Katastrofa mesjanizmu - Wielomski o polityce wsch.

29.03.06, 22:56
"Tak bliski polskiej tradycji romantycznej mesjanizm jest nie tylko herezją
religijną, ale i błędem politycznym. Gdy obserwuje się „politykę wschodnią”
naszych politycznych mesjanistów, to można im tylko przytoczyć znany bon mot
Talleyranda: „To co Panowie robicie, to rzecz gorsza niż zbrodnia. To błąd”.
Wystarczy wziąć dwa ostatnie przykłady."

Ciąg dalszy: konserwatyzm.pl/artykuly.php?id=1064
    • kropek_oxford To i oni czasem ludzkim glosem mowia? 29.03.06, 22:57

    • freemason Prof. dr. hab. Oszołom? 29.03.06, 22:58
      .. no no:)
      • freemason Przypomnę jeszcze, że tzw. polska prawica 29.03.06, 23:00
        ... uniemożliwiała w 1920 roku powstanie wolnej Ukrainy i Białorusi (a także
        skłóciła nas z Litwą, Łotwą i Czechosłowacją) - jak to się skończyło w 1939
        roku wszyscy wiemy.
        Tyle o "rewelacjach" pana Wielomskiego.
    • obraza.uczuc.religijnych Pierwsza mądra rzecz na stronie konserwatyzm.pl 29.03.06, 23:01

      • freemason "Mądra, bo głupia" :))) 29.03.06, 23:04
        ... to też jest jakaś metoda:)
    • a.adas Pomieszanie z poplątaniem;) 29.03.06, 23:13
      czy ja dobrze rozumiem, czy za Bugiem jest nadal Polska? A kolejne polskie
      powstania były zbrodnią wymierzoną w naród polski? No i nie wiem, moze się mylę
      ale to już jest inny Janukowicz niz rok temu - sam z siebie się nie zmienił...
      No i gdyby nie pomarańczowa rewolucja to, jak rozumiem, polakożerca rzadziłby
      już od roku;)

      A już najfajniejszy jest krzyż celtycki tuz obok;)
    • buffalo_bill Wielomski? Miłośnik nazizmu i Hitlera? 29.03.06, 23:13
      Fakt. Mesjanizm może mu być obcy.
      Zapewne bliższy jest mu blitzkrieg :-)))
      • lux_veritatis Re: Wielomski? Miłośnik nazizmu i Hitlera? 29.03.06, 23:18
        Kiedy Wielomski wielbił nazizm i Hitlera? Przypomnij mi, albo odwołaj te
        oszczerstwo.
        • buffalo_bill Nazizm wyraziciel woli narodu-rasy 29.03.06, 23:23
          (N. - nazizm)
          "Pozornie, nazizm jest ruchem antydemokratycznym, ponieważ likwiduje
          instytucje parlamentarne, zastępując ją władzą charyzmatycznej jednostki.
          W rzeczywistości, nazizm jest ruchem antyparlamentarnym, ale nie
          antydemokratycznym. Nazizm likwiduje instytucje i procedury parlamentarne,
          gdyż nie wyrażają one woli niemieckiego Volku, lecz „zażydzonych” elit
          polityczno-plutokratycznych. Tym niemniej, charyzmatyczny wódz (Führer)
          nie wywodzi swego panowania z woli Boga lub z historii, lecz z woli ludu
          (Volku). N. przedstawia się jako prawdziwy wyraziciel woli narodu-rasy,
          lepiej wyrażający jego aspiracje niż, zniekształcające je, instytucje
          partyjno-parlamentarne. Charyzma wodza jest niczym innym, jak tylko formą
          plebiscytarnej aklamacji, co sytuuje n. jako ruch typu bonapartystowskiego,
          czyli taki, gdzie władza przywódcy legitymizowana jest w postaci referendów
          i innych przejawów demokracji bezpośredniej, którymi w III Rzeszy były
          właśnie referenda i masowe wiece z udziałem wielusettysięcznych
          rozentuzjazmowanych mas. Wódz wyraża czystą i nieskażoną wolę ludu, bez
          pośrednictwa zniekształcających ją instytucji parlamentarnych. N. jest
          więc formą władzy demokratycznej, lecz antyparlamentarnej, gdzie
          parlamentaryzm traktowany jest jako forma władzy arystokratycznej
          (elitarnej). N. to forma demokracji nieliberalnej, skierowanej przeciwko
          tak tradycyjnym, jak i parlamentarnym elitom władzy."

          Adam Wielomski

          www.konserwatyzm.pl/encyklopedia.php?id=15
          • lux_veritatis Dobrze się czujesz? :-( 29.03.06, 23:27
            "N. przedstawia się jako prawdziwy wyraziciel woli narodu-rasy,
            lepiej wyrażający jego aspiracje niż, zniekształcające je, instytucje
            partyjno-parlamentarne."

            Gdzie w tym zdaniu pochwała nazizmu?
            • buffalo_bill Führer wywodzi swoje panowanie z woli ludu :-))) 29.03.06, 23:31
              "Tym niemniej, charyzmatyczny wódz (Führer) nie wywodzi swego panowania
              z woli Boga lub z historii, lecz z woli ludu (Volku)."

              Pochwała nazimu? Gdzie w tym pochwała nazimu? :-)))
              • lux_veritatis No właśnie, gdzie? 29.03.06, 23:35
                Jak widać Bozia nie obdarzyła Cię zbyt lotnym intelektem :-(
              • klip-klap Re: Führer wywodzi swoje panowanie z woli ludu :- 29.03.06, 23:37
                Nie odrozniasz opisu od oceny. Tej ostatniej w przytoczonym fragmencie nie ma. W
                calym artykule ocena jest negatywna, co jest oczywiste dla kazdego, kto umie czytac.
                • zhureck Olejcie go, koleś jest wybitnie niepełnosprytny :) 29.03.06, 23:44
                  Nie tak dawno z cytatu z Łysiaka:

                  "Tak już nas przyuczono do potulnego leżenia w gównach. Czas wyartykułować
                  dosadnie (bez eufemizmów) ten symboliczny casus: polska hucpiara oznajmiła
                  rodakom swym "dziełem" eksponowanym przez galerię, że Jezus to kutas
                  • buffalo_bill I jeszce troll forumowy - zuherec :-))) 30.03.06, 00:00
                    przyłączył się do dyskusji.
                    Z tym co trolle jedynie potrafią czyli z epitetami :-)))

                    Sio!
                    • zhureck Ile się będziesz jeszcze kompromitował, okruszku 30.03.06, 00:18
                      zanim dasz sobie spokój z tym forum? No ile? :) Widać przecież jak na dłoni, że
                      rozumku ci nie styka, prostych tekstów nie rozumiesz, a im prędzej sobie z tego
                      dasz sprawę tym lepiej :)
    • zhureck Białorusini chcą być "wyzwoleni" jak cholera :) 30.03.06, 01:25
      www.ozon.pl/tygodnikozon_2_16_1392_2006_13_1.html
      • lux_veritatis Cały tekst. 30.03.06, 14:22
        Coraz więcej mówi się o zastosowaniu na Białorusi modelu chińskiego. Prezydent
        Łukaszenka, podobnie jak dyktator Korei Północnej Kim Dzong Il, jest
        zafascynowany chińskim łączeniem autorytarnych rządów ze swobodami
        gospodarczymi. Łukaszenka chciałby wprowadzić te rozwiązania u siebie.
        Wskaźniki gospodarcze pokazują, że nie tylko chciałby, lecz także powoli mu się
        to udaje.

        wiadomosci.onet.pl/1325295,2678,kioskart.html
    • freemason Banialuki Wielomskiego 30.03.06, 01:57
      ... pomijając już fakt, że Wielomski źle transkrybuje ukraiński (w języku
      Szewczenki mówi się "Janukowycz", nie "Janukowicz"), a jego poglądy zawsze były
      skażone wyrozumiałością dla dyktatur różnych maści (tak lewicowych, jak i
      prawicowych - z przewagą na to drugie):

      Dziwi branie wyrazów "dyktator" i "dyktatura" w cudzysłów - widocznie brak
      reprezentacji opozycji w parlamencie, tajemnicze "zniknięcia" niepokornych
      działaczy, rozbijanie siłą pokojowych demonstracji czy nagminne fałszowanie
      wyborów jeszcze Białorusi do miana dyktatury nie kwalifikuje. Co jest wobec
      tego wg Wielomskiego dyktaturą?

      Nie wiem skąd wziął taki oto passus:
      "Tymczasem opozycjonistów jest na Białorusi garstka i istnieją oni wyłącznie
      dzięki zagranicznej pomocy (?), nie posiadając nie tylko rodzimego zaplecza
      ekonomicznego, ale i społecznego"

      Przepraszam bardzo, ale w 1994 roku kandydaci obecnej opozycji zgromadzili (w
      wolnych jeszcze wyborach) łącznie 50% poparcia - trudno przypuszczać, by po 11
      latach rządów Łukaszenki (niezbyt popularnego ostatnimi czasy) zdobyli mniej...
      Gdyby poparcie dla opozycji rzeczywiście było minimalne po co aresztowania,
      zamykanie opozycyjnych gazet, fałszowanie wyborów?

      Mija się też z prawdą pisząc, że protestowało 150 osób - wybrał akurat najmniej
      liczną demonstrację, ale wcześniej na Placu Kastrycznickim zgromadziło się ok.
      10 tys. osób. To paręnaście razy więcej niż jeszcze dwa lata temu, choć w
      porównaniu z Ukrainą wciąż o wiele za mało, by obalić reżim (no i porównywanie
      Kuczmy do Łukaszenki też jest nadużyciem).

      Ciekawi użycie określeń w stylu "poszczekiwanie na Białoruś" - czyżby autor
      uczył się retoryki w jakiejś szkółce przy KC PZPR (instytucja ostatnio modna na
      polskiej prawicy)?

      Myli się też Wielomski sugerując, że działania polskiego rządu doprowadziły do
      represji polskiej mniejszości. Takie oskarżenie trzeba udowodnić - akurat
      polska polityka białoruska w czasach rządów SLD nie należała do najbardziej
      zdecydowanych, a to za rządów lewicy zaczęły się szykany wobec mniejszości
      polskiej.

      Bezsensowne są jak zwykle passusy o Ukrainie - ciekawi niechęć do demokratów z
      Kijowa (Soros gorszy niż Putin?) w gazecie, która posądza ciągle polityków
      b. "Solidarności" o uleganie obcym wpływom...
      Prawda jest akurat taka, że w niedzielę pomarańczowi wygrali, ale tego już
      Wielomski nie chciał zauważyć.

      Generalnie poziom felietonu nie jest wysoki, ale wystarczy, by się spodobał
      różnym "niezależnie myślącym" ...
      • marcus_crassus Re: Banialuki Wielomskiego 30.03.06, 02:01
        mnie tylko zastanawia czemu ludzie zastanawiaja sie nad tym co ten facet pisze.
        chyba ze to na tej zasadzie ze wiekszych debilizmow pisac nie mozna.

        facet nie zyje w sredniowieczu. facet zyje w paleozoiku. jego poglady to
        mieszanina glupoty/blazenady i epoki ktora minela milion lat temu.

        ostatnio wyprodukowal jakis hymn pochwalny wobec milosevica. oprocz uwielbienia
        do uzywania slowa "demoliberalizm" ktore zawsze musi uzyc 10-20 razy w artykule
        facet nadaje sie do czytania jego felietonikow w cyrku.
    • indris Pomyłki Wielomskiego 30.03.06, 15:18
      Wielomski nienawidzi samego pojęcia demokracji i to mu się rzuca na mózg. Nie
      znaczy to jednak, że nie może miewać racji
      Polityka polska wobec Ukrainy była słuszna, wobec Białorusi - nie.
      Na Ukrainie rok temu występował wyraźny i autentyczny podział, przy czym siły
      były mniej więcej zrównoważone, co pokazały powtórzone wybory. Co więcej,
      siły "pomarańczowe" odwoływały się do tradycji ruchów nacjonalistycznych
      niegdyś wyraźnie zarówno antyrosyjskich jak antypolskich (UPA). Polska wyraźnie
      wsparła "pomarańczowych", a to spowodowało po raz pierwszy od stuleci
      propolskie sympatie Ukraińców. To jest osiągnięcie nie do przecenienia.
      Ukraina stała sie państwem wyraźnie bardziej odrębnym od Rosji, co jest w
      oczywistym polskim interesie. W ostatnie wybory Polska już się nie wtrącała, co
      też było mądre.

      Z Białorusią było zupełnie inaczej. Idiotyczne były próby budowania opozycji
      antyłukaszenkowskiej na polskich organizacjach narodowych (na Ukrainie na
      szcęscie nie próbowano tego robić). Żadnej opozycji porównywalnej do Juszczenki
      na Białorusi po prostu nie było. NIE było też "potencjału opozycyjnego", jaki
      był w Polsce w r. 1980, bo - w przeciwieństwie do PRL - Łukaszenko NIE jest
      postrzegany jako władza narzucona z zewnątrz. To raczej opozycja jest
      postrzegana jako agenci zagraniczni.
      • freemason Re: Pomyłki Wielomskiego 30.03.06, 22:31
        indris napisał:
        > Z Białorusią było zupełnie inaczej. Idiotyczne były próby budowania opozycji
        > antyłukaszenkowskiej na polskich organizacjach narodowych (na Ukrainie na
        > szcęscie nie próbowano tego robić).

        Czy możesz podać przykład budowania opozycji antyłukaszenkowskiej na polskich
        ugrupowaniach narodowych?

        To raczej opozycja jest
        > postrzegana jako agenci zagraniczni.

        Pytanie jeszcze przez kogo...
    • kwakwa11 to Katastrofa, ale nie mesjanizm 30.03.06, 22:37
      to strach i slabosc .
      Starch przed sasiadami
      ++, postawienie na protektora ktory wymaga by Polska zloscila jednego ze
      swoich sasiadow, ktorego sie tak boi.

      Przegrana jest w polskiej slabosci. wybory sa tragiczne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja