List Otwarty Jacka Kuronia

IP: *.acn.waw.pl 17.10.01, 16:51
czytaliście?

dla mnie bomba. wraca do lewicy - ale prawdziwej, nie sldowskiej.
    • Gość: radca Re: List Otwarty Jacka Kuronia IP: 62.47.175.* 17.10.01, 17:02
      Nie czytalem,gdzie to pisze ?

      radca
      • Gość: uu Re: List Otwarty Jacka Kuronia IP: *.acn.waw.pl 17.10.01, 17:04
        w wyborczej drukowanej; ze spoleczenstwo musi byc opiekuncze, ze trzeba
        promowac spoldzielczosc, wprowadzic samorzad robotniczy (partycypacje
        pracownicza) etc.etc.
        • Gość: radca Re: List Otwarty Jacka Kuronia IP: 62.47.175.* 17.10.01, 17:14
          Nie posiadam Gazety Wyborczej,nie jestem jej w stanie kupic dzisiaj-szkoda.
          Jacek Kuron-to bardzo ciekawa postac.

          radca
        • Gość: gomez Re: List Otwarty Jacka Kuronia IP: *.solutions.net.pl 18.10.01, 14:18
          niaktualne. robotnikow juz prawie nie ma w tym kraju.sa na bezrobociu.niech
          lepiej wroci do gotowania zupy
    • Gość: DSD www.lewica.pl IP: 212.33.88.* 17.10.01, 17:25
      tam to mozna znalesc, ale tak naprawde caly tekst streszcza sie w slowach: 'od kazdego wedlug jego
      mozliwosci, kazdemu wedlug jego potrzeb'.
    • Gość: Leszek S Re: Apel Jacka Kuronia - Tekst IP: 66.95.1.* 17.10.01, 17:55
      Czy o to chodzi?
      ===============


      Apel Jacka Kuronia

      Warszawa, 15.10.2001

      Szanowni Państwo!

      Uważam, że pełną odpowiedzialność za sytuację gospodarczą, polityczną,
      społeczną ponoszą politycy, zwłaszcza zawodowi. Przez całe dziesięć lat byłem
      jednym z nich, i to bardzo znaczącym. Czuję się odpowiedzialny i nie mogę
      pogodzić się z sytuacją, w której większa część społeczeństwa jest życiowo
      dyskryminowana i czuje się wykluczona.

      W najbliższym czasie zamierzam wystąpić publicznie i stwierdzić, co następuje:



      Wyniki ostatnich wyborów wskazują, że społeczeństwo powiedziało "nie"
      bezwzględnemu, wilczemu kapitalizmowi, opowiedziało się za państwem, które
      troszczy się o swego obywatela i chroni najbiedniejszych przed kosztami
      przemian. Szanuję zasady efektywnej gospodarki, ale jej działanie nie może
      godzić w człowieka.

      Zobowiązania

      I. Zobowiązuję się działać na rzecz decydującego zmniejszenia bezrobocia,
      zwłaszcza wśród ludzi młodych. Będę popierał wszelkie formy wytwórczej
      samoorganizacji: grupy producenckie, spółdzielnie, kooperatywy, a także różne
      formy partycypacji pracowniczej.

      II. Zobowiązuję się działać na rzecz powszechnego dostępu do edukacji na
      poziomie szkoły średniej oraz umożliwienia studiów wyższych wszystkim chętnym,
      którzy mają do nich prawo. Edukacja podstawowa, średnia i wyższa w Polsce winny
      spełniać wymogi współczesnego świata.

      III. Zobowiązuję się działać na rzecz równego dostępu wszystkich mieszkańców
      naszego kraju do opieki zdrowotnej, usług medycznych i leków finansowanych ze
      środków publicznych w ramach niezbędnego minimum.

      IV. Zobowiązuję się działać na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa obywateli
      poprzez profilaktykę, prewencję, pracę społeczną w tych środowiskach, w których
      bieda i marginalizacja stały się źródłem patologii, oraz pracę wychowawczą z
      więźniami.

      V. Zobowiązuję się działać na rzecz ożywienia społecznego i kulturalnego,
      zwłaszcza w tych środowiskach, które nie mogą uczestniczyć w kulturze
      oficjalnej.

      VI. Zobowiązuję się działać na rzecz pełni praw i zgodnego współżycia
      wszystkich obywateli naszego kraju i wychowywania w szacunku wobec
      różnorodności religijnej, społecznej, etnicznej, kulturowej. Odwołuję się w tym
      do tradycji Rzeczypospolitej wielu narodów oraz nowoczesnej tradycji
      demokratycznej zapoczątkowanej przez Tadeusza Kościuszkę i Jana Henryka
      Dąbrowskiego.

      Nie wątpię, że wielu ludzi poprze i przyjmie moje zobowiązania za własne.
      Powołamy wówczas Ruch Obywatelski Obrony Człowieka.

      Zwracam się do wszystkich obywateli czynnych od lat w różnych inicjatywach
      społecznych, aby się do mnie przyłączyli. Zwracam się do tych, którzy
      zobowiązaniom tym już przyświadczyli w codziennej swojej działalności. Zwracam
      się też do tych, którzy szukają swojego miejsca społecznego i którzy
      zobowiązania takie chcą podjąć. Zwracam się do wszystkich pragnących budowy
      społeczeństwa opiekuńczego, aby wspierając się wzajemnie, przystąpili do jego
      budowy.

      Może być z nami każdy, kto respektuje zasady godności osoby ludzkiej,
      samostanowienia każdej inicjatywy, swobodnej współpracy i solidarności
      wzajemnej.

      Nasz ruch nie może przekształcić się w partię polityczną ani komitet wyborczy.
      Nie może też wspierać żadnej partii ani listy wyborczej.

      Akces do ruchu proszę zgłaszać korespondencyjnie, na mój adres:

      Jacek Kuroń

      ul. Mickiewicza 27 m. 64

      www.kuron.pl

      • Gość: u Re: Apel Jacka Kuronia - Tekst IP: *.acn.waw.pl 17.10.01, 18:02
        tak, to to
      • Gość: A D. Re: Apel Jacka Kuronia - Tekst IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.01, 21:41
        Panie Kuron,za pozno sie Pan obudzil z glebokiego snu,widzi Pan teraz jak
        trudno byc politykiem-latwiej rewolucjonista.Pana listy ,apele są juz godne
        pozalowania.Nie zatrzyma Pan kola ktorym toczy sie Polska,i nie ma Pan zadnego
        wplywu na biede , bezrobocie i kleske,bo dzielo zniszczenia w dobrej sprawie
        jest swiete jak dzelo tworzenia.
        • Gość: Leszek S Re: Apel Jacka Kuronia - Tekst IP: 66.95.1.* 17.10.01, 22:47
          Dlaczego niby za pozno?
          I jakim to kolem toczy sie Polska?
          Zas "dzielo zniszczenia w dobrej sprawie" co "jest swiete jak dzielo tworzenia" -
          co to, przepraszam, za belkot? Coz to za "wyrocznia" sie panu objawila
          obwieszczajac napuszonym jezykiem przeznaczenie?
          • Gość: DSD Re: Apel Jacka Kuronia - Tekst IP: 212.33.88.* 18.10.01, 14:00
            > Zas "dzielo zniszczenia w dobrej sprawie" co "jest swiete jak dzielo tworzenia"
            > -
            > co to, przepraszam, za belkot? Coz to za "wyrocznia" sie panu objawila
            > obwieszczajac napuszonym jezykiem przeznaczenie?

            To parafraza fragmentu 'Reduty Ordona', ktory musza czytac polskie dzieci, razem
            z propagujacymi terroryzm i przemoc 'Ksiegami narodu i pielgrzymstwa polskiego'
            tego samego autora.


            • Gość: Leszek S Re: Apel Jacka Kuronia - Tekst IP: 66.95.1.* 18.10.01, 17:16
              Gość portalu: DSD napisał(a):

              > > Zas "dzielo zniszczenia w dobrej sprawie" co "jest swiete jak dzielo tworz
              > > enia"
              >
              > To parafraza fragmentu 'Reduty Ordona', ktory musza czytac polskie dzieci,
              > razem z propagujacymi terroryzm i przemoc 'Ksiegami narodu i pielgrzymstwa
              > polskiego' tego samego autora.
              >
              Cholera! Wychodzi na to, zem sie porwal na samego wieszcza.
              Ale w Opowiadaniu Adiutanta "Nam strzelac nie kazano..." tamto 'dzielo
              zniszczenia' ma swoje wyrazne odniesienie (reduta) i - uzasadnienie; nadal jestem
              ciekaw 'do czego pije' "AD" w sprawie apelu Kuronia.

        • Gość: A D. Re: Apel Jacka Kuronia - Tekst IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 01:10
          Po ZWYCIESTWACH ludzie wpadaja w euforie,otaczaja ich efeby a nawet
          muzy,usypiaja ich,maja dobre sny,a zycie toczy sie dalej,jest inne jak
          przedtem"kim Jestes ?jestem tym kim Jestem" Narody tez zasypiaja.
      • Gość: luka Re: Apel Jacka Kuronia - Tekst IP: 217.67.196.* 18.10.01, 10:59
        Gość portalu: Leszek S napisał(a):

        > Apel Jacka Kuronia
        > Szanowni Państwo!
        >
        > Uważam, że pełną odpowiedzialność za sytuację gospodarczą, polityczną,
        > społeczną ponoszą politycy, zwłaszcza zawodowi. Przez całe dziesięć lat byłem
        > jednym z nich, i to bardzo znaczącym.

        Samochwała w kącie stała.

        > Czuję się odpowiedzialny i nie mogę
        > pogodzić się z sytuacją, w której większa część społeczeństwa jest życiowo
        > dyskryminowana i czuje się wykluczona.

        Bardzo szlachetnie, ja też się nie mogę z tym pogodzić, ale nie przyszło mi do
        głowy, że drukowanie podobnych pustosłowych apeli może coś zmienić.

        > W najbliższym czasie zamierzam wystąpić publicznie i stwierdzić, co następuje:

        Jak to "w najbliższym czasie"? A druk tego apelu w największym polskim dzienniku
        to nie jest wystąpienie publiczne?

        > Wyniki ostatnich wyborów wskazują, że społeczeństwo powiedziało "nie"
        > bezwzględnemu, wilczemu kapitalizmowi, opowiedziało się za państwem, które
        > troszczy się o swego obywatela i chroni najbiedniejszych przed kosztami
        > przemian.

        Jak ten czerwony harcerzyk na to wpadł? Gdzie i kiedy widział ten "wilczy
        kapitalizm"? I na cholerę walczył z komuną, skoro chce nam zaimplementować ustrój
        rodem z PRL?

        >Szanuję zasady efektywnej gospodarki, ale jej działanie nie może
        > godzić w człowieka.

        Ja nie szanuję żadnych zasad "efektywnej gospodarki", gdyż trudno szanować np.
        rolnictwo (co innego żywić szacunek do ciężkiej pracy chłopów), tylko z nich
        korzystam. A "efektywna gospodarka" nie godzi w człowieka z definicji.

        > I. Zobowiązuję się działać na rzecz decydującego zmniejszenia bezrobocia,
        > zwłaszcza wśród ludzi młodych.

        Ja też, ja też! Toć takie zobowiązanie nic nie kosztuje, ale jaki efekt medialny!

        >Będę popierał wszelkie formy wytwórczej
        > samoorganizacji: grupy producenckie, spółdzielnie, kooperatywy, a także różne
        > formy partycypacji pracowniczej.

        A nie przyszło towarzyszowi do głowy, że zamiast "popierać" wystarczy po prostu
        nie przeszkadzać?

        > II. Zobowiązuję się działać na rzecz powszechnego dostępu do edukacji na
        > poziomie szkoły średniej oraz umożliwienia studiów wyższych wszystkim chętnym,
        > którzy mają do nich prawo.

        A kto nie ma prawa studiować?
        Poza tym - co oznacza ten bełkot? Czy szkoły to warowne fortece, do których
        dostęp jest utrudniony i wymaga interwencji Dobroczyńcy Ludzkości, pana JK?

        > Edukacja podstawowa, średnia i wyższa w Polsce winny
        > spełniać wymogi współczesnego świata.

        Tak jak drogi, sprzęt AGD, samochody, usługi... Typowe lewackie
        gadanie: "powinno". Tylko praktyka zawsze była inna, niż "powinna".

        > III. Zobowiązuję się działać na rzecz równego dostępu wszystkich mieszkańców
        > naszego kraju do opieki zdrowotnej, usług medycznych i leków finansowanych ze
        > środków publicznych w ramach niezbędnego minimum.

        Pięknie, ale kim pan jest, panie Kuroń? Jeżeli możesz pan sytuację tzw. służby
        zdrowia poprawić, to do roboty, a nie wygłaszasz pan tu akty strzeliste. jeżeli
        nie masz pan wpływu - to gadaj dalej do obrazu. Tylko dlaczego te dziecinne
        zobowiązania są w ogóle drukowane?

        > IV. Zobowiązuję się działać na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa obywateli
        > poprzez profilaktykę, prewencję, pracę społeczną w tych środowiskach, w których
        > bieda i marginalizacja stały się źródłem patologii, oraz pracę wychowawczą z
        > więźniami.

