Gdybyż Jarosław udał się na polityczną emeryturę!

    • nowytor2 Warunek, Tusk i Rokita sprawdzą co Chlebowski 30.03.06, 14:51
      ma do powiedzenia w sprawie ustawy o grach hazardowych niskich wygranych i co go
      łączy z Jaskiernią.
      I niech powiedzą to GŁOŚNO.
      A tak stawiam ich na równi ze złodziejami z SLD
    • b.krakus gdyby szafa miała sznurek 30.03.06, 14:54
      toby była windą...
    • basia.basia 22.12.06 - streszczenie z cytatami wywiadu J.K. 30.03.06, 15:29
      z Arcanów. Napisałam to w odpowiedzi Wiesławowi Rewerskiemu ale jest uplasowane
      wysoko w wątku i może inni zainteresowani przeoczyliby:)


      wieslaw.rewerski napisał:

      > "Andrzej Nowak. Jak dobrze rządzić i nie przegrać? - rozmowa z Jarosławem
      > Kaczyńskim" - tylko tyle można przeczytać w Internecie... :(
      >
      > Czy mogłabyś, Basiu, zacytować na forum odpowiedni fragment tego wywiadu?
      >

      Wywiad jest bardo długi, więc tylko fragmenty:

      Na pytanie:
      - skąd wzięło się zwycięstwo wyborcze PiS odpowiedział (bardzo długa wypowiedź,
      więc w skrócie), że 1. kompletna kompromitacja rządów LSD, 2. "część tego
      układu, stricte eseldowska, doszła do takiego stanu pewności siebie i
      wynikającej stąd nieostrożności, że zaatakowała inny jego, nie mniej
      fundamentalny element: mówię o ataku na AGORĘ.", 3.PiS to sprawna partia, która
      miała już w poprzednim Sejmie sprawny klub, potrafiła racjonalnie gospodarować
      pieniędzmi i sój potencjał wykorzystać w ostatniej kampanii.

      - na pytanie gdzie widzi zagrożenia dla podważenia i odebrania władzy PiS:
      1.brak większości parlamentarnej, więc czy kontynuować próby rządzenia bez niej,
      czy nastawić się na nowe wybory, czy "na próbę skonstruowania stabilnej
      większości z jedyną formacją, z którą to teoretycznie mogłoby być możliwe, czyli
      Platformą Obywatelską. Powiedzmy sobie uczciwie: jest z tym pewien kłopot.
      Partia, ktorej po przełamaniu ewidentnego w tej chwili kryzysu można przypisać
      pewien poziom racjonalności, ma jednak program bardzo mocno różniący się od
      naszego. To co Jan Rokita pokazał w przedstawionym ostatnio programie Platformy,
      a czegośmy się wcześniej po części domyślali tylko, a po części wiedzieli, to
      jest potwierdzenie naszych obaw. Program zaprezentowany przea Rokitę to plan
      bardzo mocnego uderzenia w poważną część społęczeństwa - tę, której wiedzie się
      gorzej lub średnio. Przewidywane w tym planie cięcia z resztki osłon socjalnych
      wskazują, że mamy tutaj z sytuacją fundamentalnej niezgody programowej."
      Dalej jest o tym, że współpraca z SO "na dłuższą metę" byłaby niemożliwa. Jeśli
      chodzi o przedterminowe wybory to możliwości są ograniczone: nieuchwalenie
      budżetu, nieutworzenie rządu po trzech próbach. Poziom komplikacji jest duży.
      Wyborcze zwycięstwo nie jest triumfem, bo nie daje swobody rządzenia mimo
      prezydenta, premiera imarszałka z PiS. W obecnej sytuacji, na przełomie roku,
      najważniejsze jest uchwalenie budżetu. Jak to nastąpi to: "musimy przejść do
      zastanawiania się nad kolejnymi kwestiami."
      2. Przeciwnicy zewnętrzni to: Steinbach czy Putin (co sugerował Nowak) -
      niespecjalnie. Ważniejszy jest: "Kryzys polonizmu, kryzys świadomości
      politycznej Polakó, w jakiejś mierze kryzys tożsamościowy jest jednak wciąż
      głęgoki - nawet w tej części narodu, która jest gotowa jednak głosować."
      3. Media i obraz PiS w mediach; Nowak mówi, że już widzi jak się z Kaczyńskiego
      robi nowego Millera, który dławi się pychą wyborczą i już się szykuje nowy
      CENTROLEW. Jak przeciwdziałać tej propagandzie? Na to Jarosław odpowiada, że nie
      kandydował na premiera, nie udziela wywiadów (ten był drugi po tym w OZONIE).
      CZy miał zrezygnować z przewodniczenia partii? To by tylko zwiększyło
      podejrzenia. Twierdzi, że demoniczny swój obraz w mediach zawdzięcza lewicy,
      które dalej mają duży wpływ na media: "Media mogą dzisiaj kształtować obraz
      polityaka jeszcze dużo, dużo skuteczniej niż kiedyś. Obraz pozytywny albo
      negatywny. W moim przypadku - negatywny. To trwało latami; kampania przeciwko
      J.K. i jego obozowi i robiły to w dużej mierze ubeckie media. Obecna kampania
      jest niesprawiedliwa, porównania z Krzaklewskim nietrafione, bo J.K. robi
      wszytko, by tego modelu nie powtarzać, bo jest szkodliwy.

      I na koniec ciekawostka:

      " Jest natomiast pewien aspekt owego "salonu", pewna część tego środowiska,
      którą musimy brać pod uwagę. Otóż, kiedy rozmawiam z politykami zagranicznymi, z
      zachodzniej Europy, a rozmawiam niemal wyłącznie z politykami formacji
      prawicowych czy centroprawicowych, to gdy tylko padnie w rozmowie nazwisko
      Geremka, słyszę różne akty daleko posuniętej akceptacji. I z tego właśnie wynika
      to, co się dzieje w polityce zagranicznej.(...) Tak jest, że w przeświadczeniu
      tych ludzi Geremek w dalszym ciągu odgrywa rolę swoistego rodawcy legitymacji w
      polskiej polityce zagranicznej. Zostało to przez nas wzięte pod uwagę, przy
      uwględnieniu jednakże, co może być mniej zauważalne, naszych preferencji.(...)
      Krótko mówiąc, uznaliśmy, że zagranie w tej tak dlikatnej sytuacji od razu
      niejako va banque byłoby zbyt ryzykowne.(...) Gdy jednak przyjdzie czas i
      wszystko pójdzie zgodnie z naszym planem, wówczas nastąpią także zmiany kadrowe."


      Następne pytanie Nowaka: "jak dobrze rządzić w Polsce w 2006 roku. Może
      wieczorem wklepię:) a teraz tylko jeszcze o przeciwnikach politycznych, bo na to
      pytanie Kaczyński odpowiedział, że głównym jest SLD a następnie:
      "Przeciwnikiem politycznym stała się dzisiaj także Platforma Obywatelska. Jest
      to formacja wewnętrznie niespójna. Musi się zdecydować, czy chce być partią
      liberalną - wtedy te 13,5%, które osiągnęła partia Balcerowicza w 1997 roku jest
      góną granicą ich możliwości, czy chce też być formacją z rysem konserwatywnym. W
      tym drugim przypadku powinni być z nami w koalicji, choć wiem przecież także, że
      w polityce dużą rolę odgrywają ciągnące się latami podziały wynikające ze spraw
      biografii politycznej, a nie z powodów merytorycznych. Oczywiście śa jeszcze
      nasze ambicje zjednoczeniowe - nie w sensie organizacyjnym, ale związane z naszą
      wolą wykorzystania dynamiki społecznej na rzecz zmian w Polsce, dynamiki
      ujawnionej w ostatnich wyborach nie tylko przez głosy oddane na PiS, ale także -
      przynajmniej częściowo - na Samoobronę i LPR. To jest dynamika, którą można
      wykorzystać ku zmianom pozytywnym, nie ku destrukcji. (...) Próba skupienia
      części tego elektoratu wokół naszego programu nie ma polegać na jakimś
      oszustwie, ale na założeniu, zgodnie z którym naprawione państwo będzie poprzez
      swoją demokratyzacje dobrze służyć również zwolennikom owych ugrupowań."

      • wieslaw.rewerski Re: 22.12.06 - streszczenie z cytatami wywiadu J. 30.03.06, 16:45
        basia.basia napisała:

        > z Arcanów. Napisałam to w odpowiedzi Wiesławowi Rewerskiemu ale jest
        uplasowane
        > wysoko w wątku i może inni zainteresowani przeoczyliby:)

        Nie przeoczyłem i tam właśnie odpowiedziałem. Ale masz rację - rzeczywiście
        można było przeoczyć.

