ola_wawa
14.12.02, 12:59
www.rzeczpospolita.pl/Pl-asc/dodatki/plus_minus_021214/plus_minus_a_14.html
"Z BOKU - Stefan Bratkowski
Uprzedzam
Latami popularyzowalem duchownych, ktorzy ucza swoich wiernych
wspoldzialania, zyczliwosci wzajemnej i zaradnosci. Nie tylko w serialu
"Najdluzsza wojna nowoczesnej Europy". Takze swoimi ksiazkami i
publicystyka. Ukazywalem wklad Kosciola w rozwoj cywilizacji i Polski; w
roznych wymiarach - przypominalem szerokiej publicznosci np., jak
polskie duchowienstwo dwa razy w XIX wieku ratowalo lud polski przed
degradacja biologiczna, ktora grozilo powszechne pijanstwo. W latach
1982-1989 przyjaznilem sie z wieloma naszymi odwaznymi (wtedy, nie
dopiero dzis) kaplanami, ktorzy nie dawali drapaka za granice;
prowadzilem u ks. Popieluszki, z Jego inicjatywy, "uniwersytet
parafialny". Uwazam Kosciol, czemu wielekroc dawalem wyraz, za jeden z
najwazniejszych, choc niedoceniajacy sam siebie, czynnikow przemian w
Polsce, zdolny budzic w Polakach ambicje, zmysl prawosci obywatelskiej i
chrzescijanska zyczliwosc wzajemna z pamiecia o slowach "co zrobiliscie
najmniejszemu z was, mnie zrobiliscie". Stad niepokoje sie dzisiejszymi
falszywymi prorokami.
Na moje zarzuty o. Rydzyk nie zareagowal ni razu, teraz lekcewazac,
dzieki poparciu paru biskupow, zarzuty prawno-finansowe. Ja mu
zarzucalem dzialalnosc graniczaca ze zdrada narodowa. Dlatego adresuje
te slowa takze do biskupa Stefanka i innych biskupow partii "wodza"
Rydzyka, jak sie go juz ostatnio tytuluje. Prosze pomyslec o
konsekwencjach rozbijania Kosciola polskiego wymyslami "sluchaczy" pod
adresem innych biskupow, i o skutkach propagandy miedzy jedna modlitwa a
druga. Pozwole sobie tez przypomniec, ze to pare tysiecy nas,
dziennikarzy, stracilo prace po Grudniu; nielatwo mnie zakrzyczec i
dzis, choc odcietego od mediow masowych, warto zas dbac o szacunek wsrod
ludzi przyzwoitych...
Powtorze: ataki z masowej ambony przeciwko wejsciu Polski do NATO (choc
jeszcze niedawno powazna gazeta rosyjska wzywala, by sila nauczyc Litwe
szacunku dla interesow Rosji) nosily znamie zdrady narodowej. Pisalem to
ponad piec lat temu. O. Rydzyk dzialal zgodnie z wezwaniem Jelcyna, by
wszelkimi sposobami zapobiec rozszerzaniu sie NATO; jesli dostal
przekaznik w Rosji, eksmitujacej dzis polskich kaplanow, trudno nie
pytac, za co.
Podobnie z obecnym sprzeciwem wobec wejscia Polski do Unii Europejskiej
- wbrew jednoznacznemu w tej kwestii stanowisku papieza. Bez zludzen:
niekoniecznie czekaja nas tam jak na ukochanych pobratymcow, chwiejnosc
w pogladach wladz Niemiec i Francji, najwiekszych poteg gospodarczych
Unii, czasem poraza - choc mamy w tych krajach tylu szczerych i oddanych
przyjaciol. Wyszlismy obronna reka z negocjacji, ktore prowadzi akurat z
naszej strony rzad i malo popularny, i nie nad miare kompetentny; musimy
sie przygotowac jako spoleczenstwo do wszelkich wyzwan, jakie moga
pojawic sie z chwila akcesji.
Rozsadzilismy rezim, ktory wydawal sie Zachodowi nie do obalenia; musimy
wewnatrz Unii wymoc reforme jej Wspolnej Polityki Rolnej z doplatami do
nierentownej produkcji rolnej i opracowanie dlugofalowego programu
restrukturyzacji zatrudnienia. Musimy tak samo wziac kompetentny udzial,
sprzymierzeni z Anglikami i Skandynawami, w rzeczowej dyskusji nad
konstytucja Unii.
Natomiast wariant zwiazku ze ZBiR-em jako alternatywa dla Unii lub
wariant Polski jako wyspy, odgraniczonej clami ze wszystkich stron, to
program samolikwidacji Polski, program Ligi Przyjaciol Rosji,
niezdolnych przedstawic krajowi zadnego fachowego programu rozwoju.
Kiedy slysze, jak osoba duchowna oczekuje nie od biskupow, lecz od
Rydzyka roli "wodza", zimno mi sie robi. Fakt: nasze partie polityczne
nie umieja spoleczenstwu niczego zaproponowac, boja sie fachowcow i na
ogol graja o posady dla krewnych, kolegow i znajomych. Ale to wymaga
dyskusji, madrego oddzialywania madrych ludzi i wybierania sensownych
ludzi do wladz, miast eksploatacji ludzkich rozczarowan i pogubienia. A
"hitleryzm na pokojowo", bez kacetow, nawet w religijnej wersji, nie
jest zadna perspektywa. Tym bardziej dla Kosciola. Uprzedzam. I odradzam
jezyk umowny. "