        Jacek Kuroń jako resocjalizator. No, to już jakiś konkret. W skuteczność
        ględzenia JK nie wierzę, ale kto wie, może jakiegoś bandziora wyprowadzi na
        ludzi. Czekam z niecierpliwością na informacje, w którym więzieniu pan Jacek się
        realizuje.

        > V. Zobowiązuję się działać na rzecz ożywienia społecznego i kulturalnego,
        > zwłaszcza w tych środowiskach, które nie mogą uczestniczyć w kulturze
        > oficjalnej.

        Tutaj JK ma świętą rację - jego tekst mnie ożywił, jak widać.
        Tylko czy aby nie za dużo celów nasz pracuś sobie stawia?

        > VI. Zobowiązuję się działać na rzecz pełni praw i zgodnego współżycia
        > wszystkich obywateli naszego kraju i wychowywania w szacunku wobec
        > różnorodności religijnej, społecznej, etnicznej, kulturowej. Odwołuję się w tym
        > do tradycji Rzeczypospolitej wielu narodów oraz nowoczesnej tradycji
        > demokratycznej zapoczątkowanej przez Tadeusza Kościuszkę i Jana Henryka
        > Dąbrowskiego.

        Ojej, ciężka artyleria. Szkoda, że ślepakami strzela...

        > Nie wątpię, że wielu ludzi poprze i przyjmie moje zobowiązania za własne.
        > Powołamy wówczas Ruch Obywatelski Obrony Człowieka.

        Obrony przed kim/czym?

        > Zwracam się do wszystkich obywateli czynnych od lat w różnych inicjatywach
        > społecznych, aby się do mnie przyłączyli. Zwracam się do tych, którzy
        > zobowiązaniom tym już przyświadczyli w codziennej swojej działalności. Zwracam
        > się też do tych, którzy szukają swojego miejsca społecznego i którzy
        > zobowiązania takie chcą podjąć. Zwracam się do wszystkich pragnących budowy
        > społeczeństwa opiekuńczego, aby wspierając się wzajemnie, przystąpili do jego
        > budowy.

        Jakiś nowy termin: "społeczeństwo opiekuńcze". Brzmi jak cytat z klasyków
        faszyzmu.
        Panie Kuroń, ja bardzo Pana proszę: nie opiekuj się Pan mną. Dam sobie radę sam.
        Jak chcesz Pan być przydatny, do apeluj do polityków, by obniżali podatki,
        rezygnowali z kontroli nad gospodarką, skasowali koncesje, rozpędzili ZUS i
        oddali nasze pieniądze, które sobie wypłacili przy okazji ustawy o finansowaniu
        partii politycznych. Będzie z tego więcej pożytku, niż z tego bezwartościowego
        wodotrysku pobożnych życzeń i autoreklamy.
        • Gość: Kagan Re: Apel Jacka Kuronia - Tekst IP: *.vic.bigpond.net.au 18.10.01, 13:46
          Gość portalu: luka napisał(a):

          Gość portalu: Leszek S napisał(a):

          Apel Jacka Kuronia
          Szanowni Państwo!

          Uważam, że pełną odpowiedzialność za sytuację gospodarczą, polityczną,
          społeczną ponoszą politycy, zwłaszcza zawodowi. Przez całe dziesięć lat
          byłem jednym z nich, i to bardzo znaczącym.

          LS: Samochwała w kącie stała.
          LK: Kuron zamiast powiedziec NIE Balcerowiczowi, poparl go, i
          dawal ofiarom Balcerowicza zupki zamiast pracy...

          Czuję się odpowiedzialny i nie mogę pogodzić się z sytuacją, w której
          większa część społeczeństwa jest życiowo dyskryminowana i czuje się
          wykluczona.

          LS: Bardzo szlachetnie, ja też się nie mogę z tym pogodzić, ale nie
          przyszło mi do głowy, że drukowanie podobnych pustosłowych apeli może
          coś zmienić.
          LK: Ta dyskryminacja "większej częśći społeczeństwa" to wynik neoliberalnej
          polityki UW, ktora w czlowieku widziala tylko sile robocza i konsumenta,
          sprowadzila go do zmiennej (a moze i stalej) w rownaniu...

          W najbliższym czasie zamierzam wystąpić publicznie i stwierdzić,
          co następuje:
          LS: Jak to "w najbliższym czasie"? A druk tego apelu w największym polskim
          dzienniku to nie jest wystąpienie publiczne?
          LK: To jest testowanie opinii publicznej...

          Wyniki ostatnich wyborów wskazują, że społeczeństwo powiedziało "nie"
          bezwzględnemu, wilczemu kapitalizmowi, opowiedziało się za państwem, które
          troszczy się o swego obywatela i chroni najbiedniejszych przed kosztami
          przemian.

          LS: Jak ten czerwony harcerzyk na to wpadł? Gdzie i kiedy widział ten
          "wilczy kapitalizm"? I na cholerę walczył z komuną, skoro chce nam
          zaimplementować ustrój rodem z PRL?
          LK: Wilczy kapitalizm widzialem juz nie tylko w Mielcu, Starachowicach,
          Walbrzychu, Lodzi czy Koszalinskim, ale tez w Warszawie pod Palacem
          Kultury, czy na Stadionie 10-lecia, gdzie powstaly oazy III Swiata
          w centrum Europy...

          Szanuję zasady efektywnej gospodarki, ale jej działanie nie może
          godzić w człowieka.

          LS: Ja nie szanuję żadnych zasad "efektywnej gospodarki", gdyż trudno
          szanować np. rolnictwo (co innego żywić szacunek do ciężkiej pracy chłopów),
          tylko z nich korzystam. A "efektywna gospodarka" nie godzi w człowieka z
          definicji.
          LK: Niestety, ale godzi. Bo jesli akcje spolki rosna, gdy wyrzuca ona ludzi
          na bruk, to znaczy ze czlowiek jest mniej wazny niz zysk...

          I. Zobowiązuję się działać na rzecz decydującego zmniejszenia bezrobocia,
          zwłaszcza wśród ludzi młodych.
          LS: Ja też, ja też! Toć takie zobowiązanie nic nie kosztuje, ale jaki efekt
          medialny!
          LK: LS nie ma szans zmienic cokolwiek, ale Kuron ma...
          Tyle, ze Kuron tyle zlego narobil, ze jest to praktycznie nie do
          odrobienia. Kopalnie nie eksploatowane, trzeba praktycznie budowac
          od nowa, fabryki, ktore sie oddalo za pol darmo kapitalowi
          zagranicznemu,, teraz trzeba by odkupic za spekulacyjna cena, podobnie
          z bankami. A wojsko trzeba tez budowac od nowa...

          Będę popierał wszelkie formy wytwórczej samoorganizacji: grupy producenckie,
          spółdzielnie, kooperatywy, a także różne formy partycypacji pracowniczej.
          LS: A nie przyszło towarzyszowi do głowy, że zamiast "popierać" wystarczy po
          prostu nie przeszkadzać?
          LK: Nieprzeszkadzanie nie wystarczy. Rzady USA czy Australii pomagaja liniom
          lotniczym, a rzad W. Brytanii nacjonalizuje z powrotem koleje, czyli ze
          "nieinterwencjonizm" poniosl pelna kleske...

          II. Zobowiązuję się działać na rzecz powszechnego dostępu do edukacji na
          poziomie szkoły średniej oraz umożliwienia studiów wyższych wszystkim
          chętnym, którzy mają do nich prawo.
          LS: A kto nie ma prawa studiować?
          LK: Ten, kogo na studia obecnie nie stac...

          LS: Poza tym - co oznacza ten bełkot? Czy szkoły to warowne fortece,
          do których dostęp jest utrudniony i wymaga interwencji Dobroczyńcy
          Ludzkości, pana JK?
          LK: Bariery finasowe sa czesto bardziej efektywne niz zagrody z drutu
          kolczastego pod napieciem...

          Edukacja podstawowa, średnia i wyższa w Polsce winny spełniać wymogi
          współczesnego świata.
          LS: Tak jak drogi, sprzęt AGD, samochody, usługi... Typowe lewackie
          gadanie: "powinno". Tylko praktyka zawsze była inna, niż "powinna".
          LK: Obowiazkiem panstwa jest zapewnic godziwa edukacje, obrone, policje
          czy sluzbe zdrowia. Sprzet AGD czy samochody, albo uslgi szewsko-krawiecko-
          fryzjerskie to sprawa sektora prywatnego...

          III. Zobowiązuję się działać na rzecz równego dostępu wszystkich
          mieszkańców naszego kraju do opieki zdrowotnej, usług medycznych i leków
          finansowanych ze środków publicznych w ramach niezbędnego minimum.
          LS: Pięknie, ale kim pan jest, panie Kuroń? Jeżeli możesz pan sytuację tzw.
          służby zdrowia poprawić, to do roboty, a nie wygłaszasz pan tu akty
          strzeliste. jeżeli nie masz pan wpływu - to gadaj dalej do obrazu.
          Tylko dlaczego te dziecinne zobowiązania są w ogóle drukowane?
          LK: jednak opinie JK sa nieco bardziej wplywowe niz pana LS...

          IV. Zobowiązuję się działać na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa obywateli
          poprzez profilaktykę, prewencję, pracę społeczną w tych środowiskach,
          w których bieda i marginalizacja stały się źródłem patologii, oraz pracę
          wychowawczą z więźniami.
          LS: Jacek Kuroń jako resocjalizator. No, to już jakiś konkret. W skuteczność
          ględzenia JK nie wierzę, ale kto wie, może jakiegoś bandziora wyprowadzi na
          ludzi. Czekam z niecierpliwością na informacje, w którym więzieniu pan Jacek
          się realizuje.
          LK: Nie udawaj naiwniaka, LS. Tu chodzi o finasowanie wieziennictwa...

          V. Zobowiązuję się działać na rzecz ożywienia społecznego i kulturalnego,
          zwłaszcza w tych środowiskach, które nie mogą uczestniczyć w kulturze
          oficjalnej.
          LS: Tutaj JK ma świętą rację - jego tekst mnie ożywił, jak widać.
          Tylko czy aby nie za dużo celów nasz pracuś sobie stawia?
          LK: Jak sie zgadzasz, to czemu krytykujesz?

          VI. Zobowiązuję się działać na rzecz pełni praw i zgodnego współżycia
          wszystkich obywateli naszego kraju i wychowywania w szacunku wobec
          różnorodności religijnej, społecznej, etnicznej, kulturowej. Odwołuję się
          w tym do tradycji Rzeczypospolitej wielu narodów oraz nowoczesnej tradycji
          demokratycznej zapoczątkowanej przez Tadeusza Kościuszkę i Jana Henryka
          Dąbrowskiego.

          LS: Ojej, ciężka artyleria. Szkoda, że ślepakami strzela...
          LK: Co masz przeciwko Kosciuszcze czy JH Dabrowskiemu?

          Nie wątpię, że wielu ludzi poprze i przyjmie moje zobowiązania za własne.
          Powołamy wówczas Ruch Obywatelski Obrony Człowieka.

          LS: Obrony przed kim/czym?
          LK: Chocby przed Balcerowiczem...

          Zwracam się do wszystkich obywateli czynnych od lat w różnych inicjatywach
          społecznych, aby się do mnie przyłączyli. Zwracam się do tych, którzy
          zobowiązaniom tym już przyświadczyli w codziennej swojej działalności.
          Zwracam się też do tych, którzy szukają swojego miejsca społecznego i którzy
          zobowiązania takie chcą podjąć. Zwracam się do wszystkich pragnących budowy
          społeczeństwa opiekuńczego, aby wspierając się wzajemnie, przystąpili do
          jego budowy.
          LS: Jakiś nowy termin: "społeczeństwo opiekuńcze". Brzmi jak cytat z klasyków
          faszyzmu.
          LK: Faszyzm nie byl w calosci zly. Zla byla tylko jego polityka zagraniczna...

          LS: Panie Kuroń, ja bardzo Pana proszę: nie opiekuj się Pan mną.
          Dam sobie radę sam.
          LK: Ten list nie byl tylko do ciebie, LS!

          LS: Jak chcesz Pan być przydatny, do apeluj do polityków,
          by obniżali podatki, rezygnowali z kontroli nad gospodarką,
          skasowali koncesje, rozpędzili ZUS i oddali nasze pieniądze, które sobie
          wypłacili przy okazji ustawy o finansowaniu partii politycznych.
          Będzie z tego więcej pożytku, niż z tego bezwartościowego
          wodotrysku pobożnych życzeń i autoreklamy.
          LK:
          1. Nizsze podatki w Polsce, to jeszcze szybszy upadek infrastruktury.
          2. USA, czy UK wracaja do kontroli panstwa nad gospodarka, ktora bez
          tyej kontroli i pomocy rozpadla by sie, ale LS, jak na polskiego
          liberala przystalo, jest w tyle o kilka lat, i uzywa sloganow z epoki
          p. Thatcher, a tu na 10 Downing St. urzeduje Tonco B.
          • Gość: Kagan Re: Apel Jacka Kuronia - Tekst - cont IP: *.vic.bigpond.net.au 18.10.01, 13:49
            LS: Jak chcesz Pan być przydatny, do apeluj do polityków,
            by obniżali podatki, rezygnowali z kontroli nad gospodarką,
            skasowali koncesje, rozpędzili ZUS i oddali nasze pieniądze, które sobie
            wypłacili przy okazji ustawy o finansowaniu partii politycznych.
            Będzie z tego więcej pożytku, niż z tego bezwartościowego
            wodotrysku pobożnych życzeń i autoreklamy.
            LK:
            1. Nizsze podatki w Polsce, to jeszcze szybszy upadek infrastruktury.
            2. USA, czy UK wracaja do kontroli panstwa nad gospodarka, ktora bez
            tyej kontroli i pomocy rozpadla by sie, ale LS, jak na polskiego
            liberala przystalo, jest w tyle o kilka lat, i uzywa sloganow z epoki
            p. Thatcher, a tu na 10 Downing St. urzeduje Tonco B.
            3. Koncesje sa niezbedne, gdy sie prywatyzuje monopole;
            chodzi tylko o to, by nie bylo korupcji w ich nadawaniu...
            4. ZUS jest lepszy niz prywatne, niewyplacalne fundusze emerytalne,
            ktore np. w Australii padaja jeden za drugim jak muchy...
            5. ITP ITD. LS jest w latach 1980tych, a tu mamy XXI wiek...
            • Gość: Leszek S Re: Apel Jacka Kuronia IP: 66.95.1.* 18.10.01, 17:49
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > LS: Jak chcesz Pan być przydatny, do apeluj do polityków,
              > by obniżali podatki, rezygnowali z kontroli nad gospodarką,
              > skasowali koncesje, rozpędzili ZUS i oddali nasze pieniądze, które sobie
              > wypłacili przy okazji ustawy o finansowaniu partii politycznych.
              > Będzie z tego więcej pożytku, niż z tego bezwartościowego
              > wodotrysku pobożnych życzeń i autoreklamy.

              Kaganie, nieopacznie przypisales mi wypowiedzi, ktorych nie napisalem. To zrobil
              akurat "Luka", jesli sie sam nie pomylilem. Czyzbys nabawil sie alergii na moim
              punkcie, ze co jakas "liberalna" wypowiedz to zaraz wietrzysz moja osobe?
              W tym watku ograniczylem sie jedynie do "puszczenia" tekstu apelu Kuronia; bez
              komentarzy.

              L.S.
              • Gość: Kagan Re: Apel Jacka Kuronia - Kagan Przeprasza LS IP: *.arts.monash.edu.au 19.10.01, 03:33
                Gość portalu: Leszek S napisał(a):

                > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                >
                > > LS: Jak chcesz Pan być przydatny, do apeluj do polityków,
                > > by obniżali podatki, rezygnowali z kontroli nad gospodarką,
                > > skasowali koncesje, rozpędzili ZUS i oddali nasze pieniądze, które sobie
                > > wypłacili przy okazji ustawy o finansowaniu partii politycznych.
                > > Będzie z tego więcej pożytku, niż z tego bezwartościowego
                > > wodotrysku pobożnych życzeń i autoreklamy.
                >
                > Kaganie, nieopacznie przypisales mi wypowiedzi, ktorych nie napisalem. To zrobi l
                > akurat "Luka", jesli sie sam nie pomylilem. Czyzbys nabawil sie alergii na moim
                > punkcie, ze co jakas "liberalna" wypowiedz to zaraz wietrzysz moja osobe?
                > W tym watku ograniczylem sie jedynie do "puszczenia" tekstu apelu Kuronia; bez
                > komentarzy.
                >
                > L.S.
                LK: Przepraszam. To byl rzeczywiscie Luka! MEA CULPA!
                Sorry again!
                Kagan czyli ljkel2

                • Gość: Leszek S Re: Alez drobnostka. IP: *.mtgmry1.md.home.com 19.10.01, 03:40
                  Zupelna drobnostka!
          • Gość: luka Re: Apel Jacka Kuronia - Tekst IP: 217.67.196.* 18.10.01, 14:14
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > LK: Ta dyskryminacja "większej częśći społeczeństwa" to wynik neoliberalnej
            > polityki UW, ktora w czlowieku widziala tylko sile robocza i konsumenta,
            > sprowadzila go do zmiennej (a moze i stalej) w rownaniu...

            Neoliberalny to jest Friedman, a nie specjalista od podnoszenia podatków -
            Balcerowicz.

            > LK: Wilczy kapitalizm widzialem juz nie tylko w Mielcu, Starachowicach,
            > Walbrzychu, Lodzi czy Koszalinskim, ale tez w Warszawie pod Palacem
            > Kultury, czy na Stadionie 10-lecia, gdzie powstaly oazy III Swiata
            > w centrum Europy...

            Zamykanie urzędniczymi decyzjami kolejnych bazarów to wilczy kapitalizm?
            A bazar w środku Paryża jakoś nie kojarzył mi się z III światem.

            > LK: Niestety, ale godzi. Bo jesli akcje spolki rosna, gdy wyrzuca ona ludzi
            > na bruk, to znaczy ze czlowiek jest mniej wazny niz zysk...

            Ważny jest zysk, gdyż spółka działa na rzecz wszystkich konsumentów, a nie tylko
            swoich pracowników.

            > LK: LS nie ma szans zmienic cokolwiek, ale Kuron ma...
            > Tyle, ze Kuron tyle zlego narobil, ze jest to praktycznie nie do
            > odrobienia. Kopalnie nie eksploatowane, trzeba praktycznie budowac
            > od nowa, fabryki, ktore sie oddalo za pol darmo kapitalowi
            > zagranicznemu,, teraz trzeba by odkupic za spekulacyjna cena, podobnie
            > z bankami. A wojsko trzeba tez budowac od nowa...

            Nie przeceniasz acan możliwości tego zachrypłego lewaka?

            > LK: Nieprzeszkadzanie nie wystarczy. Rzady USA czy Australii pomagaja liniom
            > lotniczym, a rzad W. Brytanii nacjonalizuje z powrotem koleje, czyli ze
            > "nieinterwencjonizm" poniosl pelna kleske...

            Jak ktoś robi siusiu na środku ulicy to mam brać z niego przykład tylko dlatego,
            że to Amerykanin?
            A nacjonalizacja kolei przez czerwonego Tońcia wcale nie dziwi - socjaliści
            uwielbiają zawłaszczać wszelkie możliwe dziedziny gospodarki. Najpierw, po kilku
            katastrofach, wywołali histerię, że niby prywatni przewoźnicy zabijają ludzi, a
            teraz, gdy przejmą kontrolę na koleją dokonają podwyżek cen biletów - w trosce o
            społeczeństwo, rzecz jasna.

            > LS: A kto nie ma prawa studiować?
            > LK: Ten, kogo na studia obecnie nie stac...

            Mylisz prawo z możliwościami.

            > LK: Bariery finasowe sa czesto bardziej efektywne niz zagrody z drutu
            > kolczastego pod napieciem...

            W tym kraju istnieje przymus szkolny - więc dzieciaka doprowadzą do tych
            wylęgarni ćwierćinteligentów siłą, bez pytania się rodziców o zdanie.

            > LK: Obowiazkiem panstwa jest zapewnic godziwa edukacje, obrone, policje
            > czy sluzbe zdrowia. Sprzet AGD czy samochody, albo uslgi szewsko-krawiecko-
            > fryzjerskie to sprawa sektora prywatnego...

            Zgadza się, z wyjątkiem edukacji.

            > LK: Nie udawaj naiwniaka, LS. Tu chodzi o finasowanie wieziennictwa...

            No tak, oczywiście, typowa lewacka metoda naprawiania świata: dawać pieniądze, to
            zrobimy wam dobrze!

            > LS: Ojej, ciężka artyleria. Szkoda, że ślepakami strzela...
            > LK: Co masz przeciwko Kosciuszcze czy JH Dabrowskiemu?

            Do zadęcia Kuronia, a nie do tych drugich...

            > LS: Obrony przed kim/czym?
            > LK: Chocby przed Balcerowiczem...

            To powinien to powiedzieć wprost.

            > LK: Faszyzm nie byl w calosci zly. Zla byla tylko jego polityka zagraniczna...

            Jedna wielka lewicowa rodzina - niech was piekło pochłonie.

            > LK: Ten list nie byl tylko do ciebie, LS!

            Groźby w nim zawarte odnosiły się i do mnie.

            > LK:
            > 1. Nizsze podatki w Polsce, to jeszcze szybszy upadek infrastruktury.

            Za to wyższe to dobrobyt - ale chyba tylko w umyśle JK, bo wpływy z podwyższonych
            podatków są niższe niż wcześniej.

            > 2. USA, czy UK wracaja do kontroli panstwa nad gospodarka, ktora bez
            > tyej kontroli i pomocy rozpadla by sie, ale LS, jak na polskiego
            > liberala przystalo, jest w tyle o kilka lat, i uzywa sloganow z epoki
            > p. Thatcher, a tu na 10 Downing St. urzeduje Tonco B.

            LK, nawracaj na złą drogę swoje bachory, skoro taka wola, ja naśladować
            nonsensownych posunięć nie zamierzam.
            • Gość: Kagan Re: Apel Jacka Kuronia - Tekst (do Luki) IP: *.vic.bigpond.net.au 18.10.01, 15:11
              Gość portalu: luka napisał(a):

              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              LK: Ta dyskryminacja "większej częśći społeczeństwa" to wynik
              neoliberalnej polityki UW, ktora w czlowieku widziala tylko sile robocza i
              konsumenta, sprowadzila go do zmiennej (a moze i stalej) w rownaniu...

              L: Neoliberalny to jest Friedman, a nie specjalista od podnoszenia podatków -
              Balcerowicz.
              LK: Milo widziec Luke znow na tym forum! Zgoda: Balcerowiczowi daleko do
              Friedmana...

              LK: Wilczy kapitalizm widzialem juz nie tylko w Mielcu, Starachowicach,
              Walbrzychu, Lodzi czy Koszalinskim, ale tez w Warszawie pod Palacem
              Kultury, czy na Stadionie 10-lecia, gdzie powstaly oazy III Swiata
              w centrum Europy...

              L: Zamykanie urzędniczymi decyzjami kolejnych bazarów to wilczy kapitalizm?
              A bazar w środku Paryża jakoś nie kojarzył mi się z III światem.
              LK: Bazar - bazarowi nie rowny. W Melbourne my tez mamy Queen Victoria
              Market tuz obok city, ale bazarom warszawskim daleko do niego...

              LK: Niestety, ale godzi. Bo jesli akcje spolki rosna, gdy wyrzuca ona ludzi
              na bruk, to znaczy ze czlowiek jest mniej wazny niz zysk...
              L: Ważny jest zysk, gdyż spółka działa na rzecz wszystkich konsumentów,
              a nie tylko swoich pracowników.
              LK: Ale jak wszystkie spolki zaczynaja redukowac zatrudnienie, to popyt
              spada i zaczyna sie recesja. Kapitalisci sami strzelaja do siebie,
              i to z ostrych nabojow...

              LK: LS nie ma szans zmienic cokolwiek, ale Kuron ma...
              Tyle, ze Kuron tyle zlego narobil, ze jest to praktycznie nie do
              odrobienia. Kopalnie nie eksploatowane, trzeba praktycznie budowac
              od nowa, fabryki, ktore sie oddalo za pol darmo kapitalowi
              zagranicznemu,, teraz trzeba by odkupic za spekulacyjna cena, podobnie
              z bankami. A wojsko trzeba tez budowac od nowa...
              L: Nie przeceniasz acan możliwości tego zachrypłego lewaka?
              LK: Ani on tam lewak, o chrypce nie wiem, ale jako kucharz uliczny
              calkiem dobry. Tyle ze ludziska sie rozpuscily, i juz nie tylko
              zupek, ale i deserow im sie zachcialo... A przeciez "beggars are not
              choosers"!

              LK: Nieprzeszkadzanie nie wystarczy. Rzady USA czy Australii pomagaja
              liniom lotniczym, a rzad W. Brytanii nacjonalizuje z powrotem koleje, czyli
              ze "nieinterwencjonizm" poniosl pelna kleske...
              L: Jak ktoś robi siusiu na środku ulicy to mam brać z niego przykład tylko
              dlatego, że to Amerykanin?
              LK: Ameryka to wiodaca gospodarka swiata, chce sie tego, czy nie...
              L: A nacjonalizacja kolei przez czerwonego Tońcia wcale nie dziwi - socjaliści
              uwielbiają zawłaszczać wszelkie możliwe dziedziny gospodarki.
              Najpierw, po kilku katastrofach, wywołali histerię, że niby prywatni
              przewoźnicy zabijają ludzi, a teraz, gdy przejmą kontrolę na koleją dokonają
              podwyżek cen biletów - w trosce o społeczeństwo, rzecz jasna.
              LK: Bilety sa juz i tak drogie w UK. A standard taboru czy torow znacznie
              gorszy niz we Francji, gdzie koleje sa panstwowe. Eurostar pelna szybkosc
              rozwija dopiero w tunelu pod kanalem La Manche i we Francyi.
              A nawet w USA panstwo musialo przejac pociagi osobowe (Amtrak)...

              LS: A kto nie ma prawa studiować?
              LK: Ten, kogo na studia obecnie nie stac...

              L: Mylisz prawo z możliwościami.
              LK: Pelne prawa ma w kapitalizmie tylko ten, co ma kase...
              LK: Bariery finasowe sa czesto bardziej efektywne niz zagrody z drutu
              kolczastego pod napieciem...

              L: W tym kraju istnieje przymus szkolny - więc dzieciaka doprowadzą do tych
              wylęgarni ćwierćinteligentów siłą, bez pytania się rodziców o zdanie.
              LK: Doprowadza do szkolki, ale niekoniecznie naucza. W Australii ostatnio
              przypomniano liberalnemu ministrowi oswiaty (przed tem wykladowcy
              na moim uniwerku), ze jego "job" jest aby szkoly panstwowe byly conajmniej
              tak dobre, jak najlepsze szkoly prywatne!

              LK: Obowiazkiem panstwa jest zapewnic godziwa edukacje, obrone, policje
              czy sluzbe zdrowia. Sprzet AGD czy samochody, albo uslgi szewsko-krawiecko
              -fryzjerskie to sprawa sektora prywatnego...
              L: Zgadza się, z wyjątkiem edukacji.
              LK: Panstwo musi zapewnic edukacje, bo jest ona zbyt droga na mozliwosci
              znacznej czesci rodzicow, co od razu tworzyloby permanentna,
              niewyedukowana podklase podludzi...

              LK: Nie udawaj naiwniaka, LS. Tu chodzi o finasowanie wieziennictwa...
              L: No tak, oczywiście, typowa lewacka metoda naprawiania świata: dawać
              pieniądze, to zrobimy wam dobrze!
              LK: Niestety, bez pieniedzy niewiele mozna w kapitalizmie...

              LS: Ojej, ciężka artyleria. Szkoda, że ślepakami strzela...
              LK: Co masz przeciwko Kosciuszcze czy JH Dabrowskiemu?
              L: Do zadęcia Kuronia, a nie do tych drugich...
              LK: OK! SORRY!

              LS: Obrony przed kim/czym?
              LK: Chocby przed Balcerowiczem...
              L: To powinien to powiedzieć wprost.
              LK: Za dlugo Kuron oslanial Balcerowicza i jego plan...

              LK: Faszyzm nie byl w calosci zly. Zla byla tylko jego polityka zagraniczna...
              L: Jedna wielka lewicowa rodzina - niech was piekło pochłonie.
              LK: Coz na to poradze, ze widze dobre strony faszyzmu...

              LK: Ten list nie byl tylko do ciebie, LS!
              L: Groźby w nim zawarte odnosiły się i do mnie.
              LK: Ojej, ja naprawde nikomu nie chcialem grozic!

              LK:
              1. Nizsze podatki w Polsce, to jeszcze szybszy upadek infrastruktury.
              L: Za to wyższe to dobrobyt - ale chyba tylko w umyśle JK, bo wpływy
              z podwyższonych podatków są niższe niż wcześniej.
              LK: Zalezy jak sie je sciaga...

              2. USA, czy UK wracaja do kontroli panstwa nad gospodarka, ktora bez
              tej kontroli i pomocy rozpadla by sie, ale LS, jak na polskiego
              liberala przystalo, jest w tyle o kilka lat, i uzywa sloganow z epoki
              p. Thatcher, a tu na 10 Downing St. urzeduje Tonco B.
              L: LK, nawracaj na złą drogę swoje bachory, skoro taka wola, ja naśladować
              nonsensownych posunięć nie zamierzam.
              LK: Zalezy jak sie "nonsensowne posuniecia" definiuje!
              POZDRAWIAM LUKE!
              • Gość: luka Re: Apel Jacka Kuronia - Tekst (do LK) IP: 217.67.196.* 18.10.01, 15:48
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > LK: Milo widziec Luke znow na tym forum! Zgoda: Balcerowiczowi daleko do
                > Friedmana...

                Ja również się cieszę, że cenzura GW zdjęła z LK zapis!

                > LK: Bazar - bazarowi nie rowny. W Melbourne my tez mamy Queen Victoria
                > Market tuz obok city, ale bazarom warszawskim daleko do niego...

                Miałem na myśli bazar z żywnością kubek w kubek podobny do warszawskich.

                > LK: Ale jak wszystkie spolki zaczynaja redukowac zatrudnienie, to popyt
                > spada i zaczyna sie recesja. Kapitalisci sami strzelaja do siebie,
                > i to z ostrych nabojow...

                A dlaczego wszystkie spółki naraz miałyby redukować zatrudnienie? Nie chcą
                zarabiać i powodują specjalnie recesję?

                > LK: Bilety sa juz i tak drogie w UK. A standard taboru czy torow znacznie
                > gorszy niz we Francji, gdzie koleje sa panstwowe. Eurostar pelna szybkosc
                > rozwija dopiero w tunelu pod kanalem La Manche i we Francyi.
                > A nawet w USA panstwo musialo przejac pociagi osobowe (Amtrak)...

                Przejedź się PKP, to pogadamy.

                > LK: Pelne prawa ma w kapitalizmie tylko ten, co ma kase...

                I słusznie.

                > LK: Doprowadza do szkolki, ale niekoniecznie naucza. W Australii ostatnio
                > przypomniano liberalnemu ministrowi oswiaty (przed tem wykladowcy
                > na moim uniwerku), ze jego "job" jest aby szkoly panstwowe byly conajmniej
                > tak dobre, jak najlepsze szkoly prywatne!

                W rzeczy samej.

                > LK: Panstwo musi zapewnic edukacje, bo jest ona zbyt droga na mozliwosci
                > znacznej czesci rodzicow, co od razu tworzyloby permanentna,
                > niewyedukowana podklase podludzi...

                Jest za droga, ponieważ budżet musi utrzymywać stado pasożytów umiejscowionych w
                MEN, kuratoriach i wydziałach oświaty, a kasę na to dają podatnicy - więc nic
                dziwnego, że niewiele osób stać na prywatne szkoły.

                > LK: Niestety, bez pieniedzy niewiele mozna w kapitalizmie...

                Więc tym bardziej niech Lewica trzyma się zdala od mojego portfela!

                > LK: Zalezy jak sie je sciaga...

                Raczej ile się ich ściąga...

                > POZDRAWIAM LUKE!

                POZDRAWIAM MOJEGO FAWORYTA!
                • Gość: Kagan Re: Apel Jacka Kuronia - Tekst (do LK) IP: *.vic.bigpond.net.au 28.10.01, 04:47
                  Gość portalu: luka napisał(a):

                  > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                  >
                  > > LK: Milo widziec Luke znow na tym forum! Zgoda: Balcerowiczowi daleko do
                  > > Friedmana...
                  >
                  > Ja również się cieszę, że cenzura GW zdjęła z LK zapis!
                  LK: Anyway, milo mi znow sie troche pospierac z Luka...
                  >
                  > > LK: Bazar - bazarowi nie rowny. W Melbourne my tez mamy Queen Victoria
                  > > Market tuz obok city, ale bazarom warszawskim daleko do niego...
                  >
                  > Miałem na myśli bazar z żywnością kubek w kubek podobny do warszawskich.
                  LK: OK, bazazry sa potrzebne, ale w miescie europejskim nie ma miejsca na
                  bazary azjatyckie...

                  > > LK: Ale jak wszystkie spolki zaczynaja redukowac zatrudnienie, to popyt
                  > > spada i zaczyna sie recesja. Kapitalisci sami strzelaja do siebie,
                  > > i to z ostrych nabojow...
                  >
                  > A dlaczego wszystkie spółki naraz miałyby redukować zatrudnienie? Nie chcą
                  > zarabiać i powodują specjalnie recesję?
                  LK: Ida za liderem, jak kaczeta za matka...
                  To jest znane zjawisko z psychologii rynku. Np. w Las Vegas najwieksze
                  kasyna zaczely zwalnac pracownikow po 11 wrzesnia, to mniejsze zaczely zwalniac
                  jeszcze wiecej. Wtedy dolozyly znow wieksze, bo nie chcieli ich managerowie
                  uchodzic za miekkich, takich co sie boja twardych ("meskich") decyzji.
                  Rezultat jest taki, ze zmniejszona frekwencja usprawiedliwia jedynie cos
                  okolo cwierci tych zwolnien...
                  Rynek dziala czesto nieracjonalnie, ale zawodowi ekonomisci NIGDY tego
                  otwarcie nie powiedza, a pseudoeksperci typu Balcerowicza w ogole
                  nie maja o tym pojecia...
                  >
                  > > LK: Bilety sa juz i tak drogie w UK. A standard taboru czy torow znacznie
                  > > gorszy niz we Francji, gdzie koleje sa panstwowe. Eurostar pelna szybkosc
                  > > rozwija dopiero w tunelu pod kanalem La Manche i we Francyi.
                  > > A nawet w USA panstwo musialo przejac pociagi osobowe (Amtrak)...
                  >
                  > Przejedź się PKP, to pogadamy.
                  LK: Ostatnio UE podala, ze koleje polskie potrzebuja pilnie cos okolo
                  50 MILIARDOW euro, aby doprowadzic te poskie koleje do MINIMALNYCH
                  standardow europejskich. Oto miara polskiego zacofania, poglebionego
                  przez kilka lat rzadow UW i jej lokai (AWS et al.)...
                  A kolejami polskimi niedawno jezdzilem, i zgoda: syf, brod, smrod
                  i ubostwo. A pozyczki wydaje sie zamiast na przyjecie ludzi do
                  opieki nad dewastowanym taborem, na zwolnienia kolejarzy, co
                  jeszcze bardziej przyspieszy dewastacje wspolnego majatku wszystkich Polakow.
                  Ja to nazywam po prostu ZDRADA STANU, i zadam postawienia Walesy,
                  Mazowieckiego, Balcerowicza i ski przed TRYBUNALEM STANU!
                  >
                  > > LK: Pelne prawa ma w kapitalizmie tylko ten, co ma kase...
                  >
                  > I słusznie.
                  LK: Ale trzeba dac WSZYSTKIM rowna szanse (rowny start), aby mieli
                  te pelna kase!
                  .....
                  > > LK: Doprowadza do szkolki, ale niekoniecznie naucza. W Australii ostatnio
                  > > przypomniano liberalnemu ministrowi oswiaty (przed tem wykladowcy
                  > > na moim uniwerku), ze jego "job" jest aby szkoly panstwowe byly conajmniej
                  > > tak dobre, jak najlepsze szkoly prywatne!
                  >
                  > W rzeczy samej.
                  LK: Zgoda, szkoly moga byc wszystkie prywatne, jesli beda mialy zagwarantowany
                  pewien minimalny poziom, i kazdy rodzic bedzie mial wybor, niezalezny od
                  stanu kasy...

                  > > LK: Panstwo musi zapewnic edukacje, bo jest ona zbyt droga na mozliwosci
                  > > znacznej czesci rodzicow, co od razu tworzyloby permanentna,
                  > > niewyedukowana podklase podludzi...
                  >
                  > Jest za droga, ponieważ budżet musi utrzymywać stado pasożytów
                  > umiejscowionych w MEN, kuratoriach i wydziałach oświaty,
                  > a kasę na to dają podatnicy - więc nic dziwnego, że niewiele osób stać na
                  > prywatne szkoły.
                  LK: Dobra prywatna szkola (do zlej nie warto posylac potomstwa) kosztuje
                  w Australii mniej wiecej od ok. 30 tys. zlp (nowych) na rok. Kogo stac
                  by bylo w Polsce na taki luksus, nawet zakladajac, ze poniewaz place
                  nauczycieli sa nizsze, to 20 tysiaczkow starczy. To prawie 2 tys.
                  na miesiac, czyli niezla polska pensja...
                  A dochodza do tego koszty ksiazek, mundurkow, wycieczek itp. itd.

                  > > LK: Niestety, bez pieniedzy niewiele mozna w kapitalizmie...
                  >
                  > Więc tym bardziej niech Lewica trzyma się zdala od mojego portfela!
                  LK: Mozesz sie wylaczyc z panstwa: zmienic wyglad, nazwisko,
                  miejsce zamieszkania, prowadzic interesy tylko w czarnej lub
                  ciemnoszarej strefie, wiec uniknac urzedu skarbowego. Moge ci
                  (prywatnie, znasz moj adres) udzielic poczatkowych wskazowek.
                  Tyle ze wtedy nie powinienes liczyc na zadna ochrone ze
                  strony np. policji...

                  > > LK: (podatki) Zalezy jak sie je sciaga...
                  >
                  > Raczej ile się ich ściąga...
                  LK: Podatki w Polsce sa raczej za niskie, bo istnieje pilna potrzeba odbudowy
                  infrastruktury gospodarczej (drogi, koleje) i panstwowej (policja, wojsko).
                  Zreszta podatki pojda w gore i na zachodzie, bo trzeba bedzie jakos
                  finasowac tzw. wojne z terrorem. Jedyna alternatywa to jeszcze
                  wiekszy deficyt budzetu i galopujaca inflacja...
                  >
                  > > POZDRAWIAM LUKE!
                  >
                  > POZDRAWIAM MOJEGO FAWORYTA!
                  > N A W Z A J E M !!!!!!!!!!
                  • Gość: luka Re: Apel Jacka Kuronia - Tekst (do LK) IP: 217.67.196.* 29.10.01, 09:04
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > LK: OK, bazazry sa potrzebne, ale w miescie europejskim nie ma miejsca na
                    > bazary azjatyckie...

                    To w Warszawie jest jakiś bazar azjatycki? Proszę o adres! Może uda mi się kupić
                    taniej ryż.

                    > LK: Ida za liderem, jak kaczeta za matka...
                    > To jest znane zjawisko z psychologii rynku. Np. w Las Vegas najwieksze
                    > kasyna zaczely zwalnac pracownikow po 11 wrzesnia, to mniejsze zaczely zwalniac
                    > jeszcze wiecej. Wtedy dolozyly znow wieksze, bo nie chcieli ich managerowie
                    > uchodzic za miekkich, takich co sie boja twardych ("meskich") decyzji.
                    > Rezultat jest taki, ze zmniejszona frekwencja usprawiedliwia jedynie cos
                    > okolo cwierci tych zwolnien...
                    > Rynek dziala czesto nieracjonalnie, ale zawodowi ekonomisci NIGDY tego
                    > otwarcie nie powiedza, a pseudoeksperci typu Balcerowicza w ogole
                    > nie maja o tym pojecia...

                    Chwileczkę, i co, czy te kasyna padły? Jeśli nie - to znaczy, że zatrudniały zbyt
                    wielu pracowników, a więc postąpiły racjonalnie (choć w oparciu o nieracjonalny
                    powód).

                    > LK: Ostatnio UE podala, ze koleje polskie potrzebuja pilnie cos okolo
                    > 50 MILIARDOW euro, aby doprowadzic te poskie koleje do MINIMALNYCH
                    > standardow europejskich. Oto miara polskiego zacofania, poglebionego
                    > przez kilka lat rzadow UW i jej lokai (AWS et al.)...

                    Zamiast wyrzucać pieniądze w błoto, może lepiej rozwiązać cale to PKP? Sprzedać
                    teren i infrastrukturę, niech prywatne spółki budują kolej czy cokolwiek innego,
                    najlepiej drogi dla samochodów. Przez te cholerne tory nie sposób przejechać
                    płynnie prze stolicę...

                    > LK: Ale trzeba dac WSZYSTKIM rowna szanse (rowny start), aby mieli
                    > te pelna kase!

                    To daj przykład! Mnie na początek wystarczy 1 mln USD.

                    > LK: Zgoda, szkoly moga byc wszystkie prywatne, jesli beda mialy zagwarantowany
                    > pewien minimalny poziom, i kazdy rodzic bedzie mial wybor, niezalezny od
                    > stanu kasy...

                    Takiego poziomu nikt nie zagwaruntuje, ani w szkolnictwie prywatnym, ani
                    państwowym. Nawet za PRL wiadomo było, które licea są lepsze - i tłumy tam
                    waliły, reszta szkół przyjmowała odpady.

                    > LK: Dobra prywatna szkola (do zlej nie warto posylac potomstwa) kosztuje
                    > w Australii mniej wiecej od ok. 30 tys. zlp (nowych) na rok. Kogo stac
                    > by bylo w Polsce na taki luksus, nawet zakladajac, ze poniewaz place
                    > nauczycieli sa nizsze, to 20 tysiaczkow starczy. To prawie 2 tys.
                    > na miesiac, czyli niezla polska pensja...
                    > A dochodza do tego koszty ksiazek, mundurkow, wycieczek itp. itd.

                    Ponieważ niewiele osób stać, więc siłą rzeczy musiałyby być tańsze. A gdyby
                    połączyć to z rozpędzeniem MEN i obniżką podatków, to liczba potencjalnych
                    chętnych natychmiast by się podniosła.
                    A opłata miesięczna w prywatnej szkole podstawowej w Warszawie to 650 zł.

                    > LK: Mozesz sie wylaczyc z panstwa: zmienic wyglad, nazwisko,
                    > miejsce zamieszkania, prowadzic interesy tylko w czarnej lub
                    > ciemnoszarej strefie, wiec uniknac urzedu skarbowego. Moge ci
                    > (prywatnie, znasz moj adres) udzielic poczatkowych wskazowek.
                    > Tyle ze wtedy nie powinienes liczyc na zadna ochrone ze
                    > strony np. policji...

                    Tak jakbym obecnie mógł na nich liczyć - liczba przestępstw jest tak oficjalnie
                    niewielka, ponieważ nikomu nie chce się tracić paru godzin na komisariacie
                    opisując włamanie do piwnicy czy wybicie szyby w samochodzie...
                    A życie "poza" państwem legalnie jest niemożliwe - ono nie ma najmniejszego
                    zamiaru wyrzec się władzy nad swoimi niewolnikami.

                    > LK: Podatki w Polsce sa raczej za niskie, bo istnieje pilna potrzeba odbudowy
                    > infrastruktury gospodarczej (drogi, koleje) i panstwowej (policja, wojsko).
                    > Zreszta podatki pojda w gore i na zachodzie, bo trzeba bedzie jakos
                    > finasowac tzw. wojne z terrorem. Jedyna alternatywa to jeszcze
                    > wiekszy deficyt budzetu i galopujaca inflacja...

                    A z kogo/z czego jeszcze można te podatki ściągać? Z emerytów?

                    Życzę miłego dnia,
                    luka
              • Gość: Alberto Re: Apel Jacka Kuronia - Tekst (do Luki) IP: *.uc.nombres.ttd.es 18.10.01, 15:48
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > L: Zamykanie urzędniczymi decyzjami kolejnych bazarów to wilczy kapitalizm?
                > A bazar w środku Paryża jakoś nie kojarzył mi się z III światem.
                > LK: Bazar - bazarowi nie rowny. W Melbourne my tez mamy Queen Victoria
                > Market tuz obok city, ale bazarom warszawskim daleko do niego...

                No to cie przylapalem

                Mieszkalem na Brighton Road i bylem na tym bazarze
                Zreszta skoro mieszkasz w Melbourne to tlumaczy czemu
                jestes taki negatywny

                Ps. Napisz cos innym o plazach w Melbourne
                Akurat Polacy handluja tam urzywanymi ciuchami
        • Gość: macmar Re: Apel Jacka Kuronia - Tekst IP: 194.181.186.* 29.10.01, 08:48
          Gość portalu: luka napisał(a):

          > Gość portalu: Leszek S napisał(a):
          >
          > > Apel Jacka Kuronia
          > > Szanowni Państwo!
          > >
          > > Uważam, że pełną odpowiedzialność za sytuację gospodarczą, polityczną,
          > > społeczną ponoszą politycy, zwłaszcza zawodowi. Przez całe dziesięć lat by
          > łem
          > > jednym z nich, i to bardzo znaczącym.
          >
          > Samochwała w kącie stała.
          >
          > > Czuję się odpowiedzialny i nie mogę
          > > pogodzić się z sytuacją, w której większa część społeczeństwa jest życiowo
          >
          > > dyskryminowana i czuje się wykluczona.
          >
          > Bardzo szlachetnie, ja też się nie mogę z tym pogodzić, ale nie przyszło mi do
          > głowy, że drukowanie podobnych pustosłowych apeli może coś zmienić.
          >
          > > W najbliższym czasie zamierzam wystąpić publicznie i stwierdzić, co następ
          > uje:
          >
          > Jak to "w najbliższym czasie"? A druk tego apelu w największym polskim dziennik
          > u
          > to nie jest wystąpienie publiczne?
          >
          > > Wyniki ostatnich wyborów wskazują, że społeczeństwo powiedziało "nie"
          > > bezwzględnemu, wilczemu kapitalizmowi, opowiedziało się za państwem, które
          >
          > > troszczy się o swego obywatela i chroni najbiedniejszych przed kosztami
          > > przemian.
          >
          > Jak ten czerwony harcerzyk na to wpadł? Gdzie i kiedy widział ten "wilczy
          > kapitalizm"? I na cholerę walczył z komuną, skoro chce nam zaimplementować ustr
          > ój
          > rodem z PRL?
          >
          > >Szanuję zasady efektywnej gospodarki, ale jej działanie nie może
          > > godzić w człowieka.
          >
          > Ja nie szanuję żadnych zasad "efektywnej gospodarki", gdyż trudno szanować np.
          > rolnictwo (co innego żywić szacunek do ciężkiej pracy chłopów), tylko z nich
          > korzystam. A "efektywna gospodarka" nie godzi w człowieka z definicji.
          >
          > > I. Zobowiązuję się działać na rzecz decydującego zmniejszenia bezrobocia,
          > > zwłaszcza wśród ludzi młodych.
          >
          > Ja też, ja też! Toć takie zobowiązanie nic nie kosztuje, ale jaki efekt medialn
          > y!
          >
          > >Będę popierał wszelkie formy wytwórczej
          > > samoorganizacji: grupy producenckie, spółdzielnie, kooperatywy, a także ró
          > żne
          > > formy partycypacji pracowniczej.
          >
          > A nie przyszło towarzyszowi do głowy, że zamiast "popierać" wystarczy po prostu
          >
          > nie przeszkadzać?
          >
          > > II. Zobowiązuję się działać na rzecz powszechnego dostępu do edukacji na
          > > poziomie szkoły średniej oraz umożliwienia studiów wyższych wszystkim chęt
          > nym,
          > > którzy mają do nich prawo.
          >
          > A kto nie ma prawa studiować?
          > Poza tym - co oznacza ten bełkot? Czy szkoły to warowne fortece, do których
          > dostęp jest utrudniony i wymaga interwencji Dobroczyńcy Ludzkości, pana JK?
          >
          > > Edukacja podstawowa, średnia i wyższa w Polsce winny
          > > spełniać wymogi współczesnego świata.
          >
          > Tak jak drogi, sprzęt AGD, samochody, usługi... Typowe lewackie
          > gadanie: "powinno". Tylko praktyka zawsze była inna, niż "powinna".
          >
          > > III. Zobowiązuję się działać na rzecz równego dostępu wszystkich mieszkańc
          > ów
          > > naszego kraju do opieki zdrowotnej, usług medycznych i leków finansowanych
          > ze
          > > środków publicznych w ramach niezbędnego minimum.
          >
          > Pięknie, ale kim pan jest, panie Kuroń? Jeżeli możesz pan sytuację tzw. służby
          > zdrowia poprawić, to do roboty, a nie wygłaszasz pan tu akty strzeliste. jeżeli
          >
          > nie masz pan wpływu - to gadaj dalej do obrazu. Tylko dlaczego te dziecinne
          > zobowiązania są w ogóle drukowane?
          >
          > > IV. Zobowiązuję się działać na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa obywateli
          > > poprzez profilaktykę, prewencję, pracę społeczną w tych środowiskach, w kt
          > órych
          > > bieda i marginalizacja stały się źródłem patologii, oraz pracę wychowawczą
          > z
          > > więźniami.
          >
          > Jacek Kuroń jako resocjalizator. No, to już jakiś konkret. W skuteczność
          > ględzenia JK nie wierzę, ale kto wie, może jakiegoś bandziora wyprowadzi na
          > ludzi. Czekam z niecierpliwością na informacje, w którym więzieniu pan Jacek si
          > ę
          > realizuje.
          >
          > > V. Zobowiązuję się działać na rzecz ożywienia społecznego i kulturalnego,
          > > zwłaszcza w tych środowiskach, które nie mogą uczestniczyć w kulturze
          > > oficjalnej.
          >
          > Tutaj JK ma świętą rację - jego tekst mnie ożywił, jak widać.
          > Tylko czy aby nie za dużo celów nasz pracuś sobie stawia?
          >
          > > VI. Zobowiązuję się działać na rzecz pełni praw i zgodnego współżycia
          > > wszystkich obywateli naszego kraju i wychowywania w szacunku wobec
          > > różnorodności religijnej, społecznej, etnicznej, kulturowej. Odwołuję się
          > w tym
          > > do tradycji Rzeczypospolitej wielu narodów oraz nowoczesnej tradycji
          > > demokratycznej zapoczątkowanej przez Tadeusza Kościuszkę i Jana Henryka
          > > Dąbrowskiego.
          >
          > Ojej, ciężka artyleria. Szkoda, że ślepakami strzela...
          >
          > > Nie wątpię, że wielu ludzi poprze i przyjmie moje zobowiązania za własne.
          > > Powołamy wówczas Ruch Obywatelski Obrony Człowieka.
          >
          > Obrony przed kim/czym?
          >
          > > Zwracam się do wszystkich obywateli czynnych od lat w różnych inicjatywach
          >
          > > społecznych, aby się do mnie przyłączyli. Zwracam się do tych, którzy
          > > zobowiązaniom tym już przyświadczyli w codziennej swojej działalności. Zwr
          > acam
          > > się też do tych, którzy szukają swojego miejsca społecznego i którzy
          > > zobowiązania takie chcą podjąć. Zwracam się do wszystkich pragnących budow
          > y
          > > społeczeństwa opiekuńczego, aby wspierając się wzajemnie, przystąpili do j
          > ego
          > > budowy.
          >
          > Jakiś nowy termin: "społeczeństwo opiekuńcze". Brzmi jak cytat z klasyków
          > faszyzmu.
          > Panie Kuroń, ja bardzo Pana proszę: nie opiekuj się Pan mną. Dam sobie radę sam
          > .
          > Jak chcesz Pan być przydatny, do apeluj do polityków, by obniżali podatki,
          > rezygnowali z kontroli nad gospodarką, skasowali koncesje, rozpędzili ZUS i
          > oddali nasze pieniądze, które sobie wypłacili przy okazji ustawy o finansowaniu
          >
          > partii politycznych. Będzie z tego więcej pożytku, niż z tego bezwartościowego
          > wodotrysku pobożnych życzeń i autoreklamy.


          Kuroniowi odbiło na dobre! Ten facet stracił kontakt z rzeczywistością (zresztą
          chyba kilkanaście lat temu). Żeruje na trudnej sytuacji ludzi - myśli że jeszcze
          raz uda mu się zbić kapitał polityczny. Jedyna prawda w tym co pisze to, że
          faktycznie facet jest współodpowiedzialny za wyniki przemian po roku 1989. Pomógł
          komuchom (swoim współtowarzyszom) się urządzić w nowej rzeczywistości. Sam nie ma
          pomysłu na nic - to są popłuczyny różnych zgniłych pomysłów socjalnych.
      • Gość: Piotr_M Komentarz IP: *.stacje.agora.pl 18.10.01, 12:48
        Szanuje Kuronia, ale nie moge sobie odmowic paru slow krytycznego (i zlosliwego)
        komentarza do wybranych fragmentow jego apelu. Pewnie w bezposrednim "starciu"
        byloby mi trudno sprostac autorowi intelektualnie, wiec niniejszym ide na
        latwizne. :-)

        > Apel Jacka Kuronia
        >
        > Warszawa, 15.10.2001
        >
        > Szanowni Państwo!
        >
        > Uważam, że pełną odpowiedzialność za sytuację gospodarczą, polityczną,
        > społeczną ponoszą politycy, zwłaszcza zawodowi. Przez całe dziesięć lat byłem
        > jednym z nich, i to bardzo znaczącym. Czuję się odpowiedzialny i nie mogę
        > pogodzić się z sytuacją, w której większa część społeczeństwa jest życiowo
        > dyskryminowana i czuje się wykluczona.

        Jakos trudno mi nie odniesc wrazenia, ze Kuron stwierdza miedzy wierszami, iz
        nasze spoleczenstwo jest stadem baranow, ktore wykonuja polecenia politykow
        ("zwlaszcza zawodowych"). Chyba sie nie zgodze.
        Widze tez w tym sprzecznosc. W kolejnej czesci apelu autor deklaruje, ze bedzie
        dzialal w ramach organizacji o charakterze raczej spolecznym niz politycznym.
        Czyzby z gory chcial zrezygnowac z przemoznego wplywu politykow? Czyz ostatnie 12
        lat nie jest swiadectwem, ze bez nich trudno ruszyc palcem w bucie?

        > W najbliższym czasie zamierzam wystąpić publicznie i stwierdzić, co następuje:
        >
        > Wyniki ostatnich wyborów wskazują, że społeczeństwo powiedziało "nie"
        > bezwzględnemu, wilczemu kapitalizmowi, opowiedziało się za państwem, które
        > troszczy się o swego obywatela i chroni najbiedniejszych przed kosztami
        > przemian. Szanuję zasady efektywnej gospodarki, ale jej działanie nie może
        > godzić w człowieka.

        Mam pytanie z rodzaju tego o jajko i kure. Co jest (powinno byc) pierwsze,
        wazniejsze? Efektywna gospodarka, czy troska o obywatela? Szczegolnie w panstwie
        na dorobku. Czy jest to dylemat z gatunku praktycznie rozwiazywalnych? Chyba nie,
        dlatego Kuron powinien wybrac w jakim kraju chce zyc. Mam wrazenie, ze po "kilku"
        latach funkcjonowania w nowym ustroju dopadla go ta sama "idea", ktora
        spowodowala, ze wiele lat wczesniej porzucil, a potem zwalczal komunizm.

        > Zobowiązania
        >
        > I. Zobowiązuję się działać na rzecz decydującego zmniejszenia bezrobocia,
        > zwłaszcza wśród ludzi młodych. Będę popierał wszelkie formy wytwórczej
        > samoorganizacji: grupy producenckie, spółdzielnie, kooperatywy, a także różne
        > formy partycypacji pracowniczej.

        Pieknie, byle bez siegania do kasy panstwa.

        > II. Zobowiązuję się działać na rzecz powszechnego dostępu do edukacji na
        > poziomie szkoły średniej oraz umożliwienia studiów wyższych wszystkim chętnym,
        > którzy mają do nich prawo. Edukacja podstawowa, średnia i wyższa w Polsce winny
        > spełniać wymogi współczesnego świata.

        Prawo do studiowania ma kazdy, zalezy tylko, czy ma potencjal, by z tego prawa
        skorzystac. A jakie to wymogi stawia wspolczesny swiat przed edukacja? Czyzby
        takie, zeby kazdemu dac, bo wszyscy jestesmy rowni?

        > III. Zobowiązuję się działać na rzecz równego dostępu wszystkich mieszkańców
        > naszego kraju do opieki zdrowotnej, usług medycznych i leków finansowanych ze
        > środków publicznych w ramach niezbędnego minimum.

        Rowny dostep? O tym mozna co najwyzej ksiazki pisac. Przykro mi, ze Kuron
        formuluje takie cele.

        > IV. Zobowiązuję się działać na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa obywateli
        > poprzez profilaktykę, prewencję, pracę społeczną w tych środowiskach, w których
        > bieda i marginalizacja stały się źródłem patologii, oraz pracę wychowawczą z
        > więźniami.

        Na razie popieram w calej rozciaglosci. Oby nie tylko do momentu, kiedy pojawia
        sie konkrety.

        > V. Zobowiązuję się działać na rzecz ożywienia społecznego i kulturalnego,
        > zwłaszcza w tych środowiskach, które nie mogą uczestniczyć w kulturze
        > oficjalnej.

        Jak wyzej ...
        • Gość: Kagan Komentarz do komentarza IP: *.vic.bigpond.net.au 20.10.01, 06:09
          Gość portalu: Piotr_M napisał(a):

          > Szanuje Kuronia, ale nie moge sobie odmowic paru slow krytycznego
          > (i zlosliwego)
          > komentarza do wybranych fragmentow jego apelu. Pewnie w bezposrednim "starciu"
          > byloby mi trudno sprostac autorowi intelektualnie, wiec niniejszym ide na
          > latwizne. :-)
          >
          > > Apel Jacka Kuronia
          ...
          > > Uważam, że pełną odpowiedzialność za sytuację gospodarczą, polityczną,
          > > społeczną ponoszą politycy, zwłaszcza zawodowi. Przez całe dziesięć lat
          > > byłem jednym z nich, i to bardzo znaczącym. Czuję się odpowiedzialny i nie
          > > mogę pogodzić się z sytuacją, w której większa część społeczeństwa jest
          > > życiowo dyskryminowana i czuje się wykluczona.
          >
          > Jakos trudno mi nie odniesc wrazenia, ze Kuron stwierdza miedzy wierszami, iz
          > nasze spoleczenstwo jest stadem baranow, ktore wykonuja polecenia politykow
          > ("zwlaszcza zawodowych"). Chyba sie nie zgodze.
          LK: Polecen moze nie wykonuja, ale jaki ma zwyczajny obywatel wplyw na rzad
          w tzw. demokracji przedstawicielskiej? Tylko taki, ze moze przeciwko niemu
          glosowac co kilka lat. Ale opozycja czesto okazuje sie jeszcze gorsza,
          tak bylo w roku 1990, 1997, i moze byc obecnie...

          > Widze tez w tym sprzecznosc. W kolejnej czesci apelu autor deklaruje, ze bedzie
          > dzialal w ramach organizacji o charakterze raczej spolecznym niz politycznym.
          > Czyzby z gory chcial zrezygnowac z przemoznego wplywu politykow? Czyz ostatnie
          > 12 lat nie jest swiadectwem, ze bez nich trudno ruszyc palcem w bucie?
          LK: To tylko inna nazwa dla starego konceptu. Solidarnosc tez byla przeciez
          od poczatku partia polityczna, a udawala to zwiazek zawodowy, to ruch
          spoleczny, ale jej gorze chodzilo przeciez o wladze polityczna, wiec "S"
          byla de facto partia polityczna...
          Kuroniowi tez o wladze chodzi, przeciez chcial byc nawet prezydentem!
          Mowilo sie tez o nim jako o premierze...
          A skonczyl jako minister bezrobocia i ekspert od cienkich zupek...

          > > W najbliższym czasie zamierzam wystąpić publicznie i stwierdzić,
          > > co następuje:
          > > Wyniki ostatnich wyborów wskazują, że społeczeństwo powiedziało "nie"
          > > bezwzględnemu, wilczemu kapitalizmowi, opowiedziało się za państwem, które
          > > troszczy się o swego obywatela i chroni najbiedniejszych przed kosztami
          > > przemian. Szanuję zasady efektywnej gospodarki, ale jej działanie nie może
          > > godzić w człowieka.
          >
          > Mam pytanie z rodzaju tego o jajko i kure. Co jest (powinno byc) pierwsze,
          > wazniejsze? Efektywna gospodarka, czy troska o obywatela? Szczegolnie
          > w panstwie na dorobku. Czy jest to dylemat z gatunku praktycznie
          > rozwiazywalnych? Chyba nie,
          > dlatego Kuron powinien wybrac w jakim kraju chce zyc. Mam wrazenie,
          > ze po "kilku" latach funkcjonowania w nowym ustroju dopadla go ta sama
          > "idea", ktora spowodowala, ze wiele lat wczesniej porzucil, a potem
          > zwalczal komunizm.
          LK: Tylko krowa nie zmienia pogladow...
          A na serio: prawdziwie efektywnej gospodarki nie ma nigdzie.
          Marnotrawstwo jest tez na tzw. zachodzie, i to potezne.
          Wydaje sie miliardy na reklame, a z drugiej strony wielkie i male
          firmy bankrutuja czy zwalniaja masowo ludzi (linie lotnicze,
          Rolls-Royce, Daewoo itp. itd.), pomimo ze sa zarzadzane przez cale
          komitety MBA a nawet DBA...
          Albo produkuja, jak Microsoft, gowno ladnie opakowane.
          USA czy Europa Zachodnia sa zas bogatsze, bo sie wzbogacily na koloniach
          (w przypadku USA koloniach wewnwtrznych, tzw. Dziki Zachod). Ilu Indian
          wymordowali Amerykanie, aby sie dobrac do ich ziemii i skarbow pod nia
          ukrytych!
          Ilu Murzynow, Indian, Hindusow czy innych Azjatow albo Aborygenow
          wymordowali Anglicy, Francuzi czy Hiszpanie, aby wzbogacic swe metropolie!
          Nawet Skandynawowie czy Niemcy mieli kolonie, Japonia tez (kawal Chin),
          wiec nic dziwnego, ze sa bogatsi od nas.
          To sie nazywa "akumulacja kapitalu", i jej kulisy sa bardzo nieladne...
          Ale czy to znaczy, ze mamy powtarzac ich "droge do dobrobytu"?
          Lepiej byc nieco ubozszym, ale z czystym sumieniem. Zreszta niedlugo byle
          kraje kolonialne beda musialy sie podzielic swym bogactwem z bylymi koloniami,
          albo zostana najechane przez rzesze nielegalnych imigrantow.
          To sie zaczyna w Europie Zach, czy Australii na dobre, w USA od dawna
          sa miliony nielegalnych Meksykanow. W New Mexico hiszpanski od dawna
          jest jezykiem nr. 1, podobnie jest teraz w Californi, niedlugo tak
          bedzie w Texasie...

          Zobowiązania
          > > I. Zobowiązuję się działać na rzecz decydującego zmniejszenia bezrobocia,
          > > zwłaszcza wśród ludzi młodych. Będę popierał wszelkie formy wytwórczej
          > > samoorganizacji: grupy producenckie, spółdzielnie, kooperatywy, a także
          > > różne formy partycypacji pracowniczej.

          > Pieknie, byle bez siegania do kasy panstwa.
          LK: A jak to zrobic bez funduszy? Pokoj spoleczny jest wart wyrzeczen,
          szczegolnie od zamoznych, ktorzy maj wiele do stracenia...

          > > II. Zobowiązuję się działać na rzecz powszechnego dostępu do edukacji na
          > > poziomie szkoły średniej oraz umożliwienia studiów wyższych wszystkim chęt
          > > nym, którzy mają do nich prawo. Edukacja podstawowa, średnia i wyższa w
          > > Polsce winny spełniać wymogi współczesnego świata.

          > Prawo do studiowania ma kazdy, zalezy tylko, czy ma potencjal, by z tego prawa
          > skorzystac. A jakie to wymogi stawia wspolczesny swiat przed edukacja? Czyzby
          > takie, zeby kazdemu dac, bo wszyscy jestesmy rowni?
          LK: Teoretyczne prawo, ale nie faktyczne. W teorii kazdy obywatel USA jest
          rowny wobec prawa. Ale milionerzy zadko koncza w celi smierci (p. Simpson a
          zwyczajni, biedni murzyni).
          Efektywna gospodarka rynkowa wymaga, aby kazdy mial rowny start.
          Inaczej glupawe dzieci milionerow zarzadzaja wielkimi firmami, i
          doprowadzaja je do bankructwa, a tymczasem ktos z biednego domu
          moglby byc doskonalym managerem, i doprowadzic te sama firme do
          rozkwitu, dla dobra wlascicieli i pracownikow oraz konsumentow jej
          wyrobow...
          Tak wiec dla dobra ogolnego kazdemu nalezy dac szanse dostepu do
          edukacji, ograniczona jedynie potencjalem intelektualnym, a nie
          kasa rodzicow...
          Inaczej kapitalizm upadnie, podobnie jak upadl feudalizm, gdzie
          bogactwo i wladza byly dziedziczone przez potomkow arystokratow
          (czesto przez glupawych i chorych - p. rodzina carska),
          a nie zdobywane przez najlepiej dostosowanych.
          Albo prawdziwy "survival of the fittest", albo zastoj i degeneracja...

          > > III. Zobowiązuję się działać na rzecz równego dostępu wszystkich
          > > mieszkańców naszego kraju do opieki zdrowotnej, usług medycznych i leków
          > > finansowanych ze środków publicznych w ramach niezbędnego minimum.

          > Rowny dostep? O tym mozna co najwyzej ksiazki pisac. Przykro mi, ze Kuron
          > formuluje takie cele.
          LK: To znaczy, ze jak nie masz forsy na leki czy lekarza, to masz
          zdychac pod plotem? Znizasz sie do poziomu Korwina-Mikke...

          > > IV. Zobowiązuję się działać na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa obywateli
          > > poprzez profilaktykę, prewencję, pracę społeczną w tych środowiskach,
          > > w których bieda i marginalizacja stały się źródłem patologii, oraz pracę
          > > wychowawczą z więźniami.

          > Na razie popieram w calej rozciaglosci. Oby nie tylko do momentu, kiedy pojawia
          > sie konkrety.
          LK: Konkrety sa b. wazne. Diabel chowa sie w szczegolach...

          > > V. Zobowiązuję się działać na rzecz ożywienia społecznego i kulturalnego,
          > > zwłaszcza w tych środowiskach, które nie mogą uczestniczyć w kulturze
          > > oficjalnej.
          >
          > Jak wyzej ...
          Pozdrawiam
          KAGAN
        • Gość: macmar Re: Komentarz IP: 194.181.186.* 29.10.01, 08:55
          Gość portalu: Piotr_M napisał(a):

          > Szanuje Kuronia, ale nie moge sobie odmowic paru slow krytycznego (i zlosliwego
          > )
          > komentarza do wybranych fragmentow jego apelu. Pewnie w bezposrednim "starciu"
          > byloby mi trudno sprostac autorowi intelektualnie, wiec niniejszym ide na
          > latwizne. :-)
          >
          > > Apel Jacka Kuronia
          > >
          > > Warszawa, 15.10.2001
          > >
          > > Szanowni Państwo!
          > >
          > > Uważam, że pełną odpowiedzialność za sytuację gospodarczą, polityczną,
          > > społeczną ponoszą politycy, zwłaszcza zawodowi. Przez całe dziesięć lat by
          > łem
          > > jednym z nich, i to bardzo znaczącym. Czuję się odpowiedzialny i nie mogę
          > > pogodzić się z sytuacją, w której większa część społeczeństwa jest życiowo
          >
          > > dyskryminowana i czuje się wykluczona.
          >
          > Jakos trudno mi nie odniesc wrazenia, ze Kuron stwierdza miedzy wierszami, iz
          > nasze spoleczenstwo jest stadem baranow, ktore wykonuja polecenia politykow
          > ("zwlaszcza zawodowych"). Chyba sie nie zgodze.
          > Widze tez w tym sprzecznosc. W kolejnej czesci apelu autor deklaruje, ze bedzie
          >
          > dzialal w ramach organizacji o charakterze raczej spolecznym niz politycznym.
          > Czyzby z gory chcial zrezygnowac z przemoznego wplywu politykow? Czyz ostatnie
          > 12
          > lat nie jest swiadectwem, ze bez nich trudno ruszyc palcem w bucie?
          >
          > > W najbliższym czasie zamierzam wystąpić publicznie i stwierdzić, co następ
          > uje:
          > >
          > > Wyniki ostatnich wyborów wskazują, że społeczeństwo powiedziało "nie"
          > > bezwzględnemu, wilczemu kapitalizmowi, opowiedziało się za państwem, które
          >
          > > troszczy się o swego obywatela i chroni najbiedniejszych przed kosztami
          > > przemian. Szanuję zasady efektywnej gospodarki, ale jej działanie nie może
          >
          > > godzić w człowieka.
          >
          > Mam pytanie z rodzaju tego o jajko i kure. Co jest (powinno byc) pierwsze,
          > wazniejsze? Efektywna gospodarka, czy troska o obywatela? Szczegolnie w panstwi
          > e
          > na dorobku. Czy jest to dylemat z gatunku praktycznie rozwiazywalnych? Chyba ni
          > e,
          > dlatego Kuron powinien wybrac w jakim kraju chce zyc. Mam wrazenie, ze po "kilk
          > u"
          > latach funkcjonowania w nowym ustroju dopadla go ta sama "idea", ktora
          > spowodowala, ze wiele lat wczesniej porzucil, a potem zwalczal komunizm.
          >
          > > Zobowiązania
          > >
          > > I. Zobowiązuję się działać na rzecz decydującego zmniejszenia bezrobocia,
          > > zwłaszcza wśród ludzi młodych. Będę popierał wszelkie formy wytwórczej
          > > samoorganizacji: grupy producenckie, spółdzielnie, kooperatywy, a także ró
          > żne
          > > formy partycypacji pracowniczej.
          >
          > Pieknie, byle bez siegania do kasy panstwa.
          >
          > > II. Zobowiązuję się działać na rzecz powszechnego dostępu do edukacji na
          > > poziomie szkoły średniej oraz umożliwienia studiów wyższych wszystkim chęt
          > nym,
          > > którzy mają do nich prawo. Edukacja podstawowa, średnia i wyższa w Polsce
          > winny
          > > spełniać wymogi współczesnego świata.
          >
          > Prawo do studiowania ma kazdy, zalezy tylko, czy ma potencjal, by z tego prawa
          > skorzystac. A jakie to wymogi stawia wspolczesny swiat przed edukacja? Czyzby
          > takie, zeby kazdemu dac, bo wszyscy jestesmy rowni?
          >
          > > III. Zobowiązuję się działać na rzecz równego dostępu wszystkich mieszkańc
          > ów
          > > naszego kraju do opieki zdrowotnej, usług medycznych i leków finansowanych
          > ze
          > > środków publicznych w ramach niezbędnego minimum.
          >
          > Rowny dostep? O tym mozna co najwyzej ksiazki pisac. Przykro mi, ze Kuron
          > formuluje takie cele.
          >
          > > IV. Zobowiązuję się działać na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa obywateli
          > > poprzez profilaktykę, prewencję, pracę społeczną w tych środowiskach, w kt
          > órych
          > > bieda i marginalizacja stały się źródłem patologii, oraz pracę wychowawczą
          > z
          > > więźniami.
          >
          > Na razie popieram w calej rozciaglosci. Oby nie tylko do momentu, kiedy pojawia
          >
          > sie konkrety.
          >
          > > V. Zobowiązuję się działać na rzecz ożywienia społecznego i kulturalnego,
          > > zwłaszcza w tych środowiskach, które nie mogą uczestniczyć w kulturze
          > > oficjalnej.
          >
          > Jak wyzej ...

          Pozwolwolę sobie zabrać jeszcze raz głos. Nie można spokojnie czytać tych
          wynurzeń byłego PZPR-owca. Facet wie, że nic nie zrobi - bo nie o to mu chodziło
          w tym jego apelu. Zawsze był aparatczykiem, miał swoją partię, swoją organizację.
          A tu raptem wszystko się wywróciło - UW poza parlamentem! A chciałoby się być
          nadal gwiazdą. Więc przychodzą różne pomysły do głowy. Żeby tylko zaistnieć, żeby
          zwowu o Kuroniu się mówiło. Ale chyba tym razem przegiął?
    • Gość: eva Re: List Otwarty Jacka Kuronia IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 17.10.01, 18:13
      Czytałam i to jest właśnie to ! CZŁOWIEK NIESKORUMPOWANY !!!
      Przemyślcie to sobie i kto czuje podobnie niech zgłosi swój akces do Ruchu
      Obrony Człowieka. Przecież w Polsce nie musi być tak okropnie ! Zróbny coś bez
      udziału polityki i mediów . EVA
      • Gość: lewkowic Re: List Otwarty Jacka Kuronia. Stary chwyt w nowym wydaniu!? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.01, 01:15
        Jest to wybieg J.K. dla ratowania UW. Spokojniutko panie Kuroń, po 12 latach
        udajesz pan krokodyla , który zjadł mięso i nad kośćmi płacze. Widać , że
        chcesz pan iść tropem Olechowskiego przez ruch społeczny. Cha , cha , cha, to
        się nie uda!!!!!!!!!
        Ludzie unię wolności poznali aż nadto! Te chamski ataki na polskość przez grossa
        i GW. Gdzie pan był panie Kuroń??
        • Gość: normalny Re: List Otwarty Jacka Kuronia. Stary chwyt w nowym wydaniu!? IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.01, 01:24
          Hej, jak masz młotek to się stuknij, może obluzowane klepki wskoczą w swoje
          miejsce. Co apel Kuronia ma wspólnego z UW, Grossem, polskością (tą dętą
          zwłaszcza) ??? Gdzie przez całe lata byli ci, którzy teraz tak łatwo, bo można,
          atakują Kuronia, hę ?! Jestem Polakiem, prawdziwym, wiernym tolerancyjnej
          jagiellońskiej Rzeczypospolitej, szanującej godność, wyznanie i poglądy innych.
          I szlag mnie jasny trafia jak tacy jak ty wycierają sobię gębę kimś takim jak
          Kuroń. WARA !!!
        • Gość: Indris List Otwarty Jacka Kuronia. Sumienie czy PO bis ? IP: *.ibspan.waw.pl 18.10.01, 14:48
          Jacek Kuroń jest jedynym człowiekiem z UW, którego szanuję nawet mam pewną do
          niego sympatię. Rozumiem, że po prostu mogło go ruszyć sumienie. Ale jeżeli
          chce się stworzyć ruch o tak szerokich - i pięknych - celach, to od polityki
          się nie ucieknie. Oczywiście politykę rozumiem tu jako wpływanie na sprawy
          publiczne, a nie jako załatwianie stołków dla swoich. Ale żeby mieć wpływ na
          sprawy publiczne trzeba mieć wpływ na organy władzy, Sejm, samorządy. A grupa
          ludzi chcąca mieć wpływ na sprawy publiczne - to jest z definicji partia -
          choćby się partią nie nazwała.
          Popieram więc idee Kuronia, ale nie mam zamiaru przystępować do żadnej
          struktury, gdzie byliby np. ludzie z Unii Wolności.
          A przy całym szacunku i sympatii do Jacka Kuronia chciałbym wiedzieć, czy
          pisząc swój list otwarty był jej członkiem.
          • Gość: Stary Co jest w tym liscie niby takiego lewicowego? IP: *.clover.com.au 18.10.01, 15:57
            Wiekszosc tego, o co Kuron zamierza w Polsce dopiero walczyc, z lewicowych
            jakoby pozycji, jest w ultrakonserwatywnej pod wieloma wzgledami Australii od
            dziesiecioleci zagwarantowana ustawowo i stosowana w praktyce.

            Nie sadze zeby mu sie udalo. Zycze mu jak najlepiej, zwlaszcza, ze pamietam go
            osobsicie z lat, kiedy robienie czegos sensownego wymagalo duzej odwagi. Mial
            odwage swoich pogladow sie nie wypierac i podtrzymywac je az do odsiadki
            wlacznie. Ale historia nie liczy sie dzis w ogole, odwaga bardzo staniala, a
            konsekwencja w pogladach uchodzi za frajerstwo. Kuron to mezczyzna, a dzis gora
            sa petaki.

            I dlatego mu sie nie uda.
            • Gość: Indris BRAWO Stary ! IP: *.ibspan.waw.pl 18.10.01, 16:12
              Stary napisał:

              "Wiekszosc tego, o co Kuron zamierza w Polsce dopiero walczyc, z lewicowych
              jakoby pozycji, jest w ultrakonserwatywnej pod wieloma wzgledami Australii od
              dziesiecioleci zagwarantowana ustawowo i stosowana w praktyce"

              To powinno byc powtarzane 3 razy dziennie polskim politykom ! Polskę od
              Australii różni jak widać nie tylko brak kangurów i misiów koala.
              Pozdrawiam Ciebie i wszystkie kangury.
              • Gość: luka Re: BRAWO Stary ! IP: 217.67.196.* 19.10.01, 08:43
                Gość portalu: Indris napisał(a):

                > Stary napisał:
                >
                > "Wiekszosc tego, o co Kuron zamierza w Polsce dopiero walczyc, z lewicowych
                > jakoby pozycji, jest w ultrakonserwatywnej pod wieloma wzgledami Australii od
                > dziesiecioleci zagwarantowana ustawowo i stosowana w praktyce"
                >
                > To powinno byc powtarzane 3 razy dziennie polskim politykom ! Polskę od
                > Australii różni jak widać nie tylko brak kangurów i misiów koala.
                > Pozdrawiam Ciebie i wszystkie kangury.

                Indrisie, Ty naprawdę nie widzisz oczywistej sprzeczności w tej wypowiedzi?
                Albo konserwatyzm (a więc sprzeciw wobec burzącej ancient regime socjalnej
                rewolucji), albo socjalizm (a więc walka z reakcją).
                Po drugie: a kim jest p. Stary, że Mu tak od razu uwierzyłeś na słowo?

                • Gość: Kagan Do Luki et al. IP: *.vic.bigpond.net.au 29.10.01, 04:50
                  Gość portalu: luka napisał(a):

                  Gość portalu: Indris napisał(a):
                  Stary napisał: "Wiekszosc tego, o co Kuron zamierza w Polsce dopiero walczyc,
                  z lewicowych jakoby pozycji, jest w ultrakonserwatywnej pod wieloma wzgledami
                  Australii od dziesiecioleci zagwarantowana ustawowo i stosowana w praktyce"

                  LK: Australia nie jest "ultrakonserwatywna" praktycznie pod zadnym
                  wzgledem. Ta etykietka bardziej pasuje do USA!

                  ... To powinno byc powtarzane 3 razy dziennie polskim politykom ! Polskę od
                  Australii różni jak widać nie tylko brak kangurów i misiów koala.
                  Pozdrawiam Ciebie i wszystkie kangury.

                  LUKA: Indrisie, Ty naprawdę nie widzisz oczywistej sprzeczności w tej
                  wypowiedzi?
                  Albo konserwatyzm (a więc sprzeciw wobec burzącej ancient regime socjalnej
                  rewolucji), albo socjalizm (a więc walka z reakcją).
                  LK: Upraszczas, moj mily Luko! Konserwatysci reprezentuja interesy klas
                  posiadajacych, co wacale nie znaczy, ze zawsze sa przeciwko zmianom.
                  Rzad konserwatywny (zwany dla niepoznaki liberalnym) powprowadzal tu
                  ostatnio sporo reform (uwazam ze glupich, ale to zupelnie inny temat).
                  A labour (czyli niejako socjalisci) przyjmuja postawe bardziej
                  zachowawcza, i chca niejako zawrocic niektore z tych reform...

                  LUKA: Po drugie: a kim jest p. Stary, że Mu tak od razu uwierzyłeś na słowo?
                  LK: Tego to ja nie wiem...

        • Gość: Ryszard Re: List Otwarty Jacka Kuronia. Stary chwyt w nowym wydaniu!? IP: *.abo.wanadoo.fr 20.10.01, 10:31
          Trudno sie zgodzic z pogladem , ze Kuron to UW. W ostatnim czasie Kuron byl
          bardzo wyciszony, nieobecny w unii. Moze wlasnie dlatego, ze w uw
          rzadzil "zimny" balcerowicz? A potem dyplomatyczny wujek Bronek? Nie wiem. Ja
          odbieram Kuronia jako sympatycznego, troche utopijnego lewicowca. Takich jest
          pelno w Europie. Poniewaz sam jestem pod rzadami Jospina, bylego trockisty i
          dogmatycznego socjalisty ( osobiscie go nie cierpie za utopijnosc 35 godzinnego
          tygodnia paracy ktory koszuje francje fortune) to rozumiem poglady p. Jacka.
          Cos mi sie wydaje, ze chcial on napisac " o kapitalizm z ludzka twarza" ale
          tego nie zrobil z przyczyn skojarzeniowych. To co sie dzieje obecnie we francji
          i Niemczech przy rzadach socjaldemokratow udawadnia , ze mozna myslec realnie o
          pewnej sprawiedliwosci spolecznej w kapitalizmie. W sumie Jospin sprywatyzowal
          wiecej niz jego poprzednik prawicowy! No ale baza wyjsciowa nie jest tu i tam
          taka sama. I tu jest problem, i stad dramatyzm wystapienia Kuronia. Dla mnie
          pozostanie on na zawsze czlowiekiem szlachetnym i dobrym. I prosze, jesli juz
          powaznie dyskutujemy to zostawmy argumenty typu "czerwony harcerzyk". Nijak sie
          to ma do lat , ktore kuron przesiedzial w wiezieniu! pozdrawiam R.
    • Gość: Kibic Re: List Otwarty Jacka Kuronia IP: *.hud.gov 18.10.01, 14:57
      Przed wyborami na prezydenta JK odwiedzil Waszyngton.
      Mial ciekawe spotanie z Amerykanami. Po spotkaniu zglosilem sie
      do niego oferujac mu pomoc. Popatrzyl na mnie jak na wariata.
      Dzisiaj ja czytam wariata list. Stracil najpopularnieszy
      opozycjonista kontakt ze wspolczenoscia (oczywiscie on jest
      historykiem). Unia musi sie pozbyc wariatow aby mogla wrocic
      na scene polityczna!!! Czy czlonkowie Unii to zrozumieli?
      Polecam Zyda Freedmana, JK powinien to przecztac i przestac
      pieprzyc.
      • Gość: Alberto bazar IP: *.uc.nombres.ttd.es 18.10.01, 15:50
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > L: Zamykanie urzędniczymi decyzjami kolejnych bazarów to wilczy kapitalizm?
        > A bazar w środku Paryża jakoś nie kojarzył mi się z III światem.
        > LK: Bazar - bazarowi nie rowny. W Melbourne my tez mamy Queen Victoria
        > Market tuz obok city, ale bazarom warszawskim daleko do niego...

        No to cie przylapalem

        Mieszkalem na Brighton Road i bylem na tym bazarze
        Akurat Polacy handluja tam urzywanymi ciuchami
        Zreszta skoro mieszkasz w Melbourne to tlumaczy czemu
        jestes taki negatywny

        Ps. Napisz cos innym o plazach w Melbourne


    • Gość: ABACAB Re: List Otwarty Jacka Kuronia czyli powtórka IP: *.pekao.com.pl 18.10.01, 16:43
      Ten pan już raz powołał Komitet Obrony Robotników, który swoim działaniem
      doprowadził (po 23 latach usilnych starań) do pozbawienia m. in. robotników
      pracy i perspektyw na godne życie ich rodzin. Czyżby uznał, że uda się ten kant
      drugi raz ?
      • Gość: karol3 Re: List Otwarty Jacka Kuronia czyli powtórka IP: 212.160.238.* 18.10.01, 18:22
        Jacek Kuroń powinien publicznie zwrócić się do bossów Unii Wolności, aby
        przestali szkodzić partii i Polsce !!!
        Unia Wolności razem z AWS oszukała nas, Polaków. Szkoda że pan Kuroń po 4-ch
        latach jest taki "błyskotliwy" i taki "patriotyczny" . Wcześniej nie pisał
        otwartych listów do kolesiów z UW i AWS, którzy przez cały czas do mordy sobie
        skakali by zdobyć popłatne stanowiska. Upartyjnianie całej administracji,
        począwszy od ministrów a skończywszy na woźnych w gminie - to zażarta walka
        tych "partyjniaków". Ale DEBILE zapomnieli, że przychodzi dzień w którym Naród
        płaci za pospolite draństwa. Niech pan JK przestanie wygłupiać się. Jego kumple
        już są na śmietniku historii, tylko on nie potrafi tego zrozumieć i ma
        spóźniony zapłon o 4 lata !!!
        • Gość: Stanisla Re: List Otwarty Jacka Kuronia czyli powtórka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 14:37
          To wszystko prawda,bez umiaru i twarzy,zawsze w poczuciu najmadrzejszych i nie
          zastapionych-dzisiaj znienawidzonych.
        • Gość: Leszek S Re: List Otwarty Jacka Kuronia czyli powtórka IP: 66.95.1.* 19.10.01, 15:17
          Po cholere tyle nadetego patosu?
          Komu Unia Wolnosci sie nie podoba - niech na nia nie glosuje.
          Komu sie pomysl Kuronia nie podoba albo uwaza za spozniony - niech nie odpowiada.
          A tak na marginesie, Kuron nadstawial karku abysmy mogli sobie rozne bzdury
          dowoli wykrzykiwac grubo wczesniej zanim tobie w ogole taka mysl postala w
          glowie.
          • Gość: ABACAB Re: List Otwarty Jacka Kuronia czyli powtórka IP: *.pekao.com.pl 19.10.01, 16:36
            No akurat wolność wrzasku nie wydaje się może dziś
            najważniejsza dla tych, którzy ją zyskali ale
            stracili za to wolność kupienia dziecku mięsa na obiad
            (nawet w najgorszym okresie - na kartkę).
            • Gość: S. Re: List Otwarty Jacka Kuronia czyli powtórka Do ABACAB IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 23:58
              Wiesz, co ma piernik do wiatraka... uczyłeś sie na kursach marksizmu dialektyki
              czy co ? Nawet za kartku g... mozna było dostać. Faworyzowano pewne regiony,
              miasta, grupy społeczne, aparat ucisku. Ludzi naprawdę za komuny nie mieli tak
              super, a kartki były tego najjaskrawszym efektem. Wprowadzono je by mozna było
              cokolwiek dostać za umowne pieniądze, sorry, bilety NBP. Mięso za komuny, no
              wybacz, ale tę rąbankę trudno by nazwać mięsem. Fakt, że ludzie dziś są biedni,
              ale uwierz, biedni byli i za komuny, nie kupowali mięsa tylko kaszankę.
              oczywiście nie oznacza to, że jest OK, bo nie jest. Ale bez przesady w ocenie
              realiów i epok. Biednym zawsze wiatr w oczy... Co do wolności wrzasku, lepiej
              jest jak jest, że policjant ci przez gębę nie przywali za krytykowanie władzuni
              umiłowanej...
    • Gość: Arek "Stanal w ogniu nasz wielki dom" IP: *.abo.wanadoo.fr 19.10.01, 02:04
      Czy pamietacie i czy tak naprawde rozumiecie.
      • Gość: DSD Re: 'Stanal w ogniu nasz wielki dom' IP: 212.33.88.* 19.10.01, 16:10
        'Dom dla psychicznie i nerwowo chorych'...

        • Gość: Arek Re: 'Stanal w ogniu nasz wielki dom' IP: *.abo.wanadoo.fr 19.10.01, 19:34
          A pamietasz pania Beate?
          • Gość: lewkowic Re: do Leszeka S. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 01:35
            Panie Leszku S.PANU PUŚCIŁY NERWY? Koniec świata!!!!! Zawsze miałem pana za
            wyjątkowo zrównoważonego "forumowicza".Co się stało? Po co ta "cholera"?
            Ja Kuronia obserwuję od wielu dziesiątek lat. Mogę stwierdzić , że cwaniaczek
            polityczny nie lada. Pamiętam jak 12 lat temu we wrześniu 1989 r z trybuny
            sejmowej nakręcał inflację domagał się podwyżki płac prawie dla wszystkich. Po
            co? By w trzy miesiące zaciekle walczyć z inflacją? A czerwone harcerstwo?
            Proszę przeczytać artykuł z 1989 roku w Przeglądze Tygodniowym "JAK ZOSTAŁEM
            KOMUNISTĄ" ZWIERZENIA I sekretzrz KW Koszalina. A jakie bałamutne rzeczy
            opowiadał ludziom jako korowiec?
            Pod Mławą kazał pałować milicji rolników!Kiedy ?W rok po przejęciu władzy.
            Przecież dobrze pan wie , że Kuroń nie pisze listu żeby ludziom pomóc! Pisze
            po to aby przez ruch społeczny odbudować gruzy UW.
            A jak UW i sam Kuroń dbał o interesy ludzi i Polski? sami wiemy.

            Temu panu dziękujemy!!!!!!!!!!!
            W jego wieku należy zwrócić się ku Kościołowi odmawiać pacierze, a nie myśleć
            o polityce!
            • Gość: Leszek S Re: do Lewkowica IP: *.mtgmry1.md.home.com 20.10.01, 01:53
              Ech... kazdy ma swoje slabe momenty
              Zaczal sie weekend, jade do lasu
              Wracam w niedziele, zobacze co sie tu nowego nawyrabia.
              A w kwestii Kuronia sie nie zgadzam, ale to na inna okazje.
              • zawad Re: do Lewkowica 20.10.01, 04:22
                Zawsze warto bronić ludzi biednych. Jacek ma w tym doświadczenie i warto go
                poprzeć
                • Gość: Kibic Re: do Lewkowica IP: *.244.209.183.Dial1.Washington2.Level3.net 27.10.01, 17:20
                  zawad napisał(a):

                  > Zawsze warto bronić ludzi biednych. Jacek ma w tym doświadczenie i warto go
                  > poprzeć

                  O czym Ty mowisz? To po co istnieja filantropiczne instytucje, koscioly,
                  i socjalna pomoc Panstwa. Skad pan Kuron zbierze pieniadze i bedzie
                  konkurowal z tymi poteznymi organizacjami?
                  Puknij sie w glowe i Koron tez. Trzeba zwiekszyc wydajnosc pracy w panswie
                  rozwijac dynamicznie handel zagraniczny, produkowac konkurencyjne produkty,
                  ciezko pracowac nad jak najlepsza organizacja pracy aby w skarbie panstwa bylo
                  jak najwiecej pieniedzy dla pomocy na biednych. Walczyc o obnizanie bezrobocia
                  wtedy liczba biedoty bedzie malala. Slowem wziasc sie wszyscy do pracy
                  a nie do zlodziejstwa i korupstwa. System dla dobrobytu istnieje tylko
                  trzeba go wlasciwie wykorzystac a nie oszukiwac!!!
                  Durnoty polityczne przestac zajmowac sie glupotami ale czym konkretnym
                  dla poprawy sytuacji gospodarczej i politycznej w kraju.

            • Gość: JAN Re: do Leszeka S. IP: *.vitava.net.pl 27.10.01, 14:40
              Przepraszam,a w innym wieku niż pan Kuroń to nie można się modlić?
    • Gość: ?-) Pytanie do Jacka Kuronia IP: *.cm-upc.chello.se 28.10.01, 01:44
      Czy ten list otwarty do PZPRu czy do SLD
      ?-)
Pełna wersja