Co to jest szczescie?

17.04.06, 01:15
Co to jest szczęście?

Szczęściem jest mieszkać w Państwie Kaczyńskich – Państwie Prawa i
Sprawiedliwości.

Co to jest pech?

Pechem jest mieć to szczęście.
    • mysz_polna5 Re: Co to jest szczescie? 17.04.06, 01:26
      marouder napisał:

      > Co to jest szczęście?
      >
      > Szczęściem jest mieszkać w Państwie Kaczyńskich – Państwie Prawa i
      > Sprawiedliwości.
      >
      > Co to jest pech?
      >
      > Pechem jest mieć to szczęście.



      Pechem jest to, ze ... nie jestes optymista. Ot co!
      • marouder myszy polna, rozumiem, ze sie nie zgadzasz z... 17.04.06, 01:34
        z ta zartobliwa definicja?

        wiec zdefiniujmy szczescie po twojemu:)

        Co to jest szczescie?

        Szczęściem jest Nie mieszkać w Państwie Kaczyńskich – Państwie Prawa i
        Sprawiedliwości.

        Co to jest pech?

        Pechem jest mieć to szczęście.

        Czy nie czujesz, ze tak zdefiniowane szczescie brzmi zalosnie (delikatnie
        mowiac) i nieprawdziwie?:))

        mysz_polna5 napisała:

        > marouder napisał:
        >
        > > Co to jest szczęście?
        > >
        > > Szczęściem jest mieszkać w Państwie Kaczyńskich – Państwie Prawa i
        > > Sprawiedliwości.
        > >
        > > Co to jest pech?
        > >
        > > Pechem jest mieć to szczęście.
        >
        >
        >
        > Pechem jest to, ze ... nie jestes optymista. Ot co!
        • mysz_polna5 Re: myszy polna, rozumiem, ze sie nie zgadzasz z. 17.04.06, 01:41


          Szczescie wcale nie zalezy od tego, gdzie sie mieszka! Nie zalezy tez od
          definicji. Zadnej ... definicji! Ot co!
          • marouder To tylko zartobliwy watek forumowicza, ktory... 17.04.06, 01:49
            ..nie pala miloscia do braci jednojajkowych:)
            Masz racje, ze to, co napisalem wyzej nie ma nic wspolnego z istota
            szczescia...ale co z tego?
            Jenojajkowi sa dosc przyzwoici i posiadaja odpowiednie kwalifikacje by byc
            sprawnymi urzednikami sredniego szczebla, tymczasem rzadza:((
            Mnie to smuci..
            ..no chyba jednak przesadzam;)

            mysz_polna5 napisała:

            >
            >
            > Szczescie wcale nie zalezy od tego, gdzie sie mieszka! Nie zalezy tez od
            > definicji. Zadnej ... definicji! Ot co!
            • mysz_polna5 Re: To tylko zartobliwy watek forumowicza, ktory. 17.04.06, 02:12
              marouder napisał:

              > ..nie pala miloscia do braci jednojajkowych:)

              > Jenojajkowi sa dosc przyzwoici i posiadaja odpowiednie kwalifikacje by byc
              > sprawnymi urzednikami sredniego szczebla, tymczasem rzadza:((
              > Mnie to smuci..
              > ..no chyba jednak przesadzam;)

              Hmm, a moze jestes niedopity? Ot tak sobie, przy okazji zauwaze :)))))))))))))?
              • marouder Mam zasade, ze wlasnie w swieta nie pije:) 17.04.06, 02:15
                Poza tym okresem tez raczej nieczesto.
                Mam bardzo przykre kace:))

                PS. Swiat po trzezwemu calkiem mi sie podoba, wiec nie potrzebuje wyrazow
                wspolczucia:)

                mysz_polna5 napisała:

                > marouder napisał:
                >
                > > ..nie pala miloscia do braci jednojajkowych:)
                >
                > > Jenojajkowi sa dosc przyzwoici i posiadaja odpowiednie kwalifikacje by by
                > c
                > > sprawnymi urzednikami sredniego szczebla, tymczasem rzadza:((
                > > Mnie to smuci..
                > > ..no chyba jednak przesadzam;)
                >
                > Hmm, a moze jestes niedopity? Ot tak sobie, przy okazji zauwaze :)))))))))))))?
    • skun2 Re: Co to jest szczescie? 17.04.06, 02:34
      szczęście w nieszczęściu:
      nikt nie chciał pani Suchockiej, ale ma dzięki temu szansę zostać świętą.
      • marouder Podaje e-mail p.Suchockiej... 17.04.06, 02:38
        dla chcacych ja wesprzec w trudnym dziele sakralizacji wlasnej osoby:)

        e-mail: suchocka@+vat


        skun2 napisał:

        > szczęście w nieszczęściu:
        > nikt nie chciał pani Suchockiej, ale ma dzięki temu szansę zostać świętą.
    • i-love-2-ski Re: Co to jest szczescie? 17.04.06, 02:44
      marouder napisał:

      > Co to jest szczęście?
      >
      > Szczęściem jest mieszkać w Państwie Kaczyńskich – Państwie Prawa i
      > Sprawiedliwości.
      >
      > Co to jest pech?
      >
      > Pechem jest mieć to szczęście.
      >
      >
      hm, a czym bylo mieszkanie w postkomuchowie szczesciem czy nieszczesciem,wot wopros?
      • marouder Gdybys tu mieszkala I love... 17.04.06, 02:50
        ...wiedzialabys, ze wlasnie nie gdzie indziej a w Post Komuchowie mieszkasz.
        Wybor Lecha K. na nowego soltysa niczego nie zmienil.

        i-love-2-ski napisała:

        > marouder napisał:
        >
        > > Co to jest szczęście?
        > >
        > > Szczęściem jest mieszkać w Państwie Kaczyńskich – Państwie Prawa i
        > > Sprawiedliwości.
        > >
        > > Co to jest pech?
        > >
        > > Pechem jest mieć to szczęście.
        > >
        > >
        > hm, a czym bylo mieszkanie w postkomuchowie szczesciem czy nieszczesciem,wot wo
        > pros?
        >
        • i-love-2-ski Re: Gdybys tu mieszkala I love... 17.04.06, 02:51
          marouder napisał:

          > ...wiedzialabys, ze wlasnie nie gdzie indziej a w Post Komuchowie mieszkasz.
          > Wybor Lecha K. na nowego soltysa niczego nie zmienil.
          >
          >hm po kim ty placzesz?
          • marouder Po tych I love, ktorych nigdy nie bylo u steru.. 17.04.06, 02:54
            ..., po rozumnych ludziach rzadzacych podlug zasady: malo ideologii, wiele
            pragmatyzmu:))


            i-love-2-ski napisała:

            > marouder napisał:
            >
            > > ...wiedzialabys, ze wlasnie nie gdzie indziej a w Post Komuchowie mieszka
            > sz.
            > > Wybor Lecha K. na nowego soltysa niczego nie zmienil.
            > >
            > >hm po kim ty placzesz?
            • i-love-2-ski Re: Po tych I love, ktorych nigdy nie bylo u ster 17.04.06, 02:56
              marouder napisał:

              > ..., po rozumnych ludziach rzadzacych podlug zasady: malo ideologii, wiele
              > pragmatyzmu:))
              >
              >
              > to moze przypomnisz mi,ktory krol byl taki,bo pamiec mam nie taka juz dobra po
              tych obfitych kolacyjkach:) ja tam nie moge przypomniec sobie kogos po kim
              mialabym plakac,moze pomozesz :))))
              • marouder Ostatnim byl Kazimierz Jagiellonczyk, zreszta moze 17.04.06, 03:10
                ...jeszcze jego syn Zygmunt Stary.
                Jagiellonowie jednak zmuszeni przywilejami nadanymi szlachcie w roznych okresach
                swoj pragmatyzm musieli mocno ograniczac lawirujac miedzy stronnictwami:
                szlacheckim i magnackim.
                Piastowie, jako ostatni wladcy dziedziczni mieli wladze realna.
                Z nich jej prerogatywy najlepiej wykorzystal moim zdaniem Kazimierz Wielki...
                ...i tu ciekawostka I love, bo wedle tego co czytalem, straz palacowa krola
                stanowili Karaimi, lud pochodzenia tureckiego wyznajacy judaizm:)

