Dodaj do ulubionych

Jarek jeszcze musi zrobic pare zadym...

05.04.06, 01:11
Z tego, co tutaj pisza elektorat PiS moze jeszcze miec pewne trudnosci z
lykaniem Leppera na stolku wicepremiera:

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3260582.html
Jak elektorat PiS bedzie tak dalej sie slimaczyl ze swoim dojrzewaniem to
Jarek zadymami w Sejmie zdazy panstwo rozwalic, zanim ta upragniona koalicja
rzadowa powstanie,

T.
Obserwuj wątek
      • trevik Re: Jarek jeszcze musi zrobic pare zadym... 05.04.06, 13:22
        Proponuje sie skoncentrowac na tym, ze 64% wyborcow PiS jest niezadowolonych, ze
        Lepper moze zostac wicepremierem, bo ta koalicje kleci PiS a nie PO,

        T.

        PS: Ciekawi mnie niezadowolenia wyborcow SLD - pamietaja o koalicjach Millera,
        czy wqrza ich to, ze PiS przez wiazanie sie z Lepperem przedluzy sobie rzady?
        • michal00 Re: Jarek jeszcze musi zrobic pare zadym... 05.04.06, 14:07
          > Proponuje sie skoncentrowac na tym, ze 64% wyborcow PiS jest niezadowolonych,
          z
          > e
          > Lepper moze zostac wicepremierem, bo ta koalicje kleci PiS a nie PO,

          To calkiem zrozumiale niezadowolenie - Lepper ma zasluzenie zla opinie rowniez
          wsrod zwolennikow PiS, ale nie sadze, by to mialo decydujacy wplyw na decyzje o
          koalicji. Gdy uda sie sklecic koalicje, to PiS bedzie mogl sobie pozwolic na
          przejsciowy spadek poparcia z powodu udzialu Leppera w rzadzie, bo nie bedzie
          sie musial martwic paralizem prac rzadu ani wyborami. Oczywiscie koalicja z SO
          jest niepewna, bo Lepperowi moze sie odwidziec albo moze naciskac na
          rozwiazania, ktore w dluzszej perspektywie skompromituja PiS.

          PS: Ciekawi mnie niezadowolenia wyborcow SLD - pamietaja o koalicjach Millera,
          > czy wqrza ich to, ze PiS przez wiazanie sie z Lepperem przedluzy sobie rzady?

          pewnie jedno i drugie

          ps. Mimo wszystko nie sadzilem, ze az 15% zwolennikow PO bedzie zadowolonych na
          zlosc PiSowi (bo chyba tylko tak mozna to wytlumaczyc wykluczajac
          niepoczytalnosc respondentow) z wicepremiera Leppera. Wydawalo mi sie, ze
          takie postawy sa charakterystyczne przewaznie dla bywalcow forow politycznych.
          • trevik Re: Jarek jeszcze musi zrobic pare zadym... 05.04.06, 15:44
            > To calkiem zrozumiale niezadowolenie - Lepper ma zasluzenie zla opinie rowniez
            > wsrod zwolennikow PiS, ale nie sadze, by to mialo decydujacy wplyw na decyzje o
            > koalicji. Gdy uda sie sklecic koalicje, to PiS bedzie mogl sobie pozwolic na
            > przejsciowy spadek poparcia z powodu udzialu Leppera w rzadzie, bo nie bedzie
            > sie musial martwic paralizem prac rzadu ani wyborami. Oczywiscie koalicja z SO
            > jest niepewna, bo Lepperowi moze sie odwidziec albo moze naciskac na
            > rozwiazania, ktore w dluzszej perspektywie skompromituja PiS.

            Lepper w dluzszej perspektywie na pewno zrobi cos, co skompromituje PiS i nie
            bedzie to wtedy, gdy PiS bedzie mial duza popularnosc a raczej w momencie, gdy
            zacznie sie popularnosc mocno chwiac. Podobnie postapi Giertych - problem jest
            tylko w tym, ze teraz nie mozna przekonac elektoratu do tego, ze przyszlosciowe
            (pewne moim zdaniem) zagrania tych dwoch dyskwalifikuja ich jako dzisiejszych
            koalicjantow, bo strata bedzie nie po stronie sprawnosci wladzy a w popularnosci
            partii (PiS bedzie robil niemalze wszystko, co bedzie chcial i SO i LPR beda
            robic dalej umizgi, ze tak bedzie).

            > ps. Mimo wszystko nie sadzilem, ze az 15% zwolennikow PO bedzie zadowolonych na
            > zlosc PiSowi (bo chyba tylko tak mozna to wytlumaczyc wykluczajac
            > niepoczytalnosc respondentow) z wicepremiera Leppera. Wydawalo mi sie, ze
            > takie postawy sa charakterystyczne przewaznie dla bywalcow forow politycznych.

            Dlaczego "na zlosc PiSowi"? Niekoniecznie tak musi byc.

            PO ma aspiracje byc partia ogolnonarodowa (nie jest to partia lobbystyczna, jak
            np. PSL, czy Samoobrona, czy LPR), podobnie jak SLD i PiS i dlatego czesc
            wyborcow tej partii jest bardzo chwiejna w swoich przekonaniach - dzisiaj
            glosuja na PO, jutro na Samoobrona, pojutrze na PiS a jeszcze pozniej chca
            glosowac na SLD: do polityki maja stosunek emocjonalny przez pryzmat politykow a
            zadne fakty ich nie interesuja. Takich ludzi jest multum: w pewnym momencie
            popularnosc Jolanty Kwasniewskiej w pozorowanych rankingach prezydenckich
            siegala jak pamietam 80% i co? Dlaczego tak wysoki wynik dla kogos, kto potrafi
            sie tylko usmiechac? Ano dlatego, ze zdecydowana wiekszosc obywateli glosuje na
            ich zdaniem sympatycznych, ktorzy mowia, to co obywatel chce uslyszec a nie
            zastanawiaja sie co tak naprawde jeden z drugim robi i kim jest. Glosuja na PO,
            ale lubia tez Kaczora i nic nie maja do Leppera - czy tak trudno to zrozumiec?

            Relacje dla tych myslacych emocjonalnie nie sa tak powiklane jak dla tych,
            ktorzy analizuja dzialania politykow rzeczowo: Lepper dla tych zalozmy 60%
            elektoratu jest zly bo ma wredny pysk i wiazanie sie z nim przez kogos, kto jest
            uwazany za sympatycznego moze spowodowac, ze ten sympatyczny stanie sie zlym (z
            tego powodu PiS wzdraga sie medialnie przed Lepperem caly czas i tlumacza, ze
            nie maja wyjscia) albo ten zly stanie sie lepszym (efekt uboczny - tzw.
            cywilizowanie Leppera, tez sie moze odbic czkawka), jeszcze dla innych nic sie
            nie zmieni. A to wlasnie ta bezrefleksyjna wiekszosc wybiera wladze.

            Fora internetowe z drugiej strony cechuje pewna ilosc slepych fanow partii - ci
            ciagna do dzialalnosci agitatorskiej i pasjonuja sie jakas jedna, jedyna partia
            i interes partii moga przedlozyc nad interes kraju: cos na zasadzie kibicow
            sportowych. Ja nie mam w polskim Sejmie idealnie swojej partii, najblizsza moja
            partia jest PO i na nich oddaje w tej chwili swoj glos, gdyby pojawil sie ktos
            blizszy moim przekonaniom (i powazny do tego) to pewnie zmienilbym preferencje i
            bezgranicznym fanem nie jestem zadnej partii i nie zamierzam byc.

            A mozna jeszcze myslec tak (dlugoterminowo): Lepper dla wladzy w Polsce pod
            kontrola Kaczynskiego jest nie gorszy niz Kaczynski w pojedyne (bo to na
            Kaczynskiego spadna baty od wlasnego elektoratu, gdy Lepper cos popsuje, wiec
            Kaczor bedzie Andrzeja dobrze pilnowal) a PiSowi moze powiazanie z SO powaznie
            zaszkodzic. Kleska PiS powinna sie przy odrobinie szczescia przelozyc na sukces
            wyborczy PO przynajmniej przez sposoby liczenia mandatow. PO (idac dalej) jest
            partia, ktora mnie reprezentuje (i powinienem sie cieszyc) jednak nie ciesze
            sie, bo dobrze byloby dla Polski zakladajac cykle zmian wladzy, aby w Sejmie
            trwale wyeliminowac populistow i lepszy jest jednak Kaczynski w pojedynke, niz
            Lepper, Giertych i Kaczynski do kupy.

            Moznaby Kaczynskiemu ze strony PO to dzialanie ulatwic, ale znowu wracamy na
            druga strone: Kaczynski musialby wykonczyc SLD bedac u wladzy a na to sie nie
            zanosi, bo PiS ma partyjny interes w tym, aby po drugiej stronie Sejmu
            egzystowaly zarowno PO jak i SLD: z SLD PO bedzie musialo radzic sobie samo.

            Niestety dzisiaj juz jest za pozno, aby J.Kaczynski z Tuskiem mogli zawrzec
            jakikolwiek gentelmen's agreement i podzielic scene polityczna w Polsce przy
            cichej wspolpracy, bo do tego potrzeba duzej dozy zaufania i tak po prawdzie to
            jest najwieksza porazka naszego "stratega", ktory jak to ktos na tym forum
            ladnie napisal: licytowal szlema a mial w kartach najwyzej 3 bez atu i gra
            twardo dalej robiac dobra mine do zlej gry. Z drugiej strony mozna tez napisac,
            ze robienie w balona partnerow jest elementem polityki i zadne ustalenia miedzy
            politykami nie powinny byc uwazane za wiazace, ale wtedy to w Polsce mozemy od
            razu zapomniec o stabilnym parlamentaryzmie,

            T.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka