marcus_crassus
19.03.06, 14:51
czy ktos zna kraj gdzie prezydent pojawia sie co pol roku od swieta lub
manifestacji gejow, a nawet premier jest przycmiony osoba ktora de facto nie
zajmuje zadnego oficjalnego stanowiska w rzadzie (chodzi o rzad a nie np o
RBN)
przeciez to chore. Sytuacja przypomina historie majordoma w panstwie frankow.
Tylko ze na razie nic nie zapowiada narodzin dynastii (chyba ze powstana
kotingowie ale na to chyba sie nie zanosi)
uwaga - zastrzegam ze mowimy o krajach zachodnich. nie liczymy np timoru
wschodniego ani gornej wolty