Gość: Kagan
IP: *.bhakleibnitz.asn-graz.ac.at
25.12.02, 02:10
... z wiadomej okazji...
1. Jerzy, z tego co piszesz wynika jasno, ze twoj bog jest sadomasochista
(czerpie satysfakcje z tego, ze jako bog-ojciec torturuje swego syna, i z
tego, ze jako bog-syn jest torturowany). Mozesz wiec nam laskawie wyjasnic,
jak to sie stalo, ze taki zboczeniec, gorszy od markiza de Sade, Hitlera,
Stalina i Pol-Pota razem wzietych, zostal twym idolem i ze uwazasz go za boga?
2. Z jakiej wiec racji ma ktos uwierzyc w twego sadomaochstycznego boga,
ktory czerpie satysfakcje z tego, ze potrafi jednoczesnie byc katem i ofiara?
3. Jerzy, czy nie widzisz, ze strasznie bluznisz, piszac, iz istota wieczna,
wszechpotezna, wszechobecna i wszechwiedzaca jest zainteresowana istotami
skonczonymi w czasoprzestrzeni, i ze na dodatek istota tak potezna jak ten
twoj bog ma satysfakcje z karania istot, ktore z rozmyslem przeciez, i z
wlasnej, nieprzymuszonej woli stworzyla wlasnie takie jakie sa, czyli ulomne,
podatne na zle wplywy?
4. Jerzy, jesli ten twoj idol zwany Jezusem (wlasciwie Jeszu[a] ben Miriam)
jest taki nieskonczenie milosciwy i jednoczesnie wszechpotezny i
wszechwiedzacy, to czemu wciaz toleruje tyle zla, i to w skrajnej fornmie
(np. obozy koncentracyjne i obozy zaglady, wojny, morderstwa, tortury, glod,
bezdomnosc itp. itd.)?
4. I na koniec, powiedz nam Jerzy, skad ty tak naprawde czerpiesz pieniadze
na dom, samochod i podroze do USA, nie wspominajac juz o tzw. ewangelizacji
Cyganow ukrainskich oraz (last but not least) utrzymanie siebie i swej
rodziny?
Kagan