Dzieki Bogu ! wchodzimy do Unii Europejskiej

IP: *.ipt.aol.com 21.12.02, 15:26
Bogu niech będą dzięki: wchodzimy do Unii

Krzysztof Kozłowski


Naprawdę, Bogu niech będą dzięki. Są chwile, kiedy uzasadniona wydać się może
nuta nostalgii za dawnymi czasami, gdy Kościół nie był rozdzielony od
państwa, i kiedy nasi przodkowie znajdowali proste, nie wymagające wielkich
słów i czytelne dla każdego formy dla wyrażenia narodowej satysfakcji.
Pisał Paweł Jasienica, kiedyś redaktor „Tygodnika”: „O szóstej wieczorem
[dnia 3 maja 1791 roku], wezwany zgodnym, chóralnym okrzykiem stu dziesięciu
posłów, olbrzymiej większości arbitrów i całego wojska z podwórza, Stanisław
August zaprzysiągł odczytany już tekst Konstytucji. Zaraz też ruszył do
katedry Św. Jana, by powtórzyć to przed ołtarzem”. Tam odśpiewano
dziękczynne „Te Deum laudamus” – gest pieczętujący, wykonywany w momentach
dziejowych. Dziś, gdy państwo to rzeczywistość świecka, brakuje czasem w tej
naszej demokracji gestów dla wyrażenia takich emocji.
Kiedy więc wiemy już, że od 1 maja 2004 roku możemy przystąpić do Unii
Europejskiej – podziękujmy, również sobie nawzajem. Za to, że wytrzymaliśmy
nerwowo, że wypowiedzieliśmy w sumie nie za wiele głupstw. Że nawet natrętne
roszczenia i lękliwe opory poszczególnych grup społecznych były cennym, w
ostatecznym rozrachunku, elementem wspólnej gry. Że premier Leszek Miller,
późno bo późno, na ostatniej prostej przestał jednak być przede wszystkim
przywódcą partyjnym, a wszedł w rolę reprezentanta całej Polski, odwołując
się nie tylko do ciągłości polityki zagranicznej Trzeciej Rzeczypospolitej po
1989 roku, ale także do solidarności, także tej historycznej, przez duże „S”,
oraz do Papieża.
Tak należy grać, tak należy zawierać u celu rozsądny kompromis. Nie
przejmujmy się, że wielkie, decydujące batalie z natury rzeczy składają się z
mnóstwa na pozór chaotycznych, małych starć, gdzie chodzi o przysłowiową
piędź ziemi, a w naszym przypadku o umiarkowane dodatkowe korzyści,
wynegocjowane w ostatniej chwili w Kopenhadze, które i tak za kilka lat
przestaną mieć znaczenie. Wygraliśmy przecież nie jakieś wielkie pieniądze,
choć i one są ważne, ale naszą przyszłość, w Unii Europejskiej. I szansę dla
tych, którzy przyjdą po nas.
Dokładnie 21 lat temu, 13 grudnia 1981 roku, byliśmy – my, naród polski,
obywatele tego kraju – dosłownie na dnie. 13 lat temu, w wolnej już Polsce,
ruszały zasadnicze przemiany gospodarcze. Prawie cztery lata temu weszliśmy
do NATO. Dziś natomiast przestajemy być jakąś niedookreśloną, wymazywaną z
mapy przez trzy ostatnie stulecia, odciętą przez Teheran i Jałtę od reszty
świata Europą Środkowo-Wschodnią. Razem z sąsiednią Litwą i Słowacją, które
kilka tygodni temu zostały zaproszone także do NATO, razem z sąsiednimi
Czechami oraz z pozostałymi sześcioma dzielnymi krajami stajemy się częścią
historycznej całości.
Przy tak ogromnym przyspieszeniu aż trudno zdać sobie sprawę z tego, co się w
istocie dzieje na naszych oczach. A przecież trzeba będzie nadal trzymać
tempo – i „ostroga” Unii Europejskiej, naszej już Unii, będzie nam w tym
wyścigu wręcz niezbędna.
Na razie jednak piłka jest na naszym polu. To my, wszyscy obywatele
Rzeczypospolitej, mamy za pół roku, w referendum – jak nigdy w naszej
najnowszej historii – zadecydować o kształcie Europy. Nie mówmy, że „za duży
wiatr na naszą wełnę”. Uwierzmy w siebie.


    • Gość: * Re: Dzieki Bogu ! wchodzimy do Unii Europejskiej IP: *.ipt.aol.com 21.12.02, 23:51
      • Gość: Prawdziwy Oszolom Re: Dzieki Bogu ! wchodzimy do Unii Europejskiej IP: ncroes* / *.kabel.telenet.be 21.12.02, 23:56
        Szczerze mowiac to ja nic nie rozumie. Powaznie mowie. Polska zawracala d...
        Europie o przyjecie. Wszystko jest zapiete na ostatni guzik i teraz robicie
        referendum. Nie lepiej bylo najpierw zrobic referendum i dopiero starac sie o
        przyjecie. Co bedzie gdy rydzykowcy wygraja?
        • Gość: Hihi Re: Dzieki Bogu ! wchodzimy do Unii Europejskiej IP: *.ipt.aol.com 22.12.02, 00:05
          Nie ma mowy. Rydzykowcy nie maja zadnych szans na wygranie tego referendum. Oni
          dobrze o tym wiedza, dlatego tak histeryzuja. Polacy nie sa kretynami i zawsze
          ciagneli do Zachodu, a nie do sowietow, do czego LPR ich namawia.
          • Gość: Harry Re: Dzieki Bogu ! wchodzimy do Unii Europejskiej IP: *.chello.pl 22.12.02, 00:11
            Gość portalu: Hihi napisał(a):

            > Nie ma mowy. Rydzykowcy nie maja zadnych szans na wygranie tego referendum.
            Oni
            >
            > dobrze o tym wiedza, dlatego tak histeryzuja. Polacy nie sa kretynami i
            zawsze
            > ciagneli do Zachodu, a nie do sowietow, do czego LPR ich namawia.

            Ale aktualnie podział wygląda tak jak napisał to ten debil "niezlomny.fiutas"
            (czy jakoś tak ... .) - komuchy są za UE, a solidaruchy są przeciw wstąpieniu
            do UE.
            • Gość: Hihi Re: Dzieki Bogu ! wchodzimy do Unii Europejskiej IP: *.ipt.aol.com 22.12.02, 00:17
              Jakie solidaruchy, mowisz chyba tylko o kilku z przywodztwa. Solidaruchy to
              bylo kiedys 12 mln ludzi. Poza tym to co mowi typek o sondazach nie jest
              prawdziwe. Pelno tego jest w internecie. Mozna klikac po sto razy, do znudzenia
              i za kazdym razem bierze.Oni podbudowuja swoje morale takimi zabawkami. Klikaja
              bez przerwy na nie. To co robia jest smieszne i dziecinne.
              • Gość: Harry Re: Dzieki Bogu ! wchodzimy do Unii Europejskiej IP: *.chello.pl 22.12.02, 00:19
                Gość portalu: Hihi napisał(a):

                > Jakie solidaruchy, mowisz chyba tylko o kilku z przywodztwa. Solidaruchy to
                > bylo kiedys 12 mln ludzi. Poza tym to co mowi typek o sondazach nie jest
                > prawdziwe. Pelno tego jest w internecie. Mozna klikac po sto razy, do
                znudzenia
                >
                > i za kazdym razem bierze.Oni podbudowuja swoje morale takimi zabawkami.
                Klikaja
                >
                > bez przerwy na nie. To co robia jest smieszne i dziecinne.
                Ale niestety ten podział w Polsce tak wygląda. Nawet PiS zrzucił maskę i
                opowiedział się przeciw UE. (Pewnie chcą przejąć elektorat
                rydzykomaryjny ... .)
                • Gość: Hihi Re: Dzieki Bogu ! wchodzimy do Unii Europejskiej IP: *.ipt.aol.com 22.12.02, 00:22
                  Ludzie nie sluchaja tego co kaza przywodcy partii. Nawet wsrod LPRakow jest
                  ponoc ponad 20% zwolennikow UE.
    • Gość: mirmat Czas dziekowac Allahowi i zaczac sie uczyc Koranu IP: *.dialup.eol.ca 22.12.02, 00:41
      Krzysztof Kozłowski napisal: Naprawdę, Bogu niech będą dzięki. Są chwile, kiedy
      uzasadniona wydać się może nuta nostalgii za dawnymi czasami, gdy Kościół nie
      był rozdzielony od państwa, i kiedy nasi przodkowie znajdowali proste, nie
      wymagające wielkich słów i czytelne dla każdego formy dla wyrażenia narodowej
      satysfakcji.....
      Kiedy więc wiemy już, że od 1 maja 2004 roku możemy przystąpić do Unii
      Europejskiej – podziękujmy, również sobie nawzajem.
      Mirmat: Skoro mamy do tego bagna wejsc to mozemy zaczac prawidlowo dziekowac.
      Nie "bogu dzieki" ale Allah Akghbar.

      KK: Za to, że wytrzymaliśmy nerwowo, że wypowiedzieliśmy w sumie nie za wiele
      głupstw. Że nawet natrętne roszczenia i lękliwe opory poszczególnych grup
      społecznych były cennym, w ostatecznym rozrachunku, elementem wspólnej gry.
      Mirmat: Dla TKM-owcow to byly gry,dla narodu to byla kwestia istnienia.

      KK: Że premier Leszek Miller, późno bo późno, na ostatniej prostej przestał
      jednak być przede wszystkim przywódcą partyjnym, a wszedł w rolę reprezentanta
      całej Polski, odwołując się nie tylko do ciągłości polityki zagranicznej
      Trzeciej Rzeczypospolitej po 1989 roku, ale także do solidarności, także tej
      historycznej, przez duże „S”, oraz do Papieża.
      Mirmat; To byla profanacja wszsytkich poleglych w walce z komuna.

      KK: Tak należy grać, tak należy zawierać u celu rozsądny kompromis. Nie
      przejmujmy się, że wielkie, decydujące batalie z natury rzeczy składają się z
      mnóstwa na pozór chaotycznych, małych starć, gdzie chodzi o przysłowiową
      piędź ziemi, a w naszym przypadku o umiarkowane dodatkowe korzyści,
      wynegocjowane w ostatniej chwili w Kopenhadze, które i tak za kilka lat
      przestaną mieć znaczenie.
      Mirmat: CO ZA SZCZEROSC !!!! Dziekuje za przyznanie, ze ten cyrk w Kopenhadze
      byl czysta blazenada.

      KK: Wygraliśmy przecież nie jakieś wielkie pieniądze, choć i one są ważne, ale
      naszą przyszłość, w Unii Europejskiej. I szansę dla tych, którzy przyjdą po
      nas.
      Mirmat: TKM-owcy dostali okazje na nastepny skok na kase !!!!!

      KK: Dokładnie 21 lat temu, 13 grudnia 1981 roku, byliśmy – my, naród polski,
      obywatele tego kraju – dosłownie na dnie. 13 lat temu, w wolnej już Polsce,
      ruszały zasadnicze przemiany gospodarcze. Prawie cztery lata temu weszliśmy
      do NATO.
      Mirmat: I to bylo najwieksze osiagniecie III Rzeczypospolitej. Dzis zaczyna sie
      powrot do Zwiazku Socjalistycznych Republik Europejskich.

      KK: Dziś natomiast przestajemy być jakąś niedookreśloną, wymazywaną z
      mapy przez trzy ostatnie stulecia, odciętą przez Teheran i Jałtę od reszty
      świata Europą Środkowo-Wschodnią. Razem z sąsiednią Litwą i Słowacją, które
      kilka tygodni temu zostały zaproszone także do NATO, razem z sąsiednimi
      Czechami oraz z pozostałymi sześcioma dzielnymi krajami stajemy się częścią
      historycznej całości.
      Mirmat: Litwa, Slowacja, Lotwa i Estoniaswituja jednoczesnie zwyciestwo i
      kleske.

      KK: Przy tak ogromnym przyspieszeniu aż trudno zdać sobie sprawę z tego, co się
      w istocie dzieje na naszych oczach.
      Mirmat: Ach ta slotka ignorancja. Przebudzenie bedzie bolesne.

      KK: A przecież trzeba będzie nadal trzymać tempo
      Mirmat: Tak trzymac zanim sie Polacy zorietuja w przekrecie.

      KK:– i „ostroga” Unii Europejskiej, naszej już Unii,
      Mirmat: Wez sobie ta unie i wyp...aj z Polski.

      KK: będzie nam w tym wyścigu wręcz niezbędna. Na razie jednak piłka jest na
      naszym polu. To my, wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, mamy za pół roku, w
      referendum – jak nigdy w naszej najnowszej historii – zadecydować o kształcie
      Europy.
      Mirmat: Europa juz zadecydowala dawno o swojej przyszlosci. Ujemny przyrost
      naturalny dzieki aborcji i masowa imigracja islamskich fanatykow juz zapewnila
      ze w krotce 5- milionow islamistow zyjacych legalnie i rozmnazajacych sie jak
      krolikirazem z drugim tyle zyjacych i rozmnazajacych sie nielegalnie przemieni
      ten kraj w Islamska Republike Francji. Juz obecnie prawodastwo czerpie tam insp
      [iracje z Szaroiatu przesladujac nieprawomyslnych intelektualistow. Inne kraje
      sa na identycznej drodze. My mamy zadecydowac czy nie podzielimy losu
      zachpodnbio-europejskich idiotow.

      KK: Nie mówmy, że „za duży wiatr na naszą wełnę”. Uwierzmy w siebie.
      Mirmat: BRAWO. UWIERZMY W SIEBIE I W TO ZE MOZEMY SIE RZADZIC Z WARSZAWY A NIE
      Z BRUKSELI.






Pełna wersja