pawka.morozow
24.04.06, 22:55
I co się okazało?
Że inflacja najmniejsza od lat, że podatki ściągane są sprawnie jak nigdy.
Już z ekranów zeszło pokazywanie-dokazywanie jak to nieuki z nowej władzy
rozpieprzają Polskę. Balcerowicz zamknął usta i położył uszy po sobie, po
zwycięstwie rządu Marcinkiewicza w batalii z Unicredito.
A Kazimierz Marcinkiewicz stał się najpopularniejszym politykiem roku.
Ja wiem,że brak ściągnalności pewnego quasi podatku ,tzw. ukrytego w którym
to brylowała pewna niedawno ściągnięta ze stołków ( nie wszędzie jeszcze )
partia spowodował że biznes oddycha w Polsce trochę lżej.
Weźmy np. takich braci Gałkiewiczów, czy Pęczaków i Dochnalów....