"Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców

10.04.06, 21:04
i to nie trzeba było długo czekać...
miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,3258015.html
    • bebe255 Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 21:05
      Co ma piernik do wiatraka?
      • rlogin Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 21:07
        bebe255 napisała:

        > Co ma piernik do wiatraka?

        Nic, ale Balcerowicz musi odejść! :)
      • gniewko_syn_ryba Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 21:18
        bebe255 napisała:

        > Co ma piernik do wiatraka?

        Naprawdę nie zauważasz podobieństw pomiędzy nabijaniem się z niepełnosprawności,
        a nabijaniem się z niedołężności ???...
        • mariner4 Jesteś chorym psychopatą 10.04.06, 21:31
          M.
          • gniewko_syn_ryba Re: Jesteś chorym psychopatą 10.04.06, 21:36
            Poproszę o skan twojego dyplomu psychiatry.
            • pralinka.pralinka Re: Jesteś chorym psychopatą 11.04.06, 10:32
              Widzisz gniewku, młodzi, wykształceni, z dużych miast nie widzą w tym nic złego
              żeby się ponabijać - to pokolenie GW. Nawet Twojej wrażliwości nie potrafią
              zrozumieć.
              • manhu Raczej tolerancja pielęgniarek 12.04.06, 14:23
                Jakbyś nie zauważył pielęgniarki zabawiające się wcześniakiem były duuużo wcześniej niż nabijanie Szczuki. Dalej jakbyś pooglądał np. filmy to byś wiedział jak policjanci z wydziału morderstw reagują na trupa, dla nich to codzienność, ot taki gadżet. Podobnie zakłady pogrzebowe płacą łapówki za "skóry" (czyżby też krewni Szczuki), też traktując trupa jak przedmiot.

                A zatem codzienność zabija wrażliwość i nie jest to żadna skrajność, bo są przecież (i to w ogromnej ilości, większości?) lekarze zwyrodnialcy wymuszający łapówki na ciężko chorych osobach, bez łapówki spadaj, czekaj se na śmierć.
        • bebe255 Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 21:33
          Szczuka nie wiedziala, ze Buczek jest niepelnosprawna, nie dotarlo to jeszcze
          do Ciebie?
          • gniewko_syn_ryba Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 21:37
            Przykro mi ale nie... Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że wiedziała...
            • bebe255 Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 21:38
              Skoro Ty wiesz lepiej niz Szczuka... ze wiedziala:))))))
              • gniewko_syn_ryba Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 21:42
                Jest wiele przesłanek sprawiających, że jej nie wierzę...
                • bebe255 Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 21:44
                  A ja jej wierze i nie uwazam, zeby ta sprawa miala cokolwiek wspolnego ze
                  sprawa studentow pielegniarstwa. Tym bardziej, ze Szczuka nie wysmiewala sie z
                  niepelnosprawnosci, lecz nasladowala glos Buczek.
                  • gniewko_syn_ryba Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 21:49
                    Głos Magdy JEST również skutkiem niepełnosprawności, a konkretnie niedorozwoju
                    strun głosowych... Natomiast o kwestiach wiary, tak jak o guście, nie dyskutuje
                    się... ;)))

                    • bebe255 Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 21:52
                      Gdybym nie zobaczyla Buczek, nie wiedzialabym ze jest niepelnosprawna, ludzie
                      maja rozne glosy, niekiedy dziwnie brzmiace i to nie jest wynikiem
                      niepelnosprawnosci.
                    • obraza.uczuc.religijnych A Szczuka to lekarz jest albo rehabilitant 10.04.06, 21:53
                      że ma wiedzieć jak brzmi głos takich ludzi jak Buczek?
                      • gniewko_syn_ryba Re: A Szczuka to lekarz jest albo rehabilitant 10.04.06, 21:55
                        A skąd widziała, że to, cyt.: "stara dziewczynka" ?...
                        • bebe255 Re: A Szczuka to lekarz jest albo rehabilitant 10.04.06, 21:57
                          Bo Buczek ma dziwny glos.
                          • gniewko_syn_ryba Re: A Szczuka to lekarz jest albo rehabilitant 10.04.06, 22:01
                            Ja nie odniosłem takiego wrażenia. Dopiero jak ZOBACZYŁEM ją, to załapałem...
                            • obraza.uczuc.religijnych No popatrz. Więc wina Szczuki jest oczywista. 10.04.06, 22:02

                              • gniewko_syn_ryba Re: No popatrz. Więc wina Szczuki jest oczywista. 10.04.06, 22:03
                                Oczywiście !!!
                                • obraza.uczuc.religijnych Co należało dowieść. 10.04.06, 22:05

                                  • gniewko_syn_ryba Re: Co należało dowieść. 10.04.06, 22:11
                                    Ament. Miło mi, że chociaż ciebie przekonałem ;)
                                    • obraza.uczuc.religijnych Przekonałem się aż strach!!!! 10.04.06, 22:14
                                      Cały świat wywalił mi sie do góry nogiema!!
                                      • gniewko_syn_ryba Re: Przekonałem się aż strach!!!! 10.04.06, 22:18
                                        obraza.uczuc.religijnych napisał:

                                        > Cały świat wywalił mi sie do góry nogiema!!

                                        Pisze się "nogamy"... ;)
            • nelsonek Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 22:21
              Nie wazne czy wiedziala. Nie nabijala sie z niepelnosprawnosci.

              gniewko_syn_ryba napisał:
              > Przykro mi ale nie... Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że wiedziała..
              • gniewko_syn_ryba Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 22:28
                Nabijała - nie nabijała... Możemy się tak przekomarzać w nieskończoność... ;)))
            • pampolion Re: do potomka wędkarza czyli gniewka 12.04.06, 12:51
              jako i ty masz również kłopoty z pełną "sprawnością"
              • gniewko_syn_ryba Re: do potomka wędkarza czyli gniewka 12.04.06, 18:04
                Mianowicie jaką ?...
    • logo.vlad Ale co do tego ma Szczuka? 10.04.06, 21:09
      Bo że zachowanie gnojków skandaliczne - widać, słychać i czuć.
      Natomiast teza postawiona w tytule wątku gorzej niż absurdalna - gdyby się
      Waści chciało przeczytać artykuł, który Waszmość sam przytaczasz, wyczytałbyś
      Waść, że te zdjęcia były robione długo PRZED aferą wokół p. Szczuki...
      • nowytor2 Szczuka nie wygląda na podlotka i coś tam w swoim 10.04.06, 21:13
        życiu opublikowała, coś tam głosiła od wielu, wielu lat.
      • gniewko_syn_ryba Re: Ale co do tego ma Szczuka? 10.04.06, 21:16
        logo.vlad napisał:

        > Bo że zachowanie gnojków skandaliczne - widać, słychać i czuć.

        Jakie "skandaliczne" ???!!! Przeciez oni tylko skorzystali z konstytucyjnego
        prawa do wolności wypowiedzi !!!

        > Natomiast teza postawiona w tytule wątku gorzej niż absurdalna - gdyby się
        > Waści chciało przeczytać artykuł, który Waszmość sam przytaczasz, wyczytałbyś
        > Waść, że te zdjęcia były robione długo PRZED aferą wokół p. Szczuki...

        Rzeczywiście przeoczyłem, co nie zmienia jednak faktu, ze sprawa wypłynęła PO
        "aferze" ze Szczuką... ;)
        • logo.vlad Re: Ale co do tego ma Szczuka? 10.04.06, 21:23
          Szczuki nie broniłem i nie zamierzam - w moim odczuciu przekroczyła granice
          dobrego smaku (o paragrafach niech dyskutują prawnicy). Tym niemniej widzę
          znaczące różnice między jej zachowaniem a zachowaniem tych smarkaczy.

          A co do tego, że rzecz wypłynęła PO sprawie Szczuki - racja, i może to mieć
          (zdaje się, że już ma) wpływ na stopień jej nagłośnienia. Natomiast na samą
          sytuacją nie miało żadnego.
        • venus99 Re: Ale co do tego ma Szczuka? 10.04.06, 21:23
          ano właśnie p.Szczuka to tego przypadku nic nie ma.ale zawsze można popieprzyc
          głupotki radiomaryjne.
    • leszab Mogę się założyć, że głosowali na PO. 10.04.06, 21:17

      • piaf.e Re: Mogę się założyć, że głosowali na PO. 10.04.06, 21:23
        a co zrobisz jak sie okaze ze na pis?
      • xtrin Re: Mogę się założyć, że głosowali na PO. 10.04.06, 22:02
        Cóż, ja głosowałam na PO, a wydarzenie to uważam za absolutnie skandaliczne.
        Burzy to Twoją teorię?
      • pampolion Re: Mogę się założyć, że głosowali na PO. 11.04.06, 10:47
        I ciebie tu przyniosło? Gdzie padlina to i ty! A piekny wierszyk o pieskach i
        karawanie to już nie łaska zapodać?
    • venus99 Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 21:17
      pewnie byli członkami podwórkowych kółek różańcowych-jest to teza równie
      logiczna jak twoja.
      • gniewko_syn_ryba Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 21:22
        venus99 napisał:

        > pewnie byli członkami podwórkowych kółek różańcowych-jest to teza równie
        > logiczna jak twoja.

        Nie jest równie logiczna bo wiadomo powszechnie, że podwórkowe kółka różańcowe
        są domeną ciemnych, niewykształconych moherów, a studentów medycyny chyba trudno
        do tej kategorii zaliczyć...
        • logo.vlad Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 21:25
          Pielęgniarstwa.

          A po opisie wybryku widać tyle, że można ich zaliczyć do kategorii "narwani
          gó..arze". Natomiast nic odnośnie orientacji światopoglądowo-politycznej.
          • gniewko_syn_ryba Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 21:35
            A pielęgniarstwo to nie medycyna ???... ;))) Zaś co do "orientacji
            światopoglądowo-politycznej" to oczywiście z tekstu nie można na ten temat
            wnioskować, natomiast PRAWDOPODOBIEŃSTWO sympatii "promoherowych" jest znacznie
            mniejsze niż "proliberalnych". Podkreślam, PRAWDOPODOBIEŃSTWO, bo sam znam
            zagorzałych antyklerykałów głosujących na PiS (!)... :))) Oczywiście nie siebie
            mam na myśli bo ja jestem wierzący i... NIE głosowałem na PiS :)))
            • logo.vlad Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 21:44
              > A pielęgniarstwo to nie medycyna ???... ;)))

              Oficjalnie osobny kierunek. Nieoficjalnie też. A kryteria takie, że Begerowa
              dostałaby się bez uruchamiania znajomości ;)

              > Zaś co do "orientacji światopoglądowo-politycznej" to oczywiście z tekstu nie
              > można na ten temat wnioskować, natomiast PRAWDOPODOBIEŃSTWO
              > sympatii "promoherowych" jest znacznie mniejsze niż "proliberalnych".

              Co do prawdopodobieństw - może i masz rację, ale na pewno nie daje to podstaw
              do tak kategorycznych sądów, jakie wybełkotywał imć Leszab.

