leszek.sopot
13.04.06, 15:01
Można z pkt. widzenia politycznej prakseologii cenić Jarosława Kaczyńskiego
za próbę podtrzymania rządów PiS w celu wdrożenia, jego zdaniem, w życie
bezcennego dla Polski programu naprawy państwa. Można nawet założyć, że rząd
Leppera i Marcinkiewicza z dodatkiem Pawlaka i Giertycha będzie coś tam
uchwalał, mianował na urzędy, zmieniał, lustrował, prześwietlał, urządzał
pokazowe konferencje itd. Czyli będzie mógł o sobie powiedzieć, że jest
sprawnym rządem. Ale co się stanie z lansowanym przez PiS hasłem "Solidarnej
Polski"?
W odpowiedzi cisną się mi tylko niecenzuralne słowa. "Solidarność" był to
przede wszystkim ruch moralnego sprzeciwu w obronie godności człowieka, w
obronie godności ludzkiej pracy. Był nierozerwalnie związany z etyką. Z
oczywistych względów Lepper w rządzie jest zaprzeczeniem wszelkich
ideałów "Solidarności". Niech by więc Kaczyński sobie tym hasłem od dziś ust
nie wycierał. Niestety, z konferencji prasowej dowiedziałem się, że w
dokumencie o porozumieniu koalicyjnym znalazło się stwierdzenie, że
koalicjanci - czyli Kaczyński z Lepperem - będą budowali solidarną
Rzeczypospolitą... Można mieć w sobie dużą dozę chrześcijańskiej tolerancji i
wyrozumiałości, ale to przerasta moje możliwości. Bo jeżeli pod
ideą "Solidarności" ma się podpisać Lepper z całą zgrają swoich podejrzanych
popleczników, to znaczy, że nie szanuje się idei solidarności, traktuje się
jak szmatę to wycierania gnoju z przydomowego podwórka Leppera. Z idei robi
się się hasełko propagandowe mające usprawiedliwić własną rządzę władzy,
która za nic ma to wszystko co przyświecało członkom "S" 25 lat temu.
Lepper w rządzie oznacza, że warto bych chamem, warto kłamać, warto
oszukiwać, oskarżać, szczuć ludzi na ludzi, pyskować i być prostakiem - to są
wzory postępowania, które Kaczyński pokazuje społeczeństwu jako wzór do
naśladowania. Lepper w rządzie to upadek poczucia przyzwoitości, to przykład
dla społeczeństwa, że nie ważne są przymioty moralne, ale ważny jest cel.
Schowajcie więc ludziska głęboko w szuflady zasady moralne - kierujcie się
tylko interesem i zasadą skuteczności. Z jednej strony uczy was tego Tusk z
Rokitą a z drugiej Kaczyński z Lepperem. Chwalcie swoich idoli jak się wam
podoba dalej. Skutki odczujemy w przyszłości tego wszyscy.
Standarowe hasło POPiS-u o "oczyszczeniu moralnym" sięgnęło dna. Powinno ono
po prawdzie brzmieć: "wyczyszczenie moralne" - tzn. pozbawienie zasad
moralnych życia publicznego. Czego nie wykończył SLD dokona
dzisiejsza "elita" władzy.