        Raz jeszcze dziękuję! :)))
    • tad9 Re: Gdybyż Jarosław udał się na polityczną emeryt 30.03.06, 19:02
      basia.basia napisała:

      > To byłoby idealne rozwiązanie obecnej, patowej sytuacji.
      > Uważam, że Jarosław jako superpremier i "brat prezydenta" jest kulą u nogi
      > w obecnej sytuacji. Wiem, że to dla niego byłoby bardzo przykre ale interes
      > Polski jest ważniejszy niż samopoczucie Jarosława Kaczyńskiego. I gdyby to
      > miałaby być właśnie polityczna emerytura to zupełna - żadenej roli doradczej
      > przy bracie, uczestnictwo w BBN i prezesura w PiS.
      (.)


      Bez wątpienia - gdyby PiS zmienił się w PO, koalicja byłaby możliwa. I odwrotnie.
    • basia.basia Idź precz Kaczyński! 10.10.06, 19:21
      Pierwszy post tego wątku napisałam w marcu i nie zmieniłabym ani jednego słowa.
      A niedawno wsparła mnie prof. Staniszkis, która w DZ też napisała, że w PiS jest
      dużo sensownych posłów, którzy powinni przejśc do PO:)

      Dzisiaj wkurzył się RAZ i dał w rzepie portret psychologiczny premiera:

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061010/publicystyka/publicystyka_a_2.html
      Uważam, że wszystkie wady Jarosława Kaczyńskiego od marca uległy pogłebieniu a
      już te haniebne oskarżenia Rokity to dowód manii prześladowczej:(

      Kwałek z RZA-a:

      "Najwięcej mówi o nim anegdota opowiedziana przez jednego z jego
      współpracowników z czasów PC. Kaczyński, jak wszyscy liderzy prawicy, gorąco
      nawoływał wtedy do jej zjednoczenia i wspólnej listy w wyborach, w gronie
      współpracowników precyzował natomiast, że z integracji trzeba wyłączyć partię A,
      bo to groźni fanatycy, partię B, bo jest spenetrowana przez agentury, z liderem
      partii C w ogóle nie ma o czym rozmawiać, bo zdradził prawicę, D jest
      niepoważna, a E, jeśli się jej zablokuje wejście do Sejmu, zmarginalizuje się i
      rozpadnie, więc branie jej na wspólną listę byłoby niecelowe... I tak okazywało
      się, że zjednoczenie prawicy ma polegać na zniknięciu z niej wszystkich, którym
      Kaczyński nie może wydawać poleceń."

      A niżej opinia Antoniego Dudka:

      www.rmf.pl/fakty/?temat=75
      "Konrad Piasecki: A na ile ta dezintegracja podejmowana przez Urząd Ochrony
      Państwa była skuteczna? Bo rzeczywiście partie prawicowe na kilka lat wypadły
      właściwie z obiegu, ale na ile zawdzięczają to sobie i własnym sporom i waśniom,
      a na ile działaniom pułkownika Lesiaka?

      Antoni Dudek: To jest niezwykle trudne do określenia, ale moim zdaniem głównie
      zawdzięczają to sobie. Ja uważam, że żeby zdezintegrować jakieś środowisko
      polityczne, to środowisko musi dać podstawy do tego, żeby dać podstawy różnego
      rodzaju pogłoskom, plotkom, wpuszczanym tam agentom, którzy mnożą tam konflikty.
      Jeśli to środowisko byłoby spójne, nie dałoby się podzielić. W tym przypadku ono
      dało się podzielić z racji antagonizmów autentycznych między ich przywódcami.
      Natomiast pułkownik Lesiak i jego ludzie wzmocnili ten naturalny konflikt i w
      rezultacie doprowadzili do tego, o czym pan mówi, czyli wypadnięcia prawicy na 4
      lata z Sejmu drugiej kadencji."
      • rewolucja_moralna Re: Idź precz Kaczyński! 10.10.06, 19:25
        Kwałek z RZA-a:

        "Najwięcej mówi o nim anegdota opowiedziana przez jednego z jego
        współpracowników z czasów PC. Kaczyński, jak wszyscy liderzy prawicy, gorąco
        nawoływał wtedy do jej zjednoczenia i wspólnej listy w wyborach, w gronie
        współpracowników precyzował natomiast, że z integracji trzeba wyłączyć partię A,
        bo to groźni fanatycy, partię B, bo jest spenetrowana przez agentury, z liderem
        partii C w ogóle nie ma o czym rozmawiać, bo zdradził prawicę, D jest
        niepoważna, a E, jeśli się jej zablokuje wejście do Sejmu, zmarginalizuje się i
        rozpadnie, więc branie jej na wspólną listę byłoby niecelowe... I tak okazywało
        się, że zjednoczenie prawicy ma polegać na zniknięciu z niej wszystkich, którym
        Kaczyński nie może wydawać poleceń."

