Prywatyzacja a relatywizm moralny ?Dalej czy stop

21.04.06, 08:00
Czy prywatyzacja w której uczestniczyli pracownicy lub też uczestniczą jest
zgodna z zasadą sprawiedliwości? Czy może jest to forma przekupstwa załóg
wielkich zakładów produkcyjnych . Czy dalsze kroczenie tą drogą preferowania
nielicznych nie demoralizuje i nie relatywizuje nas Polaków

CO O TYM SĄDZICIE?
    • kropek_oxford NIGDY sie nie sprawdza ekonomicznie (zwlaszcza 21.04.06, 08:40
      gdy powstaja zarzady z pracowniczym udzialem). By daleko nie szukac - masz
      brytyjski "Rover", doprowadzony do bankructwa przez naszych "syndykalistow"
      (nb. w UK bylo takich przypadkow wiecej - ten kto nadaje sie do robienia, wcale
      nie musi sie nadac do rzadzenia zakladem). W koncu te ruine kupili od owego
      pracowniczego akcjonariatu Chinczycy. Za - wcale tu nie zartuje - symbolicznego
      JEDNEGO FUNTA + pakiet niby oslonowy, z ktorego - jak dotad - nici:)))
      • reakcjonista1 Re: NIGDY sie nie sprawdza ekonomicznie (zwlaszcz 21.04.06, 09:30
        A moze wlasnie o to chodziło? U nas wiele prywatyzacji wygląda tak jakby jedynym
        celem było obnizenie wartosci prywatyzowanej firmy.
        • kropek_oxford Ja mowie o akcjonariacie pracowniczym:) To dwa 23.04.06, 20:16
          rozne zjawiska - Rover juz byl sprywatyzowany wlasnie jako ow akcjonariat.
    • jhbsk Re: Prywatyzacja a relatywizm moralny ?Dalej czy 21.04.06, 09:06
      Bez wątpienia jest to przekupstwo. Inaczej związki prędzej doprowadziłyby do
      upadku niż zgodziły na prywatyzację. Właścicielami państwowych przedsiębiorstw
      byliśmy (przynajmniej teoretycznie) wszyscy, a nie tylko pracownicy.
      • nonno1 Re: Przekupstwo. oczywiście, ale 23.04.06, 20:14
        lepiej sprywatyzować niż żeby firma gniła jako państwowa.
        Po prostu państwo w gospodarce jest 1) nieefektywne; 2) źródłem patologii -
        vide: obsada PKN ORLEN, PZU .....
        A że niesprawiedliwe?

        Czy ktoś może spodziewać się na tym swiecie prawdziwej sprawiedliwości?

        Niechaj będzie chociaż efektywność.
        • kecawy Re: Przekupstwo. oczywiście, ale 24.04.06, 16:43
          Dyskusja tyczy się nie kwestii prywatyzacji ale przekupstwa stosowanego dla
          prywatyzacji- załoga dostaje 15 % akcji. Dlaczego inni obywatele tego samego
          państwa nie dostają nic?

          • nonno1 Re: Kto ma siłę, ten ma forsę 24.04.06, 21:03
            Czyż to nie oczywiste? Państwo daje 15% akcji pracownikom, żeby przy pomocy ZZ
            nie zablokowali prywatyzacji. To przekupstwo i oczywiście niesprawiedliwe. Ale
            czy ktoś widział sprawiedliwość na tym świecia, a szczególnie w stosunkach
            państwo - obywatele? Górnicy wywalczyli wcześniejsze emerytury, a lekarze i
            pielęgniarki nie mogą dostać podwyżek. To sprawiedliwe? Czy praca lekarzy nie
            jest wielokroć ważniejsza i potrzebniejsza niż praca górników? Górnicy mają siłę
            - przyjadą pod URM z kilofami i nakrętkami i rząd zaraz się przestraszy. A co
            zwojują lekarze? Zostaną oskarzeni o lekcewarzenie chorych i niemoralność i będą
            musieli ustapić.
            • kecawy Re:Lekarze ?? czy to dobry przykład? 27.04.06, 18:36
              A tak między nami .Czy znasz biednych lekarzy w wieku 40-50 lat?? Ja osobiście
              nie znam ale biednych gurników znam w tym wieku

