List do Ojca Świętego - Dzięki Ci za to Ojcze!

12.04.06, 17:31
Ojcze Święty - raczyłeś spojrzeć na to siedlisko grzechu i zdumiałeś się wielce.
Pycha, niedotrzymywanie ślubów zakonnych, malwersacje finansowe - i to
wszystko w imię Chrystusa.
Wszystko to za milczącym lub jawnym przyzwoleniem Episkopatu Polski.
Powoływanie się na "wartości chrześcjańskie" niewiele mające wspólnego z tym
czego nauczał Chrystus - może dobrze, że wejrzał w to bagno ktoś komu bardziej
zależy na wartościach chrześcjańskich niż ci, na miejscu, urzędnicy Pana Boga
umoczeni w politykę.
Rozumiem Ojcze Święty, że zacznie się przekręcanie Twoich intencji i zamierzeń
oraz pochodzenia. Prawda jednak jak oliwa - wypłynie na wierzch i obroni się sama.
Popatrz Ojcze - długo ukrywana prawda o malwersacjach Rydzyka wreszcie
wypłynęła i na nic zdadzą się próby ukrycia, tuszowania lub przemilczania
przez polskie organa ścigania. Prawda jednak się obroni i zło bedzie ukarane.
Czy mógłbym zasugerować wysłanie na misje na których nie ma dostępu do
polityki i banków wszystkich zamieszanych w przedsiębiorstwa tej sekty a
związanej z Zakonem Rededemptorystów?
Biuro Polityczne KC PZPR nie uczyniło więcej szkody dla Kościoła Katolickiego
niż ci związani z sektą Rydzyka!
Nie dakj sobie Ojcze Święty wmówić, że faryzejskie przeprosiny pełne jadu są
przeprosinami chrześcjańskimi.
Wybaczenie? Tak, ale po wyznaniu grzechów, naprawieniu szkód i odprawieniu pokuty.
Nie jest to metodą przyjątą w KK - sama prośba o wybaczenie.
Wybaczamy? Tak - ale po rzetelnym wyznaniu grzechów, naprawieniu szkód i po
pokucie!
Powszechnie mówi się, że Rydzyk został trafiony i zostanie zatopiony do czasu
przyjazdu Waszej Świątobliwości do Polski.
Dzięki Ci za to Ojcze Święty!
Śerdecznie witamy w Polsce!
===============================
PS Wysłane wczoraj do Watykanu.
    • marcus_crassus dlaczego rydzyk przeposil 12.04.06, 17:32
      po prostu mu sie goraco pod tylkiem zrobilo. i cala filozofia.

      jak sie straci na bitwie cala armie i widzi sie ze zaraz leb obetna
      ryczenie "no dobra, przeprasza" to troche jakby za pozno.
    • lux_veritatis Przepraszam, to list Ojca Świętego w końcu 12.04.06, 19:59
      pokazano? Możesz go przytoczyć?
      • lux_veritatis Re: Przepraszam, to list Ojca Świętego w końcu 12.04.06, 20:03
        A poza tym ten list to brednie przeplatane z pomówieniami. W Watykanie Cię
        najwyżej wyśmieją.
        • porannakawa Re: Przepraszam, to list Ojca Świętego w końcu 12.04.06, 20:08
          lux_veritatis napisał:

          > A poza tym ten list to brednie przeplatane z pomówieniami. W Watykanie Cię
          > najwyżej wyśmieją.
          Pomówieniem mianowicie co jest?
          Brednią co jest?
          Jakieś szczegóły?
        • porannakawa Re: Przepraszam, to list Ojca Świętego w końcu 12.04.06, 21:45
          lux_veritatis napisał:

          > A poza tym ten list to brednie przeplatane z pomówieniami. W Watykanie Cię
          > najwyżej wyśmieją.

          No i jak tam?
          Merytorycznie brak argumentów?
          Rzucisz oskarżenie niepoparte niczem i w nogi?
          Potem gdzieś siedzisz w kąciku i milczysz?
          Wiesz przecież, że ta twoja wypowiedź jest zwykłym mąceniem obliczonym na
          odwracanie kota ogonem!
      • porannakawa Re: Przepraszam, to list Ojca Świętego w końcu 12.04.06, 20:23
        lux_veritatis napisał:

        > pokazano? Możesz go przytoczyć?

        List do Ojca Świętego jest powyżej.
        Masz problemy z odczytaniem?
        W czym masz problem?
    • kaczynienko czy w Republice Srodkowoafrykanskiej są stocznie ? 12.04.06, 20:03
      jezeli tam nie ma stoczni to jest to odpowiednie miejsce na tzw. "misje" dla
      malwersanta
      • www.nasznocnik.pl Stocznie to nie bardzo, ale za to jest mnóstwo... 12.04.06, 21:05
        ...ciemnego ludu ;-)
    • kaczynienko Re: List do Ojca Świętego - Dzięki Ci za to Ojcze 12.04.06, 20:59
      www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1310&news_id=100406&scroll_article_id=100406&layout=1
      &page=text&list_position=1
Inne wątki na temat:
Pełna wersja