siedem71
19.04.06, 19:12
Jesteśmy narodem prostym, ciemnym i zabobonnym, niezdolnym do odnalezienia
się w nieco bardziej skomplikowanj sytuacji jaka powstała po uzyskaniu
niepodległość, a demokracja zdaje się dawać pole do popisu jedynie
populistom, a nie społeczeństwu, które mogłoby - gdyby było inne - wykreować
rozsądne elity polityczne.
Smutne, że stać nas na wielkość jedynie w sytuacjach jednoznacznych, czarno-
białych, kiedy są oni i my. Czy musi nas znów ktoś zawłaszczyć, podbić,
podzielić, uciemiężyć, żebyśmy mogli wreszcie ponownie spogladać z dumą na
własną nieugiętość? Czy naprawdę musi raz jeszcze dojść do "uproszczenia"
naszej sytuacji, żebyśmy się w niej mogli połapać... i poczuć lepiej. Bo
jedyne, co potrafimy jako naród, to godnie cierpieć - do wolności nie
dorośniemy nigdy :-(