nowy k. pracy będzie niekorzystny dla pracownikow

04.04.06, 11:43
Wielokrotnie alarmowaliśy w „TRYBUNIE", że szykowany przez rząd nowy kodeks
pracy będzie korzystny wyłącznie dla przedsiębiorców. Pozwoli na większy
wyzysk pracowników, zmuszanie ich do jeszcze cięższej pracy i na gorszych
warunkach. Jeśli będą chcieli się bronić strajkiem, to zostaną wyrzuceni bez
ceregieli na bruk - dzięki przywróconemu tzw. prawu do lokautu.
Rząd ukrywa projekt kodeksu pracy i nie ujawni go przed wyborami
samorządowymi. To najlepiej świadczy o zawartych w nim antypracowniczych
pomysłach. O tym, co nam szykuje prawica, dowiadujemy się tylko z przecieków.
Kisieliński podkreśla, że związkowcy nie są informowani o propozycjach nowego
prawa pracy, a to jest jawne złamanie reguł pokojowego i konstruktywnego
dialogu społecznego. - Być może rząd szuka alternatywy dla prowadzenia
takiego dialogu poprzez dążenie do konfrontacyjnej i wysoce niepokojowej
ulicznej wymiany poglądów? - zastanawia się wiceszef OPZZ.
Według niego, nowy kodeks przyzna pracodawcy pełne poczucie władzy nad
pracownikiem. - Pracownik i wykonywana przez niego praca traktowani byliby
bardzo instrumentalnie w myśl zasady: dzisiaj pracujesz, jutro możesz być na
bruku - pisze związkowiec. Podkreśla, że mamy XXI wiek i dziś już nie da się
stosować tylko i wyłącznie prawa silniejszego, tj. prawa pracodawcy. Ostrzega
jednocześnie, że jeśli rząd się nie opamięta, doprowadzi do ostrej
konfrontacji ze społeczeństwem. Na ulice wyjdą dziesiątki tysięcy ludzi pracy
zjednoczonych w obronie swoich interesów. Będzie jak we Francji, gdzie odbyły
się potężne manifestacje w obronie kodeksu pracy i praw pracowniczych.
- Niektórzy politycy w Polsce nie pamiętają o tym. Ale nadchodzi czas, kiedy
sobie o tym boleśnie przypomną - podkreśla wiceprzewodniczą-cy OPZZ.
www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2006040402
PiSuary -awanturnicy wywolaja w koncu wojne domowa.
    • kaczy.pisiorek Re: nowy k. pracy będzie niekorzystny dla pracown 04.04.06, 11:44
      Bardzo słusznie. Powinno się jeszcze wziąść za pysk związki zawodowe i załatwić
      ich jak zrobiła to Margaret Thatcher.
      • gorby Re: nowy k. pracy będzie niekorzystny dla pracown 04.04.06, 11:55
        W WB pracownikow nie traktuje sie jak bydlo,ktore mozna z dnia na dzien wywalic
        na zbity pysk.
      • pandada Re: nowy k. pracy będzie niekorzystny dla pracown 04.04.06, 13:01
        Ja bym wziął za pysk pracodawców, to by musieli inwestować w rozwój, a nie kupować mercedesy za forsę zaoszczędzoną na wyzyskiwanych pracownikach.
        • kaczy.pisiorek Re: nowy k. pracy będzie niekorzystny dla pracown 04.04.06, 13:16
          pandada napisał:

          > Ja bym wziął za pysk pracodawców, to by musieli inwestować w rozwój, a nie kupo
          > wać mercedesy za forsę zaoszczędzoną na wyzyskiwanych pracownikach.

          Pracodawcy będący właścicielami środków produkcji mają prawo inwestować w to, co
          uznają za stosowne. Pracownicy wyzyskiwani? Mają prawo złożyć wypowiedzenie i
          poszukać innego pracodawcy.
          • pandada Re: nowy k. pracy będzie niekorzystny dla pracown 04.04.06, 15:55
            kaczy.pisiorek napisał:

            > pandada napisał:
            >
            > > Ja bym wziął za pysk pracodawców, to by musieli inwestować w rozwój, a ni
            > e kupo
            > > wać mercedesy za forsę zaoszczędzoną na wyzyskiwanych pracownikach.
            >
            > Pracodawcy będący właścicielami środków produkcji mają prawo inwestować w to, c
            > o
            > uznają za stosowne. Pracownicy wyzyskiwani? Mają prawo złożyć wypowiedzenie i
            > poszukać innego pracodawcy.

            Pracownik ma prawo zmienić pracodawcę. Ma też prawo nie być okradanym i wykorzystywanym do darmowej pracy. Ma prawo otrzymywać pensję w terminie.

            Od złodzieja powinno się nie tylko odejść z pracy, ale jeszcze doprowadzić do ukarania gnojka. Nie można kraść i poniżać bezkarnie. Od czego są więzienia?

            Rzeczywistość jest taka, że pracownicy z praw nie korzystają, ponieważ utrata praca może skutkować długim okresem bezrobocia. Wielu z nich ma rodziny na utrzymaniu i w ten sposób są podatni na wykorzystywanie przez pracodawców-szatażystów.
    • andrzejg pracownicy i tak maja za dobrze 04.04.06, 11:47
      same przywileje i do tego trzeba utrzymywać związkowych darmozjadów

      A.
      • gorby Re: pracownicy i tak maja za dobrze 04.04.06, 11:57
        W polskich zwiazkach zawodowych sa tacy sami glupcy jak u wladzy,bo Polacy
        takich chca. hehehehe
      • pandada Re: pracownicy i tak maja za dobrze 04.04.06, 13:03
        jak to same przywileje? Twierdzisz, że przychodzą do pracy jak do klubu odnowy?
        • andrzejg Re: pracownicy i tak maja za dobrze 04.04.06, 13:32
          Weź takiego BHPowca - zatrudniasz ,bo musisz, a i tak za wszystko odpowiadasz
          Przewodniczącemu nalezy sie to, albo i tamto i nie mozna go zwolnić, chocby
          był najwiekszym leniem w zakładzie - święte krowy

          A rzetelni pracownicy po prostu przychodzą do pracy i robia swoje według
          umowy jaka mamy zawartą.W kierunku związków patrzą te wszystkie postkomunalne
          'święte krowy'.

          A.
          • pandada Re: pracownicy i tak maja za dobrze 04.04.06, 15:59
            pracodawca dysponuje słą i związki zawodowe mają ją zrównoważyć. Oczywiście w związkach zawodowych często dochodzi do patologii. Ale pomysły o ich likwidacji są podobne do idei rozwiązania Kościoła katolickiego ze względu na pedofilię wśród kleru.
            • xkx2 Re: pracownicy i tak maja za dobrze 04.04.06, 18:09
              Kodeks pracy to tez dziwny socjalistyczny wymysł. Podobnie jak płaca minimalna
              czy ograniczenie godzin nadliczbowych jakies BHP itd itp. Aby było normlnie
              powinno byc tak zatrudniam kogo chce na jakich chce warunkch i kaze mu pracowac
              ile mi si epodoba i naczym mi sie podoba. Jesli sie zgadza to jest to jego
              sprawa. I tyle i panstwo nie powinno w to ingerowac. Jakie urlopy (płatne w
              dodatku) Pracownik ma pracowac jak nie pracuje to przynosi straty ( a z jkiego
              powodu nie pracuje to mnie to nie interesuje jako pracodawcy) jak mi jest
              zbedny to mowie mu 'Do widzenia" I tyle i nikomu nic do tego za co mam mu dawac
              jakies odprawy czy cos innego. Podobnie jest z ZUS -em mnie jako pracodawcy nie
              powinien on obchodzic podobnie jak zaliczki na podatek dochodwy ja daje
              pracownikowi kase a co on z tym zrobi i co z tego sobie poplaci to winna byc
              jedo rzecz.
      • indris Każdy kapitalista tak twierdzi... 04.04.06, 18:16
        ...a potem niektórzy się dziwią skąd się wzięli komuniści. Kiedy w 1936 rząd
        Frontu Ludowego we Francji wprowadził płatne urlopy (dopiero wtedy !), to
        kapitaliści też twierdzili, że "gospodarka tego nie wytrzyma".
        Polecam zapoznanie się z książeczką J. M. Bocheńskiego "Marksizm leninizm nauka
        czy wiara". Autor był znanym sowietologiem i krytykiem komunizmu, zwłaszcza w
        wydaniu sowieckim, ale był tez wybitnym logikiem i nie był ślepy.
    • mariner4 A nie przyszlo Ci do głowy, że im 04.04.06, 12:57
      większe uprawnienia pracownicze, tym bardziej maleje u pracowadwców skłonność do
      zatrudniania? Zwróć uwagę, że teraz bossowie związków zawodowych najbardziej
      dbają o siebie. Przykład Polmosu.
      Łatwość zwolnienia pracownika ma też zalety. Powoduje ruch na rynku pracy. Są
      ludzie zwalniani i przyjmowani. Jeżeli jest trudno zwolnić pracownika, to poza
      zwiększonym ryzykiem zatrudniania, "zamrażamy" rynek pracy i jest trudniej
      znaleźć robotę. Potrzebny jest rozsądny kompromis pomiedzy pracodawcami a
      paracobiorcami.
      Nie twierdzą, że nie ma przedsiębiorców po prostu nieuczciwych ale balansują oni
      często na granicy opłacalności. Przykręcenie im śruby zwiększy ilość bankructw i
      co za tym idzie wzrost bezrobocia.
      W rozmowach z rządem uczestniczą związkowi bossowie, którzy mają diametralnie
      inne interesy niż pracownicy. Organizacje swiązkowe przeradzają się w struktury
      typu mafijnego. W Polsce liczba członków ZZ systematycznie maleje, natomiast
      przybywa liczba organizacji związkowych i liczba działaczy. Coś w tym jest.
      Związek zawodowy potrafi zastrajkować pracodawcę na śmierć. Zauważył to już Al
      Capone i skrzętnie z tego korzystał. Potrzebne jest prawo (cywilizowane) o
      lokaucie, pozwalające na obronę pracodawcy w wypadku nielegalnego strajku.
      Prawa pracownicze są z natury rzeczy ograniczone w warunkach silnego bezrobocia.
      To normalnie działanie rynku pracy.
      Studenci francuscy są niemądrzy, bo broniąc "swoich praw" zmniejszają sobie
      szansę na znalezienie pracy.
      W najsilniejszej gospodarce świata, w USA nie ma oddzielnego prawa pracy.
      M.
      • pandada Re: A nie przyszlo Ci do głowy, że im 04.04.06, 13:13
        gdy jest duży ruch na rynku pracy dochodzi do patologii i wyzysku. Jeżeli teraz pracownik pracuje 12 godzin a ma płacone za 8, to pracodawca oszczędza pół etatu i takie działania przyczyniają się do wysokiego bezrobocia.

        Potrzebne jest prawo (cywilizowane) o
        > lokaucie, pozwalające na obronę pracodawcy w wypadku nielegalnego strajku.
        > Prawa pracownicze są z natury rzeczy ograniczone w warunkach silnego bezrobocia

        Serio taki problem zauważasz? Chyba w różnych krajach żyjemy, bo wielu moich znajomych nie śmie nawet zwrócić pracodawcy uwagi, że z wypłatą się spóźnia. No i robią "nadgodziny" za darmo.

        > Studenci francuscy są niemądrzy, bo broniąc "swoich praw" zmniejszają sobie
        > szansę na znalezienie pracy.

        Skoro uważasz, że godność należy zostawić przed pracą w szatni i dać sobą pomiatać...

        > W najsilniejszej gospodarce świata, w USA nie ma oddzielnego prawa pracy.

        Aczy istnieje jakiś związek pomiędzy tą siłą gospodarczą a prawem pracy?Oczywiście im bardziej ograniczone przywileje pracownika, tym więcej milionerów.
        • gorby Re: A nie przyszlo Ci do głowy, że im 04.04.06, 13:27
          On nie rozumie tego,ze pracownik to tez czlowiek,dzieki ktoremlu pracodawca
          moze istniec. Wg jego logiki pracownik powinien byc traktowany jak na poczatku
          tego wieku i harowac jak zwierze za psie pieniadze,ktore nie wystarczaja nawet
          na zaspokojenie minimalnych potrzeb.Protesty francuskich studentow polegaja
          wlasnie na obronie praw czlowieka-pracownika,ktorego nie mozna wywalic na bruk
          z dnia na dzien, bo nie godzi sie np. na spolkowanie z pracodawca pederasta
          oraz ma prawo do zarobkow pozwalajacych na ludzkie,nie bydlece zycie za
          zarobione po kilku latach studiow pieniadze.
          • mariner4 Ja dobrze to rozumiem 04.04.06, 17:49
            Rzecz w tym, że to mi się podoba, nie zawsze ma coś wspólnego z rzeczywistością.
            Każdy człowiek postępuje racjonalnie ze swojego punktu widzenia. Idąc do sklepu
            wybieramy towar optymalny (cena/jakość/użyteczność). Takie same prawa ma
            pracodawca. Kupuje siłę roboczą (wcale nie lubię tego określenia) biorąc pod
            uwagę cenę, użyteczność i spodziewane zyski. Jeżeli za bramą stoi np 100
            spawaczy czekających na pracę, to nie ma żadnego motywu płacić dużo. Działa po
            prostu wolny rynek i już.
            Suma wszystkich zarobków w Polsce (i gdzie indziej też) nie może przekraczać
            wartości towarów i usług oferowanych w naszym kraju. Jeżeli zarobki są większe
            od tego, to mamy inflację.
            Jeżeli zamówisz sobię usługę to pytasz rzemieślnika o jego sytuację rodszinną,
            aby mu podnieść stawkę powyżej tej którą on chce? Nonsens. Takie same prawo ma
            każdy pracodawca. Ilość zatrudnionych nie ma znaczenia.
            Żaden prywatny przedsiebiorca nie wyrzuci dobrego pracownika tylko dlatego, że
            mu się on nie podoba. Takie rzeczy zdarzają się natomiast nagminnie w
            panstwowych firmach, gdzie krzywe spojrzenie na pana kierownika może kosztować
            posadę.
            Pracodawcy nie mają obowiązku bycia filantropami. A francuscy studenci tną gałęź
            na której siedzą.
            M.
    • pogromca_smokow Jak "Trybuna"protestuje- znaczy kodeks dobry jest 04.04.06, 13:12
      I bardzo dobrze, że niekorzystny dla pracowników- im bardziej niekorzystny, tym
      mniejsze bezrobocie.
      Na pohybel lewactwu!
      • gorby smieszny jestes maly prawiczku 04.04.06, 13:31
        dzisiejsza Trybuna nie ma nic wspolnego z PRLowska.Mozna w niej poczytac o
        wiele madrzejsze rzeczy niz w twoim ulubionym zapoewnie brunatnym klerykalnym
        ND.
      • pandada Masz rację 04.04.06, 13:32
        wśród niewolników bezrobocia się nie stwierdzało
    • ab_extra gorby alarmowł w Trybunie? :))) 04.04.06, 18:12
Pełna wersja