frau_blada
18.03.06, 18:07
wyborow NIE bedzie za 6 tygodni. Nawet na te jesienia trudno liczyc, choc LPR
i SO mowia zgodnie, ze jesien by im odpowiadala.
Wczoraj w Trojce (chyba to byl PR3) mowili o kosztach wyborow. Koszty ponosza
poslowie i senatorowie. Jeden sentaor powiedzial, ze wybory kosztowaly go
okolo 25 tysiecy zlotych, posel z PiS, ze 20 tys. a ktos z SO mowil, ze 10
tysiecy. Dzis Giertych potwierdzil, ze wybory kosztowaly Lige 300 000 zlotych,
choc wydaje mi sie, ze kwote nieco zanizyl, bo poslowie z LPR jeszcze z
wlasnych srodkow drukowali sobie listy i ulotki.
Poslowie pierwsze pensje pewnie lekko roztrwonili na swietowanie wejscia do
parlamnentu, potem bylo Boze Narodzenie, swieta i prezenty, a przeciez
utrzymanie w Warszawie tez kosztuje. Mysle, ze niewielu osobom zwrocily sie
koszty wydane na kampanie, a niektorzy pewnie jeszcze dlugo beda placic dlugi.
PO zadluzona w PKO BP, inne partie pewnie tez.
Nawet SLD bedzie miec problem ze zgroamdzeniem pieniedzy, bo kolegow im z WSI
i cieplych posadek rozpedzili i trudno nawet cos obiecywac za poparcie finansowe.
Wydaje mi sie, ze chocby z Tego powodu poslowie z roznych partii moga nie
poddac sie dyscyplinie i trzymac sie w koncu pewnej posady na kolejne 4 lata.