Gość: Oszołom z RM
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.12.02, 10:03
Polska szkoła wyróżnia się dużą dyscypliną oraz znikomą pomocą nauczycieli
dla uczniów. W efekcie polscy uczniowie osiągają gorsze wyniki niż ich
rówieśnicy w innych krajach - zaalarmowała na początku
tygodnia "Rzeczpospolita", przytaczając dane z raportu Organizacji Współpracy
Gospodarczej i Rozwoju (OECD).
Wstecznictwem i zacofaniem polskich nauczycieli oburzona jest także Krystyna
Starczewska, dyrektor I Społecznego LO w Warszawie. - To bardzo tradycyjny,
XIX-wieczny nawyk, że dziecko ma być grzeczne i ma się nauczyć tego, co mu
nauczyciel powiedział - uważa pani dyrektor.
Pani dyrektor jest zapewne kobietą nowoczesną, wolną od jakichkolwiek
tradycji. Nowocześni zapewne są też jej uczniowie, zawsze niegrzeczni i
robiący dokładnie co innego, niż im poleci. I to jest jej zdaniem właśnie
nowoczesne, a nie zapyziałe XIX-wieczne wychowanie. To jest wyzwanie dla
postępowych nauczycieli i nowoczesnej polskiej szkoły. Kto tego nie wiedział,
to teraz wie. Zasada: im gorzej tym lepiej, nie dotyczy, jak widać, tylko
naszej gospodarki.
Wygląda też na to, że młodzież mamy zbyt grzeczną i po wejściu do Unii
moglibyśmy tę zarazę rozwlec po całej Europie. To by dopiero było
nieszczęście!