basia.basia
05.04.06, 23:35
banków i pewnie dlatego Neewsweek mu się przyglądnął. Dziwi mnie bardzo, że
się jeszcze nikt nie zinteresował odkryciem dziwnych interesów Zawiszy. Ktoś
się czegoś boi? Nie rozumiem.
Najbardzie mnie w tej historii rozbawiła sprawa żony Zawiszy, bo pani ta
( z wykształcenia filozof po KULu, nie pracuje zawodowo - wychowuje dzieci)
popełniła za 20 tys.zł "nowelę, scenariusz orazs scenopis filmu "Poczta
Polska" a przed sądem tłumaczyła (nie pozostał żadne materialny ślad jej
twórczości, również w pamięci reżysera nic się nie odcisnło), że jej praca
polegała na konsultacjach odbywanych w jej mieszkaniu (i posła Zawiszy) kiedy
to przekazywała Arturowi Pasikowi (szefowi firmy, która dostała zlecenie na
reklamę Poczty Polskie) swoje "ustne spostrzeżenia dotyczące kształtu filmu".