              • logo.vlad Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 21:46
                Kryteria naboru, znaczy się...
                • gniewko_syn_ryba Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 21:54
                  Jest to jeden z kierunków na Collegium MEDICUM UJ i osobiście wątpię w łatwość
                  dostania się osób w rodzaju posłanki od owsa... Co innego gdyby chodziło o
                  Krakowską Szkołe Wyższą JE Prezydenta J. Majchrowskiego... ;)))
                  • gniewko_syn_ryba Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 22:03
                    A co do "kategorycznego twierdzenia" leszaba, on tylko chciał się założyć. Kto
                    podejmie wyzwanie ???... ;)
                    • logo.vlad Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 22:08
                      A jaka stawka?
                      • gniewko_syn_ryba Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 22:13
                        Spytaj leszaba :)
                  • logo.vlad Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 22:05
                    Troszkę z Begerową przejaskrawiłem, jednak jako że sam kończyłem CMUJ mam pewne
                    pojęcie o tamtejszych warunkach.
                    I naprawdę dostanie się na pielęgniarstwo parę lat temu (stara matura +
                    wstępny, nie wiem jak jest teraz) nie było poza zasięgiem trójkowicza z
                    technikum w Pipidówie Dolnej...
        • venus99 Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 21:30
          to zależy.
          jeżeli: głosowali na PiS,głosowali na prezydenta miernotę,słuchają radyjka ojca
          malwersanta,byli członkami kółek podwórkowych to są moherowi i ciemni.
          • gniewko_syn_ryba Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 21:44
            A jeżeli głosowali na PO ???... :P
    • piaf.e Tytul wątku jest abzurdalny. 10.04.06, 21:25
      Co do zachowań tego typu to powinny byc karalne.


      jak mozna to porownac ze Szczuką przeciez to absurd.
      • gniewko_syn_ryba Re: Tytul wątku jest abzurdalny. 10.04.06, 21:41
        A co jak się okaże, że oni byli wielbicielami Szczuki i Wojewódzkiego, a przede
        wszystkim... Tuska ?... :P
        • logo.vlad Re: Tytul wątku jest abzurdalny. 10.04.06, 21:48
          Nic - jak już pisałem, ich wyczyny były wcześniejsze.

          P.S. A co jeśli okażą się fanami Kurskiego :P
          • gniewko_syn_ryba Re: Tytul wątku jest abzurdalny. 10.04.06, 21:59
            logo.vlad napisał:

            > Nic - jak już pisałem, ich wyczyny były wcześniejsze.

            ??? Te zdjęcia są wcześniejsze niż program KW ??? :-0 A o Szczuce też nikt
            wcześniej nie słyszał ?
            >
            > P.S. A co jeśli okażą się fanami Kurskiego :P

            To już było - powtarzasz się... :P
            • logo.vlad Re: Tytul wątku jest abzurdalny. 10.04.06, 22:07
              Wcześniejsze niż wyczyny Szczuki w programie Wojewódzkiego.

              A z Kurskim na pewno się nie powtarzałem. Jeśli nieopatrznie powtórzyłem kogoś
              innego - przepraszam.
              • gniewko_syn_ryba Zerknij na post venus99... 10.04.06, 22:16
                Kurski to też przecie PiS... :)
      • justtolook Re: Tytul wątku jest abzurdalny. 10.04.06, 21:57
        Mam pytanie. CZy te ich wybryki spowodowaly na tych ludziach uszczerbek na
        zdrowiu psychicznym, czy tylko oni sami sobie zrobili krzywde.
        • gniewko_syn_ryba Re: Tytul wątku jest abzurdalny. 10.04.06, 22:20
          Czy to zmienia kwalifikację czynu ?
    • pure_truth Kiedy Wyborcza mianuje ich ludzmi Duzego Formatu? 10.04.06, 21:38
      pewnie w nastepnym wydaniu
    • obraza.uczuc.religijnych Ach to pokolenie telewizyjne! 10.04.06, 21:43

    • obraza.uczuc.religijnych Studenci postąpili tak jak matka Buczek i Rydzyk 10.04.06, 21:45
      Wepchnęli niedołężnych przed obiektywy (tamci wepchnęli Buczek przed mikrofony
      i kamery).
      • gniewko_syn_ryba Re: Studenci postąpili tak jak matka Buczek i Ryd 10.04.06, 22:09
        Zrobili też niemal dokładnie to samo co niejaka Katarzyna Kozyra kilka lat temu
        (jedyna róznica, że oni zdjęcia, a ona film). A ciemny lud (tj. władze UJ)
        zamiast docenić Prawdziwą Sztukę i zorganizować wystawę, zaraz do prokuratora...
        Może chociaż Zachęta stanie na wysokości zadania... ? No, Ziutek do dzieła !!! :)))
        • obraza.uczuc.religijnych No popatrz co za równość. 10.04.06, 22:13
          Jeden nie może nic a inny wystawia sobie takiego niepełnosprawnego w radiu i tv
          i jeszcze ściemnia że to dziecko. A jak co to pół milionem po łbie.
          • gniewko_syn_ryba Re: No popatrz co za równość. 10.04.06, 22:25
            obraza.uczuc.religijnych napisał:

            > Jeden nie może nic a inny wystawia sobie takiego niepełnosprawnego w radiu i tv
            > i jeszcze ściemnia że to dziecko.

            Coś konfabulujesz... Kto, kiedy i gdzie (jakiś odnośnik mile widziany)
            ściemniał, że to dziecko ?...
            • obraza.uczuc.religijnych Chodzi mi o funkcjonowanie Buczek jako "madzia". 10.04.06, 22:30

              • gniewko_syn_ryba Re: Chodzi mi o funkcjonowanie Buczek jako "madzi 10.04.06, 22:34
                Do mnie też przyszła dzisiaj 18-letnia MADZIA, a bynajmniej nie wyglądała na
                dziecko... ;)))
                • obraza.uczuc.religijnych Do mnie przychodzą Magdy. 10.04.06, 22:38
                  A taka 7-letnia stryjeczna siostra obrażała się za Madzię.
                  • gniewko_syn_ryba Re: Do mnie przychodzą Magdy. 11.04.06, 19:51
                    A ta co do mnie przyszła wcale się nie obrażała jak mówiłem do niej "Madziu"
                    zamiast "pani Magdo", chociaz pierwszy raz ją na oczy widziałem... ;)
        • rakunica Re: Studenci postąpili tak jak matka Buczek i Ryd 12.04.06, 20:35
          A Rada Etyki Mediow za co bierze pieniadze?
    • xtrin Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 22:12
      Ale co ma Szczuka do rzeczy?! Następnym razem, gdy ktoś obrabuje bank/zgwałci
      nastolatkę/sfotografuje wcześniaki w kieszeni fartucha/obrazi najwyższą osobę w
      państwie też uznasz to za wpływ Szczuki? Nie przeceniałabym aż tak jej wpływu na
      naród (szczególnie cofniętego w czasie).

      Samo wydarzenie w sobie absolutnie skandaliczne, brak mi słów.
      W pewnym wieku i stopniu niedołężności wstyd przestaje istnieć, nagość staje się
      tylko kolejnym elementem bezbronności i dziecięcej wręcz niewinności starszego
      człowieka. Wykorzystywanie tego do "zabawy" przez osoby, które mają się taką
      osobą opiekować jest po prostu obrzydliwe.
      • xtrin Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 22:13
        A twórcy wątku radziłabym walnąć się mocno w łeb zanim znowu wyskoczy z tak
        durnym porównaniem.
        • gniewko_syn_ryba Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 22:32
          Dzięki za radę ale nie skorzystam ani też nie odwzajemnię się taką samą...
          Możesz jakoś uzasadnić "durnotę" tego porównania ? A jak oceniasz te "wybryki" w
          kontekście dokonań pani Kozyry ?...
          • obraza.uczuc.religijnych O zakazie względem jakiej pracy pisałeś? 10.04.06, 22:39

            • gniewko_syn_ryba Re: O zakazie względem jakiej pracy pisałeś? 10.04.06, 22:42
              Nie rozumiem pytania... Pisałem gdzieś o jakimś zakazie względem jakiejś pracy
              ?... :-0
              • obraza.uczuc.religijnych Sorry, o prokuraturze. 10.04.06, 22:45

                • gniewko_syn_ryba Re: Sorry, o prokuraturze. 10.04.06, 22:47
                  No własnie, to jest zamach na demokrację !!!
                  • obraza.uczuc.religijnych Ale o co chodziło? 10.04.06, 22:48

                    • gniewko_syn_ryba Re: Ale o co chodziło? 10.04.06, 22:50
                      Nie wiem o co ci chodziło... Ale na odpowiedź nie czekam - idę spać bo jutro mam
                      spotkanie z "Wyborczą"... w sądzie ;))) Dobranoc ! :)
                      • obraza.uczuc.religijnych Tylko na zaś bo może jutro po spotkaniu z diabłem 10.04.06, 22:56
                        coś wyjaśnisz:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=40083498&a=40088123
                        • gniewko_syn_ryba Co tam jest do wyjaśniania ? 11.04.06, 13:03
                          Wydawało mi się, że napisałem prosto i jasno... ale dobrze: studenci, inspirując
                          się zapewne dokonaniami p. Kozyry, zrobili kilka(naście) artystycznych zdjęć
                          (nawet GW niektóre opublikowała, a przecież GW pornografią się nie zajmuje, nie
                          ?). Tymczasem władze UJ, zamiast te dzieła rozpropagować i rozsławić imiona
                          swoich chlub na cały świat, zawiadomiły prokuraturę, co jest przecież jawnym
                          pogwałceniem swobody wypowiedzi artystycznej, konstytucyjnie zagwarantowanej
                          wolności słowa, a tym samym zamachem na demokrację.
                          Jak widać, nic nikomu nie chcę zakazywać i jestem od tego bardzo daleki...

                          P.S. Spotkanie z diabłem dopiero przede mną - diabeł się przestraszył i odroczył
                          "randkę"...
                          • obraza.uczuc.religijnych Eee. Myślałem że czegoś od Kozyry chcieli. 11.04.06, 16:31
                            A oni (studenty-nieroby) robili to dla szcz.. sztuki czy dla jaj? Kozyra miała
                            tych starych ludzi których fotografowała, tak jak ci pielęgniarze, pod opieką
                            (z założenia profesjonalną, te studenty miały wykonywać taki zawód)?
                            • gniewko_syn_ryba Re: Eee. Myślałem że czegoś od Kozyry chcieli. 11.04.06, 20:38
                              obraza.uczuc.religijnych napisał:

                              > A oni (studenty-nieroby) robili to dla szcz.. sztuki czy dla jaj?

                              Jaką to czyni wg ciebie różnicę ?

                              Kozyra miała
                              > tych starych ludzi których fotografowała, tak jak ci pielęgniarze, pod opieką
                              > (z założenia profesjonalną, te studenty miały wykonywać taki zawód)?

                              O ile pamietam różnica była taka, że Kozyra filmowała staruszków i staruszki Z
                              UKRYCIA, natomiast studenty robiły fotki chyba jawnie. Niezależnie od motywacji,
                              rezultaty w obu przypadkach były mniej więcej takie same, dlatego zupełnie nie
                              rozumiem dlaczego studenci załugują na potępienie, a Kozyra na aplauz i szacunek...
                              • obraza.uczuc.religijnych Studenty dlatego zasługują na potępienie 11.04.06, 20:47
                                bo ich zadaniem była opieka nad tymi staruszkami. Ten czyn jednoznacznie
                                stwierdził, że do tej roboty sie nie nadają. Kozyra reprezentuje za to jakiś
                                ciekawski nurt, rodzaj wojeryzmu. Może ci sie to nie podobać ale nie każdemu
                                musi. Studenty wykorzystały swoja wyższość nad tymi ludźmi i ich ośmieszyły.
                                Gdyby te fotki robił ktoś nie związany z tym domem starców to dlaczego miałoby
                                to trafiać do prokuratora? Dlaczego one wypłynęły? Pewnie dlatego żeby pokazać
                                że niektórzy nie nadaja się na pielęgniarstwo.
                                • gniewko_syn_ryba Re: Studenty dlatego zasługują na potępienie 11.04.06, 21:30
                                  obraza.uczuc.religijnych napisał:

                                  > bo ich zadaniem była opieka nad tymi staruszkami. Ten czyn jednoznacznie
                                  > stwierdził, że do tej roboty sie nie nadają.