                PS. Najbardziej znana kochanka krola Kazimierza byla zydowka Estera.



                i-love-2-ski napisała:

                > marouder napisał:
                >
                > > ..., po rozumnych ludziach rzadzacych podlug zasady: malo ideologii, wiel
                > e
                > > pragmatyzmu:))
                > >
                > >
                > > to moze przypomnisz mi,ktory krol byl taki,bo pamiec mam nie taka juz dob
                > ra po
                > tych obfitych kolacyjkach:) ja tam nie moge przypomniec sobie kogos po kim
                > mialabym plakac,moze pomozesz :))))
                • i-love-2-ski Re: Ostatnim byl Kazimierz Jagiellonczyk, zreszta 17.04.06, 03:14
                  marouder napisał:

                  > ...jeszcze jego syn Zygmunt Stary.
                  > Jagiellonowie jednak zmuszeni przywilejami nadanymi szlachcie w roznych okresac
                  > h
                  > swoj pragmatyzm musieli mocno ograniczac lawirujac miedzy stronnictwami:
                  > szlacheckim i magnackim.
                  > Piastowie, jako ostatni wladcy dziedziczni mieli wladze realna.
                  > Z nich jej prerogatywy najlepiej wykorzystal moim zdaniem Kazimierz Wielki...
                  > ...i tu ciekawostka I love, bo wedle tego co czytalem, straz palacowa krola
                  > stanowili Karaimi, lud pochodzenia tureckiego wyznajacy judaizm:)
                  >
                  > PS. Najbardziej znana kochanka krola Kazimierza byla zydowka Estera.
                  >
                  >
                  >
                  >ja cie o wladce pytam,a ty mnie ich kochankami rzucasz,ale ta esterka zle
                  skonczyla,jak kazda dodatkowa zreszta. no sam widzisz jakie to zamierzchle czasy
                  wiec ty zamiast miec pozytywny stosunek do zmian robisz sie kwasny jak cytryna.
                  mnie tam sie kaczka podoba i tyle,wiem,ze jestem mniejszoscia na tym forum,ale
                  akurat to mnie specjalnie nie martwi:)
                  • marouder kaczka to obciachowiec, byl sprawnym prezesem.. 17.04.06, 03:18
                    ..rzadowej agendy, ale prezydentura to dla jednojajkowych owoc, ktorego ani nie
                    zdolaja przelknac, ani wypluc:)
                    Przekonasz sie.


                    i-love-2-ski napisała:

                    > marouder napisał:
                    >
                    > > ...jeszcze jego syn Zygmunt Stary.
                    > > Jagiellonowie jednak zmuszeni przywilejami nadanymi szlachcie w roznych o
                    > kresac
                    > > h
                    > > swoj pragmatyzm musieli mocno ograniczac lawirujac miedzy stronnictwami:
                    > > szlacheckim i magnackim.
                    > > Piastowie, jako ostatni wladcy dziedziczni mieli wladze realna.
                    > > Z nich jej prerogatywy najlepiej wykorzystal moim zdaniem Kazimierz Wielk
                    > i...
                    > > ...i tu ciekawostka I love, bo wedle tego co czytalem, straz palacowa kro
                    > la
                    > > stanowili Karaimi, lud pochodzenia tureckiego wyznajacy judaizm:)
                    > >
                    > > PS. Najbardziej znana kochanka krola Kazimierza byla zydowka Estera.
                    > >
                    > >
                    > >
                    > >ja cie o wladce pytam,a ty mnie ich kochankami rzucasz,ale ta esterka zle
                    > skonczyla,jak kazda dodatkowa zreszta. no sam widzisz jakie to zamierzchle czas
                    > y
                    > wiec ty zamiast miec pozytywny stosunek do zmian robisz sie kwasny jak cytryna.
                    > mnie tam sie kaczka podoba i tyle,wiem,ze jestem mniejszoscia na tym forum,ale
                    > akurat to mnie specjalnie nie martwi:)
                    • i-love-2-ski Re: kaczka to obciachowiec, byl sprawnym prezesem 17.04.06, 03:27
                      marouder napisał:

                      > ..rzadowej agendy, ale prezydentura to dla jednojajkowych owoc, ktorego ani nie
                      > zdolaja przelknac, ani wypluc:)
                      > Przekonasz sie.
                      >
                      >
                      >na razie przekonalam sie o tym do czego nie nadawal sie poprzedni rzad,tylko
                      nie wiedziec czemu ludzie jak ty nie plakali za grosz nad tym co sie wyprawialo
                      w Polsce przez ostatnie 8 lat. to mnie dziwi,bo w koncu aferom i zlodziejstwom
                      nie bylo konca.
                      • marouder co ty mi imputujesz I love? Zapatrywania... 17.04.06, 03:39
                        lewuchowskie?
                        Kula w plot:)
                        Juz kiedys pisalem na FS, ze mam przekonania liberalne z odcieniem
                        konserwatywnym w niektorych sferach obyczajowych:)
                        Co nie znaczy, ze odpowiada mi poetyka Radyja, lyder partii Samabrona Endriu
                        Lepper, czy spojrzenie w lustereczko, czyli bilokacja kaczki:)

                        PS. Kwachu, Miller..cala ta podsmierdujaca na kilometr pod wiatr ruskim sznytem
                        kompania, to nie moje towarzystwo. Do Tomsona sie zglos, choc jak pamietam i on
                        ich znielubil po wplataniu Polski w iracka awanture.


                        i-love-2-ski napisała:

                        > marouder napisał:
                        >
                        > > ..rzadowej agendy, ale prezydentura to dla jednojajkowych owoc, ktorego a
                        > ni nie
                        > > zdolaja przelknac, ani wypluc:)
                        > > Przekonasz sie.
                        > >
                        > >
                        > >na razie przekonalam sie o tym do czego nie nadawal sie poprzedni rzad,tyl
                        > ko
                        > nie wiedziec czemu ludzie jak ty nie plakali za grosz nad tym co sie wyprawialo
                        > w Polsce przez ostatnie 8 lat. to mnie dziwi,bo w koncu aferom i zlodziejstwom
                        > nie bylo konca.
                        >
                        • i-love-2-ski Re: co ty mi imputujesz I love? Zapatrywania... 17.04.06, 04:24
                          marouder napisał:

                          > lewuchowskie?
                          > Kula w plot:)
                          > Juz kiedys pisalem na FS, ze mam przekonania liberalne z odcieniem
                          > konserwatywnym w niektorych sferach obyczajowych:)
                          > Co nie znaczy, ze odpowiada mi poetyka Radyja, lyder partii Samabrona Endriu
                          > Lepper, czy spojrzenie w lustereczko, czyli bilokacja kaczki:)
                          >
                          > PS. Kwachu, Miller..cala ta podsmierdujaca na kilometr pod wiatr ruskim sznytem
                          > kompania, to nie moje towarzystwo. Do Tomsona sie zglos, choc jak pamietam i on
                          > ich znielubil po wplataniu Polski w iracka awanture.
                          >
                          >
                          >nic ci nie imputuje,ani do nikogo sie zglaszac nie musze. poprostu nie
                          slyszalam abys tak czesto lkal w przeszlosci jak teraz,co jest chyba
                          stwierdzeniem prawdziwym,co jednak nie oznacza,ze lubiales rzad kwacha,poprostu
                          mogl byc ci obojetny,mnie nie stad moja radosc,ze SLD przeszla w cholere.
                          >
    • frank_drebin Co to jest szczescie? Odpowiem filozofia Conana :) 17.04.06, 03:23
      Szczescie to wtedy, gdy najezdzamy wioski naszych nieprzyjaciol, gdy wytniemy
      ich mezczyzn a ich kobiety beda plakac i oczywiscie je zgwalcimy ... Jak
      widzisz definicje szczescia moga byc bardzo rozne ... :)
Pełna wersja