sawa.com
19.04.06, 17:39
Ja już pominę, ze komuś kto sięgał po stanowisko szefa ONZ przymierzał sie
też do bycia szefem NATO taka propozycja co tu dużo mówić... ma smak napiwku
na otarcie łez. Kwaśniewski musi też liczyć się z ewentualnością przegrania.
A to go może przywieść do sytuacji nie do pozazdroszczenia.
Przegrana jest całkiem realna persektywą. Warszawie jest potrzebny
inteligentny, pracowity i uczciwy prezydent a nie ktos kto potrafi tylko
reprezentować. I to nie zawswze w sposób udany (świadczy o tym chociazby
incydent z Charkowa).
Osobiście przypuszczam, że Kwasniewski na to nie pójdzie. Chociaż rozumiem
dlaczego jego środowisko go do tego namawia. W ratuszu warszawskim upatruje
poręczny i wygodny mostek kapitański z którego to Olek dowodziłby odradzającą
sie lewicą.
Ciekawe czy Warszawiacy daliby się na to nabrać?
Kto na taką lewicę zawiadywana przez właściciela najdroższego apartamentu w
Polsce i wspaniałej willi we wspaniałym Kazimierzu, osobistego przyjaciela
najbogatszego Polaka p. Kulczyka, dużo ludzi będzie głosować?
I w ogóle czy ugrupowanie z takim liderem to jeszcze lewica?