        Bardzo dobry tekst RaZa.
      • iza.bella.iza Re: Idź precz Kaczyński! 10.10.06, 19:49


        "Antoni Dudek: To jest niezwykle trudne do określenia, ale moim zdaniem głównie
        zawdzięczają to sobie. Ja uważam, że żeby zdezintegrować jakieś środowisko
        polityczne, to środowisko musi dać podstawy do tego, żeby dać podstawy różnego
        rodzaju pogłoskom, plotkom, wpuszczanym tam agentom, którzy mnożą tam konflikty.
        Jeśli to środowisko byłoby spójne, nie dałoby się podzielić. W tym przypadku ono
        dało się podzielić z racji antagonizmów autentycznych między ich przywódcami.
        Natomiast pułkownik Lesiak i jego ludzie wzmocnili ten naturalny konflikt i w
        rezultacie doprowadzili do tego, o czym pan mówi, czyli wypadnięcia prawicy na 4
        lata z Sejmu drugiej kadencji."


        O właśnie! Święta prawda.
      • nurni precz ma isc sam czy razem z Rokita? 10.10.06, 19:50
        A gdyby soe okazalo ze Jas Rokita wiedzial(pamietasz? to ten co nie chce
        powiedziec czy wiedzial...) o inwigilacji prawicy to ma "isc precz " wraz z
        Kaczynskim czy moze przeciwnie : powinien zostac?

        Czy wobec niewyobrazlanego skandalu jakim byla inwigilacja prawicy (pisze o tym
        Dudek w CALYM wywiadzie : wkleilas akurat jedyne miejsce w ktorym tego nie
        podkresla) nalezy Jasia trzymac dalej w polityce, a moze (bo ja wiem) zrobic go
        nawet premierem ?
        • echo_o Re: precz ma isc sam czy razem z Rokita? 10.10.06, 20:02
          nurni napisał:

          > Dudek w CALYM wywiadzie : wkleilas akurat jedyne miejsce w ktorym tego nie
          > podkresla) nalezy Jasia trzymac dalej w polityce, a moze (bo ja wiem) zrobic go
          >
          > nawet premierem ?

          ```````````````````````````````````````````

          Żaryn też w dzisiejszym Dzienniku ("Wzorce SB przetrwały rok'89").
          Opisał wszystko: ten sam mechanizm, ten sam język operacyjny, te same plugawe
          techniki. Często ci sami, podobno "zweryfikowani" (ukłon w stronę Kozłowskiego)
          ludzie :(
        • basia.basia Na razie w towarzystwie Gosiewskich... 10.10.06, 20:38
          nurni napisał:

          > A gdyby soe okazalo ze Jas Rokita wiedzial(pamietasz? to ten co nie chce
          > powiedziec czy wiedzial...) o inwigilacji prawicy to ma "isc precz " wraz z
          > Kaczynskim czy moze przeciwnie : powinien zostac?


          Jeśliby się okazało, że wiedział o esbeckich metodach Lesiaka czyli prowadzonej
          przez niego dezinformacji i dezintegracji a teraz mówi, że nie wiediał to
          owszem, też precz. Bo ja najbardziej nie lubię kłamców!
          Ale jak dotąd to wydaje mi się rzeczą nieprawdopodobną, żeby Milczanowski
          spowiadał się Suchockiej i Rokicie (czy komukolwiek poza swoim mocodawcą)
          z metod stosowanytch przez jego ludzi - podsłuchy, inwigilacja, nękanie itp.
          Jestem zdziwiona, że wraz z Lesiakiem nie został oskarżony Milczanowski i
          poosatli szefowie UOP, za których wiedzą to się działo.

          >
          > Czy wobec niewyobrazlanego skandalu jakim byla inwigilacja prawicy (pisze o tym
          >
          > Dudek w CALYM wywiadzie : wkleilas akurat jedyne miejsce w ktorym tego nie
          > podkresla)

          Ten wątek (popatrz na tytuł) jest poświęcony Jarosławowi Kaczyńskiemu!

          nalezy Jasia trzymac dalej w polityce, a moze (bo ja wiem) zrobic go
          >
          > nawet premierem ?

          Tak! Uważam, że byłby (i mam nadzieję, że będzie) o wiele lepszym premierem niż
          facet, który ma manie prześladowczą, wybujałe ego i zamiast rządzić krajem ściga
          swoich obecnych i byłych przeciwników czy wrogów, bo to go najbardziej kręci!
          Szkoda Polski.
          • nurni Re: Na razie w towarzystwie Gosiewskich... 10.10.06, 23:15
            basia.basia napisała:

            > Tak! Uważam, że byłby (i mam nadzieję, że będzie) o wiele lepszym premierem
            niż
            > facet, który ma manie prześladowczą,

            A co mu sie przewidzialo?
            Chyba nie inwigilacja prawicy o ktorej jeszcze niedawno Kostek Miodowicz mowil
            ze nic takiego nie istnialo?

            Moze przewidzial mu sie w ogole wplyw sluzb specjalnych na zycie w III RP ?
            Przecie jak powiadal mentor Rokity Bronislaw Geremek to niepowazne ...
            • basia.basia Re: Na razie w towarzystwie Gosiewskich... 10.10.06, 23:30
              nurni napisał:

              > basia.basia napisała:
              >
              > > Tak! Uważam, że byłby (i mam nadzieję, że będzie) o wiele lepszym premier
              > em
              > niż
              > > facet, który ma manie prześladowczą,
              >
              > A co mu sie przewidzialo?

              Mania prześladowcza u niego polega na tym, że każdego który ma inne zdanie uważa
              za osobistego wroga i skłonny jest podejrzewać taką osobę/by o wszystko co
              najgorsze.

              > Chyba nie inwigilacja prawicy o ktorej jeszcze niedawno Kostek Miodowicz mowil
              > ze nic takiego nie istnialo?

              Okazuje się, że była już kiedyś sejmowa komisja śledcza, która zapoznała się z
              tymi aktami (21 tomów ) i stwierdziła to samo co i teraz jest jasne, tzn. że w
              wolnej Polsce istniała w UOP super tajna komórka, która zajmowała się m.in.
              skłocaniem opozycji i uprzykrzaniem jej życia - esbeckimi metodami. Pytanie
              brzmi dlaczego nie wyciągnięto konsekwencji wtedy gdy sprawa została ujawniona.

              >
              > Moze przewidzial mu sie w ogole wplyw sluzb specjalnych na zycie w III RP ?

              Nic mu się nie przywidziało ale z wiedzą, którą posiada nie umie sobie poradzić,
              bo się nie może zdecydować czy rzecz do końca wyjaśnić a winnych osądzić czy
              zostawić sobie ekskluzywną wiedzę i używać jej gdy mu wygodnie.


              > Przecie jak powiadal mentor Rokity Bronislaw Geremek to niepowazne ...

              To czas przeszły. Równie dobzre można powiedzieć, że Wałęsa był kiedyś gwiazdą
              przewodnią Kaczyńskiego.
      • nielubiegazety2 Basiu otrzeźwiej. Bardzo proszę!!!!! 10.10.06, 20:09

    • nielubiegazety2 Jk na emeryturę, niech żyje sojusz Bolka z Tuskiem 10.10.06, 19:59
      Niedoczekanie :(
    • wartburg4 Czy Kaczyński nie jest kimś w rodzaju superagenta 10.10.06, 22:56
      postkomunistów, który od 1989 skutecznie rozwala prawicę? Ilekroć prawicy
      udaje się uzyskać poparcie społeczeństwa na scenie pojawia się on wraz z bratem
      bliźniakiem i po władzę sięga lewica.

      To jest jakieś przekleństwo.

      I nie wiadomo, co on za jeden - osioł, czubek, tuman, czy agent?
    • feretron Re: Gdybyż Jarosław udał się na polityczną emeryt 10.10.06, 22:58
      jarosław najpierw powinien udac się na leczenie. Bo objawy paranoi sa aż nadto
      widoczne. A jakas szafa lesiaka, która gó.. ludzi obchodzi, stała się tematem
      zastępczym dla realnych problemów. Ale ten rząd nie potrafi przeciez rozwiązywać
      problemów. Musi posiłkowac się tematami zastępczymi
    • mieczyslaw.koluszki Re: Gdybyż Jarosław udał się na polityczną emeryt 10.10.06, 23:10
      Gdyby Jaroslaw K. odszedl na emeryture, zrobilby pierwsza dobra rzecz dla
      Polski w zyciu. Niestety, osobiscie, w to nie wierze.
      • mgr.imprezio Poseł który zdobył najwięcej głosów w kraju,na 10.10.06, 23:18
        emeryturę, kto go ma zastąpić Frasyniuk, czy Mazowiecki po maturze?
      • wartburg4 nigdy tego nie zrobi. Jest przecież mężem 10.10.06, 23:20
        opatrznościowym lewicy... Swoją misję (wielką) doprowadzi do końca.

        mieczyslaw.koluszki napisał:

        > Gdyby Jaroslaw K. odszedl na emeryture, zrobilby pierwsza dobra rzecz dla
        > Polski w zyciu. Niestety, osobiscie, w to nie wierze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja