elfhelm
31.03.06, 18:46
Czemu nie. W dzisiejszym świecie teorii spiskowych, i taka wersja jest
prawdopodobna. Tylko jakiś kompletny leń i matoł nie przejrzy tego, co
podpisuje. Zwłaszcza łatwo przelecieć jednorazowo listę kilkudziesięciu
nazwisk i zobaczyć, czy jest ktoś znany - zwłaszcza, że przed preziem winien
ją też przeczytać szef departamentu orderów (oczywiście nowomianowany z PiS).
Drugi przykład - przekręcenie flagi. Nikt nie zauważył, że jedzie się z flagą
Monako? Znowu jakieś "ślepaki" same, w tym akolici prezia dzielnie za nim
podążający.
Wg mnie to celowe działania PiS. Dlaczego? Mają służyć pokazaniu, jak to
tajemniczy układ próbuje godzić w prezydenta. Przypala mu jajecznicę, kupuje
za małe marynarki, podstawia zbyt wysokie biurka, przekręca flagę na
samochodzie, wkłada małżonce siatkę do ręki i nakazuje jej gmeranie przy
rozporku męża, odwraca uwagę od podającego rękę, podkłada różne tajemnicze
papiery, nakazując ich podpisanie.
A więc walka z układem wydaje się uzasadniona. Tako rzecze wódz nasz Jarosław
Kaczyński.