                                  Dlaczego ? Czy ten czyn miał jakiś wpływ na pogorszenie poziomu świadczonej
                                  opieki ? Czy ich podopieczni w jakikolwiek sposób odczuli, że są gorzej traktowani ?

                                  > Kozyra reprezentuje za to jakiś ciekawski nurt, rodzaj wojeryzmu.

                                  Ciekawe kiedy do rangi Sztuki urosną np. fisting, pissing, czy zwykły
                                  ekshibicjonizm (no, ten już urósł... w Le Madame... ;))) )...

                                  > Studenty wykorzystały swoja wyższość nad tymi ludźmi i ich ośmieszyły.

                                  Na tym forum "oświecona elyta" nieustannie demonstruje swoją wyższość i pogardę
                                  wobec "ciemnego motłochu", i jakoś nikt się nie oburza, nikt nie potępia... A co
                                  do fotek, nie widziałem ich i nie wiem, czy rzeczywiście są takie poniżające -
                                  ty widziałeś ?...

                                  > Gdyby te fotki robił ktoś nie związany z tym domem starców to dlaczego miałoby
                                  > to trafiać do prokuratora?

                                  Tzn. gdyby ktoś z ulicy wszedł tam i robił takie same zdjęcia, to byłoby OK ??? :-0

                                  > Dlaczego one wypłynęły? Pewnie dlatego żeby pokazać
                                  > że niektórzy nie nadaja się na pielęgniarstwo.

                                  Zadam ponownie pytanie: jaki jest związek pomiedzy tym wybrykiem, a
                                  umiejętnościami tych studentów ?... Czy oddałbyś swój samochód do naprawy
                                  świetnemu ale gburowatemu, prostackiemu mechanikowi, czy uprzejmemu ale miernemu
                                  ?...
                                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Studenty dlatego zasługują na potępienie 11.04.06, 21:55
                                    gniewko_syn_ryba napisał:

                                    > obraza.uczuc.religijnych napisał:
                                    >

                                    > Dlaczego ? Czy ten czyn miał jakiś wpływ na pogorszenie poziomu świadczonej
                                    > opieki ? Czy ich podopieczni w jakikolwiek sposób odczuli, że są gorzej
                                    traktow
                                    > ani ?

                                    Nie wiem jak sie czuli. Wiem że studenty wykorzystały i nadużyły swojej władzy
                                    nad pensjonariuszami. Każdy taki przypadek (patrz: pielegniarki robiące sobie
                                    zdjęcia z noworodkami-pomysł zaczerpnięty zapewne od Szczuki) wywołuje niepokój
                                    i słusznie. Nikt nie chciałby być traktowany w tak wyjatkowej sytuacji przez
                                    kogoś kto może więcej.
                                    >

                                    >
                                    > Ciekawe kiedy do rangi Sztuki urosną np. fisting, pissing, czy zwykły
                                    > ekshibicjonizm (no, ten już urósł... w Le Madame... ;))) )...

                                    Nie wiem.

                                    >
                                    >
                                    > Na tym forum "oświecona elyta" nieustannie demonstruje swoją wyższość i
                                    pogardę
                                    > wobec "ciemnego motłochu", i jakoś nikt się nie oburza, nikt nie potępia... A
                                    c
                                    > o
                                    > do fotek, nie widziałem ich i nie wiem, czy rzeczywiście są takie poniżające -
                                    > ty widziałeś ?...

                                    Na forum nikt nie ma nad nikim władzy (poza tymi tam wymienionymi u góry) tak
                                    jak studenty nad emerytami. Fotki widziałem ze dwie w którejś telewizji.
                                    Pamiętam na jednym przestraszoną staruszkę.
                                    >
                                    >
                                    > Tzn. gdyby ktoś z ulicy wszedł tam i robił takie same zdjęcia, to byłoby
                                    OK ???
                                    > :-0

                                    Nie byłoby wtedy skandalu z nadużywaniem pozycji do traktowania staruszków i
                                    postepowania zupełnie niezgodnego z pożądanym podejściem do podopiecznych.
                                    >
                                    >
                                    > Zadam ponownie pytanie: jaki jest związek pomiedzy tym wybrykiem, a
                                    > umiejętnościami tych studentów ?... Czy oddałbyś swój samochód do naprawy
                                    > świetnemu ale gburowatemu, prostackiemu mechanikowi, czy uprzejmemu ale
                                    miernem
                                    > u
                                    > ?...

                                    To ma do umiejetności, że te te zdjęcia pokazały, iż studenty nie maja pojęcia
                                    o swojej pracy i wykorzystują swoja przewagę nad staruszkami. A powinni się
                                    nimi opiekować bo po to tam byli.
                                    Co ma do rzeczy wybór przeze mnie mechanika? Ci emeryci mogli sobie wybrać
                                    sudentów-praktykantów?
                                    • gniewko_syn_ryba Re: Studenty dlatego zasługują na potępienie 11.04.06, 22:44
                                      obraza.uczuc.religijnych napisał:

                                      > Nie wiem jak sie czuli. Wiem że studenty wykorzystały i nadużyły swojej władzy
                                      > nad pensjonariuszami. Każdy taki przypadek (patrz: pielegniarki robiące sobie
                                      > zdjęcia z noworodkami-pomysł zaczerpnięty zapewne od Szczuki) wywołuje niepokój

                                      No nie... nie uwierzę... Czyżby takie postępowanie... obrażało twoje uczucia
                                      (nie)religijne???... (!!!) :)))))))))))
                                      >
                                      > Na forum nikt nie ma nad nikim władzy (poza tymi tam wymienionymi u góry) tak
                                      > jak studenty nad emerytami.

                                      Niby nie ale jedni mogą tu bezkarnie obrażać, a inni są kasowani bez powodu...

                                      Fotki widziałem ze dwie w którejś telewizji.
                                      > Pamiętam na jednym przestraszoną staruszkę.

                                      Hehehe, kilka lat temu mój kumpel fotografik też robił zdjęcia w tym samym domu
                                      starców, a potem urządził wystawę, o której "Wyborcza" pisała w samych
                                      superlatywach. Też tam były wystraszone staruszki (na tych zdjęciach), a nawet
                                      większe "okropieństwa"...

                                      > To ma do umiejetności, że te te zdjęcia pokazały, iż studenty nie maja pojęcia
                                      > o swojej pracy i wykorzystują swoja przewagę nad staruszkami. A powinni się
                                      > nimi opiekować bo po to tam byli.
                                      > Co ma do rzeczy wybór przeze mnie mechanika?

                                      No ale którego byś wybrał ? Dla utrudnienia dorzucę, że ten pierwszy będzie cię
                                      ostentacyjnie poniżał jako dyletanta w dziedzinie mechaniki samochodowej... :)

                                      Ci emeryci mogli sobie wybrać
                                      > sudentów-praktykantów?

                                      Nie ale jeszcze raz zapytam, czy wg ciebie fakt robienia przez nich zdjęć sam z
                                      siebie implikuje brak właściwych kwalifikacji i niewłaściwe wykonywanie
                                      czynności opiekuńczych takich jak mycie, podcieranie, sprzątanie, dozowanie
                                      leków itp. ?
                                      • obraza.uczuc.religijnych Re: Studenty dlatego zasługują na potępienie 12.04.06, 11:16
                                        gniewko_syn_ryba napisał:

                                        > obraza.uczuc.religijnych napisał:
                                        >
                                        >
                                        > No nie... nie uwierzę... Czyżby takie postępowanie... obrażało twoje uczucia
                                        > (nie)religijne???... (!!!) :)))))))))))

                                        No! I prokuratura też działa!
                                        > >

                                        >
                                        > Niby nie ale jedni mogą tu bezkarnie obrażać, a inni są kasowani bez powodu...

                                        Ale to chyba nie przez Szczukę...
                                        >
                                        >
                                        > Hehehe, kilka lat temu mój kumpel fotografik też robił zdjęcia w tym samym
                                        domu
                                        > starców, a potem urządził wystawę, o której "Wyborcza" pisała w samych
                                        > superlatywach. Też tam były wystraszone staruszki (na tych zdjęciach), a nawet
                                        > większe "okropieństwa"...

                                        A był tam na praktykach pielęgniarskich albo zatrudniony?
                                        >
                                        >
                                        > No ale którego byś wybrał ? Dla utrudnienia dorzucę, że ten pierwszy będzie
                                        cię
                                        > ostentacyjnie poniżał jako dyletanta w dziedzinie mechaniki samochodowej... :)

                                        Mógłby mnie poniżać bo faktycznie jestem dyletantem w kwestii mechaniki i w
                                        ogóle czegokolwiek co ma związek z samochodami. I pewnie w ostateczności
                                        wybrałbym chama.
                                        >
                                        >
                                        > Nie ale jeszcze raz zapytam, czy wg ciebie fakt robienia przez nich zdjęć sam
                                        z
                                        > siebie implikuje brak właściwych kwalifikacji i niewłaściwe wykonywanie
                                        > czynności opiekuńczych takich jak mycie, podcieranie, sprzątanie, dozowanie
                                        > leków itp. ?

                                        Tak. Jest to nadużywanie władzy w stosunku do podopiecznych. W
                                        specjalistycznych zakładach niedopuszczalne.
                                        • gniewko_syn_ryba Re: Studenty dlatego zasługują na potępienie 12.04.06, 18:00
                                          obraza.uczuc.religijnych napisał:

                                          > gniewko_syn_ryba napisał:
                                          >
                                          > > No nie... nie uwierzę... Czyżby takie postępowanie... obrażało twoje uczu
                                          > cia
                                          > > (nie)religijne???... (!!!) :)))))))))))
                                          >
                                          > No! I prokuratura też działa!

                                          :)))))))))))))))))))) Wreszcie coś co obraża "obrazę" ;)))))))))))))))))
                                          > > >
                                          > > Niby nie ale jedni mogą tu bezkarnie obrażać, a inni są kasowani bez powo
                                          > du...
                                          >
                                          > Ale to chyba nie przez Szczukę...

                                          Nie...
                                          > >
                                          > > Hehehe, kilka lat temu mój kumpel fotografik też robił zdjęcia w tym samy
                                          > m
                                          > domu
                                          > > starców, a potem urządził wystawę, o której "Wyborcza" pisała w samych
                                          > > superlatywach. Też tam były wystraszone staruszki (na tych zdjęciach), a
                                          > nawet
                                          > > większe "okropieństwa"...
                                          >
                                          > A był tam na praktykach pielęgniarskich albo zatrudniony?

                                          Nie ale spędził tam 2 tygodnie i był traktowany jak ktoś z personelu.
                                          > >
                                          > > No ale którego byś wybrał ? Dla utrudnienia dorzucę, że ten pierwszy będz
                                          > ie
                                          > cię
                                          > > ostentacyjnie poniżał jako dyletanta w dziedzinie mechaniki samochodowej.
                                          > .. :)
                                          >
                                          > Mógłby mnie poniżać bo faktycznie jestem dyletantem w kwestii mechaniki i w
                                          > ogóle czegokolwiek co ma związek z samochodami. I pewnie w ostateczności
                                          > wybrałbym chama.

