homosovieticus
14.04.06, 02:41
Andrzej Gwiazda,
ul. Wejhera 3 C m. 118,
80-346 Gdańsk,
tel. (58) 556 28 26
Lee Edwards, Ph.D,
Chairman The Victims of Communism Memorial Foundation,
1521 Sixteenth St. NW,
Washington, DC 20036
Szanowny Panie,
Jest wielkim dla mnie zaszczytem odznaczenie Medalem Wolności Truman - Reagan
i możliwość reprezentowania tych, którzy 25 lat temu solidarnościowym
strajkiem doprowadzili do powstania wolnego związku zawodowego "Solidarność".
Miliony Polaków zaufały nam i podjęły ryzyko przeciwstawienia się całej
potędze systemu komunistycznego. Na wywalczonym skrawku wolności budowaliśmy
podstawy wolnej i demokratycznej Polski, w której każdy obywatel jest ważny i
potrzebny i każdy może liczyć na solidarność innych.
Dziękujemy prezydentowi J. Carterowi, który jesienią 1980 roku ostrzegł
władze na Kremlu, że Stany Zjednoczone nie zgodzą się na interwencję w
Polsce. Dziś już wiemy, że nasza pokojowa rewolucja mogła się udać Mogliśmy
rozmontować komunistyczny system bez rozlewu krwi, ponieważ "Solidarność",
mimo licznej agentury, skutecznie broniła demokracji i swojej niezależności,
a Kreml liczył się z możliwością utraty władzy w Polsce.
Kres pokojowej rewolucji położył stan wojenny. 13 grudnia 1981 generał
Jaruzelski w obronie władzy PZPR i SB wyprowadził wojsko na ulice. Czołgi
rozbiły bramy strajkujących zakładów pracy, zginęli ludzie, aresztowano
tysiące działaczy "Solidarności". Dziękujemy Amerykanom i prezydentowi
Reaganowi za solidarność w tym czasie. Miliony Polaków w niezwykle trudnych
warunkach podjęły walkę o uwolnienie więźniów politycznych i przywrócenie
możliwości działania "Solidarności". Ci ludzie, którzy pozostali wierni ideom
i zasadom "Solidarności", wierzyli, że ich walka nie pójdzie na marne. Stało
się inaczej, a prawda o najnowszej historii Polski ciągle jest ukrywana przed
społeczeństwem.
Ludzie nie wiedzą, dlaczego za niepodległość musieliśmy zapłacić utratą
majątku wypracowanego przez kilka pokoleń i zniszczeniem gospodarki. Nie
wiedzą, jakim sposobem pierwszym prezydentem niepodległej Polski został
generał Jaruzelski. Nie zorientowali się, że w 1989 roku pod
nazwą "Solidarność" powołano inną organizację, która w żadnym sensie nie była
kontynuacją pierwszej "Solidarności". (Dołączam list do Parlamentu
Europejskiego uzasadniający to twierdzenie:
www.obywatel.org.pl/index.php?menu=23&msgid=1134 ).
Te manipulacje umożliwiły przeprowadzenie transformacji ustroju w Polsce
zgodnie z interesem oligarchów totalitarnego państwa, pod dyktando doradców
międzynarodowych organizacji finansowych, bez pytania narodu o zdanie. Teraz
miliony Polaków bezrobotnych, bezdomnych, pozbawionych pewności jutra, żyje
na marginesie społeczeństwa bez pomocy i nadziei na lepszą przyszłość.
Czy "Solidarność" może święcić swój triumf, chociaż Polska formalnie jest
wolna i demokratyczna?
Pierwsza "Solidarność" przegrała. Druga "Solidarność" zawiodła zaufanie
członków. Nie mogłem temu zapobiec, ale nie mogę stanąć obok Lecha Wałęsy,
który działał w przeciwnym niż ja kierunku. Dołączyłbym do tych, którzy
twierdzą, że pierwsza "Solidarność" była tylko piękną utopią, którą należało
zniszczyć, że nie stanowiła realnej alternatywy dla systemu komunistycznego.
Chcę pozostać wśród tych, którzy zachowali nadzieję na przyszłość, którzy
wierzą, że lepszy świat jest możliwy, tak jak wierzyliśmy 25 lat temu.
Wiem, że nadal wielu ludzi ma do mnie zaufanie, ale nie mam dostępu do
mediów. Nie mógłbym im wytłumaczyć, że przyjęcie Medalu Wolności w imieniu
tych, którzy strajkowali 25 lat temu nie oznacza akceptacji dla
drugiej "Solidarności" i jej polityki. Proszę zrozumieć trudną i
skomplikowaną sytuację, w której postawił mnie bieg historii.
Jestem wdzięczny za zaproszenie, ale nie mogę go przyjąć.
Z poważaniem
Andrzej Gwiazda