci starają się udowodnić, że było to typowe zachowanie. Ich zdaniem
księżą mogli liczyć na całkowitą bezkarność. - To się nie stało 30 ani 50 lat
temu, ale niedawno - podkreśla David Clohessy.
Kolejny ksiądz, który służył w Malden, MA w latach 1978-83 uprawiał seks z
chłopcami i dawał im kokainę. Jeden z nich zeznał, że ksiądz dal mu
narkotyki, kiedy miał 15 lat. Teraz duchowny pracuje w parafii w Wilmington,
ale odsunięto go od obowiązków duszpasterskich.
********************
-Kr. Rany (nie)boskie-ze zdziwienia dostalem "kociej mordy"-TO KURWA TYLKOE
JDEN Z 50 STANOW!!!I tylko w nim 400 "kochajacych" inaczej-dobre,ze choc te
zakonnice mialy swoja porcje uciechy!!!
Przewiduje bankructwo Watykanu-nie uda sie im "odciac" finansowo od
wyczynow amerykanskich kolegow-wszak sa urzednikami tej zwyrodnialej
ogranizacji i ponoza konsekwencje ich zapedow "ewangelizacyjnych"-juz
zacieram swe brudne lapska z uciechy,CP SIE COORVA BEDZIE DZIALO KIEDY
ZYDOWSCY SHYSTER'ZY DOBIORA SIE DO TYCH WATYKANSKICH KONFITUR-nie... kurwa
papiez takiego ciosu w "kase" nie przezyje-szykuje sie nastepna uciecha z
polskiej histerii na te okolicznosc-CHWALMY PANA I IMIE JEGO NIECH WIECZNIE
NAS PROWADZI!!!!