Jan Widacki podejrzany

06.04.06, 09:33
prokuratura w białymstoku wszczęła śledztwo w sprawie rzekomego namawiania
przez niego do składania fałszywych zeznań mających pomóc jednemu z bossów
mafii pruszkowskiej ('malizny')

to polityczne zamówienie czy też może pełnomocnik kulczyka ma brudne łapki?
    • 3promile Re: Jan Widacki podejrzany 06.04.06, 09:35
      Nie, po prostu bandzior z 25-letnim wyrokiem, który Widackiego pomówił, chciał
      zaistnieć w mediach...
      • babeta4 Re: Jan Widacki podejrzany 06.04.06, 09:37
        u nas jest prawo dla bandytów i złodzieji a nie dla normalnych ludzi !
        • sawa.com Re: Jan Widacki podejrzany 06.04.06, 10:02
          babeta4 napisał:

          > u nas jest prawo dla bandytów i złodzieji a nie dla normalnych ludzi !

          Nie wiem co chciałeś przez to powiedzieć. Jedno jest pewne. W poczatkach
          transformacji do czasów ministra Biernackiego mafia była bezkarna. Stosowało
          niemalże totalny terror. Trzeba było buntu obywatelskiego restauratorów
          Starówki Warszawskiej. Żeby władze zwróciły na to uwagę. Panowała wtedy teza że
          w Polsce nie ma mafii, choć trup się siał gęsto a rozwój drobnej
          przedsiębiorczości został prawie zahamowany, gdyz przedsiębiorcy najpierw byli
          łupieni przez państwowego fiskusa a potem przez ściągające haracze gangi.
          Nie pamietam i nie mam zamiaru sprawdzać jak długo prof Widacki był wice
          ministrem spraw wewnętrznych ale nie ulega watpliwości, ze jego zawiadywanie
          bezpieczeństwem obywateli było równoległe z narodzinami mafii.

          No a potem kiedy przestał być urzędnikiem zajął się obroną zdaje się, że bardzo
          starannie wyselekcjonowanej kategorii osób. Dla prokuratora prócz zarzutów
          ujawnionych w Życiu Warszawy powinna być interesująca lista klientów Pana
          profesora. Prokuratorzy mają uprawnienia do wglądu w takie listy.
          • 1normalnyczlowiek Re: Jan Widacki podejrzany 06.04.06, 10:44
            sawa.com napisała:
            > Nie pamietam i nie mam zamiaru sprawdzać jak długo prof Widacki był wice
            > ministrem spraw wewnętrznych ale nie ulega watpliwości, ze jego zawiadywanie
            > bezpieczeństwem obywateli było równoległe z narodzinami mafii.

            ---> I na pewno profesor przesiadając się ze stołka państwowego na prywatny,
            natychmiast wyrzucił ze swej pamięci wszystkie informacje jakie uzyskał pracując
            w ministerstwie. On broni przestępców tylko z czystej chęci walki o godność,
            dobre imię i szacunek dla każdego człowieka.
            • mn7 Re: Jan Widacki podejrzany 06.04.06, 10:48
              Miał się zająć hodowlą owiec?
              • sawa.com Re: Jan Widacki podejrzany 06.04.06, 12:08
                mn7 napisała:

                > Miał się zająć hodowlą owiec?

                Nie wierzę w adminstracyjne egzekwowanie zasad etycznych. Ale... Zastanawiam,
                się, czy skuteczne byłoby przyjęcie zasady, że w procesie za działalność
                mafijną może bronić tylko mecenas z urzędu i za stawkę urzędowo okresloną.
                Wszelkie obchodzenie tego przepisu byłoby traktowane jako jedna z
                najgroźniejszych korupcji i oczywiście taki adwokat tracił by uprawnienia.

                I jeszcze jedno: mogliby to robić tylko mecenasi z centralnie ustalonej listy
                adwokatów których reputacja nie budzi żadnych wątpliwości i są znani z
                wysokiego morale.
                • mn7 Re: Jan Widacki podejrzany 06.04.06, 12:16
                  sawa.com napisała:

                  > mn7 napisała:
                  >
                  > > Miał się zająć hodowlą owiec?
                  >
                  > Nie wierzę w adminstracyjne egzekwowanie zasad etycznych. Ale... Zastanawiam,
                  > się, czy skuteczne byłoby przyjęcie zasady, że w procesie za działalność
                  > mafijną może bronić tylko mecenas z urzędu i za stawkę urzędowo okresloną.

                  Czemu by to miało służyć? Gdzie tak jest? Dlaczego z moich pieniędzy miała by
                  być opłacana obrona w takich sprawach? A w ogóle co to ma wspólnego w Widackim?
                  Uważasz, że Roman Kluska prowadził działalnośc mafijną i stąd Ci się
                  skojarzyło, czy może chodzi Ci o tych wieśniaków z Kszczonowa, któzy fałszowali
                  podpisy krewnych na deklaracjach wyboru lekarza?

                  > I jeszcze jedno: mogliby to robić tylko mecenasi z centralnie ustalonej listy
                  > adwokatów których reputacja nie budzi żadnych wątpliwości i są znani z
                  > wysokiego morale.

                  To już czystej wody bolszewizm. Centralna lista koncesjonowanych adwokatów,
                  którzy podobają się władzy? Żartowałaś, prawda?
                  • elfhelm oczywiście masz rację, padłem w tym momencie: 06.04.06, 12:27
                    > > I jeszcze jedno: mogliby to robić tylko mecenasi z centralnie ustalonej l
                    > isty
                    > > adwokatów których reputacja nie budzi żadnych wątpliwości i są znani z
                    > > wysokiego morale.

                    Boże... toż to pogląd kompromitujący sympatyczną forumowiczkę, panią sawę.
                    • mn7 Re: oczywiście masz rację, padłem w tym momencie: 06.04.06, 12:28
                      elfhelm napisał:

                      > > > I jeszcze jedno: mogliby to robić tylko mecenasi z centralnie ustal
                      > onej l
                      > > isty
                      > > > adwokatów których reputacja nie budzi żadnych wątpliwości i są znan
                      > i z
                      > > > wysokiego morale.
                      >
                      > Boże... toż to pogląd kompromitujący sympatyczną forumowiczkę, panią sawę.

                      Czekamy więc na wyjasnienia od pani sawy, czy to był taki finezyjny żart, czy
                      może rzeczywiście chciała serio proponowac coś podobnego.

                • noc_pisowska Re: Jan Widacki podejrzany 06.04.06, 12:20
                  > Nie wierzę w adminstracyjne egzekwowanie zasad etycznych. Ale... Zastanawiam,
                  > się, czy skuteczne byłoby przyjęcie zasady, że w procesie za działalność
                  > mafijną może bronić tylko mecenas z urzędu i za stawkę urzędowo okresloną.
                  > Wszelkie obchodzenie tego przepisu byłoby traktowane jako jedna z
                  > najgroźniejszych korupcji i oczywiście taki adwokat tracił by uprawnienia.

                  przyznam, że większej bzdury dotychczas tutaj nie czytałam.
                  • mn7 Re: Jan Widacki podejrzany 06.04.06, 12:24
                    To Ty chyba od niedawna na tym forum :))
        • allegro.con.brio Re: Jan Widacki podejrzany 06.04.06, 12:10
          babeta4 napisał:

          > u nas jest prawo dla bandytów i złodzieji a nie dla normalnych ludzi !

          E! Gadasz jak pisowcy, chyba nie trzeba dodawać jaki stosunek do podobnego
          stwierdzenia miałby sam Widacki.
    • mysz_polna5 Re: Jan Widacki podejrzany 06.04.06, 12:25
      deltalima napisał:

      > prokuratura w białymstoku wszczęła śledztwo w sprawie rzekomego namawiania
      > przez niego do składania fałszywych zeznań mających pomóc jednemu z bossów
      > mafii pruszkowskiej ('malizny')
      >
      > to polityczne zamówienie czy też może pełnomocnik kulczyka ma brudne łapki?



      Oczywiscie, ze polityczne zamowienie. Czyz moze byc inaczej? To jest jedynie
      sluszny argument! Chle chle chle chle!
    • elfhelm ja bardzo lubię, jak się wierzy Dochnalom, 06.04.06, 12:28
      Czyżewskim, Wieczerzakom i innym. Oczywiście tylko w zakresie dla siebie
      interesującym.
      • sawa.com nie żartowałam, mówiąc o specjalnych uprawnieniach 06.04.06, 17:33
        dla adwokatów broniących mafii.
        Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego.
        Do prowadzenia dużej ciężarówki typu TIR nie wystarcza zwykłe prawo jazdy
        kategorii B, więc skąd to zdziwienie, ze proponuję specjalną listę uprawnionych
        adwokatów do obrony mafii.
        Co zaś do pokrywania ich honorariów - ani mi przez głowę nie przeszło, żeby za
        to płacić z pieniędzy podatników.
        Od tego są majątki mafiozów. I one powinny być zabezpieczany na poczet takich
        opłat.

        Chodzi o to, zeby takie pojęcia jak: adwokaci mafii, stały się historią.

        Wierzę, że mozna i trzeba to uregulować.
        Mafia stanowi dla nas wszystkich zbyt duże zagrożenie. Trzeba z nią walczyć
        nawet poświęcając część ważnych ideałów i wartości. Właśnie w imię obrony tych
        idealów i wartości.
        Ludzie mafii sami postawili sie poza społeczeństwem obywatelskim.
        • sawa.com Re: nie żartowałam, mówiąc o specjalnych uprawnie 07.04.06, 07:19
          sawa.com napisała:

          > dla adwokatów broniących mafii.
          > Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego.
          > Do prowadzenia dużej ciężarówki typu TIR nie wystarcza zwykłe prawo jazdy
          > kategorii B, więc skąd to zdziwienie, ze proponuję specjalną listę
          uprawnionych
          >
          > adwokatów do obrony mafii.
          > Co zaś do pokrywania ich honorariów - ani mi przez głowę nie przeszło, żeby
          za
          > to płacić z pieniędzy podatników.
          > Od tego są majątki mafiozów. I one powinny być zabezpieczany na poczet takich
          > opłat.
          >
          > Chodzi o to, zeby takie pojęcia jak: adwokaci mafii, stały się historią.
          >
          > Wierzę, że mozna i trzeba to uregulować.
          > Mafia stanowi dla nas wszystkich zbyt duże zagrożenie. Trzeba z nią walczyć
          > nawet poświęcając część ważnych ideałów i wartości. Właśnie w imię obrony
          tych
          > idealów i wartości.
          > Ludzie mafii sami postawili sie poza społeczeństwem obywatelskim.

          Oczywiście osoby które pełniły wysokie funkcje publiczne nie tylko w resorcie
          spraw wewnętrznych nie mogły by podejmować się obrony ludzi podejrzanych o
          działalność mafijną.

          Teraz takie postępowanie może uznać tylko za nieetyczne.

          Przyznam się, że jestem zaskoczona faktem, że profesor jako adwokat podejmował
          się takich spraw. Może się oczywiście bronić, ze nie wiedział że jego klient
          jest zamieszany w zorganizowaną przestępczość. Ale przecież mowa jest o
          maliźnie, więc trudno nie wiedzieć.
          • gieroj_ss dlaczego profesor bronił bandytów? 07.04.06, 12:46
            odpowiedź jest łatwa dla każdego, kto zna Widackiego osobiście.

            Bo to jest kontestator w garniturze.

            Profesor Widacki uwielbia chodzić pod prąd, wsadzać kij w mrowisko, drażnić vox
            populi. Nie dlatego że jest prowokatorem. Dlatego, że lubi manifestować swoje
            niezgodne z przeważająca opinią poglądy. Bardzo mu odpowiada, kiedy szczeka na
            niego jakaś sfora, a on wyniośle ogania się od niej kijem.

            Robił to jako profesor akademicki, jako prawnik, jako dyplomata, jako historyk,
            jako polityk, jako urzędnik, jako osoba publiczna. Jest znienawidzony we
            wszystkich tych środowiskach, gdzie cieszy się opinią człowieka niesłychanie
            pewnego siebie, aroganckiego i mściwego.

            W ramach tego sportu z upodobaniem demonstrowal swój prawniczy profesjonalizm
            broniąc hołoty. To było jego ulubione hobby: ja przeciw tłuszczy.
            • sawa.com Re: dlaczego profesor bronił bandytów? 07.04.06, 20:12
              gieroj_ss napisała:

              > odpowiedź jest łatwa dla każdego, kto zna Widackiego osobiście.
              >
              > Bo to jest kontestator w garniturze.
              >
              > Profesor Widacki uwielbia chodzić pod prąd, wsadzać kij w mrowisko, drażnić
              vox
              >
              > populi. Nie dlatego że jest prowokatorem. Dlatego, że lubi manifestować swoje
              > niezgodne z przeważająca opinią poglądy. Bardzo mu odpowiada, kiedy szczeka
              na
              > niego jakaś sfora, a on wyniośle ogania się od niej kijem.
              >
              > Robił to jako profesor akademicki, jako prawnik, jako dyplomata, jako
              historyk,
              >
              > jako polityk, jako urzędnik, jako osoba publiczna. Jest znienawidzony we
              > wszystkich tych środowiskach, gdzie cieszy się opinią człowieka niesłychanie
              > pewnego siebie, aroganckiego i mściwego.
              >
              > W ramach tego sportu z upodobaniem demonstrowal swój prawniczy profesjonalizm
              > broniąc hołoty. To było jego ulubione hobby: ja przeciw tłuszczy.

              A ja myśle, ze robił to dla pieniędzy.

              Sytuacja w której były wiceminister spraw wewnętrznych po zakończeniu swojej
              misji urzędniczej broni jednego z czołowych mafiozów. Jest nie tylko złamaniem
              zasad etyki zawodowej. Jest to po prostu nieprzyzwoite.

              I oczywiście są zarzuty prokuratury, która jak twierdzi ma inne też dowody
              prócz zeznania świadka.

              Premierowi, który sobie wziął takiego wiceministra do rządu należy złożyć
              kondolencje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja