1normalnyczlowiek
24.04.06, 10:38
Posługując się przede wszystkim argumentem "interes publiczny", M.Safjan
zapomniał zdefiniować to pojęcie. Zapomniał powiedzieć jak jest rozumiany i
interpretowany interes publiczny przez Trybunał Konstytucyjny. Czy ochrona
interesu : pojedynczego obywatela, grupy obywateli, mieści się w tym pojęciu.
A jak jest, gdy tym pojedynczym obywatelem jest prawnik. Jak jest gdy taka
grupa obywateli będzie się składała wyłącznie np. z prawników?
M.Safjan twierdzi, że "w naszej młodej demokracji" korporacje są jedynym
gwarantem rzetelności wykonywania zawodu. Nie powiedział jednak nic, czy nie
jest tak że korporacje zawłaszczyły sobie, wbrew Konstytucji, wyłączność na
wszelkie decyzje i oceny wykonywania zawodu. Kiedy tak się stało?
W czysto "forumowych" porówaniach do lekarzy specjalistów M.Safjan zapomniał,
że żaden odpowiedzialny lekarz nie podejmie się operacji w innej specjalności
(nie mówiąc o uprawnieniach) jeśli nie będzie przekonany o nabytej wiedzy i
sprawności na drodze dochodzenia małymi krokami do tych umiejętności. Czy
młody adwokat nie chroniony przez korporację podejmie się sprawy, którą na
pewno przegra? Nie, bo wie że to może byc jego śmierć zawodowa. Dlatego też
będzie się "wprawiał" na łatwiejszych sprawach. Natomiast odpowiedzialność za
uchybienia powinien adwokat ponosić szczególnie dużą, bo jak powiedział
M.Safjan "świadczenie usług prawnych nie jest zwykłą usługą". Czy to ma jakieś
odzwierciedlenie w zapisach kk w postaci surowszych kar? Jakoś tego nie
widać. Na ten temat TK milczy.
TK milczy kiedy mu to odpowiada i krzyczy też gdy mu to pasuje.