                                          No widzisz... Te studenty są chamskie i głupkowate ale może "funkcje opiekuńcze"
                                          sprawują perfekcyjnie... Oczywiście nie twierdzę, że tak jest na pewno ale nie
                                          można tego wykluczyć.
                                          > >
                                          > Tak. Jest to nadużywanie władzy w stosunku do podopiecznych. W
                                          > specjalistycznych zakładach niedopuszczalne.

                                          Patrz wyżej...
                                          • obraza.uczuc.religijnych Re: Studenty dlatego zasługują na potępienie 12.04.06, 18:12
                                            gniewko_syn_ryba napisał:


                                            >
                                            > :)))))))))))))))))))) Wreszcie coś co obraża "obrazę" ;)))))))))))))))))

                                            Ło matko! Alem obrażony! Halo, prokuratura!

                                            >>
                                            > Nie ale spędził tam 2 tygodnie i był traktowany jak ktoś z personelu.

                                            Ale personelem nie był.

                                            >
                                            >
                                            > No widzisz... Te studenty są chamskie i głupkowate ale może "funkcje
                                            opiekuńcze
                                            > "
                                            > sprawują perfekcyjnie... Oczywiście nie twierdzę, że tak jest na pewno ale nie
                                            > można tego wykluczyć.

                                            Nie ma tu nic do rzeczy jak sprawują funkcje opiekuńcze skoro wykorzystują
                                            swoją pozycję w taki sposób. Jest to nieprofesjonalne (nawiązanie do Szczuki z
                                            postu remika).
                                            A mechanik nie ma nade mną władzy. Mogę, lub nie, poddawać się jego chamstwu.
                                            • gniewko_syn_ryba Re: Studenty dlatego zasługują na potępienie 12.04.06, 18:35
                                              obraza.uczuc.religijnych napisał:

                                              > Ło matko! Alem obrażony! Halo, prokuratura!

                                              Nic ci to nie da - prokuratura chroni tylko uczucia religijne... :)))))))))
                                              > >>
                                              > > Nie ale spędził tam 2 tygodnie i był traktowany jak ktoś z personelu.
                                              >
                                              > Ale personelem nie był.

                                              Tylko formalnie...

                                              > Nie ma tu nic do rzeczy jak sprawują funkcje opiekuńcze skoro wykorzystują
                                              > swoją pozycję w taki sposób.

                                              Ale może te staruszki wolą takich chamskich i wykorzystujących je ale fachowych
                                              opiekunów niż grzeczne i uprzejme miernoty... (?)

                                              Jest to nieprofesjonalne (nawiązanie do Szczuki z
                                              > postu remika).

                                              To jednak nawet wg ciebie coś te wydarzenia łączy... :)

                                              > A mechanik nie ma nade mną władzy. Mogę, lub nie, poddawać się jego chamstwu.

                                              Możesz lub nie mieć samochód sprawny... ;)))
                                              • obraza.uczuc.religijnych Re: Studenty dlatego zasługują na potępienie 12.04.06, 18:43
                                                gniewko_syn_ryba napisał:


                                                > Nic ci to nie da - prokuratura chroni tylko uczucia religijne... :)))))))))

                                                Masz ci los!

                                                >
                                                > Tylko formalnie...

                                                To znaczy co? Opiekował się tymi ludźmi? Jego marzeniem i powołaniem była
                                                opieka nad emerytami?
                                                >
                                                >
                                                > Ale może te staruszki wolą takich chamskich i wykorzystujących je ale
                                                fachowych
                                                > opiekunów niż grzeczne i uprzejme miernoty... (?)

                                                Pewnie że mogą lubić być popychadłami. Tylko dlaczego ta jedna był
                                                przestraszona?
                                                >
                                                >
                                                > To jednak nawet wg ciebie coś te wydarzenia łączy... :)

                                                Jak dla mnie wszystko sprowadza się do Szczuki.
                                                >
                                                >
                                                > Możesz lub nie mieć samochód sprawny... ;)))

                                                Wolę nie mieć żadnego.
                                                • gniewko_syn_ryba Re: Studenty dlatego zasługują na potępienie 12.04.06, 19:12
                                                  obraza.uczuc.religijnych napisał:

                                                  > > Nic ci to nie da - prokuratura chroni tylko uczucia religijne... :)))))))
                                                  > ))
                                                  > Masz ci los!

                                                  Jak katoland, to katoland... ;)))
                                                  > >
                                                  > To znaczy co? Opiekował się tymi ludźmi?

                                                  Nie - chodził i robił zdjęcia - także w bardzo intymnych momentach...

                                                  Jego marzeniem i powołaniem była opieka nad emerytami?

                                                  Nie...
                                                  > >
                                                  > Pewnie że mogą lubić być popychadłami. Tylko dlaczego ta jedna był
                                                  > przestraszona?

                                                  Może błyskiem flesza ?... ;)
                                                  > >
                                                  > > To jednak nawet wg ciebie coś te wydarzenia łączy... :)
                                                  >
                                                  > Jak dla mnie wszystko sprowadza się do Szczuki.

                                                  To chyba obsesja...
                                                  > >
                                                  > > Możesz lub nie mieć samochód sprawny... ;)))
                                                  >
                                                  > Wolę nie mieć żadnego.

                                                  Ale wtedy oddajesz się władzy chamskiego kierowcy MPK... ;)
                                                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Studenty dlatego zasługują na potępienie 12.04.06, 19:18
                                                    gniewko_syn_ryba napisał:


                                                    >
                                                    > Ale wtedy oddajesz się władzy chamskiego kierowcy MPK... ;)

                                                    Lepiej w ogóle z domu nie wychodzić.
                                                    No tak, ale wtedy mozna mieć do czynienia z chamskim sąsiadem.
                                • gniewko_syn_ryba Re: Studenty dlatego zasługują na potępienie 12.04.06, 18:11
                                  obraza.uczuc.religijnych napisał:

                                  > Kozyra reprezentuje za to jakiś ciekawski nurt, rodzaj wojeryzmu

                                  Zaintrygowany tym wojeryzmem poszperałem trochę w sieci i znalazłem taką ciekawą
                                  witrynę poświęconą temu rodzajowi SZTUKI:
                                  www.voyeurweb.com

                                  Tylko dlaczego nie ma tam "dzieł" p. Kozyry ?... Widocznie nie jest aż tak
                                  wielką artystką... :(((
                                  • obraza.uczuc.religijnych Na pewno jest zawiedziona. 12.04.06, 18:15
                                    Mogła też wstawić to zdjęcie swojej nagiej siostry bez nogi. Takie strony też
                                    pewnie są.
                                    • gniewko_syn_ryba Re: Na pewno jest zawiedziona. 12.04.06, 18:23
                                      obraza.uczuc.religijnych napisał:

                                      > Mogła też wstawić to zdjęcie swojej nagiej siostry bez nogi.

                                      Ooo taaak - to by ją nobilitowało... Albo nakręcić film jak obcina swojej
                                      siostrze nogę... albo jak sama sobie obcina nogę... albo cokolwiek...
          • xtrin Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 10.04.06, 22:53
            > Możesz jakoś uzasadnić "durnotę" tego porównania ?

            A jak można uzasadnić "durnotę" porównywania krzesła z łabędziem, piernika z
            wiatrakiem albo Ich Troje z muzyką?
            Ale szczególnie durne jest użycie w tym kontekście słowa "tolerancja" (które to
            nota bene też niewiele ma wspólnego ze sprawą Szczuki i Buczek), bo co ma
            wspólnego banda idiotów z tą jakże cenną wartością?

            > A jak oceniasz te "wybryki" w kontekście dokonań pani Kozyry ?...

            A ona także dla zabawy fotografowała się ze staruszkami oddanymi jej pod opiekę? :)
            • gniewko_syn_ryba Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 11.04.06, 13:06
              xtrin napisała:

              > A jak można uzasadnić "durnotę" porównywania krzesła z łabędziem, piernika z
              > wiatrakiem albo Ich Troje z muzyką?

              Może tak, zamiast poetyckich metafor, podyskutować na logiczne argumenty ?...

              > Ale szczególnie durne jest użycie w tym kontekście słowa "tolerancja" (które to
              > nota bene też niewiele ma wspólnego ze sprawą Szczuki i Buczek), bo co ma
              > wspólnego banda idiotów z tą jakże cenną wartością?

              Istotą tolerancji jest chyba także szacunek dla "inności", czyż nie ?...

              >
              > > A jak oceniasz te "wybryki" w kontekście dokonań pani Kozyry ?...
              >
              > A ona także dla zabawy fotografowała się ze staruszkami oddanymi jej pod opiekę
              > ? :)

              A to cel uświęca środki ???...
              • xtrin Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 11.04.06, 18:38
                > Może tak, zamiast poetyckich metafor, podyskutować na logiczne argumenty ?...

                No ale jedynym tutaj logicznym argumentem jest to, że porównujesz dwie zupełnie
                nie łączące sie ze sobą sprawy.

                > Istotą tolerancji jest chyba także szacunek dla "inności", czyż nie ?...

                Ależ oczywiście. Inności takiej, jak starość i niedołężność, a nie takiej jak
                zaawansowany debilizm. Nietrudno więc domyślić się po czyjej stronie "istota
                tolerancji" staje w tej sprawie.

                > A to cel uświęca środki ???...

                Przepraszam? Ja nie mam pojęcia do jakich prac pani Kozyry się odnosisz, stąd
                moje pytanie.
                • gniewko_syn_ryba Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 11.04.06, 20:49
                  xtrin napisała:

                  > No ale jedynym tutaj logicznym argumentem jest to, że porównujesz dwie
                  zupełnie nie łączące sie ze sobą sprawy.

                  Widać zarówno logika jak i zdolności postrzegania u ciebie szwankują... No to
                  łopatologicznie: studenci robili sobie jaja z niedołężnych staruszków, Szczuka
                  robiła sobie jaja z niepełnosprawnej Buczkówny - nadal nie widzisz związku ?...
                  >
                  > > Istotą tolerancji jest chyba także szacunek dla "inności", czyż nie ?...
                  >
                  > Ależ oczywiście. Inności takiej, jak starość i niedołężność, a nie takiej jak
                  > zaawansowany debilizm.

                  Co masz na myśli pod pojęciem "zaawansowany debilizm" w tym przypadku ?...

                  > > A to cel uświęca środki ???...
                  >
                  > Przepraszam? Ja nie mam pojęcia do jakich prac pani Kozyry się odnosisz, stąd
                  > moje pytanie.

                  "Łaźnia miejska", czy jakoś tak się to nazywało... To "ciemny moher" ma
                  dokształcać "oświeconą peowiaczkę" ?... ;)))
                  • xtrin Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 11.04.06, 22:41
                    > Widać zarówno logika jak i zdolności postrzegania u ciebie szwankują... No to
                    > łopatologicznie: studenci robili sobie jaja z niedołężnych staruszków, Szczuka
                    > robiła sobie jaja z niepełnosprawnej Buczkówny - nadal nie widzisz związku ?...

                    Nie, nie widzę związku.
                    Studenci wykorzystali osobę znajdującą się pod ich opieką. Szczuka parodiowała
                    osobą publiczną w stosunku do której nie miała żadnych dodatkowych zobowiązań i
                    która w żaden sposób nie była od niej zależna.
                    Studenci żerowali na niedołężności i wieku staruszki, Szczuka opowiadała
                    wyłącznie o "głosiku w RM", nijak nie odnosząc się do niepełnosprawności Buczek
                    (o której to nawet zresztą nie wiedziała).
                    Studenci dokonali obiektywnie oburzającego czynu w stosunku do pani Marii,
                    Szczuka wyłącznie parodiowała pewien styl wypowiedzi, co nie jest prawnie
                    zakazane i cała afera stąd, że ktoś bardzo subiektywnie odczuł to jako obrazę.
                    Gdzie tu związek?

