rekontra
10.04.06, 08:07
Przed chwila przeczytałem artykuł w rzepie, jakże różny od obowiązująvcej
linii w wolnych mediach:
"Nie interesują mnie obsesje Smecza, Tyma i Bratkowskiego: Telewizja Trwam,
Radio Maryja, ojciec Rydzyk itd. Niech się tymi obsesjami zajmują inni, nie
wiem, może lekarze, może socjologowie. Zresztą, każdy ma swoje obsesje. Moja
polega na porównywaniu tego, co piszą media, a zwłaszcza felietonowe tuzy, z
tym, co widać i słychać na ulicy, w tramwaju, w sklepie. Otóż, w imieniu
tego, co tam widzę i słyszę, mówię wam, państwo felietoniści, redaktorzy i
reporterki wolnych mediów, których nie ma, albo które są (zależy od mediów):
tego wszystkiego, o czym tak jazgoczecie i o czym z takim zapałem piszecie,
nie ma, po prostu - nie ma. Nie ma dyktatury, nie ma nawet dyktaturki. Jest
tylko wasza złość na rzeczywistość za to, że nie jest taka, jakiej byście
chcieli. Coraz bardziej bezradna złość."
rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_060408/plus_minus_a_14.html
czy ktoś zna autora? Jarosława jakubowskiego nie odnalazłem w składzie
redakcji, a chętnie bym poczytał inne jego teksty. Ożywczy powiew normalności
dziennikarskiej.
Z bezradną złością koresponduje wywiad "Nerwy na wodzy" w Dzienniku polskim,
w którym czytam:
- A jak radzą sobie z emocjami bracia Kaczyńscy?
- Nie najgorzej, gdyż w przeciwnym razie nie byliby najbardziej wpływowymi
obecnie politykami w Polsce. Potrafią też dobrze kontrolować i wpływać na
emocje innych: wyborców i przeciwników. Oczywiście, że zdarzają się im
wpadki, nawet liczne ...
- Jak na tle tych polityków PiS wypadają liderzy PO - Donald Tusk i Jan
Rokita?
- Obu politykom Platformy zbyt często puszczają nerwy......
dzisiaj.dziennik.krakow.pl/public/?2006/04.10/Kraj/32/32.html
Wywiad oczywiście z krakowską panią psycholog z UJ, ach ten Kraków :)
kto pamięta te kolwejne "zwycięstwa" w debatach prezydenckich Tuska,
natychmiast odtrąbione przez dzeinnikarzy, socjologów i politologów
zwycięstwa, a po wyborach przyznanie, że to Kaczyński lepiej wypadał
i że to on wygrywał. kto przecierał oczy ze zdumienia ten pamieta.
A wyborcza? Pomijając wymiane argumentów pomiędzy Dudkiem a czuchnowskim,
z pierwszej strony po oczach bije tytuł "Rydzykowy interes", gdy rzepa w tym
czasie publikuje "Minister w kłopotach"
rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060410/kraj/kraj_a_7.html
Czy trzeba komentować?
ps. Czy zaglądanie na forum kraj traci sens? czy warto pisac, skoro się nie
zna dnia ni godziny, gdy założony watek pod jakimkolwiek pretekstem zostanie
umieszczony na oslej ławce ? Zawsze można było się szybko dowiedziec co w
trawie piszczy. W jakiej gazecie ukazxał się ciekawy artykuł, co kto
powiedział w radio czy telewizji, a nawet w ostatnim momencie włączyć
odpowiedni kanał.
Od jakiegoś czasu na forum górę bierze spam propagandowy frustratów i agitka
polskojęzycznych plujących na Polskę, bazradna złość i obsesje.
Czyli wracamy do tezy artykułu Jakubowskiego. Zdaje się, że GW i PO myslą
podobnie, ze im jest gorzej w Polsce tym dla nich lepiej. Ściagając cugle
może PO dojechać do 30 % poparcia ? I znajdzie się w koalicji z ministrami od
komputeryzacji z SLD, Gadzinowskim, Szmajdzinskim i Napieralskim.