emma_b
03.04.06, 21:14
w sobote po raz pierwszy w zyciu zostalam zabanowana. zanim spotkalo mnie to
niebanalne wyroznienie pare moich postow wyladowalo na oslej lawce, a watek z
34 postami, ktory przez pare godzin tu byl po prostu wyekspirowal. przyczyny
banu nie zostaly mi wyjasnione. w zdawkowej odpowiedzi na moje pytania giwi
napisala, ze moje posty byly nie na temat, a watek usuniety nie jest do
odzyskania. szkoda, chcialam go pokazac kiedys wnukom za co na forum portalu
gazety babcie pewnego dnia zabanowano. chcialam wtedy odpowiedziec na posty
sympatycznych osob,ktore sie odezwaly. w dzien nie mialam jednak
czasu,myslalam ze zrobie to wieczorem. wieczorem bylo juz jednak po herbacie,
a dokladniej po poscie, chociaz tak sie sklada ze w poscie jednak jestesmy
tylko innym.
okazalo sie, ze pewna zyczliwa osoba ten moj post skopiowala. chcialabym wiec
go jeszcze raz tu zamiescic.
bede szczesliwa jesli moj wielki ulbieniec Witek.bis jeszcze raz napisze pare
slow i wstawi te elektryczne gitary zadedykowane panu Adamowi M.
pozostale osoby,ktore wtedy zareagowaly rowniez prosze dzisiaj o komentarz.
to jest wlasnie ten post
wychodzi na to, ze pluc to mozna do woli glownie na Pana Adama M. i takich
postow nikt nie zdejmuje.
to ja tak eksperymentalnie sobie troszke plune i sie zobaczy co z tym postem
bedzie dalej.
wstep do plucia
dawno dawno temu, kiedy wiekszosc forumowiczow nawet poczeta jeszcze nie byla
i nikomu sie o takim bajerze jak forum GW nie snilo mialam zaszczyt i
przyjemnosc znac odrobinke Pana Adama M. bylam u niego kilka razy w domu, a
raz sie z nim dookola Al.Przyjaciol przespacerowalam sam na sam nawet.
Plucie bedzie zwiazane z jedna wizyta w jego domu, bardzo szczegolna. to byla
jak raz pierwsza wizyta Papieza w Polsce wiec moze w przededniu rocznicy
smierci na to male plucie moge sobie pozwolic.
Ubecka agencja interpress obslugujaca wizyte JPII nieopatrznie mnie w
charakterze tlumaczki pewnej imperialistycznej telewizji do roboty
najela.dziennikarz tej tv zlecil mi Pana Adama powiadomic, ze chcieliby z nim
wywiad na zywo przeprowadzic w jego domu. polecenie imperialistow wykonalam
choc pewnie pan prezes Wojciechowski(?) chyba nie bardzo by mnie za to
pochwalil. zadzwonilam wiec do Pana Adama, ze nastepnego dnia o ktorejs tam
godzinie do niego wpadniemy. Oczywiscie Pan Adam sie zgodzil. No i
przyszlismy.
tu sie zaczyna plucie wlasciwe:
jak mysmy weszli z ekipa tej tv do pokoju Pana Adama to balagan tam taki
panowal, ze w ogole zadnej wolnej przestrzeni nie bylo. na krzeslach jakas
brudna odziez, talerzyki ze starymi kanapkami z zoltym serem,no rozne
takie.istny horror. dziennikarz imperialistycznej tv starszym juz byl
czlowiekiem i nawet nie bardzo bylo gdzie go posadzic. a operator
rozpaczliwie sie dookola rozgladal, gdzie by tu jakies w miare schludne tlo
wypatrzyc, zeby sie Pan Adam jakos estetycznie wypowiedzial. Niestety o takie
tlo ciezko bylo. Ale Pan Adam w koncu zza pazuchy chyba popiersie p. Jozefa
Pilsudskiego wydobyl,ustawil je na jakims regale z ksiazkami i z grozna mina
tym imperialistom wykrzyczal Jalte i tym podobne historie. Potem to nawet w
tej tv ogladalm i calkiem fajnie wyszlo. ale ja sie pytam sz.p. forumowiczow:
czy prawdziwy Polak, jakby wiedzial ze do niego tv zagraniczna przyjdzie,
toby w ogole nie ogarnal chalupy? odpowiem sobie sama: na bank by ogarnal.
wniosek: Pan Adam Michnik prawdziwym Polakiem nie jest
no to chyba ten post jest zgodny z lina tu obowiazujaca i panstwo cenzorzy
tym razem mnie na ta osla nie wywala.
milego cenzurowania zycze, nie dla mnie to forum jednak
zreszta nie rozumiem o co tu biega i dla kogo ono wlasciwie jest. czy sluzy
glownie do plucia na Pana Adama?
ps. tez jestem balaganiarzem.ale gdyby to u mnie mial byc wywiad, to na
czterech lapach bym posprzatala, bo jestem szmata bez charakteru,no i
prawdziwa polka tez nie. A za ten charakter to ja Pana Adama w dalszym ciagu
kocham. moze juz od paru lat nie tak bardzo jak kiedys, ale wiadomo ogolnie
ze stara milosc nie rdzewieje.
jakby sz.p. cenzorom ps wydal sie zbyteczny, to prosze smialo prosto do kosza
go wywalic.