                    > Co masz na myśli pod pojęciem "zaawansowany debilizm" w tym przypadku ?...

                    Oczywiście zachowanie studentów, a cóż innego?

                    > "Łaźnia miejska", czy jakoś tak się to nazywało...

                    Nie znam dokładnie sprawy. Jeżeli wizerunki tych osób zostały wykorzystane bez
                    ich zgody było to nieodpowiednie. Sprawa nieporównywalna chociażby ze względu na
                    to, że osoby te nie zostały wykorzystane przez osobę której powierzono opiekę
                    nad nimi.

                    > To "ciemny moher" ma dokształcać "oświeconą peowiaczkę" ?... ;)))

                    Daruj sobie takie tanie teksty.
                    • gniewko_syn_ryba Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 12.04.06, 09:50
                      xtrin napisała:

                      > Nie, nie widzę związku.
                      > Studenci wykorzystali osobę znajdującą się pod ich opieką. Szczuka parodiowała
                      > osobą publiczną w stosunku do której nie miała żadnych dodatkowych zobowiązań
                      i która w żaden sposób nie była od niej zależna.

                      To są tylko "szczegóły techniczne" - istota czynu w obu przypadkach była taka
                      sama - ośmieszenie.

                      > Studenci żerowali na niedołężności i wieku staruszki, Szczuka opowiadała
                      > wyłącznie o "głosiku w RM", nijak nie odnosząc się do niepełnosprawności Buczek

                      Przedrzeźniała głos Magdy będący skutkiem jej niepełnosprawności (niedorozwoju
                      strun głosowych), a więc jak najbardziej się do niej odniosła. Można zatem
                      napisać "żerowała na niepełnosprawności Buczek"

                      (o której to nawet zresztą nie wiedziała).

                      Jak wspomniałem wcześniej, w tej kwestii jestem niewierzący. Przyjaciółka
                      Szczuki Kinga Dunin 2 lata temu WIDZIAŁA Magdę w TV Trwam (sama to powiedziała w
                      którymś z wywiadów) i nie wierzę by nie poinformowała swej psiapsióły kto to
                      jest. Nie wierzę też, by Szczuka była tak leniwa, żeby nie kliknąć w guglu hasła
                      "Madzia Buczek", aby dowiedzieć się czegokolwiek o osobie, którą zamierzała
                      parodiować. Mogła to zrobić nawet pomiędzy nagraniem programu, a jego emisją
                      (nie "leciał" na żywo). Nie wspominając o tym, że niepełnosprawność Magdy była
                      powszechnie znana na długo przed tym "wybrykiem".

                      > Studenci dokonali obiektywnie oburzającego czynu w stosunku do pani Marii,

                      Ktoś bardzo subiektywnie odczuł ten czyn jako oburzający... ;)))

                      > Szczuka wyłącznie parodiowała pewien styl wypowiedzi, co nie jest prawnie
                      > zakazane

                      Czy robienie zdjęc staruszkom jest prawnie zakazane ? Podaj paragrafy...

                      > Gdzie tu związek?

                      Czytaj wyżej...
                      >
                      > > "Łaźnia miejska", czy jakoś tak się to nazywało...
                      >
                      > Nie znam dokładnie sprawy.

                      Jesteś, jak przypuszczam, młodą, wykształconą osobą z dużego miasta, masz stały
                      internet, to myślę, że i gugla potrafisz obsługiwać. W czym więc problem ?...

                      Jeżeli wizerunki tych osób zostały wykorzystane bez
                      > ich zgody było to nieodpowiednie.

                      Tylko "nieodpowiednie" ? Bo to akurat jest prawnie karalne...

                      Sprawa nieporównywalna chociażby ze względu na to, że osoby te nie zostały
                      wykorzystane przez osobę której powierzono opiekę nad nimi.

                      Dla osoby wykorzystanej nie ma więkzego znaczenia kto ją wykorzystał - liczy się
                      sam fakt wykorzystania.
                      • obraza.uczuc.religijnych Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 12.04.06, 11:20
                        gniewko_syn_ryba napisał:

                        > którymś z wywiadów) i nie wierzę by nie poinformowała swej psiapsióły kto to
                        > jest. Nie wierzę też, by Szczuka była tak leniwa, żeby nie kliknąć w guglu
                        hasł
                        > a
                        > "Madzia Buczek", aby dowiedzieć się czegokolwiek o osobie, którą zamierzała
                        > parodiować. Mogła to zrobić nawet pomiędzy nagraniem programu, a jego emisją
                        > (nie "leciał" na żywo). Nie wspominając o tym, że niepełnosprawność Magdy była
                        > powszechnie znana na długo przed tym "wybrykiem".

                        O! To przed parodiowaniem kogoś trzeba zajrzeć do internetu. A przed dobą
                        internetu nie było parodii?
                        >
                        • gniewko_syn_ryba Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 12.04.06, 18:18
                          obraza.uczuc.religijnych napisał:

                          > O! To przed parodiowaniem kogoś trzeba zajrzeć do internetu.

                          PRZEDRZEŹNIANIEM, nie parodiowaniem ! Wprawdzie nie ma takiego przymusu ale
                          profesjonaliściwe wypadałoby to uczynić.

                          A przed dobą internetu nie było parodii?

                          Oczywiście, że były... Tyle, że wtedy uzyskanie informacji o parodiowanej
                          postaci było trochę bardziej czasochłonne. Dziś dzięki internetowi wystarczą
                          sekundy, więc tym bardziej nie wierzę pani Kazi...
                          • obraza.uczuc.religijnych Tzn. jakich informacji powinno sie szukać? 12.04.06, 18:34
                            O pochodzeniu, przebytych bądź aktualnie przechodzonych chorobach i
                            schorzeniach, o stosunku do religii, o poziomie poczucia humoru... Wybacz, ale
                            teoria o konieczności sprawdzenia informacji o Buczek miałaby ręce i nogi gdyby
                            Wojewódzki zadzwonił do Szczuki z zaproszeniem do programu i przy okazji
                            poprosił ją o dowalenie radiu maryja.

                            Wojewódzki: te, Kazia, w trakcie rozmowy pośmiejemy sie z radyja przygotuj
                            sobie jakąś historyjkę

                            Szczuka: super, dowalimy katolom, będę przedrzeźniała Buczek, wiesz taką chorą
                            co to niby dzieckiem jest

                            Wojewódzki: ekstra, ekstra

                            Szczuka: takie coś wymaga z mojej strony weryfikacji informacji na temat
                            Buczek, ale ja postapię nieetycznie w dziedzinie przedrzeźniania i nie
                            sprawdzę, za to będę udawała, że nic o Buczek nie wiem

                            Wojewódzki: super, będzie ubaw po pachy

                            Ta rozmowa wyjaśnia, że Szczuka perfidnie i skrupulatnie przygotowywała
                            haniebny atak na Buczek!
                            • gniewko_syn_ryba Re: Tzn. jakich informacji powinno sie szukać? 12.04.06, 18:46
                              obraza.uczuc.religijnych napisał:

                              > O pochodzeniu, przebytych bądź aktualnie przechodzonych chorobach i
                              > schorzeniach, o stosunku do religii, o poziomie poczucia humoru...

                              Nie sprowadzaj dyskusji do poziomu absurdu... Jak już pisałem, choroba Buczek
                              nie jest żadną tajemnicą i dowiedzenie się o niej nie wymaga grzebania w
                              kartotekach medycznych, stosunek do religii był Szczuce doskonale znany (i z
                              niego głownie kpiła) i jedynie o poczuciu humoru mogła nic nie znaleźć. Wtedy
                              jednak zakłada się najbardziej pesymistyczny wariant czyli BRAK poczucia humoru...

                              > Wojewódzki zadzwonił do Szczuki z zaproszeniem do programu i przy okazji
                              > poprosił ją o dowalenie radiu maryja.
                              >
                              > Wojewódzki: te, Kazia, w trakcie rozmowy pośmiejemy sie z radyja przygotuj
                              > sobie jakąś historyjkę
                              >
                              > Szczuka: super, dowalimy katolom, będę przedrzeźniała Buczek, wiesz taką chorą
                              > co to niby dzieckiem jest
                              >
                              > Wojewódzki: ekstra, ekstra
                              >
                              > Szczuka: takie coś wymaga z mojej strony weryfikacji informacji na temat
                              > Buczek, ale ja postapię nieetycznie w dziedzinie przedrzeźniania i nie
                              > sprawdzę, za to będę udawała, że nic o Buczek nie wiem
                              >
                              > Wojewódzki: super, będzie ubaw po pachy
                              >
                              O kurde, jak dotarłeś do scenariusza tego programu ????
                              • obraza.uczuc.religijnych Re: Tzn. jakich informacji powinno sie szukać? 12.04.06, 19:05
                                gniewko_syn_ryba napisał:

                                > Nie sprowadzaj dyskusji do poziomu absurdu... Jak już pisałem, choroba Buczek
                                > nie jest żadną tajemnicą i dowiedzenie się o niej nie wymaga grzebania w
                                > kartotekach medycznych, stosunek do religii był Szczuce doskonale znany (i z
                                > niego głownie kpiła) i jedynie o poczuciu humoru mogła nic nie znaleźć. Wtedy
                                > jednak zakłada się najbardziej pesymistyczny wariant czyli BRAK poczucia
                                humoru
                                > ...

                                Ale ty zakładzasz że Szczuka planowała opowiedzieć tę historyjkę od momentu gdy
                                została zaproszona do programu. A mi się wydaje, że ta historia wypłynęła ot
                                tak. Nie wiem więc po co Szczuka miałaby coś sprawdzać. Miała przed wypowiedzią
                                opuścić studio i przejrzeć biogram Buczek w internecie? Tym bardziej że, jak
                                się wydaje, nie znała jej nazwiska.
                                • gniewko_syn_ryba Re: Tzn. jakich informacji powinno sie szukać? 12.04.06, 19:27
                                  obraza.uczuc.religijnych napisał:

                                  > Ale ty zakładzasz że Szczuka planowała opowiedzieć tę historyjkę od momentu
                                  gdy została zaproszona do programu.

                                  Dokładnie !

                                  A mi się wydaje, że ta historia wypłynęła ot tak.

                                  No to tylko tak ci się wydaje... Program nie "szedł" na żywo i był starannie
                                  wyreżyserowany, a Szczuka jako prowadząca własny "szoł" powinna być obeznana z
                                  telewizyjnym warsztatem...

                                  > Nie wiem więc po co Szczuka miałaby coś sprawdzać.

                                  Sama twierdziła w programie, że jest tą postacią zafascynowana. Dla mnie jest
                                  oczywiste, że jak coś mnie fascynuje, to staram się jak najwięcej na ten temat
                                  dowiedzieć.

                                  > Miała przed wypowiedzią opuścić studio i przejrzeć biogram Buczek w internecie?

                                  Mogła to zrobić nawet PO swojej wypowiedzi, a przed emisją programu !

                                  > Tym bardziej że, jak się wydaje, nie znała jej nazwiska.

                                  Hehe, jestem przekonany, że nie tylko znała nazwisko ale doskonale wiedziała
                                  kogo będzie przedrzeźniać i spodziewała się takiej reakcji jaka nastąpiła. Być
                                  może nawet konsekwencje finansowe były wliczone w ryzyko... To nie Szczuka
                                  wymyśliła hasło, że "nieważne, czy będą mówić dobrze, czy źle - ważne, żeby
                                  mówili"...
                                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Tzn. jakich informacji powinno sie szukać? 12.04.06, 19:37
                                    gniewko_syn_ryba napisał:

                                    >
                                    > Dokładnie !

                                    Świetne przypuszczenie.
                                    >
                                    >
                                    > No to tylko tak ci się wydaje... Program nie "szedł" na żywo i był starannie
                                    > wyreżyserowany, a Szczuka jako prowadząca własny "szoł" powinna być obeznana z
                                    > telewizyjnym warsztatem...

                                    A co to ma do rzeczy jeśli w trakcie rozmowy historia z Buczek wypłynęła przy
                                    okazji? Tak a nie inaczej potoczyła się rozmowa. No ale cóż, wszędzie są spiski
                                    przeciw bezbronnym.
                                    >
                                    >
                                    > Sama twierdziła w programie, że jest tą postacią zafascynowana. Dla mnie jest
                                    > oczywiste, że jak coś mnie fascynuje, to staram się jak najwięcej na ten temat
                                    > dowiedzieć.

                                    Ty tak masz, inni nie muszą.
                                    >
                                    >
                                    > Mogła to zrobić nawet PO swojej wypowiedzi, a przed emisją programu !

                                    Po co miała to robić skoro uważała (i słusznie), że nie zrobiła nic złego?
                                    >
                                    >
                                    > Hehe, jestem przekonany, że nie tylko znała nazwisko ale doskonale wiedziała
                                    > kogo będzie przedrzeźniać i spodziewała się takiej reakcji jaka nastąpiła. Być
                                    > może nawet konsekwencje finansowe były wliczone w ryzyko... To nie Szczuka
                                    > wymyśliła hasło, że "nieważne, czy będą mówić dobrze, czy źle - ważne, żeby
                                    > mówili"...

                                    To tylko twoje przypuszczenia oparte na niezrozumiałych dla mnie przesłankach.
                      • xtrin Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 12.04.06, 19:05
                        > To są tylko "szczegóły techniczne" - istota czynu w obu przypadkach była taka
                        > sama - ośmieszenie.

                        Bzdura. Zacznijmy od tego, że przecież owi studenci nie mieli na celu
                        ośmieszenia staruszki :).
                        Szczuka zresztą też nie miała zamiaru ośmieszać Buczek (ani tym bardziej jej
                        niepełnosprawności), ona po prostu opowiedziała anegdotkę z głosem Buczek w roli
                        głównej. Lekkie ostrze satyry nie było w żaden sposób skierowane przeciwko jej
                        niepełnosprawności, a przeciwko połączeniu dziecinności głosu i imienia z
                        hiperpoważną formą wypowiedzi, zwykle cechującą starszych duchownych-rutyniarzy.

                        > Jak wspomniałem wcześniej, w tej kwestii jestem niewierzący.

                        Nie ma znaczenia czy jesteś wierzący czy nie. Istnieje coś takiego jak
                        domniemanie niewinności i dopóki nie masz dowodów na to, że jednak wiedziała to
                        musisz opierać się na założeniu, że wedle jej własnych słów nie wiedziała.

                        > Przyjaciółka Szczuki Kinga Dunin 2 lata temu WIDZIAŁA Magdę
                        > w TV Trwam (sama to powiedziała w którymś z wywiadów) i nie
                        > wierzę by nie poinformowała swej psiapsióły kto to jest.

                        Tzn. mamy przyjmować za pewnik, że to co wiedzą przyjaciele X wie też X? A
                        przyjaciele przyjaciół X? A ich przyjaciele?
                        Przecież to jest jakiś absurd. Czemu Dunin miała opowiadać Szczuce o Buczek?
                        Nawet jeżeli opowiedziała, czemu Szczuka miała o tym pamiętać przez dwa lata?
                        Buczek nie jest osobą powszechnie znaną ani ważną, większość osób w Polsce przed
                        tą aferą pewnie nie miała pojęcia kto to jest.

                        > Nie wierzę też, by Szczuka była tak leniwa, żeby nie kliknąć
                        > w guglu hasła "Madzia Buczek", aby dowiedzieć się czegokolwiek
                        > o osobie, którą zamierzała parodiować.

                        A skąd przekonanie, że zamierzała?

                        > Mogła to zrobić nawet pomiędzy nagraniem programu, a jego emisją
                        > (nie "leciał" na żywo).

                        A po co miała to robić?

                        > Nie wspominając o tym, że niepełnosprawność
                        > Magdy była powszechnie znana na długo przed tym "wybrykiem".

                        Znana komu? Jej wiernym słuchaczom? Ja nie miałam o niej pojęcia.
                        • gniewko_syn_ryba Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 12.04.06, 19:46
                          xtrin napisała:

                          > Bzdura. Zacznijmy od tego, że przecież owi studenci nie mieli na celu
                          > ośmieszenia staruszki :).

                          A co ?...

                          > Szczuka zresztą też nie miała zamiaru ośmieszać Buczek (ani tym bardziej jej
                          > niepełnosprawności), ona po prostu opowiedziała anegdotkę z głosem Buczek w
                          roli głównej. Lekkie ostrze satyry nie było w żaden sposób skierowane przeciwko
                          jej niepełnosprawności, a przeciwko połączeniu dziecinności głosu i imienia z
                          > hiperpoważną formą wypowiedzi, zwykle cechującą starszych duchownych-rutyniarzy

                          Hehe, może bym ci uwierzył, gdybym sam nie słyszał... ;)))
                          >
                          > > Jak wspomniałem wcześniej, w tej kwestii jestem niewierzący.
                          >
                          > Nie ma znaczenia czy jesteś wierzący czy nie. Istnieje coś takiego jak
                          > domniemanie niewinności i dopóki nie masz dowodów na to, że jednak wiedziała to
                          > musisz opierać się na założeniu, że wedle jej własnych słów nie wiedziała.

                          "Proces poszlakowy" - mówi ci to coś ?... ;)
                          >
                          > > Przyjaciółka Szczuki Kinga Dunin 2 lata temu WIDZIAŁA Magdę
                          > > w TV Trwam (sama to powiedziała w którymś z wywiadów) i nie
                          > > wierzę by nie poinformowała swej psiapsióły kto to jest.
                          >
                          > Tzn. mamy przyjmować za pewnik, że to co wiedzą przyjaciele X wie też X?

                          Nie za pewnik ale z dużą dozą prawdopodobieństwa...

                          > A przyjaciele przyjaciół X? A ich przyjaciele?

                          Jacy przyjaciele przyjaciół ??? Nic takiego nie sugerowałem.

                          Czemu Dunin miała opowiadać Szczuce o Buczek?

                          Jak przyjaciółka przyjaciółce i antyklerykałka antyklerykałce...

                          > Nawet jeżeli opowiedziała, czemu Szczuka miała o tym pamiętać przez dwa lata?
                          > Buczek nie jest osobą powszechnie znaną ani ważną, większość osób w Polsce
                          przed tą aferą pewnie nie miała pojęcia kto to jest.

                          Hehe, na długo przed tą aferą nawet na tym forum produkowała się niejaka
                          "madzia_buczek"...
                          >
                          > > Nie wierzę też, by Szczuka była tak leniwa, żeby nie kliknąć
                          > > w guglu hasła "Madzia Buczek", aby dowiedzieć się czegokolwiek
                          > > o osobie, którą zamierzała parodiować.
                          >
                          > A skąd przekonanie, że zamierzała?

                          Jak nie zamierzała, to po co to zrobiła ?
                          >
                          > > Mogła to zrobić nawet pomiędzy nagraniem programu, a jego emisją
                          > > (nie "leciał" na żywo).
                          >
                          > A po co miała to robić?

                          Jak napisałem w odpowiedzi "obrazie", by dowiedzieć się czegoś więcej o obiekcie
                          swojej fascynacji...
                          >
                          > > Nie wspominając o tym, że niepełnosprawność
                          > > Magdy była powszechnie znana na długo przed tym "wybrykiem".
                          >
                          > Znana komu? Jej wiernym słuchaczom? Ja nie miałam o niej pojęcia.

                          To, że ty nie miałaś pojęcia nie znaczy, że nikt nie miał pojęcia poza jej
                          wiernymi słuchaczami. A może Kinga Dunin należy do tej kategorii ?... ;)))
                          • xtrin Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 12.04.06, 21:51
                            > A co ?...

                            Ich się pytaj, pewnie to była ich definicja "zabawy".

                            > Hehe, może bym ci uwierzył, gdybym sam nie słyszał... ;)))

                            Ja też słyszałam i tak właśnie to odebrałam. Tak komentowało to wiele osób i w
                            podobnym tonie wypowiadała się sama Szczuka.

                            > Nie za pewnik ale z dużą dozą prawdopodobieństwa...

                            Takich "poszlak" żaden sąd Ci nie przyjmie.

                            > Hehe, na długo przed tą aferą nawet na tym forum produkowała się niejaka
                            > "madzia_buczek"...

                            O tak, to przesądza sprawę :D.

                            > Jak nie zamierzała, to po co to zrobiła ?

                            Aby móc sprawdzić zawczasu kim jest Buczek musiałaby odpowiednio wcześniej
                            przygotować sobie tą anegdotkę. Ani kontekst z jakiego ona wyniknęła, ani sposób
                            jej przedstawiania nie sugerują tego.

                            > Jak napisałem w odpowiedzi "obrazie", by dowiedzieć się czegoś więcej
                            > o obiekcie swojej fascynacji...

                            Fascynacja wynikała z tego właśnie, że obiekt był nieokreślony i wręcz
                            nierealny. Tak więc zupełnie zrozumiały jest brak chęci zgłebienia jego realiów :).

                            > To, że ty nie miałaś pojęcia nie znaczy, że nikt nie miał pojęcia poza jej
                            > wiernymi słuchaczami. A może Kinga Dunin należy do tej kategorii ?... ;)))

                            Madzia Buczek nigdy nie była osobą powszechnie znaną, to że p.Dunin ją znała
                            wcale o tym nie zaświadcza. Zrozumiałe byłoby dla mnie zdziwienie, że ktoś nie
                            jest świadomy np. niepełnosprawności profesora Hawkinga, koloru skóry Martina
                            Luthera Kinga czy tego że Wałęsa ma wąsy. Z drugiej strony nie będę z całą
                            zaciętością zaprzeczać komuś, kto powie, że nie wie czy Zapędowska nosi okulary,
                            jaki kolor włosów ma obecnie Wiśniewski czy na raka jakiej części ciała cierpi
                            Kylie Minogue. Niepełnosprawność Buczek niewątpliwie należy do tej drugiej
                            kategorii.
                            • gniewko_syn_ryba Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 13.04.06, 22:24
                              xtrin napisała:

                              > > A co ?...
                              >
                              > Ich się pytaj, pewnie to była ich definicja "zabawy".

                              Dla Szczuki, to też była "zabawa"...
                              >
                              > > Hehe, może bym ci uwierzył, gdybym sam nie słyszał... ;)))
                              >
                              > Ja też słyszałam i tak właśnie to odebrałam. Tak komentowało to wiele osób i w
                              > podobnym tonie wypowiadała się sama Szczuka.

                              Równie wiele, a może i więcej osób potraktowało to zgoła odmiennie, łącznie z
                              niektórymi forumowymi "rydzykożercami" (!) Jednak naważniejsze jest chyba jak
                              odebrała to osoba najbardziej zainteresowana, czyli Buczek (obraza jest pojęciem
                              subiektywnym przecież...), a ta wyraźnie poczuła się dotknieta, choć owszem,
                              wybaczyła...
                              >
                              > > Nie za pewnik ale z dużą dozą prawdopodobieństwa...
                              >
                              > Takich "poszlak" żaden sąd Ci nie przyjmie.

                              Nie bądź tego taka pewna - bywały bardziej kuriozalne wyroki...
                              >
                              > > Hehe, na długo przed tą aferą nawet na tym forum produkowała się niejaka
                              > > "madzia_buczek"...
                              >
                              > O tak, to przesądza sprawę :D.

                              Oczywiście ;) Wynika z tego, że nawet tutaj miała swoich "fanów", a więc była
                              osobą znaną.
                              >
                              > > Jak nie zamierzała, to po co to zrobiła ?
                              >
                              > Aby móc sprawdzić zawczasu kim jest Buczek musiałaby odpowiednio wcześniej
                              > przygotować sobie tą anegdotkę. Ani kontekst z jakiego ona wyniknęła, ani sposó
                              > b
                              > jej przedstawiania nie sugerują tego.

                              Chyba słabo znasz specyfikę produkcji tego typu programów telewizyjnych... No i
                              nie jest to odpowiedź na pytanie.
                              >
                              > > Jak napisałem w odpowiedzi "obrazie", by dowiedzieć się czegoś więcej
                              > > o obiekcie swojej fascynacji...
                              >
                              > Fascynacja wynikała z tego właśnie, że obiekt był nieokreślony i wręcz
                              > nierealny. Tak więc zupełnie zrozumiały jest brak chęci zgłebienia jego
                              realiów :).

                              ???!!! Jeżeli usłyszysz w radiu kawałek, który cię zaintryguje i zafascynuje, to
                              nie będziesz się starała dowiedzieć, co to za piosenka i kto ją śpiewa ???!!!
                              Taki kit możesz wstawiać "przeciętnemu czytelnikowi GW" ale nie mnie...
                              >
                              > Madzia Buczek nigdy nie była osobą powszechnie znaną, to że p.Dunin ją znała
                              > wcale o tym nie zaświadcza. Zrozumiałe byłoby dla mnie zdziwienie, że ktoś nie
                              > jest świadomy np. niepełnosprawności profesora Hawkinga, koloru skóry Martina
                              > Luthera Kinga czy tego że Wałęsa ma wąsy. Z drugiej strony nie będę z całą
                              > zaciętością zaprzeczać komuś, kto powie, że nie wie czy Zapędowska nosi
                              okulary, jaki kolor włosów ma obecnie Wiśniewski czy na raka jakiej części ciała
                              cierpi Kylie Minogue. Niepełnosprawność Buczek niewątpliwie należy do tej
                              drugiej kategorii.

                              Skoro tak, to wyjaśnij dlaczego wg ciebie tak zupełnie powszechnie nieznaną
                              osobę Szczuka wzięła sobie na tapetę. I to akurat TĘ osobę - w żaden sposób
                              niezwiązaną z polityką i prowadzącą w RM audycje o charakterze czysto religijnym
                              (od 9 lat zresztą - to apropos tej "nieznaności") ?...
    • pampolion Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 11.04.06, 10:44
      Uważaj "synu wędkarza" bo wnet na Ciebie kolej przyjdzie.
      • gniewko_syn_ryba Re: "Tolerancja" p. Szczuki znalazła naśladowców 11.04.06, 20:50
        Podrzucisz mi martwą rybę pod drzwi ???... ;)))
    • remik.bz Gniewko, rzucasz "perły przed wieprze" 11.04.06, 17:10
      Mówiąc szczerze Twoje wypowiedzi dotyczące tolerancji , wrażliwości ,
      szacunku ,odpowiedzialności itd to tak naprawdę przysłowiowe "rzucanie pereł
      przed wieprze".
      Wartosci , o które walczysz są uniwersalne , nie tylko "katolickie". Tyle
      tylko ,ze Twoi nazwijmy to przeciwnicy nie próbują nawet Ciebie zrozumiec.
      To pokolenie GW. Dla nich liczy sie :
      - kasa
      - aby dokopac "katolom"
      - kto nie ma kasy i jest stary (słaby , chory, niepełnosprawny) - tego "nie ma"

      Ci biedni studenci robiacy zdjecia starym , bezradbym ludziom sa doskonałym
      przykladem do czego prowadzi wysmiewanie wartosci "chrześcijańskich"( np 4-go
      przykazania) i apoteoza wartości "konsumpcyjnych".
      No cóż , pocieszam sie tylko myślą ,ze do szkół i przedszkoli "katolickich"
      zapisy sa z kilkuletnim wyprzedzeniem. Zapisują tam dzieciaki nawet
      walczący "antykatole". Ciekawe dlaczego ? Może się boja o swoja starość?

      Ps- Pani Szczuka wiedziała jednak o kalectwie Pani Buczek. Jast na to zbyt
      inteligentna i zbyt "profesjonalna" , aby (np przy pomocy internetu) czegoś
      tam nie dowiedziec się o "wysmiewanej".
      Ale przeprosiła. trzeba to docenić , bo w jej srodowisku wrazliwość na cudze
      nieszczęscie nie jest "na topie".
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Gniewko, rzucasz "perły przed wieprze" 11.04.06, 17:11
        remik.bz napisał:

        > Ps- Pani Szczuka wiedziała jednak o kalectwie Pani Buczek. Jast na to zbyt
        > inteligentna i zbyt "profesjonalna" , aby (np przy pomocy internetu) czegoś
        > tam nie dowiedziec się o "wysmiewanej".

        Skąd to wiesz?
        • remik.bz Przyznaję , nie wiem na 100% 12.04.06, 14:24
          obraza.uczuc.religijnych napisał:

          > remik.bz napisał:
          >
          > > Ps- Pani Szczuka wiedziała jednak o kalectwie Pani Buczek. Jast na to zby
          > t
          > > inteligentna i zbyt "profesjonalna" , aby (np przy pomocy internetu) czeg
          > oś
          > > tam nie dowiedziec się o "wysmiewanej".
          >
          > Skąd to wiesz?

          Nie wiem na 100%.
          Ja jestem czlowiek "techniczny" i cenię profesjonalizm. Gdy zabieram się np
          do "roboty nad projektem" , to oczywiście dokladnie sobie wszystko
          przygotowuje , układam , zbieram dane ,planuje ,sprawdzam, organizuje itd. Chcę
          aby produkt, który "sprzedaje" był maksymalnie dobry ( jak na moje mosliwości).
          Chociaz wiem ,ze niestety wielu moich kolegów po fachu odstawia fuszerke i robi
          wszystko byle jak , byle tylko załapac kase.
          Załozyłem ,ze Pani Szczuka jest profesjonalistką. Byc moze błędnie. Ale jesli
          jest "chałturnikiem" ,to szkoda czasu na dyskusje nad jej zachowaniem. Równie
          dobrze mogłaby się wypowiadac w Polsacie losowo wybrana osoba.
          A jeśli jest profesjonalistka jednak , to z definicji musiała wiedziec o
          kalectwie Pani Buczek.
          • obraza.uczuc.religijnych Czy istnieje jakiś obowiązek 12.04.06, 14:31
            posiadania wiedzy o pracownikach radia maryja czy też jakiegokolwiek innego
            medium? Zakładasz że Szczuka poszła do Wojewódzkiego z postanowieniem
            opowiedzenia historii o tym, jak to usłyszała przypadkiem Buczek w radiu.
            Sparodiowała głos i patetyczny sposób mówienia Buczek. Rozumiem że w czasach
            kiedy nie było internetu osobą chcąca kogoś sparodiować dowiadywała się we
            wszelkich możliwych źródłach o przedmiocie parodii byle nikogo nie urazić.
            Jaki związek z profesjonalizmem Szczuki ma wiedza o Buczek?
            • remik.bz Re: Czy istnieje jakiś obowiązek 12.04.06, 14:55
              obraza.uczuc.religijnych napisał:

              > posiadania wiedzy o pracownikach radia maryja czy też jakiegokolwiek innego
              > medium? Zakładasz że Szczuka poszła do Wojewódzkiego z postanowieniem
              > opowiedzenia historii o tym, jak to usłyszała przypadkiem Buczek w radiu.
              > Sparodiowała głos i patetyczny sposób mówienia Buczek. Rozumiem że w czasach
              > kiedy nie było internetu osobą chcąca kogoś sparodiować dowiadywała się we
              > wszelkich możliwych źródłach o przedmiocie parodii byle nikogo nie urazić.
              > Jaki związek z profesjonalizmem Szczuki ma wiedza o Buczek?

              Pani Szczuka jest niejako sztandarowa postacią strony "antykatolickiej". Nie
              lubiłem jej i nie lubie , ale zawsze szanowałem za inteligencje , błyskotliwośc
              i profesjonalizm. Przez profesjonalizm rozumiałem miedzy innymi i to ,ze
              odnosilem wrażenie ,ze zawsze miała dużą wiedzę w temacie , który
              akurat "przerabiała". Jej wypowiedzi były często bardzo złośliwe , ironiczne ,
              często irytujace nas "katoli" , ale nigdy nie mozna jej było zarzucić ,że nie
              wie o czym mówi.
              Jeśli wzieła udział w programie Wojewódzkiego , to musiała znac "konwencje"
              tego programu. Wiedziała ,że nie idzie na sympozjum naukowe na UJ-cie.
              Wiedziała ,ze bedzie musiała utrzymać sie w tej konwencji szyderstwa i drwiny.
              Dlatego tak trudno mi uwierzyc ,ze po prostu "drwiła na oslep". To by było po
              prostu nieprofesjonalne ( głupie ?) i niegodne przyzwoitego człowieka. A ja
              jednak do tej pory Panią Szczuke uwazałem za "przyzwoitego" przeciwnika.
              Zresztą po jej przeprosinach dalej tak uważam.
              Uważam ją za profesjonalistke , która zrobiła "błąd zawodowy"(drwiła świadomie
              nie licząc się z konsekwencjami) , ale postarała sie go naprawić. I to dobrze o
              niej swiadczy.
              Każdy z nas popełnia błędy. Ważne , aby wyciągnąć z tego wnioski.
              • obraza.uczuc.religijnych Konwencja jak konwencja. 12.04.06, 15:13
                Chodzi ci chyba o profesjonalizm ośmieszania. Nie wiem czy jest jakiś kodeks
                etyki parodiowania, w którym stoi napisane, że trzeba zebrać wszystkie
                potrzebne informacje o osobie udzielającej sie publicznie będącej obiektem
                parodii.
                • remik.bz Re: Konwencja jak konwencja. 12.04.06, 15:39
                  obraza.uczuc.religijnych napisał:

                  > Chodzi ci chyba o profesjonalizm ośmieszania. Nie wiem czy jest jakiś kodeks
                  > etyki parodiowania, w którym stoi napisane, że trzeba zebrać wszystkie
                  > potrzebne informacje o osobie udzielającej sie publicznie będącej obiektem
                  > parodii.

                  No cóz , już Ignacy Krasicki napisał : "i smiech niekiedy może być nauką jesli
                  sie z przywar nie z osób natrząsa".
                  Dał nam więc niejako drogowskaz - smiejmy sie np z cudzego
                  skąpstwa ,rozrzutności , obłudy, zamilowania do picia czy jedzenia itd, ale nie
                  z jego wzrostu , nazwiska , choroby , kalectwa, koloru skory.

                  W tym konkretnym przypadku - od biedy mozna zrozumieć ,ze dla kogoś o
                  światopogladzie materialistycznym praktyki , obrzędy religijne mogą się
                  wydawać "śmieszne". Pytanie tylko czy te obrzędy to "przywara" ? Moim zdaniem
                  nie. Więc i natrząsanie się z nich nie jest etyczne.
                  No i niestety dodatkowo ten "głos bedący wynikiem choroby".To absolutnie
                  nie "przywara".
                  A "parodiowanie" to nie kwestia prawa , tylko zwyklej ludzkiej przyzwoitosci.
                  Trzeba znac umiar. Wiedziec co smieszy , a co "boli".
                  Naprawdę można mieć inne poglady , mozna ostro "walczyć o swoje" , mozna starać
                  sie "pognebić przeciwnika" , ale przy pomocy argumentów a nie parodiowania
                  kalekiego głosu w celu publicznego wyśmiania spraw dla innych waznych.
                  To po prostu niegodne przyzwoitego czlowieka. I Pani Szczuka chyba wie o tym ,
                  skoro publicznie przeprsila.
                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Konwencja jak konwencja. 12.04.06, 15:48
                    remik.bz napisał:

                    > obraza.uczuc.religijnych napisał:
                    >
                    > No cóz , już Ignacy Krasicki napisał : "i smiech niekiedy może być nauką
                    jesli
                    > sie z przywar nie z osób natrząsa".
                    > Dał nam więc niejako drogowskaz - smiejmy sie np z cudzego
                    > skąpstwa ,rozrzutności , obłudy, zamilowania do picia czy jedzenia itd, ale
                    nie
                    >
                    > z jego wzrostu , nazwiska , choroby , kalectwa, koloru skory.

                    Podchodząc w ten sposób należy zakazać wszelkiej parodii osób występujących
                    publicznie, ponieważ możemy wyśmiać tik nerwowy, sposób mówienia i innych nie-
                    przywary.
                    >
                    > W tym konkretnym przypadku - od biedy mozna zrozumieć ,ze dla kogoś o
                    > światopogladzie materialistycznym praktyki , obrzędy religijne mogą się
                    > wydawać "śmieszne". Pytanie tylko czy te obrzędy to "przywara" ? Moim zdaniem
                    > nie.

                    A moim zdaniem mozna śmieć sie bez przeszkód i nie należy używać wobec takiego
                    wyśmiania słowa "nieetyczne".

                    > Więc i natrząsanie się z nich nie jest etyczne.
                    > No i niestety dodatkowo ten "głos bedący wynikiem choroby".To absolutnie
                    > nie "przywara".

                    Ale jest cechą charakterystyczną występującej publicznie osoby, co do której
                    Szczuka nie miała obowiązku wiedzieć że jest niepełnosprawna i taki a nie inny
                    sposób mówienia jest efektem choroby.

                    > A "parodiowanie" to nie kwestia prawa , tylko zwyklej ludzkiej przyzwoitosci.
                    > Trzeba znac umiar. Wiedziec co smieszy , a co "boli".
                    > Naprawdę można mieć inne poglady , mozna ostro "walczyć o swoje" , mozna
                    starać
                    >
                    > sie "pognebić przeciwnika" , ale przy pomocy argumentów a nie parodiowania
                    > kalekiego głosu w celu publicznego wyśmiania spraw dla innych waznych.
                    > To po prostu niegodne przyzwoitego czlowieka. I Pani Szczuka chyba wie o
                    tym ,
                    > skoro publicznie przeprsila.

                    Publicznie przeprosiła dla świętego spokoju po rozpętaniu nagonki na jej osobę
                    skutkującej karą administracyjną nałożoną na Polsat. A także można bez
                    przeszkód wyśmiać egzaltowany sposób mówienia i praktyki osoby występującej
                    publicznie co do której nie mamy obowiązku wiedzieć że jest niepełnosprawna.
                    • remik.bz To nie kwestia prawa tylko przyzwoitosci 12.04.06, 20:58
                      Sprowadzasz wszystko do norm prawnych, a to przeciez nie jest kwestia prawa,
                      tylko zwyklej ludzkiej przyzwoitosci i godnego zachowania.
                      Jest wiele rzeczy , których przyzwoity czlowiek nie robi , chociaz prawo
                      tego "czegoś" nie nakazuje czy zabrania.
                      Przykladowo: ustepuje miejsca w srodkach komunikacji publicznej osobom starym i
                      niedolężnym , chociaż nie musi. Odpowiada na pytanie nieznajomego "gdzie jest
                      ulica XYZ..." chociaz prawo go nie zmusza do tego. Pozycza sasiadowi wiertarkę,
                      gdy ten jest w potrzebie, ( a prawo mu nie nakazuje). Na pogrzebie Araba, Żyda
                      czy Eskimosa stosuje sie do obowiązujacych reguł, chociaz jest ateistą (
                      katolikiem , wyznawca Zoroastra).
                      Rowniez nie wysmiewa się z niepełnosprawności , nie obraża cudzych uczuć
                      religijnych ( obojetnie czyich , muzułmanów , katolików Żydów , Hindusów ,
                      Indian Nawaho)
                      Ty do wszystkiego stosujesz wyłącznie normy prawne. Ale nie zawsze i nie
                      wszystkie dziedziny naszego zycia przekładaja sie na jezyk ustaw i kodeksów.
                      Nie ma ( tak mi sie wydaje - nie jestem prawnikiem) ustawowej
                      definicji "ludzkiej przyzwoitosci" czy "godnego zachowania". To wiąże się z
                      tradycją , ze światopoglądem człowieka, z jego kultura osobistą , wychowaniem ,
                      środowiskiem , w ktorym zyje - ale raczej nie z zapisami w kodeksach.
                      No i problem jest tylko taki , czy to "godne zachowanie" jest dla nas jakąs tam
                      wartościa , czy nie.
                      Odnosze wrażenie ,ze dla pokolenia GW to nie jest żadna wartość , bo dla tego
                      pokolenia liczy sie tylko "kasa".
      • xtrin Re: Gniewko, rzucasz "perły przed wieprze" 11.04.06, 18:16
        > Wartosci , o które walczysz są uniwersalne , nie tylko "katolickie". Tyle
        > tylko ,ze Twoi nazwijmy to przeciwnicy nie próbują nawet Ciebie zrozumiec.
        > To pokolenie GW.

        Piękna, chwytna teza w stylu IV RP, ale jak w jej świetle wytłumaczysz, że
        wszystkie wypowiedzi na tym forum (gdzie można spokojnie mówić o
        nadreprezentacji "pokolenia GW") zdecydowanie potępiają zachowanie owych studentów?
        • gniewko_syn_ryba Re: Gniewko, rzucasz "perły przed wieprze" 11.04.06, 21:07
          xtrin napisała:

          > Piękna, chwytna teza w stylu IV RP, ale jak w jej świetle wytłumaczysz, że
          > wszystkie wypowiedzi na tym forum (gdzie można spokojnie mówić o
          > nadreprezentacji "pokolenia GW") zdecydowanie potępiają zachowanie owych studen
          > tów?

          Bo to tylko jacyś tam anonimowi studenci. Szczukę prawie wszyscy zażarcie
          bronili, aż czasami odnosiło się wrażenie, że to nie ona tylko Magda Buczek jest
          wszystkiemu winna... A Kozyra, która w zasadzie zrobiła to samo (ciekawe, czy
          miała zgodę filmowanych osób na upublicznianie ich wizerunków... ?) urosła do
          rangi Wielkiej Artystki...
          • obraza.uczuc.religijnych A pielęgniarki bawiące sie noworodkami? 11.04.06, 21:09
            One też od Szczuki wzięły pomysł?
            • gniewko_syn_ryba Re: A pielęgniarki bawiące sie noworodkami? 11.04.06, 21:46
              Możliwe... Może na manify chodziły i "tolerancji" się uczyły ?... ;)))
            • magnusg Re: A pielęgniarki bawiące sie noworodkami? 12.04.06, 11:27
              A czemu nie.Skoro Szczuka gardzi zyciem nienarodzonym promujac aborcje,to
              dlaczego one nie mialy gardzic zyciem juz narodzonym.
              • obraza.uczuc.religijnych Życie nienarodzone? A co to za kwiatek? 12.04.06, 11:36

                • magnusg Re: Życie nienarodzone? A co to za kwiatek? 12.04.06, 11:50
                  Czego nie zrozumiales w prostym okresleniu??
                  • gniewko_syn_ryba Re: Życie nienarodzone? A co to za kwiatek? 12.04.06, 18:48
                    "życie nienarodzone" to rzeczywiście "kwiatek"... ;))) Chyba chodziło ci o
                    "życie poczęte"... ?
        • remik.bz Re: Gniewko, rzucasz "perły przed wieprze" 12.04.06, 14:40
          xtrin napisała:

          > > Wartosci , o które walczysz są uniwersalne , nie tylko "katolickie". Tyle
          > > tylko ,ze Twoi nazwijmy to przeciwnicy nie próbują nawet Ciebie zrozumiec
          > .
          > > To pokolenie GW.
          >
          > Piękna, chwytna teza w stylu IV RP, ale jak w jej świetle wytłumaczysz, że
          > wszystkie wypowiedzi na tym forum (gdzie można spokojnie mówić o
          > nadreprezentacji "pokolenia GW") zdecydowanie potępiają zachowanie owych
          studen
          > tów?

          Ano tak wytłumaczę tak ,ze to potepienie anonimowych studentów na forum po
          prostu "nic nie kosztuje".
          Ciekawi mnie natomiast , jak zachowali by sie Ci "potepiajacy", gdyby to
          jednak "kosztowało"?
          Ciekawe czy "dany dyskutant" byłby rownie odwazny gdyby np ojciec któregoś ze
          studentów był jego szefem w pracy , egzaminatorem na studiach , "dobrym
          klijentem" w bissnesie itp ?
          Ciekawe czy taki "dyskutant" odwazył by się w obecności swojego szefa ( ojca
          studenta) publicznie walczyc o te bądź co bądź uniwersalne wartości ( szacunek
          dla drugiego człowieka).
          I to podejście do "kosztów postepowania" odróznia pokolenie JPII od pokolenia
          GW.


          • maaac Re: Gniewko, rzucasz "perły przed wieprze" 12.04.06, 14:45
            > Ano tak wytłumaczę tak ,ze to potepienie anonimowych studentów na forum po
            > prostu "nic nie kosztuje".
            > Ciekawi mnie natomiast , jak zachowali by sie Ci "potepiajacy", gdyby to
            > jednak "kosztowało"?

            Co to ma do sprawy porównania: studenci - Szczuka? Czy krytyka lub obrona
            Szczuki na FK wiązała się z jkimś ryzykiem dla kogokolwiek z dyskutantów?

            Tak samo czy krytyka seplenienia Szczuki wiąże się z jakimś ryzykiem?
            • remik.bz Re: Gniewko, rzucasz "perły przed wieprze" 12.04.06, 15:00
              Odpowiedziałem dokładnie na pytanie po prostu.
              A pytanie dotyczylo studentów , nie Szczuki.
    • frau_blada I to jak szybko :( 11.04.06, 21:49

      • ave_duce Re: I to jak szybko :( Co za nonsens!!!;((( 12.04.06, 14:26
Pełna wersja