              serdecznie pozdrawiam kecaw
    • mariner4 Istnieje taka teoria 21.04.06, 09:15
      Bez względu na formą prywatyzacji w końcu i tak wszystko znajdzie sie w tych
      samych rękach. To znaczy, ze niezależnie czy rozadasz wszystkim równo, czy
      sprzedasz, czy dopuścisz do przekrętów to w końcowym efekcie majątek znajdzie
      się i tak u tych samych właściceli. Tylko czas dojścia do tego efektu będzie ionny.
      Sztandarowa kiedyś (i podobno dobra) prywatyzacja papierni w Kwidzyniu, gdzie
      pierwszy raz pracownicy dostali akcje, jest tego dowodem. Teraz całość udziałów
      ma koncern amerykanski, który to kupił.
      Prywatyzacja z udziałem pracowników to fikcja. Tak jak to zauważyłes, jest to
      korumpowanie pracowników, aby nie protestowali. Niedawno prywatyzowano jeden z
      Polmosów. Największymi bebeficjentami okazali się działacze związkowi.
      W samym załozeniu akcji pracowniczych jest nieuczciwość, bo dzieli ludzi
      zupełnie przypadkowo, na tych co mieli szczęście kiedyś rozpocząś pracę w dobrze
      prywatyzowanej firmie, czy też nie.
      Moim zdaniem najlepiej jest sprzedać, a pieniądze zainwestować w dające miejsca
      pracy przedsięwzięcia.
      M.
      • kecawy Re: Istnieje taka teoria 22.04.06, 17:53
        Tak ale przy powszehnej prywatyzacji pozostaje choć złudzenie iż dostałem swoją
        część. Tak więc sądzę iż prywatyzacja powszechna choć prowadzi w perspektywie
        do skumulowania majątku i tak i tak w reklach tych którym na tym zależy .Jest
        chyba lepsza

        kecaw
        • mariner4 Re: Istnieje taka teoria 22.04.06, 18:13
          Domaganie się elementarnej sprawiedliwości jest zrozumiałe.
          Ale jak się dobrze zastanowić, to chyba najlepsze wyjście to majątek w rękach
          tych, co tym potrafią zarządzać i dadzą pracę innym.
          Ludzie maja rózne zdolności. Jeden wspaniale maluje, inny jest muzykiem, jeszcze
          inny wspaniałóym konstruktorem. I są ludzie, którzy czego się nie dotkną,
          zamienia się w pieniądze. Ja tylko ubolewam, że takich zdolności nie mam.
          M.
          • kecawy Re: Istnieje taka teoria 23.04.06, 20:06
            Masz racje lecz jest chyba istotne czy korupcja w postaci rozdawnictwa dla
            załogi jest sprawiedliwa.

            kecaw
            • mariner4 Re: Istnieje taka teoria 24.04.06, 17:27
              Moim zdaniem nie.
              M.
    • michal00 Re: Prywatyzacja a relatywizm moralny ?Dalej czy 23.04.06, 20:30
      Naturalnie jest to forma przekupstwa, choc zalegalizowanego przez prawo. Zaloga
      na odczepnego dostaje 15%, a "liberalowie" moga sobie za to "prywatyzowac" do
      woli. O ile dobrze pamietam patent z lapowka dla zalog w polskich warunkach
      wprowadzil Lewandowski (obecnie PO).
    • trevik Re: Prywatyzacja a relatywizm moralny ?Dalej czy 24.04.06, 17:27
      Normalne przekupstwo - pol biedy, jesli dostaja tylko 10-15%, cala bieda, jesli
      dostaja wiekszosc udzialow (w mniejszych firmach czescia dzielili "po
      strarszemu" a reszte wykupywala zaloga za mniej niz rynkowa wartosc). W tym
      ostatnim wypadku zaczyna sie totolotek - w przypadkach, ktore mialy miejsce w
      latach '90 najczesciej zaloga nie byla wogole zorganizowana i bylo mozliwe przez
      manipulacje informacjami, zastraszanie itd. przy braku organizacji akcjonariatu,
      ktory byl rozdrobniony takie skupienie akcji firmy, ze ani zaloga z akcji az tak
      wiele nie miala bezposrednio (sama ziemia zakladu byla wiecej warta niz
      pieniadze wydane na akcje przy takim skupie w jednym z przypadkow, ktore
      poznalem) a w finale wylewano wszystkich z roboty i realizowano zyski przez
      sprzedaz majatku przedsiebiorstwa. Wywaleni pracownicy w starszym wieku
      najczesciej przychodzili do panstwa po zasilki, albo byli nastepna sila cisnaca
      rzad na swiadczenie przedemerytalne, albo dawali w lape i szli na rente.

      Silny rzad nie powinien dawac zadnych pakietow pracowniczych przy prywatyzacji,
      bo to jest ekonomiczna zbrodnia a wzgledem reszty obywateli zwyczajne zlodziejstwo,

      EOT,

      T.
      • kecawy Re: Prywatyzacja a relatywizm moralny ?Dalej czy 24.04.06, 18:32
        Czyli złodziejstwo zalegalizowane poprzez ustawę.
    • krollear Re: Prywatyzacja a relatywizm moralny ?Dalej czy 24.04.06, 21:14
      Nie sądze, aby ktokolwiem z rządących przejmował się moralnością, ba nawet
      zdawał sobie sprawę, iż ta aplikuję się i w gospodarce - ot, płacą haracz
      zwiazkowcom, aby samemu kraść w spokoju...

      lear.blox.pl/html
    • idiotyzmy-kacze A myślisz że po co związkowcy przyjeżdżają 27.04.06, 19:40
      z kilofami, rurami i mutrami do Warszawy ? 15% dla załogi to tylko jeden z wielu przywilejów wywalczonych przez tych bandytów. Po każdej takiej wizycie politycy płacą haracz. Wyjątkiem jest tchórzliwy Marcinkiewicz - wypłacił górnikom 80 miliardów złotych z naszych kieszeni bez najazdu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja